W Warnie o wszystko

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

W Warnie o wszystko

Postautor: Viallos » 20 września 2004, 22:10

Dwa minimalne zwycięstwa z Finlandią oraz Serbią i Czarnogórą zadecydowały o tym, że polskie koszykarki zaczęły się liczyć w walce o awans do finałów mistrzostw Europy. Z pierwszego miejsca w grupie D pewnie wyjdą Serbki, jednak z drugiej pozycji również można awansować. We wrześniowych kwalifikacjach awans do ME wywalczą zwycięzcy czterech grup oraz dwa zespoły z drugich miejsc z najlepszym bilansem zwycięstw i koszy. Ochotę na to ma zarówno zespół Arkadiusza Konieckiego, jak i Bułgaria, nasz jutrzejszy rywal. Biało-czerwone zagrają z nimi o 19.30 w Warnie.

- Tak to się poukładało, że to spotkanie jest kluczowym meczem w całych eliminacjach. Szkoda tylko, że gramy na wyjeździe. No i żal porażki z Bułgarkami w pierwszym meczu (55:56 - przyp.aut.). Gdybyśmy wtedy wygrali, teraz pewnie bylibyśmy niemal pewni awansu - wyłuszcza selekcjoner kadry. Żal jest wielki, bo u siebie z Bułgarkami przegraliśmy przez głupotę. Tylko dlatego, że w ostatniej sekundzie meczu Albena Branzowa dobiła niecelny rzut wolny wykonywany przez swą koleżankę z reprezentacji. - To logiczne, że wyciągamy wnioski po porażkach. Wierzę, taki dramat się już nie powtórzy - dodaje Arkadiusz Koniecki.

Drużyna wyruszyła do Bułgarii w najsilniejszym składzie. Nasze środowe rywalki już zaczęły przedmeczowe gierki. Na kilkanaście godzin przed odlotem naszej reprezentacji z Warszawy do Sofii okazało się, że gospodarze nie są w stanie zapewnić ekipie z Polski przelotu z Sofii do Warny, gdzie zostanie rozegrany mecz. Dodali, że mogą naszym koszykarkom podstawić autokar. Sofię i Warnę dzieli około 500 kilometrów.

- Pewnie będziemy jechali całą noc. Stracimy szansę przeprowadzenia pełnowymiarowego treningu przed meczem, który przysługuje każdej przyjezdnej drużynie. Zaliczmy tylko 45-minutowe zajęcia rzutowe w dniu spotkania - mówi Koniecki. Dodajmy, że i z tym może być problem, bo tego samego dnia w warneńskiej hali w eliminacyjnym meczu mistrzostw Europy zagrają koszykarze Bułgarii i Izraela. Selekcjoner nie chce zdradzić taktyki na mecz z Bułgarkami, ale możemy się domyślać jak zagra nasza reprezentacja. Będzie to z grubsza powielenie taktycznych schematów wypróbowanych w Lotosie Gdynia. - Czemu miałbym zmieniać coś, co było skuteczne? Ściśle współpracuje ze mną trener Krzysztof Koziorowicz. Dzięki temu Agnieszka Bibrzycka, która później dołączyła do reprezentacji, nie miała żadnych kłopotów z taktyką - ocenia selekcjoner.

"Biba" jest naszym największym atutem nie tylko w tym meczu. To absolutna liderka zespołu. Skrzydłowa Lotosu stanęła na wysokości zadania, otwierając wynik w meczu z Serbkami oraz zdobywając pięć punków pod rząd od stanu 54:53 w ostatnich sekundach tego pojedynku. - Najważniejsze, że wygrałyśmy. Miałyśmy nóż na gardle, ale udało się. W Warnie spodziewam się ciężkiej walki, jednak jestem optymistką. Gramy coraz lepiej. Nie odczuwam też presji, że to ja muszę zdobywać punkty w najważniejszych momentach meczu - twierdzi 22-letnia koszykarka.

Pod nieobecność Małgorzaty Dydek Koniecki ma duży problem pod koszem. Młode Ewelina Kobryn i Agnieszka Pałka grają bardzo nierówno. "Koniu" znalazł na to sposób. Poprosił o pomoc Jerzego Bińkowskiego, przed laty znakomitego centra Śląska Wrocław. - Bułgaria jest bardzo silna. Jestem jednak dobrej myśli, zespół wykonał dużą pracę i mam nadzieję, że wywalczymy awans do finałów mistrzostw Europy - zauważył "Baca".

1. Serbia 4 7 300-247
2. POLSKA 4 6 234-249
3. Bułgaria 4 6 257-290
4. Finlandia 4 5 287-292

Kryst, Głos Wybrzeża

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 22 września 2004, 19:48

Polskie koszykarki czeka trudne zadanie w Bułgarii

Polskie koszykarki wierzą, że w środę uda im się zrewanżować Bułgarii za porażkę w drugim meczu kwalifikacji do mistrzostw Europy 2005. Spotkanie piątej, przedostatniej kolejki meczów Bułgaria - Polska rozpocznie się w Warnie o godzinie 18.30.

W Jaworznie Polska uległa Bułgarii 55:56. Tylko zwycięstwo nad Bułgarkami przedłuża szanse polskiego zespołu na wywalczenie awansu we wrześniowych kwalifikacjach do finałów ME.

Trener reprezentacji Polski Arkadiusz Koniecki ma nadzieję, że długa i męcząca podróż z Warszawy do Warny nie będzie miała wpływu na formę Polek w środowy wieczór.

Polski zespół odleciał z Warszawy do Sofii o godzinie 11 rano, a na miejscu do Warny - jeśli wszystko ułoży się zgodnie z planem - dotrze... około drugiej w nocy. Polki trasę z Sofii do Warny (około 500 km) pokonają autokarem, bo w samolocie bułgarskich linii lotniczych z Sofii do Warny nie można było zarezerwować wystarczającej liczby miejsc dla polskiej ekipy.

"Musimy wygrać z Bułgarkami. Nie mamy innego wyjścia - powiedziała Anna Wielebnowska jedna z wyróżniających się koszykarek w wygranym meczu z Serbią i Czarnogórą. - Gramy lepiej z meczu na mecz i mam nadzieję, że nie zafundujemy sobie tak nerwowej końcówki jak w spotkaniu z Serbią. Po tym zwycięstwie czujemy się mocniejsze".

Bułgarki w ostatnim spotkaniu uległy na wyjeździe Finlandii 67:81 i zajmują trzecie miejsce w tabeli grupy D, mając ten sam bilans zwycięstw co reprezentacja Polski. W meczu z Finlandią najwięcej punktów dla Bułgarii zdobyła Diana Najdenowa - 11. W pierwszym spotkaniu w Jaworznie najwięcej punktów uzyskała Elena Jołowska - 13, ale decydujące o zwycięstwie Bułgarek punkty w ostatnich sekundach meczu zdobyła doświadczona Albena Branzowa.

PAP


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości