Małgosia Dydek i WNBA

Informacje na temat najlepszej zawodowej ligi świata - WNBA, Wszystko o MŚ, rozgrywkach na innych kontynentach

Moderatorzy: rzymi, Ałgaja, przemoe

Tutejszy

Małgosia Dydek i WNBA

Postautor: Tutejszy » 29 września 2005, 14:37

Małgosia Dydek i WNBA
2005-09-29 14:22 | wnba | Patryk Kalski
Małgosia Dydek do swoich licznych tytułów i medali po obecnym sezonie spędzonym za oceanem, może dodać dwa kolejne trofea. Została Mistrzem konferencji Wschodniej i V-ce Mistrzem Women National Basketball Association, czyli najlepszej i najbardziej prestiżowej ligi świata.

Szczęście i mistrzostwo było bardzo blisko, ponieważ Connecticut Sun po bardzo wyrównanej walce i trapione licznymi kontuzjami w tym absencją ich pierwszej rozgrywającej, uległo Sacramento Monarch 3:1 w meczach w serii best of 5 w finale. Ptyś miała znaczący wpływ na wypracowanie przez Connecticut najlepszego bilansu z sezonu zasadniczego (26 zwycięstwa, 8 porażek), jak również wykazywała bardzo dobrą i wyrównaną formę w play off. Natomiast brak zaufania ze strony trenera (który postawił na amerykanki) oraz ilość minut spędzonych na parkiecie w samych finałach pozostawia wiele do życzenia i w tym właśnie upatruje przyczynę porażki Słońc. Małgosia dysponując świetnym rzutem z pół dystansu przy swoim wzroście mogła mieć całą masę wolnych pozycji rzutowych, wielokrotnie w przeszłości udowadniała że jest graczem stanowiącym o wyniku i decydującym o losach spotkania. Grając w parze z Taj McWilliams która absorbowała Yolande Griffith (która zdobyła MVP finałów), Małgosia powinna mieć wiele łatwych piłek. Jest poza tym świetnie zbierającą zawodniczką, jak i blokującą. Nie jest typem gracza samolubnego, widzi koleżanki na boisku i ma dobry przegląd sytuacji na parkiecie. Trener John Whisenant postawił jednak na inne ustawienie w którym rola Gosi w porównaniu do sezonu zasadniczego i pierwszych dwóch rund play-offs była marginalna i Sun zakończyły sezon na drugim miejscu. Niewątpliwie jest to wielkim sukcesem. Jednak pozostawia pewien niedosyt, zwłaszcza kibicom z Polski którzy liczyli bardzo na zdobicie tego trofeum przez Ptysia.


Miejmy nadzieję że w tym roku razem z Lotosem Gdynia nasza reprezentantka grająca z nr 12 na koszulce osłodzi gorycz porażki, zdobywając kolejne mistrzostwo Polski i awansuje po raz trzeci do Final Four rozgrywek Euroligi. Życzymy samych sukcesów zarówno całej drużynie jak i Ptysiowi w dalszej karierze w barwach naszego klubu, reprezentacji jak i w grze za oceanem.



Wróć do „WNBA/Świat/MŚ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości