Co słychać w AZS PWSZ Gorzów

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Co słychać w AZS PWSZ Gorzów

Postautor: Viallos » 28 września 2004, 19:32

Koszykarki AZS PWSZ Gorzów na trzy tygodnie przed startem w ekstraklasie

- Doczekaliśmy się solidnej, chętnej do pracy grupy zawodniczek - mówił przed dwoma miesiącami, na początku przygotowań do występów w ekstraklasie trener Dariusz Maciejewski. - Ich wyszkolenie techniczne, poważne podejście do zadań stawianych im na treningach, gwarantuje przyzwoity poziom sportowy.

Niedowiarkowie czekają na start ekstraklasy z wielkimi obawami. AZS PWSZ wygrał I ligę, ale poprzedniej zimy, w pucharowych starciach z elitą nie miał szans.

Nawet najwięksi pesymiści, jeśli tylko obejrzeli w ostatni weekend towarzyskie mecze gorzowianek podczas turnieju o puchar rektora PWSZ prof. Zenona Głodka, powinni być spokojniejsi. Trener Maciejewski dobrze zna swoje podopieczne, a one rzeczywiście zaufały szkoleniowcowi. Drużyna z Brzegu wygrała z naszymi tylko jednym punktem, wicemistrzynie Polski AZS Poznań dopiero po dogrywce. Skład poznanianek trudno porównywać do tego z poprzedniego sezonu, bo zespół został poważnie osłabiony. Wciąż jednak grą zespołu kieruje jedna z najlepszych rozgrywających w Polsce Beata Krupska-Tyszkiewicz. Gdy podczas meczu potrafi zabrać jej piłkę reprezentantka kraju kadetek 16-latka Joanna Zalesiak, której trener Maciejewski dał szansę pokazania się w pierwszym zespole, już wiemy, że gorzowską koszykówkę, jeśli tylko ludziom wspierającym drużynę starczy cierpliwości, czeka wiele dobrego.

Wielkim atutem AZS PWSZ będą wielka determinacja i wola walki, twarda obrona oraz długa ławka rezerwowych. Także dyscyplina taktyczna, dzięki której w ataku gorzowianki spróbują wykorzystać talent strzelecki najlepszych zawodniczek.

Nie bez powodu trener Maciejewski mówił przed sezonem, że jeśli miałby jeszcze wzmacniać zespół to tylko bardzo solidnym, doświadczonym centrem. Słabości gorzowianek wychodzą właśnie pod koszem. Udowodniła to 31-letnia poznańska Litwinka Reda Aleliunaite raz po raz blokująca rzuty naszych zawodniczek. 19-latka Justyna Żurowska i o rok starsza Dagmara Mroczek chętniej grają trochę dalej od kosza. Obie z każdym meczem robią postępy, brakuje im jednak jeszcze doświadczenia. Starcie z najlepszymi środkowymi w kraju to będzie dla nich trudny egzamin. Podczas sparingów widać, że o każdą zbiórkę z tablicy, dzięki której można zdobyć punkty lub szybko wyprowadzić kontratak - także bardzo ważny element gry gorzowianek - trzeba w elicie bić się na całego.

AZS PWSZ nie będzie walczył o mistrzostwo. To pewne. Na wygraną gorzowianek nie będziemy jednak czekać tygodniami. Drużyna już potrafi skutecznie walczyć nawet wtedy, gdy w składzie brakuje kontuzjowanej liderki Agnieszki Szott, czy innych podstawowych zawodniczek Barbary Kaszewskiej i Joanny Semerdy. Już w pełnym składzie nasz zespół powinien zagrać w najbliższy weekend podczas bardzo mocno obsadzonego turnieju w Pabianicach, potem rozegra jeszcze sparing w Poznaniu i 16 października wyjedzie na pierwszy mecz ligowy do Chełma. Rozpocznie się ekscytująca przygoda gorzowskich koszykarek w ekstraklasie, gdzie AZS PWSZ z pewnością nie będzie kopciuszkiem.



WYNIKI:

Cukierki Odra Brzeg - AZS PWSZ Gorzów 85:84 (23:22, 20:23, 26:17, 16:22)

Cukierki: Babicka 21, Pietraszek 18, Dąbkowska 18, Chełczyńska 9, Pietrzak 7, Hołowczyc 7, Koc 3, Proszczenko 2. AZS PWSZ: Żurowska 21, Kozdroń 16, Czubak 13, Suwary 12, Mroczek 11, Kramer 4, Żyłczyńska 3, Semerda 2, Zalesiak 0, Sochacka 0.

