Postautor: Hersi » 09 października 2005, 22:36
Jeszcze 30 sekund przed końcem Lotos przegrywał 81:82 i wszystko się mogło zdarzyć. Za trzy punkty trafiła jednak Ilona Jasnowska i sensacja stała się faktem. Lotos przegrał pierwszy od 80 spotkań ligowy mecz na własnym parkiecie!
- Nie planowałyśmy tej akcji, ale pojawiła się dogodna okazja i po prostu rzuciłam - opowiada Jasnowska. - Przyjechałyśmy tu wygrać, bo już trzykrotnie byłyśmy blisko i za każdym razem minimalnie lepszy był Lotos. W tym sezonie mają młody zespół, jeszcze nie zgrany i chciałyśmy to wykorzystać - dodaje koszykarka z Polkowic.
W ubiegłych latach w wielu spotkaniach rywalki prowadziły, wydawało im się, że są już blisko, ale Lotos włączał drugi bieg i w kilka minut rozwiewał ich złudzenia. W tym sezonie będzie inaczej. Odmłodzony zespół (średnia wieku to 22 lata) może przegrać z każdym. Nawet z CCC Polkowice, w którym grało zaledwie siedem zawodniczek. Ale za to doświadczonych, a spokoju i rutyny najbardziej brakowało Lotosowi w tym meczu.
Pozytywnie wyróżniała się Agnieszka Bibrzycka, która szalała pod jednym i drugim koszem. Trafiała za trzy, blokowała, zbierała piłkę pod obiema tablicami... Sama jednak meczu nie wygrała. Próbowała jej pomagać nowa amerykańska rozgrywająca Doneeka Hodges, ale nawet we dwie niewiele mogły wskórać. Tym bardziej że zawodniczki podkoszowe zagrały fatalnie. - Nie potrafię tego wytłumaczyć, może jak obejrzę mecz na wideo, to znajdę przyczynę - przyznała Ewelina Kobryn, która zdobyła 10 punktów. Kobryn tak zdenerwowała prezesa klubu Mieczysława Krawczyka, że ten wbiegł na parkiet i ostro ją obsztorcował. Później nasłuchali się sędziowie.
Magdalena Leciejewska, Barbora Gatialova i Aleksandra Chomać, które wspomagały Kobryn pod koszem, w sumie uzbierały zaledwie pięć punktów. Niewiele lepiej było ze zbiórkami, które Lotos przegrał 26:36. - Właśnie słaba gra wysokich zawodniczek jest przyczyną naszej porażki - przyznaje trener gdynianek Krzysztof Koziorowicz. - Ale można się jej było spodziewać, bo te dziewczyny czeka jeszcze dużo pracy - dodaje.
LOTOS GDYNIA 81
CCC POLKOWICE 85
Kwarty: 22:23, 21:24, 20:19, 18:19.
Lotos: Bibrzycka 34 (5), Hodges 22 (3), Kobryn 10, Pawlak 6, Chomać 3 oraz Krizova 4, Leciejewska 2, Janyga 0, Urbaniak 0, Gatialova 0.
CCC: Koryzna 19, Trześniewska 17, Nowacka 15, Jaroszewicz 9, Marczewska 9 oraz Jasnowska 16 (3), Pazur 0.
Widzów: 300.
Michał Sielski Gazeta Wyborcza