Tomasz Herkt
Moderator: Moderatorzy
-
misiek_pabianice
- Młodzik
- Posty: 994
- Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
misiek_pabianice pisze:no narazie malo mozna powiedziec o nim bo jeszcze sie sezon nie zaczal.
Misiek, akurat o Herkcie można pisać bardzo dużo. Jego kariera jakby nie było jest bardzo bogata, zaczynając od sukcesów z Olimpią Poznań (finał pucharu Ronchetti oraz 3 miejsce w Eurolidze), do tego dwa mistrzostwa Polski (jesli sie nie mylę).
Największy moim zdaniem sukces to Mistrzostwo Europy z 1999 roku z reprezentacją Polski koszykarek.
Kariera tego szkoleniowca to nie tylko sukcesy, ale też porażki. Przede wszystkim Olimpiada w Sydney (tylko 8 miejsce) oraz pamiętny mecz z Hiszpanią w Mistrzostwach Europy w 2003 roku.
Po tej porażce pożegnał się z kadrą i jakby nie było znów odniósł sukces z drużyną AZS Poznań (wicemistrzostwo Polski). Ubiegły sezon "spędził" w Astorii Bydgoszcz jako drugi trener.
Co zrobi teraz? Ja mam mieszane uczucia. Przy Herkcie niestety nie rozwinie się żadna młoda koszykarka, bo jak doskonale wiemy stawia na bardzo doświadczone zawodniczki. Z drugiej strony jest to jeden z najbardziej doświadczonych trenerów w Polsce.
-
misiek_pabianice
- Młodzik
- Posty: 994
- Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
-
me
sorki ale muszę to powiedziec że wydaje mi się że jest KMIOTEM. Nie stawia na młodzież tylko gra swoimi ulubienicami i tylko "doświadczonymi" zawodniczkami...pewnie bęedzie z nim jak z Trześniewskim...czyli zniszzcy ten klub.a młode pabianianiczanki (które się zapowiadają bardzo dobrze) będą musiały szukać klubu bo tu pewnie szansy nie dostaną...bo na ich miejsce będą ściągane zagraniczne dziewczyny. 
-
Żołnierz1
Powiem Wam szczerze,ze jeżeli się nie zmienił ,to macie pod górkę. Niestety ,to trener który nastawia sie na sukces sezonowy. To znaczy kupi zawodniczki aby osiągnąć jednorazowy sukces. Zero wychowanek. Szkolenie upada. Doskonale pamietam jak do Olimpii doszła Marta Starowicz, która nie grała w lidze,która miała swoje lata i nie była w stanie grać 40 minut. Zamknął On drogę Karolinie J. Pamiętam mecz w Toruniu. Prowadzimy 1pkt. Zostało chyba 10 sekund do końca meczu. Mamy piłkę. Marta ją wyprowadza i nie atakowana podaje ją zawodnice z Torunia która stała 3 m od niej! Kontra i po meczu. Komedia. A miała grać ,bo była doświadczona. Albo inny scenariusz. Dowód na ,to że H. ma swoje ulubienice. Mecz Pabianicach. Przegrywamy. Doświadoczona rozgrywająca gra dolinę. Wchodzi Karolina. Wychodzimy do przerwy do normalności. Po przerwie gra ,,starszyzna,, znowu dolina. Wchodzi Karo. Idziemy do góry. Ale oczywwiście znowu wchodzi ulubienica i przegrywamy mecz. Ale moze się zmienił? Może.