AZS Poznań - Cukierki Odra 61:59 (13:8, 15:15, 16:13, 17:23)

AZS: Lorek 16, Ciecierska 15, Mrozińska 12, Aleliunaite-Jankowska 8, Krupska-Tyszkiewicz 4, Jarkowska 4, Pamuła 2, Sibora 0. Cukierki: Czełczyńska 22, Babicka 9, Koc 8, Pietraszek 6, Dąbkowska 5, Proszczenko 5, Hołowczyc 4, Pietrzak 0.

AZS Poznań - AZS PWSZ po dogrywce 77:72 (20:18, 12:14, 16:9, 15:22, 14:9)

AZS: Lorek 18, Krupska-Tyszkiewicz 17, Aleliunaite-Jankowska 15, Ciecierska 12, Mrozińska 7, Jarkowska 6, Sibora 2, Pamuła 0. AZS PWSZ: Żurowska 16, Kozdroń 14, Żyłczyńska 10, Czubak 9, Suwary 7, Zalesiak 6, Mroczek 6, Toporowska 2, Kramer 2, Sochacka 0.



1. AZS Poznań 4 pkt, 2. Cukierki Odra Brzeg 3 pkt, 3. AZS PWSZ Gorzów 2 pkt.

Ireneusz Klimczak Gazeta Wyborcza

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 28 września 2004, 19:34

Rozmowa z koszykarką AZS PWSZ Gorzów Martą Żyłczyńską

W 1998 roku Marta Żyłczyńska zdobyła w barwach Stilonu mistrzostwo Polski juniorek, zagrała także kilka spotkań w pierwszym zespole. Kilka miesięcy później występowała już jednak poza Gorzowem, bo zespół seniorek został rozwiązany. Ze Ślęzą Wrocław zdobyła dwa brązowe medale mistrzostw Polski. Po sześciu latach znów zagra w koszykówkę dla Gorzowa.

Ireneusz Klimczak: Jesteś ze swoim nowym - starym zespołem od trzech miesięcy. Powrót do Gorzowa to był dobry wybór?

Marta Żyłczyńska: Zdecydowanie tak. Poznałam już dziewczyny, klub i już jestem pewna, że to była trafna decyzja.

Gorzowianka powinna więc grać dla Gorzowa?

- Nie jestem gorzowianką. Pochodzę ze Stargardu Szczecińskiego. Jestem jednak bardzo związana z Gorzowem i mam nadzieję, że pomogę naszej młodej drużynie skutecznie powalczyć w ekstraklasie. Wszyscy są głodni sukcesów, jest sprzyjająca koszykówce atmosfera. Dziewczyny zrobiły znakomity początek awansując do elity. Teraz wszystko co najlepsze przed nami.

Występując w roli gospodyń w turnieju o puchar rektora PWSZ minimalnie przegrałyście z zespołami z Brzegu i Poznania. Grając po tak długiej przerwie dla swoich kibiców byłaś pewnie trochę zdenerwowana?

- Jasne, że była trema. Pierwsze mecze w nowej drużynie nigdy nie są łatwe. Ja i Agnieszka Szott jesteśmy wzmocnieniami tego zespołu. Spoczywa na nas bardzo duże obciążenie. Wielu ludzi na nas patrzy, przygląda się naszej grze, ocenia. W tej chwili jeszcze cały czas zgrywamy się z drużyną. Poznajemy zespół, dziewczyny poznają nasze możliwości. Te najlepsze mecze dopiero przed nami. W ekstraklasie, o ligowe punkty.

Beniaminkom kobiecej ekstraklasy w ostatnich latach nie wiodło się najlepiej. AZS PWSZ też czeka ciężka walka o każde zwycięstwo?

- Turnieje towarzyskie pokazują, że na pewno w lidze nie będzie łatwo. Młodość ma to do siebie, że nasza forma waha się. Raz gramy lepiej raz trochę gorzej. Na trzy tygodnie przed ligą wydaje mi się, że jesteśmy w dobrej dyspozycji. Czekamy na powrót kontuzjowanych dziewczyn. Nie wyobrażam sobie, abyśmy miały zamykać tabelę. Jestem pewna, że spokojnie zostaniemy w ekstraklasie i powalczymy o ósemkę.

Ireneusz Klimczak Gazeta Wyborcza


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości