TOUR DE FRANCE 2005
Moderator: Moderatorzy
Mytek pisze:uwaga, uwaga!!, kolejne pytanie![]()
pyt. nr 7: Na pięć lat począwszy roku 1906 włączona do TdF pewnien region, wydłużając w ten sposob dlugosc wyscigu. Taki stan rzeczy utrzymal sie jednak jak juz wspomialem tylko przez pięć lat, poniewaz władze pewnego kraju nie wyraziły dalszej zgody na przejazd TdF przez ten region. Co to za region, dlaczego zostal wyłączony z TdF i przez władze jakiego państwa zostało to uczynione?
Jako podpowiedz dodam ze w XIX wieku Francja toczyla wojne z tym państwem o ten właśnie region.
Poprawna odpowiedz na moje pytanie powinna zawierac wszystkie trzy członyCZEKAM
![]()
Alzacja i Lotaryngia
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Hiszpan Oscar Sio Pereiro z grupy Phonak Hearing Systems został triumfatorem 16. etapu Tour de France z Mourenx do Pau (180,5 km). Okazał się najszybszy z "czwórki", która na metę dotarła ponad 3 minuty przed liderem, Lance'm Armstrongiem.
Amerykanin pozostał liderem i - mimo, iż nie wygrał jeszcze etapu w tegorocznym wyścigu - pewnie zmierza po siódmy triumf w "Wielkiej Pętli". Dziś kolarze pożegnali Pireneje i wydaje się, że sprawa końcowego zwycięstwa jest już przesądzona.
Armstrong musiał odpierać kilka ataków Niemca Jana Ullricha, z którymi łatwo i spokojnie sobie poradził. Amerykanin opuścił Pireneje z nienaruszoną przewagą 2 minut i 46 sekund nad drugim w klasyfikacji Włochem Ivanem Basso.
"Ten wyścig to jest coś specjalnego. Muszę nacieszyć się każdym momentem aż do mety w Paryżu" - powiedział Armstrong, który jedzie po siódme z rzędu zwycięstwo w Tour de France, a po tym wyścigu zakończy karierę.
Pereiro powetował sobie niedzielne niepowodzenie w Saint-Lary- Soulan, gdy na mecie królewskiego etapu przegrał z Amerykaninem George'em Hincapie'm.
Czteroosobowa czołówka uformowała się na zjeździe z ostatniej wielkiej góry w tegorocznym Tour de France - Aubisque. Na jej szczycie, 72 km przed metą, prowadził samotnie Evans, który wcześniej przez wiele kilometrów uczestniczył w 11-osobowej ucieczce. Podczas zjazdu dołączyli do niego Pereiro, Xabier Zandio i Eddy Mazzoleni. Dwaj Hiszpanie, Włoch i Australijczyk dojechali razem do mety. Na finiszu najszybszy okazał się Pereiro.
Mieszane uczucia w Pau miał Evans, były specjalista od kolarstwa górskiego. Najwięcej pracował w ucieczce, finisz mu nie wyszedł, ale za to w klasyfikacji generalnej awansował do pierwszej dziesiątki - na siódme miejsce.
Na przełęczy Marie-Blanque, około 115 km przed metą, doszło do przykrego incydentu. Jeden z kibiców stojący tuż przy szosie wyciągnął rękę i uderzył w twarz Andrieja Kaszeczkina. Kolarz z Kazachstanu, który w tym momencie znajdował się przed główną grupą, musiał podjechać do lekarza wyścigu, jadącego za peletonem, bowiem krwawił z nosa. Po zakończeniu etapu sam zawodnik przyznał, że prawdopodobnie cios był przypadkowy i zaapelował do widzów o zachowanie ostrożności.
Armstrongowi udało się uniknąć podobnych incydentów, choć rok temu przydrożny chuligan opluł go.
16. etap: Mourenx - Pau - 180,5 km
1. Oscar Perreiro Sio Hiszpania PHO 4h 38' 40"
2. Xabier Zandio Hiszpania IBA + 0'00"
3. Eddy Mazzoleni Włochy LAM + 0'00"
4. Cadel Evans Australia DVL + 0'00"
5. Phillipe Gilbert Belgia FDJ + 2'25"
6. Anthony Geslin Francja BTL + 2'25"
7. Joerg Ludewig Niemcy DOM + 2'25"
8. Juan Antonio Flecha Hiszpania FAS + 2'25"
9. Ludovic Turpin Francja A2R + 2'25"
10. Cedric Vasseur Francja COF + 2'25"
Klasyfikacja generalna po 16. etapie:
1. Lance Armstrong USA DSC 66h 52' 03"
2. Ivan Basso Włochy CSC + 2'46"
3. Michael Rasmussen Dania RAB + 3'09"
4. Jan Ullrich Niemcy TMO + 5'58"
5. Francisco Mancebo Hiszpania IBA + 6'31"
6. Levi Leipheimer USA GST + 7'35"
7. Cadel Evans Australia DVL + 9'29"
8. Floyd Landis USA PHO + 9'33"
9. Aleksander Winokurow Kazachstan TMO + 9'38"
10. Christophe Moreau Francja CA + 11'47"
11. Andreas Kloeden Niemcy TMO + 12'01"
12. Eddy Mazzoleni Włochy LAM + 14'24"
13. Jarosław Popowicz Ukraina DSC + 14'27"
14. Haimar Zubeldia Hiszpania EUS + 15'26"
15. Oscar Pereiro Sio Hiszpania PHO + 15'40"
16. Joerg Jaksche Niemcy LSW + 18'16"
17. Bobby Julich USA CSC + 19'03"
18. George Hincapie USA DSC + 19'35"
19. Andriej Kaszeczkin Kazachstan C.A + 20'35"
20. Leonardo Piepoli Włochy SDV + 25'48"
Amerykanin pozostał liderem i - mimo, iż nie wygrał jeszcze etapu w tegorocznym wyścigu - pewnie zmierza po siódmy triumf w "Wielkiej Pętli". Dziś kolarze pożegnali Pireneje i wydaje się, że sprawa końcowego zwycięstwa jest już przesądzona.
Armstrong musiał odpierać kilka ataków Niemca Jana Ullricha, z którymi łatwo i spokojnie sobie poradził. Amerykanin opuścił Pireneje z nienaruszoną przewagą 2 minut i 46 sekund nad drugim w klasyfikacji Włochem Ivanem Basso.
"Ten wyścig to jest coś specjalnego. Muszę nacieszyć się każdym momentem aż do mety w Paryżu" - powiedział Armstrong, który jedzie po siódme z rzędu zwycięstwo w Tour de France, a po tym wyścigu zakończy karierę.
Pereiro powetował sobie niedzielne niepowodzenie w Saint-Lary- Soulan, gdy na mecie królewskiego etapu przegrał z Amerykaninem George'em Hincapie'm.
Czteroosobowa czołówka uformowała się na zjeździe z ostatniej wielkiej góry w tegorocznym Tour de France - Aubisque. Na jej szczycie, 72 km przed metą, prowadził samotnie Evans, który wcześniej przez wiele kilometrów uczestniczył w 11-osobowej ucieczce. Podczas zjazdu dołączyli do niego Pereiro, Xabier Zandio i Eddy Mazzoleni. Dwaj Hiszpanie, Włoch i Australijczyk dojechali razem do mety. Na finiszu najszybszy okazał się Pereiro.
Mieszane uczucia w Pau miał Evans, były specjalista od kolarstwa górskiego. Najwięcej pracował w ucieczce, finisz mu nie wyszedł, ale za to w klasyfikacji generalnej awansował do pierwszej dziesiątki - na siódme miejsce.
Na przełęczy Marie-Blanque, około 115 km przed metą, doszło do przykrego incydentu. Jeden z kibiców stojący tuż przy szosie wyciągnął rękę i uderzył w twarz Andrieja Kaszeczkina. Kolarz z Kazachstanu, który w tym momencie znajdował się przed główną grupą, musiał podjechać do lekarza wyścigu, jadącego za peletonem, bowiem krwawił z nosa. Po zakończeniu etapu sam zawodnik przyznał, że prawdopodobnie cios był przypadkowy i zaapelował do widzów o zachowanie ostrożności.
Armstrongowi udało się uniknąć podobnych incydentów, choć rok temu przydrożny chuligan opluł go.
16. etap: Mourenx - Pau - 180,5 km
1. Oscar Perreiro Sio Hiszpania PHO 4h 38' 40"
2. Xabier Zandio Hiszpania IBA + 0'00"
3. Eddy Mazzoleni Włochy LAM + 0'00"
4. Cadel Evans Australia DVL + 0'00"
5. Phillipe Gilbert Belgia FDJ + 2'25"
6. Anthony Geslin Francja BTL + 2'25"
7. Joerg Ludewig Niemcy DOM + 2'25"
8. Juan Antonio Flecha Hiszpania FAS + 2'25"
9. Ludovic Turpin Francja A2R + 2'25"
10. Cedric Vasseur Francja COF + 2'25"
Klasyfikacja generalna po 16. etapie:
1. Lance Armstrong USA DSC 66h 52' 03"
2. Ivan Basso Włochy CSC + 2'46"
3. Michael Rasmussen Dania RAB + 3'09"
4. Jan Ullrich Niemcy TMO + 5'58"
5. Francisco Mancebo Hiszpania IBA + 6'31"
6. Levi Leipheimer USA GST + 7'35"
7. Cadel Evans Australia DVL + 9'29"
8. Floyd Landis USA PHO + 9'33"
9. Aleksander Winokurow Kazachstan TMO + 9'38"
10. Christophe Moreau Francja CA + 11'47"
11. Andreas Kloeden Niemcy TMO + 12'01"
12. Eddy Mazzoleni Włochy LAM + 14'24"
13. Jarosław Popowicz Ukraina DSC + 14'27"
14. Haimar Zubeldia Hiszpania EUS + 15'26"
15. Oscar Pereiro Sio Hiszpania PHO + 15'40"
16. Joerg Jaksche Niemcy LSW + 18'16"
17. Bobby Julich USA CSC + 19'03"
18. George Hincapie USA DSC + 19'35"
19. Andriej Kaszeczkin Kazachstan C.A + 20'35"
20. Leonardo Piepoli Włochy SDV + 25'48"
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
BÓJKA NA TRASIE TOURU
Kazachski kolarz Andriej Kaszeczkin został uderzony w twarz przez jednego z widzów podczas wtorkowego etapu Tour de France. Incydent miał miejsce, gdy kolarze wspinali się na wzniesienie Marie Blanque (1035 m), na trasie 16. etapu z Mourenx do Pau.
"Dostał uderzenie w twarz. Był zdumiony... To niewiarygodne" - ocenił incydent dyrektor grupy Credit Agricole, w której jeździ Kaszeczkin, Roger Legeay.
Kazach właśnie rozpoczynał atak, razem ze swym rodakiem Aleksandrem Winokurowem, Amerykaninem Levim Leipheimerem i jechał po lewej stronie szosy, gdy widz go uderzył. Z nosa kolarza pociekła krew. Zawrócił on do miejsca, w którym stał kibic, mając niedwuznaczny zamiar wzięcia odwetu, ale w końcu poniechał tego i poczekał na pomoc z wozu technicznego.
Mimo obecności tysięcy kibiców po obu stronach szosy, takie incydenty podczas wyścigów kolarskich należą do rzadkości.
W 1975 r. pięciokrotny zwycięzca Touru, Belg Eddy Merckx został uderzony w brzuch przez francuskiego kibica. Trzy lata temu, podczas Giro d'Italia, włoski kolarz Wladimir Belli zatrzymał się i wymienił ciosy z widzem, który go obraził. Fan okazał się kuzynem włoskiego kolarza Gilberto Simoniego. Belliego wykluczono z wyścigu.
Kazachski kolarz Andriej Kaszeczkin został uderzony w twarz przez jednego z widzów podczas wtorkowego etapu Tour de France. Incydent miał miejsce, gdy kolarze wspinali się na wzniesienie Marie Blanque (1035 m), na trasie 16. etapu z Mourenx do Pau.
"Dostał uderzenie w twarz. Był zdumiony... To niewiarygodne" - ocenił incydent dyrektor grupy Credit Agricole, w której jeździ Kaszeczkin, Roger Legeay.
Kazach właśnie rozpoczynał atak, razem ze swym rodakiem Aleksandrem Winokurowem, Amerykaninem Levim Leipheimerem i jechał po lewej stronie szosy, gdy widz go uderzył. Z nosa kolarza pociekła krew. Zawrócił on do miejsca, w którym stał kibic, mając niedwuznaczny zamiar wzięcia odwetu, ale w końcu poniechał tego i poczekał na pomoc z wozu technicznego.
Mimo obecności tysięcy kibiców po obu stronach szosy, takie incydenty podczas wyścigów kolarskich należą do rzadkości.
W 1975 r. pięciokrotny zwycięzca Touru, Belg Eddy Merckx został uderzony w brzuch przez francuskiego kibica. Trzy lata temu, podczas Giro d'Italia, włoski kolarz Wladimir Belli zatrzymał się i wymienił ciosy z widzem, który go obraził. Fan okazał się kuzynem włoskiego kolarza Gilberto Simoniego. Belliego wykluczono z wyścigu.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:Mytek pisze:uwaga, uwaga!!, kolejne pytanie![]()
pyt. nr 7: Na pięć lat począwszy roku 1906 włączona do TdF pewnien region, wydłużając w ten sposob dlugosc wyscigu. Taki stan rzeczy utrzymal sie jednak jak juz wspomialem tylko przez pięć lat, poniewaz władze pewnego kraju nie wyraziły dalszej zgody na przejazd TdF przez ten region. Co to za region, dlaczego zostal wyłączony z TdF i przez władze jakiego państwa zostało to uczynione?