- Belfer
- Żak
- Posty: 420
- Rejestracja: 27 kwietnia 2005, 14:03
- Lokalizacja: blisko coraz bliżej, przedmieścia
Masz rację Żołnierz, to jest trener od jednorazowych sezonowych sukcesów, taka taktyka może być skuteczna w klubach bez historii, czyli np. w Lotosie. Tam pojawiają się pieniądze i musi być sukces, nieważne jak i kto gra. U nas we Włókniarzu zawsze stawiano na wychowanki, dlaczego, jest wiele powodów począwszy od kosztów finansowych (pomijam pensję, ale mieszkają w Pabianicach w rodzinnych domach a nie w wynajmowanych przez klub mieszkaniach), dalej można mówić o większym zaangażowaniu miejscowych zawodniczek (tego chyba nie muszę tłumaczyć), można również napisać, że takie zawodniczki ściągną na halę rzeszę kibiców (zawsze tak było i jak znów będą grały wychowanki to ludzie zaczną przychodzić). Trener Herkt niewątpliwie jest profesjonalistą, ale nie w naszych pabianickich warunkach, tutaj ta taktyka się nie sprawdzi. Trzydziestokilkuletnia zawodniczka, mająca już pewne sukcesy nie będzie grała na przysłowiowe 100 %. Dostanie kasę i za rok, może dwa skończy karierę. Zaczynają robić we Włokniarzu coś na wzór emerytury pomostowej, czy jak to się tam nazywa. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest postawienie na młodzież, a mamy w Pabianicach w czym wybierać. Dobrym posunięciem było pozostawienie trenera Raczyńskiego, do szkolenia młodych, kolejnym musi być zgłoszenie tych dziewczyn do ligi (kiedyś rezerwy grały w 2 lidze i też dużo ludzi przychodziło w niedziele na mecze). Jednak najważniejszy ruch jest jeszcze przed "działaczami", jaki? Zatrudnić młodego trenera, z nowymi pomysłami, głodnego sukcesu, przysłowiowego "głodnego wilka". Taki trener jest jedyną receptą w naszych warunkach, on może zbudować zespół, a nie tylko drużynę na jeden sezon. Tak jak w prezydenckich kampaniach wyborczych w USA, kandydaci od czasów chyba JFK? wypisywali na tablicach w sztabach wyborczych - "Po pierwsze gospodarka głupku", tak u nas działacze powinni sobie napisać - "Po pierwsze praca z młodzieżą ..." Drugi krok dla tych działaczy, to korzystać z doświadczeń pana trenera Langierowicza, jak raz wypaliło to czemu drugi raz ma to nie wyjść. A p... o grze o najwyższe stawki juz mnie denerwuje (napisałem bardzo kulturalny wyraz
), sprowadzili "emerytowane gwiazdy", jak pisał trener Langierowicz "obce zaciężne wojsko nie obroniło pabianickiej hali". Jako historyk nie znam przypadku, by żołnierz opłacany (najemnik) bił się lepiej, niż ten który broni własnego kraju, zamku czy "hali koszykówki". Owszem potrzebne są doświadczone zawodniczki, aby młode mogły się uczyć, ale 2 maksimum 3, ale oni całą drużynę emerytek robią. W najbliższym sezonie maksimum walka o brąz z Polkowicami, jak dobrze pójdzie oczywiście.
Ale się rozgadałem ...

Ale się rozgadałem ...
"...moja wiara to wszystko co mam... WŁÓKNIARZ..."
O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska
O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska
-
gosc
A ja bym tu troche bronił Herkta, choćby dlatego że przecież to nie on jest tak naprawde odpowiedzialny za to czy klub jest zainteresowany szkoleniem młodzieży. On dostaje zadanie do wykonania i z niego będzie rozliczany. Tutaj bardzie należałoby rozpocząć od działaczy. Czy patrzą tylko na jeden, dwa sezony do przodu czy na kilka, kilkanaście lat. Co do Herkta zgadzam się z jednym. Gra swoimi sprawdzonymi zawodniczkami i nie wprowadza do zespołu młodzieży. Powiem szczerze, że gdybym ja był rozliczany z wyniku i od tego zależałoby moje dalsze życie w sporcie to też postawiłbym na sprawdzonych przeze mnie graczy a nie próbowałbym na siłe i ku uciesze kilku osób wprowadzać juniorki do składu.
- Belfer
- Żak
- Posty: 420
- Rejestracja: 27 kwietnia 2005, 14:03
- Lokalizacja: blisko coraz bliżej, przedmieścia
Nikt nie próbuje na siłę wprowadzać juniorek do 1 składu, ale jeśli zawodzą doświadczone zawodniczki to nie ma innej możliwości. O przepraszam w Pabianicach istnieje inna możliwość, sprowadzić jeszcze bardziej doświadczone zawodniczki, tuz przed emeryturą. Pan trener Herkt, bez względu na to czy uda mu się osiągnąć jakiś sukces w Pabianicach czy nie, nadal pozostanie uznanym trenerem, więc polemizowałbym czy od tego zależy jego dalsze sportowe życie, jestem pewny, że nie. Te kilka osób to moim skromnym zdaniem 75 - 90 % ludzi związanych z Włókniarzem, "normalnych" kibiców jak tych "mniej normalnych"
Ostatnie sezony pokazują to bardzo dobitnie, że brak jest "świeżej krwi" w naszym klubie. Zgodzę się, że w kwesti młodzieży to działacze mają najwięcej do powiedzenia, ale skoro ten trener nie promuje w swoich drużynach młodych zawodniczek, to jak do tej sprawy mogą podejść działacze? wiadomo, że nie mamy takich młodych dziewcząt, które mogą grać w podstawowym składzie od zaraz, ale powinny przynajmniej grać, dzięki czemu zdobędą doświadczenie, a boje się, że co najwyżej posiedzą sobie troche na ławce i nic więcej.
"...moja wiara to wszystko co mam... WŁÓKNIARZ..."
O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska
O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska
-
gosc
Myślę, że Pabianice nie odbiegają daleko od innych klubów jeśli chodzi o wprowadzanie młodych zawodniczek do pierwszego zespołu. Chyba, że są to kluby które z przymusu (czyt. braku kasy) tak robią. W innych klubach jeśli zawodnik się nie sprawdzi to kupuje się lepszego a to nie zawsze oznacza młodszego. Kupuje się kogoś doświadczonego i zaprawionego w bojach. W obecnych czasach kiedy sport jest zawodowy niestety jest to norma. Wszystko co najlepsze z młodego pokolenia siedzi teraz w Gdyni lub w innych miastach, które dają możliwość przede wszystkim studiowania i przy tym grania w dobrym zespole. Czym w takim razie mogą kusić Pabianice? Napewno powinna być I liga, żeby bezpośrednie zaplecze mogło się gdzieś ogrywać i nabierać doświadczenia ale i one kiedy dojdą do pewnego wieku będą chciały studiować to wyjadą gdzieś gdzie można się uczyć i grać.
I jeszcze jedno. W ostatnich latach prym w lidze wiodą właśnie zawodniczki doświadczone. MVP sezonu przypada przeważnie tym "emerytkom" (nie licząc wyjątku Biby). W każdym zespole co roku to właśnie te stare i doświadczone biorą ciężar gry na siebie. Młodzież dostała szanse w reprezentacji i co? I każdy widział jak grały.
Ale powtarzam. Jestem jak najbardziej za tym aby szkolić młodzież, żeby ona grała w I lidze i nabierała doświadczenia i w końcu żeby zasilała pierwszy zespół.
I jeszcze jedno. W ostatnich latach prym w lidze wiodą właśnie zawodniczki doświadczone. MVP sezonu przypada przeważnie tym "emerytkom" (nie licząc wyjątku Biby). W każdym zespole co roku to właśnie te stare i doświadczone biorą ciężar gry na siebie. Młodzież dostała szanse w reprezentacji i co? I każdy widział jak grały.
Ale powtarzam. Jestem jak najbardziej za tym aby szkolić młodzież, żeby ona grała w I lidze i nabierała doświadczenia i w końcu żeby zasilała pierwszy zespół.
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
gosc pisze: Czym w takim razie mogą kusić Pabianice? Napewno powinna być I liga, żeby bezpośrednie zaplecze mogło się gdzieś ogrywać i nabierać doświadczenia ale i one kiedy dojdą do pewnego wieku będą chciały studiować to wyjadą gdzieś gdzie można się uczyć i grać.
Tutaj troszke przesadziłeś. Mieszkam w Pabianicach i studiuje w Łodzi - to żaden problem - busiki, Pekaes, tramwaj - dojeżdzają pod wszystkie uczelnie w Łodzi, których jest mnóstwo. zadna osoba mieszkająca w Pabach nie ma najmniejszego problemu z dotarciem na uczelnię. Dla każdego do wyboru do koloru. Kursują co jakies 15min a jak sie wszystkow weźmie do kupy to nawet częściej. Dojazd zajmuje 30min czyli tak jak w innych większych miastach z jednej dzielnicy do drugiej. Jezeli masz samochód to za 15min jesteś w centrum i to bez żadnego stania w korkach.
To tak dla wiadomości przyszłych młodych adeptek kosza w Pabianicach.
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Potwierdzam jak najbardziej słowa Viallosa choc z punktu widzenia ŁKSu konkurencja nam nie służy. Mi dojazd do pracy zajmuje ze wszystkim 25-30 min. a mieszkam w Łodzi, zresztą nie jedna zawodniczka mieszka w Pabianicach a uczy się w Łodzi a i jest równiez taka co uczy się i mieszka w Łodzi a gra w Pabianicach
Myśle ze większy problem bez urazy mają w takiej sytuacji np. Polkowice czy Brzeg

- Belfer
- Żak
- Posty: 420
- Rejestracja: 27 kwietnia 2005, 14:03
- Lokalizacja: blisko coraz bliżej, przedmieścia
w Gdyni lub w innych miastach, które dają możliwość przede wszystkim studiowania i przy tym grania w dobrym zespole. Czym w takim razie mogą kusić Pabianice?
Bardzo przepraszam ale w tym momencie to człowieku chyba lekko przesadzasz, może się mylę ale nie słyszałem o Uniwesytecie, czy uczelni wyższej w Gdyni, tam jest tylko najlepsze w Polsce Liceum (im. Marynarki Wojennej?), gdzie zdaję się międzynarodową maturę, ale prędzej uwierzę z latające świnie, niz że jakaś młoda koszykarka pogodziłaby treningi z "morderczą" nauka w tej szkole. W 100 % zgadzam się z Viallosem i Mikeyem, w maksimum 40 minut można być na dowolnej uczelni w Łodzi (5 lat studiów, więc wiem coś o tym), a biorąc pod uwagę klimatyzowane busiki PKS to w komfortowych warunkach podróż mija w oka mgnieniu! A Włokniarz juz według Ciebie nie zasługuje na miano dobrego zespołu?! Jeszcze co do studiowania, to chyba nie studiują one fizyki jądrowej, matematyki, romanistyki czy innych trudniejszych kierunków (z HISTORIĄ NA CZELE
) Szybciej te dziewczyny wypromują się w "słabych" Pabianicach, Polkowicach czy Brzegu niż w Gdyni, tylko oczywiście trzeba na nie postawić.
Dlaczego w ostatnich latach prym wiodą "emerytki", ponieważ wszystki kluby (prawie wszystkie) nastawiają się tylko na wynik, więc gdzie mają grać młode, nie grają w lidze to odbija się potem na grze reprezentacji. Doskonały przykład mamy z naszą męską reprezentacją w kosza!
Na koniec co do brania ciężaru gry na siebie, nie jestem socjologiem ale wydaje mi się, że pokolenie końca lat 80 jest słabsze psychicznie od tych pokoleń wcześniejszych (wiem, że wywołam tym stwierdzeniem burzę, ale z mojego skromnego doświadczenia pedagogicznego tak wynika).
Ktoś kiedys zaryzykował, bardzo wiele i postawił na taką młodą zawodniczkę jak śp. Małgorzata Kozera i wszyscy wiemy jak to sie potoczyło dalej. Wiem drugiej Gosi już nie będzie, ale zawsze warto spróbować...
Doświadczone starsze zawodniczki muszą być szkieletem drużyny, a nie całą drużyną!
Bardzo przepraszam ale w tym momencie to człowieku chyba lekko przesadzasz, może się mylę ale nie słyszałem o Uniwesytecie, czy uczelni wyższej w Gdyni, tam jest tylko najlepsze w Polsce Liceum (im. Marynarki Wojennej?), gdzie zdaję się międzynarodową maturę, ale prędzej uwierzę z latające świnie, niz że jakaś młoda koszykarka pogodziłaby treningi z "morderczą" nauka w tej szkole. W 100 % zgadzam się z Viallosem i Mikeyem, w maksimum 40 minut można być na dowolnej uczelni w Łodzi (5 lat studiów, więc wiem coś o tym), a biorąc pod uwagę klimatyzowane busiki PKS to w komfortowych warunkach podróż mija w oka mgnieniu! A Włokniarz juz według Ciebie nie zasługuje na miano dobrego zespołu?! Jeszcze co do studiowania, to chyba nie studiują one fizyki jądrowej, matematyki, romanistyki czy innych trudniejszych kierunków (z HISTORIĄ NA CZELE
Dlaczego w ostatnich latach prym wiodą "emerytki", ponieważ wszystki kluby (prawie wszystkie) nastawiają się tylko na wynik, więc gdzie mają grać młode, nie grają w lidze to odbija się potem na grze reprezentacji. Doskonały przykład mamy z naszą męską reprezentacją w kosza!
