Akademickie Mistrzostwa Polski - Katowice 2005
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Gość
Koszykarki AZS Poznań mistrzyniami Polski
grand 31-08-2005 , ostatnia aktualizacja 31-08-2005 19:03
AZS Poznań po raz drugi pokonał AZS Toruń - tym razem w finale Akademickich Mistrzostw Polski.
W turnieju rozegranym w Katowicach koszykarki ze stolicy Wielkopolski wygrały wszystkie spotkania - zaskakujące było jednak to, że grając nawet w osłabionym składzie, potrafiły wysoko pokonać występującą również w ekstraklasie drużynę AZS Gorzów Wlkp. czy kandydata do awansu do tej ligi - AZS Toruń.
W finale poznanianki nie dały rywalkom z Torunia najmniejszych szans. - Graliśmy szybko, bo o taką grę mi chodziło. Zresztą musieliśmy tak grać, skoro nasze najwyższe zawodniczki: Monika Ciecierska i Joanna Jarkowska są wzrostu Urszuli Sowińskiej, która wśród rywalek czasami rozgrywała piłkę - zastanawiał się trener AZS Poznań Grzegorz Szajek. A jego podopieczne, podobnie zresztą jak w półfinałowym meczu z Gorzowem, znów pewnie wygrały wszystkie kwarty. - Zastanawiałem się, skąd taka różnica. Nasi przeciwnicy są już w zasadzie po obozach przygotowawczych, a my spędziliśmy w Pniewach tylko trzy dni. Obawiałem się zgrania taktycznego, bo 40 min zajęć w tym elemencie to bardzo mało. Wiedziałem, że taktyka może być kulawa, ale okazało się, że nie na tyle kulawa, aby spokojnie grać i kontrolować przebieg gry - mówi Szajek. - A rywalki? Kilka razy zdarzyło się, że mecze kończyły się wynikami po 40 pkt. To świadczy albo o totalnej walce, albo o totalnej nieudolności. To drugie wykluczam, a mogę zapewnić, że w tym turnieju walczono na całego - dodaje.
Odkryciem w poznańskiej drużynie była Monika Sibora, która w poprzednim sezonie ligowym ani razu nie zdobyła nawet 10 pkt. W Katowicach świetnie rzucała i z dystansu, i z półdystansu. - Przestawienie jej z pozycji rozgrywającej na rzucającą było bardzo dobrym posunięciem. Odblokowała się psychicznie, a to pozwoli wykorzystać jej potencjał fizyczny i motoryczny. Dotarło do mnie, że Monika wolałaby jednak grać jako rozgrywająca, ale myślę, że po rozmowie zmieni zdanie - ocenia Szajek.
Poznanianki z Katowic pojechały znów do Pniew - tam będą trenować do wtorku. Później wrócą do Poznania - w planach mają jeszcze kilka spotkań sparingowych. AZS weźmie też udział w turnieju w Brzegu, a rozgrywki ligowe rozpocznie dopiero w październiku.
AZS Poznań - AZS Toruń 71:44
Kwarty: 19:10, 17:11, 14:10, 21:13.
Poznań: Jarkowska 19, Ciecierska 13 (1x3), Sibora 11 (1x3), Waligórska 10 (1x3), Malendowicz 8. Szarowska 6, Idczak 2, Górczak 2, Pamuła 0.
info. gazeta.pl
grand 31-08-2005 , ostatnia aktualizacja 31-08-2005 19:03
AZS Poznań po raz drugi pokonał AZS Toruń - tym razem w finale Akademickich Mistrzostw Polski.
W turnieju rozegranym w Katowicach koszykarki ze stolicy Wielkopolski wygrały wszystkie spotkania - zaskakujące było jednak to, że grając nawet w osłabionym składzie, potrafiły wysoko pokonać występującą również w ekstraklasie drużynę AZS Gorzów Wlkp. czy kandydata do awansu do tej ligi - AZS Toruń.
W finale poznanianki nie dały rywalkom z Torunia najmniejszych szans. - Graliśmy szybko, bo o taką grę mi chodziło. Zresztą musieliśmy tak grać, skoro nasze najwyższe zawodniczki: Monika Ciecierska i Joanna Jarkowska są wzrostu Urszuli Sowińskiej, która wśród rywalek czasami rozgrywała piłkę - zastanawiał się trener AZS Poznań Grzegorz Szajek. A jego podopieczne, podobnie zresztą jak w półfinałowym meczu z Gorzowem, znów pewnie wygrały wszystkie kwarty. - Zastanawiałem się, skąd taka różnica. Nasi przeciwnicy są już w zasadzie po obozach przygotowawczych, a my spędziliśmy w Pniewach tylko trzy dni. Obawiałem się zgrania taktycznego, bo 40 min zajęć w tym elemencie to bardzo mało. Wiedziałem, że taktyka może być kulawa, ale okazało się, że nie na tyle kulawa, aby spokojnie grać i kontrolować przebieg gry - mówi Szajek. - A rywalki? Kilka razy zdarzyło się, że mecze kończyły się wynikami po 40 pkt. To świadczy albo o totalnej walce, albo o totalnej nieudolności. To drugie wykluczam, a mogę zapewnić, że w tym turnieju walczono na całego - dodaje.
Odkryciem w poznańskiej drużynie była Monika Sibora, która w poprzednim sezonie ligowym ani razu nie zdobyła nawet 10 pkt. W Katowicach świetnie rzucała i z dystansu, i z półdystansu. - Przestawienie jej z pozycji rozgrywającej na rzucającą było bardzo dobrym posunięciem. Odblokowała się psychicznie, a to pozwoli wykorzystać jej potencjał fizyczny i motoryczny. Dotarło do mnie, że Monika wolałaby jednak grać jako rozgrywająca, ale myślę, że po rozmowie zmieni zdanie - ocenia Szajek.
Poznanianki z Katowic pojechały znów do Pniew - tam będą trenować do wtorku. Później wrócą do Poznania - w planach mają jeszcze kilka spotkań sparingowych. AZS weźmie też udział w turnieju w Brzegu, a rozgrywki ligowe rozpocznie dopiero w październiku.
AZS Poznań - AZS Toruń 71:44
Kwarty: 19:10, 17:11, 14:10, 21:13.
Poznań: Jarkowska 19, Ciecierska 13 (1x3), Sibora 11 (1x3), Waligórska 10 (1x3), Malendowicz 8. Szarowska 6, Idczak 2, Górczak 2, Pamuła 0.
info. gazeta.pl
Anonymous pisze:
Graliśmy szybko, bo o taką grę mi chodziło. Zresztą musieliśmy tak grać, skoro nasze najwyższe zawodniczki: Monika Ciecierska i Joanna Jarkowska są wzrostu Urszuli Sowińskiej, która wśród rywalek czasami rozgrywała piłkę - zastanawiał się trener AZS Poznań Grzegorz Szajek.
zawsze mi sie wydawalo ze sie nazywala Jolanta Sowińska -Broczek, ale nie wiem moze cos sie zmienilo
Brawo dla Kulfona i Sibki
parole... moje ulubione... 
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