Jako podpowiedz dodam ze w XIX wieku Francja toczyla wojne z tym państwem o ten właśnie region.
Poprawna odpowiedz na moje pytanie powinna zawierac wszystkie trzy członyCZEKAM
![]()
Alzacja i Lotaryngia
czekam na dalsza czesc odpowiedzi. narazie poprawnie
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:Wylaczone zostaly te obszary przez Niemcy które byly w tym okresie w posiadaniu tych ziem i dlatego zabronily przejazdu francuskiego wyscigu przez ich ziemie! Francja byla wrogiem Niemiec wiec na zlosc wladze niemieckie nie pozwolily na przejazd Touru!
no nie zupelnie Maras. mimo tego ze byly to tereny niemieckie to wladze tego kraju pozwoliły na przejazd TdF przez ich tereny
początkowo nie bylo z tym zadnego problemu jednak kiedy zgromadzone wzdłuż drogi tłumy zaczęły śpiewać Marsyliankę(a wiec hymn Francji, co nie podobalo sie Niemcom), władze niemieckie wycofały zezwolenie.
Tak powinna brzmiec pelna odpowiedź na moje pytanie
MARAS pisze:BÓJKA NA TRASIE TOURU
Kazachski kolarz Andriej Kaszeczkin został uderzony w twarz przez jednego z widzów podczas wtorkowego etapu Tour de France. Incydent miał miejsce, gdy kolarze wspinali się na wzniesienie Marie Blanque (1035 m), na trasie 16. etapu z Mourenx do Pau.
"Dostał uderzenie w twarz. Był zdumiony... To niewiarygodne" - ocenił incydent dyrektor grupy Credit Agricole, w której jeździ Kaszeczkin, Roger Legeay.
Kazach właśnie rozpoczynał atak, razem ze swym rodakiem Aleksandrem Winokurowem, Amerykaninem Levim Leipheimerem i jechał po lewej stronie szosy, gdy widz go uderzył. Z nosa kolarza pociekła krew. Zawrócił on do miejsca, w którym stał kibic, mając niedwuznaczny zamiar wzięcia odwetu, ale w końcu poniechał tego i poczekał na pomoc z wozu technicznego.
Mimo obecności tysięcy kibiców po obu stronach szosy, takie incydenty podczas wyścigów kolarskich należą do rzadkości.
W 1975 r. pięciokrotny zwycięzca Touru, Belg Eddy Merckx został uderzony w brzuch przez francuskiego kibica. Trzy lata temu, podczas Giro d'Italia, włoski kolarz Wladimir Belli zatrzymał się i wymienił ciosy z widzem, który go obraził. Fan okazał się kuzynem włoskiego kolarza Gilberto Simoniego. Belliego wykluczono z wyścigu.
Widzieliście ta bójkę??????
Bo ja to dzisiaj widziałem i to nie była zadna bójka tylko przypadek. Ktos tam cos machał i gościu na niego najechał. Ot i cała sprawa.
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
Kowalik pisze:
Widzieliście ta bójkę??????
Bo ja to dzisiaj widziałem i to nie była zadna bójka tylko przypadek. Ktos tam cos machał i gościu na niego najechał. Ot i cała sprawa.
eee, tam. ludzie lubia rozdmuchiwac takie wlasnie rzeczy...to cos w stylu pisl "gala" albo "na zywo", ktore tylko rozdmuchuja jakies blachostki...tak samo tutaj
Mytek pisze:Kowalik pisze:
Widzieliście ta bójkę??????
Bo ja to dzisiaj widziałem i to nie była zadna bójka tylko przypadek. Ktos tam cos machał i gościu na niego najechał. Ot i cała sprawa.
eee, tam. ludzie lubia rozdmuchiwac takie wlasnie rzeczy...to cos w stylu pisl "gala" albo "na zywo", ktore tylko rozdmuchuja jakies blachostki...tak samo tutajgdyby kibic chcial uderzyc zawodnika to z pewnoscia zrobil by to w bardziej perfidny sposob, podobny do tego z olimpiady w Atenach kiedy to przewrocony zostal brazylijski maratonczyk....
Dokładnie tak. Zrobili z tego afere a tak naprawde to nic sie nie stało.
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!
Kowalik pisze:Mytek pisze:Kowalik pisze:
Widzieliście ta bójkę??????