Na koniec co do brania ciężaru gry na siebie, nie jestem socjologiem ale wydaje mi się, że pokolenie końca lat 80 jest słabsze psychicznie od tych pokoleń wcześniejszych (wiem, że wywołam tym stwierdzeniem burzę, ale z mojego skromnego doświadczenia pedagogicznego tak wynika).
Ktoś kiedys zaryzykował, bardzo wiele i postawił na taką młodą zawodniczkę jak śp. Małgorzata Kozera i wszyscy wiemy jak to sie potoczyło dalej. Wiem drugiej Gosi już nie będzie, ale zawsze warto spróbować...
Doświadczone starsze zawodniczki muszą być szkieletem drużyny, a nie całą drużyną!
"...moja wiara to wszystko co mam... WŁÓKNIARZ..."
O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska
O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Jaki jest Tomasz Herkt.
Biorąc pod uwage obecną (moim zdaniem-nieco chorą) politykę władz trener Herkt wydaje być się NAJLEPSZYM
trenerem z możliwych dla tego zepołu(udowodnił to w Poznaniu gdzie zdobył srebrny medal).
Biorąć pod uwage politykę jaką powinna być realizowana w Polfie trener Herkt byłby NAJGORSZYM
trenerem z możliwych dla tego zespołu.(udowodnił to w Poznaniu gdzie grał tylko 1 piątką)
Plany trenera :w następnym sezonie walczyć realnie o mistrzostwo ?
Mmmh.Na jakiej podstawie? Są dwie drogi aby to osiągnąć:
DROGA 1:Klub posiada bardziej przyszłościowe zawodniczki od swych konkurentów i przy ich dobrym prowadzeniu może nawet z znacznie miejszym budżetem w przyszłości włączyć się realnie do walki o mistrzostwo z bogatszymi klubami.
Droga 2:Klub ma realne podstawy wierzyć w zwiększenie budżetu na tyle aby nie odbiegał od budżetów konkurentów i zakupić lepsze zawodniczki.Klub musi mieć dobre rozeznanie na rynku by nie utopić kasy.
Która to jest droga Polfy? Bo nie ma innych dróg na walke o najwyższe cele.
Dla mnie najważniejsze pytanie:I CO DALEJ?????
Przyjmijmy że klub zdobędzie mistrzostwo?I CO DALEJ?????
Takie jest moje zdanie z boku.Choć to tylko moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać.
Biorąc pod uwage obecną (moim zdaniem-nieco chorą) politykę władz trener Herkt wydaje być się NAJLEPSZYM
trenerem z możliwych dla tego zepołu(udowodnił to w Poznaniu gdzie zdobył srebrny medal).
Biorąć pod uwage politykę jaką powinna być realizowana w Polfie trener Herkt byłby NAJGORSZYM
trenerem z możliwych dla tego zespołu.(udowodnił to w Poznaniu gdzie grał tylko 1 piątką)
Plany trenera :w następnym sezonie walczyć realnie o mistrzostwo ?
Mmmh.Na jakiej podstawie? Są dwie drogi aby to osiągnąć:
DROGA 1:Klub posiada bardziej przyszłościowe zawodniczki od swych konkurentów i przy ich dobrym prowadzeniu może nawet z znacznie miejszym budżetem w przyszłości włączyć się realnie do walki o mistrzostwo z bogatszymi klubami.
Droga 2:Klub ma realne podstawy wierzyć w zwiększenie budżetu na tyle aby nie odbiegał od budżetów konkurentów i zakupić lepsze zawodniczki.Klub musi mieć dobre rozeznanie na rynku by nie utopić kasy.
Która to jest droga Polfy? Bo nie ma innych dróg na walke o najwyższe cele.
Dla mnie najważniejsze pytanie:I CO DALEJ?????
Przyjmijmy że klub zdobędzie mistrzostwo?I CO DALEJ?????
Takie jest moje zdanie z boku.Choć to tylko moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać.
-
zarda
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości

