Pierwszoligowe koszykarki Kadusa Bydgoszcz w nowym sezonie mają walczyć o występ w play off. Prezes Waldemar Kotecki i trener Czesław Woźniak zrobili więc wszystko, aby solidnie wzmocnić zespół.
- Naszym największym problemem w debiutanckim sezonie I ligi był brak ławki wartościowych zmienniczek. W tym sezonie to się zmieni. W kadrze zespołu będzie 14 zawodniczek, z tego 10 powinno bić się o pierwszą piątkę - wyjaśnia trener bydgoszczanek Czesław Woźniak .
Zostało sześć
Z poprzedniego składu zostały najlepsze: Justyna Kostencka, Justyna Nieznalska, Katarzyna Żołądkiewicz, Katarzyna Jaworska, Agnieszka Sobczak i Martyna Myśków. Zespół opuściły natomiast: Karolina Szlachta (zbyt wysokie żądania finansowe), Małgorzata Stawicka (kłopoty zdrowotne) oraz Lucyna Lis i Marta Kuczyńska (brak perspektyw rozwoju).
Jeszcze miesiąc temu trener Woźniak mówił, że Kadus pozyska pięć nowych zawodniczek. Ostatecznie stanęło na czterech. Niestety, Ewelina Skardzińska, 19-letnia centerka mierząca 186 cm wzrostu, grająca ostatnio we Włókniarzu Białystok zdecydowała się wyjechać do USA, gdzie będzie się uczyć i grać w koszykówkę. - Jesteśmy z nią jednak umówieni, że jeśli zmieni plany albo wróci do Polski szybciej niż planowała, to ma u nas miejsce - tłumaczy Woźniak.
Kadus wzmocnił się więc 4 zawodniczkami: Małgorzatą Pawlun (21, 189), Sylwią Żbikowską (20, 174), Pauliną Misiek (18, 182) i Aleksandrą Łuczak (19, 170).
Białystok, Warszawa, Ostrów
Pawlun jest centerką, przyszła z Włókniarza, w którym grała niewiele, dochodząc do formy po przebytej wcześniej kontuzji. W dwóch poprzednich sezonach występowała w Filarze Sosnowiec. W 2002/03 grając po 23 minuty notowała 7,3 pkt, 4,7 zb i 1,3 prz, a sezon później (gdy miała kontuzję) po 8 minut z dorobkiem 2,5 pkt i 1,8 zb. Po pierwszym dobrym sezonie interesowały się nią nawet ekstraklasowe Polfa Pabianice i Wisła Kraków.
Żbikowska gra na pozycjach 1-2, uczyła się i występowała w SMS Łomianki. W poprzednim sezonie grała niewiele, w sumie 18 minut w 12 meczach, zdobywając... 3 pkt i zbierając 4 piłki. Potem trafiła do AZS Warszawa, pokazując swój duży talent. W meczu w Bydgoszczy np., przegranym przez AZS 60:68, zdobyła aż 19 pkt, trafiając z każdej pozycji, prezentując imponującą dynamikę.
Misiek jest skrzydłową, wychowanką Kasprowiczanki Ostrów, mistrzynią Polski juniorek. W minionym sezonie grała w Ostrovii (ekstraklasa), ale w sumie w 9 meczach notowała po 8 minut ze średnimi 1,4 pkt i 1,6 zb. Ostrovia spadła zresztą z ligi. Paulina jest też w szerokiej reprezentacji Polski juniorek.
Łuczak to rozgrywająca, również wychowanka Kasprowiczanki (była kapitanem mistrzowskiej drużyny), która trafiła do Ostrovii. W niej zagrała zaledwie 8 minut w dwóch meczach.
Potrzebują grania
- To młode dziewczyny, które potrzebują więcej grania, aby zademonstrować pełnię swych możliwości. Chodziło nam przede wszystkim o to, aby skład był młody, szybki i wysoki. Te nowe twarze w połączeniu z naszymi dziewczynami gwarantują ciekawą mieszankę - zapewnia szkoleniowiec.
Do składu dołączą także cztery juniorki z rocznika 1987 z bydgoskiego MKS 67 od trenera Krzysztofa Kuzimskiego . Trener Woźniak liczy, że największy pożytek będzie z Aleksandry Kaja , skrzydłowej.
Zespół Kadusa rozpocznie przygotowania do nowego sezonu 1 sierpnia . Wyjedzie na dwa zgrupowania: w góry i nad morze. We wrześniu rozegra natomiast serię sparingów. Liga rozpocznie się w październiku. Niestety, według projektu PZKosz., który zakłada podział na 4 grupy regionalne. W naszej (kujawsko-pomorskie i pomorskie) zgłosiło się 7 drużyn. Do kwestii rozgrywek wrócimy.
www.pomorska.pl
Młodsze i wyższe :P
Moderator: Moderatorzy
Re: Młodsze i wyższe :P
I bardzo dobrze niech wzmacnia trener zespół...A czy skutkiem beda zwyciestwa to zobaczymy...PozdroIntarex pisze:Pierwszoligowe koszykarki Kadusa Bydgoszcz w nowym sezonie mają walczyć o występ w play off. Prezes Waldemar Kotecki i trener Czesław Woźniak zrobili więc wszystko, aby solidnie wzmocnić zespół.
- Naszym największym problemem w debiutanckim sezonie I ligi był brak ławki wartościowych zmienniczek. W tym sezonie to się zmieni. W kadrze zespołu będzie 14 zawodniczek, z tego 10 powinno bić się o pierwszą piątkę - wyjaśnia trener bydgoszczanek Czesław Woźniak .
Zostało sześć
Z poprzedniego składu zostały najlepsze: Justyna Kostencka, Justyna Nieznalska, Katarzyna Żołądkiewicz, Katarzyna Jaworska, Agnieszka Sobczak i Martyna Myśków. Zespół opuściły natomiast: Karolina Szlachta (zbyt wysokie żądania finansowe), Małgorzata Stawicka (kłopoty zdrowotne) oraz Lucyna Lis i Marta Kuczyńska (brak perspektyw rozwoju).
Jeszcze miesiąc temu trener Woźniak mówił, że Kadus pozyska pięć nowych zawodniczek. Ostatecznie stanęło na czterech. Niestety, Ewelina Skardzińska, 19-letnia centerka mierząca 186 cm wzrostu, grająca ostatnio we Włókniarzu Białystok zdecydowała się wyjechać do USA, gdzie będzie się uczyć i grać w koszykówkę. - Jesteśmy z nią jednak umówieni, że jeśli zmieni plany albo wróci do Polski szybciej niż planowała, to ma u nas miejsce - tłumaczy Woźniak.
Kadus wzmocnił się więc 4 zawodniczkami: Małgorzatą Pawlun (21, 189), Sylwią Żbikowską (20, 174), Pauliną Misiek (18, 182) i Aleksandrą Łuczak (19, 170).
Białystok, Warszawa, Ostrów
Pawlun jest centerką, przyszła z Włókniarza, w którym grała niewiele, dochodząc do formy po przebytej wcześniej kontuzji. W dwóch poprzednich sezonach występowała w Filarze Sosnowiec. W 2002/03 grając po 23 minuty notowała 7,3 pkt, 4,7 zb i 1,3 prz, a sezon później (gdy miała kontuzję) po 8 minut z dorobkiem 2,5 pkt i 1,8 zb. Po pierwszym dobrym sezonie interesowały się nią nawet ekstraklasowe Polfa Pabianice i Wisła Kraków.
Żbikowska gra na pozycjach 1-2, uczyła się i występowała w SMS Łomianki. W poprzednim sezonie grała niewiele, w sumie 18 minut w 12 meczach, zdobywając... 3 pkt i zbierając 4 piłki. Potem trafiła do AZS Warszawa, pokazując swój duży talent. W meczu w Bydgoszczy np., przegranym przez AZS 60:68, zdobyła aż 19 pkt, trafiając z każdej pozycji, prezentując imponującą dynamikę.
Misiek jest skrzydłową, wychowanką Kasprowiczanki Ostrów, mistrzynią Polski juniorek. W minionym sezonie grała w Ostrovii (ekstraklasa), ale w sumie w 9 meczach notowała po 8 minut ze średnimi 1,4 pkt i 1,6 zb. Ostrovia spadła zresztą z ligi. Paulina jest też w szerokiej reprezentacji Polski juniorek.
Łuczak to rozgrywająca, również wychowanka Kasprowiczanki (była kapitanem mistrzowskiej drużyny), która trafiła do Ostrovii. W niej zagrała zaledwie 8 minut w dwóch meczach.
Potrzebują grania
- To młode dziewczyny, które potrzebują więcej grania, aby zademonstrować pełnię swych możliwości. Chodziło nam przede wszystkim o to, aby skład był młody, szybki i wysoki. Te nowe twarze w połączeniu z naszymi dziewczynami gwarantują ciekawą mieszankę - zapewnia szkoleniowiec.
Do składu dołączą także cztery juniorki z rocznika 1987 z bydgoskiego MKS 67 od trenera Krzysztofa Kuzimskiego . Trener Woźniak liczy, że największy pożytek będzie z Aleksandry Kaja , skrzydłowej.
Zespół Kadusa rozpocznie przygotowania do nowego sezonu 1 sierpnia . Wyjedzie na dwa zgrupowania: w góry i nad morze. We wrześniu rozegra natomiast serię sparingów. Liga rozpocznie się w październiku. Niestety, według projektu PZKosz., który zakłada podział na 4 grupy regionalne. W naszej (kujawsko-pomorskie i pomorskie) zgłosiło się 7 drużyn. Do kwestii rozgrywek wrócimy.
www.pomorska.pl
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
