Postautor: brzydki » 07 sierpnia 2005, 18:17
W meczu rozpoczynającym baraże do mistrzostw Europy koszykarek Polska przegrała w Jaworznie z Węgrami 58:61 (18:16, 19:14, 14:21, 7:10).
Pierwsze punkty w meczu zdobyła Elżbieta Międzik. Węgierki szybko odpowiedziały "trójką" Cserny, a potem do końca kwarty wynik bliski był remisu. W końcówce prowadzenie Polkom (17:15) dała najskuteczniejsza w zespole Kobryn. W drugiej kwarcie Węgierki prezentowały słabą skuteczność, miały też trochę pecha, bo piłka odbijała się od obręczy polskiego kosza, ale nie wpadała do niego w dogodnych sytuacjach. Błędy i straty rywalek wykorzystały biało-czerwone i zwiększyły prowadzenie. W 14. minucie po rzucie Pawlak było 26:18, a na koniec po akcji zakończonej przez Kobryn - 37:30.
Na początku trzeciej odsłony za trzy punkty trafiła Nowacka (40:30), za chwilę po szybkiej kontrze podopieczne trenera Arkadiusza Konieckiego prowadziły 42:30. Później jednak polskie koszykarki miały okres słabej skuteczności, Węgierki zaś obrabiały straty. W 28. minucie było już tylko 43:42, a chwilę później zeszła z parkietu, po pięciu faulach, Wielebnowska. W 30. minucie Węgierki wyrównały (49:49) po trafieniu Karolyi, a zaraz potem objęły prowadzenie. Remis niemal równo z syreną uratowała Pawlak (51:51).
Ostatnia kwarta była emocjonująca, pełna walki o każdą piłkę. Z obu stron brakowało skuteczności. Stąd nikły dorobek punktowy. Obie drużyny popełniły wiele błędów. Trzy minuty przed końcem był remis 57:57. 18 sekund przed ostatnią syreną - 58:59. Węgierki nie trafiły czterech z rzędu rzutów wolnych (Hagara i Ujhelyi). Nie pozwoliły jednak Polkom wyprowadzić akcji, a Ujhelyi wykonując kolejny rzut wolny już nie spudłowała ustalając wynik meczu.
Po spotkaniu powiedzieli:
Trener Węgierek Tamas Sterbenz: "Jesteśmy bezgranicznie szczęśliwi z wygranej. Myślę jednak, że polski zespół technicznie był lepszy. Mamy młodą, rozwojową drużynę, która dziś zwyciężyła dzięki grze zespołowej."
Trener Polek Arkadiusz Koniecki: "Drużyna węgierska zasłużyła na zwycięstwo. O naszej porażce zaważyła końcówka, nie wykorzystywaliśmy bowiem niemal pewnych sytuacji. Mankamentem był brak zdecydowania w sytuacjach podkoszowych - podobnie jak w poprzednich ważnych meczach. Widać też było po moich zawodniczkach, że walka z silnym fizycznie rywalem kosztowała je sporo zdrowia. Wierzę, że ta porażka nie oznacza utraty szans na występ w finałach ME i dziewczyny też w to wierzą."
Polki pozostają w Jaworznie do 11 sierpnia. Potem przez Warszawę - gdzie do drużyny dołączy Małgorzata Dydek - udadzą się do Finlandii. Tam 13 sierpnia zmierzą się w kolejnym barażowym meczu z zespołem gospodarzy. Koniecki nie ujawnił, kogo w składzie kadrze zastąpi Dydek.
Zwycięzcy trzech grup barażowych awansują do turnieju, który rozegrany zostanie w Turcji 28-30 sierpnia. Najlepsza drużyna pozostanie w Turcji i wystąpi w finałach ME.
Polska - Węgry 58:61 (18:16, 19:14, 14:21, 7:10)
Polska: Ewelina Kobryn 19, Beata Krupska-Tyszkiewicz 8, Paulina Pawlak 7, Agnieszka Bibrzycka 6, Agata Nowacka 5, Elżbieta Międzik 4, Elżbieta Trześniewska 4, Anna Wielebnowska 3, Aleksandra Karpińska 2, Agnieszka Szott, Natalia Mrozińska, Emilia Lamparska.
Węgry: Reka Cserny 14, Andrea Karolyi 13, Petra Ujhelyi 9, Zsofia Fegyverneky 6, Krisztina Papp 6, Orsolya Englert 5, Zsusanna Hagara 4, Zsofia Horvath 4, Szilvia Torok.
Widzów 1500
PAP