Bo ja to dzisiaj widziałem i to nie była zadna bójka tylko przypadek. Ktos tam cos machał i gościu na niego najechał. Ot i cała sprawa.
eee, tam. ludzie lubia rozdmuchiwac takie wlasnie rzeczy...to cos w stylu pisl "gala" albo "na zywo", ktore tylko rozdmuchuja jakies blachostki...tak samo tutajgdyby kibic chcial uderzyc zawodnika to z pewnoscia zrobil by to w bardziej perfidny sposob, podobny do tego z olimpiady w Atenach kiedy to przewrocony zostal brazylijski maratonczyk....
Dokładnie tak. Zrobili z tego afere a tak naprawde to nic sie nie stało.
Jednak krew z nosa Kascheczkina swiadczy ze mocno oberwal od tego kibica w zóltej peruce! Najlepsze bylo jak zawrócil zeby odplacic sie temu kolesiowi ale ostatecznie odpuscil i zaczekal na wóz z lekarzem! Sam potem potwierdzil ze byl to raczej przypadek! Ale kibice niektórzy zachowuja sie jak osly! Pare dni wczesniej kamerzysta na motorze najechal na takiego grubasa co lecial przed kolarzami!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Kazach Aleksander Winokurow opuści po tym sezonie kolarską grupę T-Mobile.
Zajmujący dziewiąte miejsce po szesnastu etapach Tour de France kolarz musi w wyścigu pracować na rzecz pierwszego kolarza grupy Jana Ullricha. W przyszłym sezonie sam chciałby zostać pierwszym liderem i walczyć o podium - w niemieckiej ekipie jest to właściwie niemożliwe. - Aleksander chce wygrać Tour - mówi menedżer T-Mobile Olaf Ludwig - Żałujemy, że odchodzi, ale rozumiemy jego motywy.
Jednym z możliwych kierunków dla Winokurowa jest grupa Discovery Channel, która będzie szukać następcy fenomenalnego Lance'a Armstronga. Amerykanin zapowiedział, że po tegorocznym Tour de France zakończy karierę.
Na razie jednak szef DSC Johan Bruyneel studzi zapał Kazacha. - To na pewno jeden z najbardziej utalentowanych i najinteligentniejszych kolarzy w peletonie - powiedział Bruyneel - Nie wydaje mi się jednak, żeby był w stanie wygrać cały Tour.
Dwie inne ekipy zainteresowane Winokurowem to Credit Agricole (jeździ tam jego rodak Andrej Kaszeczkin) i Ag2R-Prevoyance.
Zajmujący dziewiąte miejsce po szesnastu etapach Tour de France kolarz musi w wyścigu pracować na rzecz pierwszego kolarza grupy Jana Ullricha. W przyszłym sezonie sam chciałby zostać pierwszym liderem i walczyć o podium - w niemieckiej ekipie jest to właściwie niemożliwe. - Aleksander chce wygrać Tour - mówi menedżer T-Mobile Olaf Ludwig - Żałujemy, że odchodzi, ale rozumiemy jego motywy.
Jednym z możliwych kierunków dla Winokurowa jest grupa Discovery Channel, która będzie szukać następcy fenomenalnego Lance'a Armstronga. Amerykanin zapowiedział, że po tegorocznym Tour de France zakończy karierę.
Na razie jednak szef DSC Johan Bruyneel studzi zapał Kazacha. - To na pewno jeden z najbardziej utalentowanych i najinteligentniejszych kolarzy w peletonie - powiedział Bruyneel - Nie wydaje mi się jednak, żeby był w stanie wygrać cały Tour.
Dwie inne ekipy zainteresowane Winokurowem to Credit Agricole (jeździ tam jego rodak Andrej Kaszeczkin) i Ag2R-Prevoyance.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Niemiecki kolarz grupy T-Mobile, Andreas Kloeden doznał pęknięcia kości prawego nadgarstka podczas upadku na 16. etapie Tour de France. Czy pojedzie dalej w wyścigu, lekarze zadecydują w środę.
Drugi zawodnik zeszłorocznego Tour de France miał upadek kilkanaście kilometrów po starcie. Po dojechaniu do mety w Pau skierowano go na prześwietlenie.
Po 16. etapie 30-letni Kloeden zajmuje w klasyfikacji generalnej 11. miejsce, ze stratą 12 minut i 1 sekundy do lidera, Amerykanina Lance'a Armstronga.
Drugi zawodnik zeszłorocznego Tour de France miał upadek kilkanaście kilometrów po starcie. Po dojechaniu do mety w Pau skierowano go na prześwietlenie.
Po 16. etapie 30-letni Kloeden zajmuje w klasyfikacji generalnej 11. miejsce, ze stratą 12 minut i 1 sekundy do lidera, Amerykanina Lance'a Armstronga.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

