LIVE -- MEBLOTAP - POZNAŃ
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Matii - nzl
LIVE -- MEBLOTAP - POZNAŃ
zapraszamy na strone www.meblotapchelm.com a tak na czat na relacje LIVE z meczu w Chelmie, poczatek godz. 18:00
-
Matii - nzl
Kuba dobrze ze chociaz 29%. 7 razy pod rzad przy 7 zbiorkach nasze nie trafily do kosza. To jako ciekawostka
Mecz był słaby. Poznan slaby a Meblotap jeszcze słabszy. Oprocz jak zwykle niezawodnej Natalki trudno wymienic chociaz jedna zawodniczke ktora zaprezentowała sie przyzwoicie. Jezeli marzymy o czyms wiecej niz utrzymaniu nalezy nie skupiac sie na taktyce lecz na swiczeniu rzutow, kozlowaniu, i łapaniu piłek. Bo z tym były dzisiaj problemy i to bardzo duze. Z kazda minuta coraz gorzej ukladała sie gra Meblotapu. Nie dorzucaly do kosza, przestrzelały kosz. ehhhh... koszykarki z ekstraklasy
Nie ma tak naprawde czego komentowac. Gratulacje dla Poznanianek. Dzieki Natalka. Mam nadzieje ze z meczu na mecz bedzie coraz lepiej...
Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK
Meblotap Chełm - AZS Poznań 45:67
Bardzo dobra obrona i wspaniała skuteczność w rzutach z dystansu - te dwa elementy pozwoliły koszykarkom AZS Poznań wygrać w Chełmie z Meblotapem. - Ta wygrana pozwoliła nam zapomnieć o klęsce z Pabianicami - mówił po meczu kierownik poznańskiej drużyny Andrzej Słabęcki
A nastroje po sobotniej porażce 42:74 z Polfą mogły być rzeczywiście niewesołe. - Dziewczyny były bardzo skoncentrowane, na początku meczu chyba nawet za bardzo - mówił kierownik AZS Andrzej Słabęcki. - Po tych Pabianicach to byliśmy nawet trochę przerażeni. A Chełm odwrotnie, wygrał w Łodzi, miał więc prawo myśleć, że i z nami mu się uda - dodał trener Grzegorz Szajek. Już przed spotkaniem poznanianki wiedziały, że przede wszystkim muszą ograniczyć poczynania rozgrywającej Meblotapu Natalii Marczenko. A ta dość szybko zdobyła dwa punkty z rzutów wolnych, a po chwili trafiła z dystansu - było więc 5:0. - Chełm to taki niewdzięcznie grający zespół. Jak sam grałem w koszykówkę, to podobnie grali chłopacy z Leszna. Penetracja pod koszem, odrzut piłki na obwód i próba z dystansu - opowiadał Szajek. - Ale to my wygraliśmy rywalizację w trójkach i to było bardzo ważne - dodał. Poznanianki w całym meczu trafiły bowiem ośmiokrotnie z dystansu, choć próbowały tylko 13 razy. Meblotap - czterokrotnie na 21 prób. To właśnie "trójki" Natalii Waligórskiej, Moniki Sibory i Moniki Ciecierskiej sprawiły, że po pierwszej kwarcie poznanianki przegrywały tylko 16:18.
W drugiej kwarcie wszystko szło po myśli Meblotapu do wyniku 23:20. Wtedy poznanianki zaczęły grać lepiej, a przede wszystkim - popełniały mniej błędów. Bardzo dobrze spisywała się najniższa w AZS Dominika Górczak, która miała zadanie utrudniać grę Marczence. To się udało - rozgrywająca Meblotapu nie zdobyła już w tej kwarcie punktów, a bez jej dobrej gry kulała cała ofensywna taktyka chełmianek. Efekt? 36:26 dla AZS po pierwszej połowie. Po przerwie jedyny moment niepewności w poznańskiej drużynie miał miejsce w 28 min - po trzech kolejnych akcjach Marczenki AZS wygrywał tylko 43:36. A później poznanianki nie miały już problemów z dobiciem rywalek i wygrały 67:45. Sytuacji nie zmieniło nawet to, że wyższe akademiczki często pozwalały zbierać piłkę z tablic niższym od siebie rywalkom, przede wszystkim Ludmile Zdziesińskiej. - Nie graliśmy może pięknie, ale wolę grać brzydko i wygrywać, niż grać pięknie i schodzić z boiska pokonanym - zakończył trener Szajek.
Meblotap Chełm - AZS Poznań 45:67
Kwarty: 18:16, 8:20, 12:14, 7:17.
Meblotap: Marczenko 22 (3x3), Górzyńska-Szymczak 6, Piestrzyńska 4, Żurkowska 2, Zdziesińska 1 oraz Piątkowska 5, Chomicka 3 (1x3), Sazonenko 2, Hołowczyc 0.
AZS: Ciecierska 14 (2x3), Waligórska 11 (3x3), Sibora 10 (2x3), Mrozińska 8, Aleliunaite-Jankowska 8 oraz Jarkowska 13, Pamuła 3 (1x3), Górczak 0, Malendowicz 0, Idczak 0.
Inne wyniki: CCC Polkowice - Cukierki Odra Brzeg 71:54, Lotos Gdynia - AZS Gorzów Wlkp. 79:73, Wisła Kraków - ŁKS Łódź 79:52. Mecz Polfa Pabianice - AZS Jelenia Góra został przełożony.
grand (Gazeta Wyborcza)
Bardzo dobra obrona i wspaniała skuteczność w rzutach z dystansu - te dwa elementy pozwoliły koszykarkom AZS Poznań wygrać w Chełmie z Meblotapem. - Ta wygrana pozwoliła nam zapomnieć o klęsce z Pabianicami - mówił po meczu kierownik poznańskiej drużyny Andrzej Słabęcki
A nastroje po sobotniej porażce 42:74 z Polfą mogły być rzeczywiście niewesołe. - Dziewczyny były bardzo skoncentrowane, na początku meczu chyba nawet za bardzo - mówił kierownik AZS Andrzej Słabęcki. - Po tych Pabianicach to byliśmy nawet trochę przerażeni. A Chełm odwrotnie, wygrał w Łodzi, miał więc prawo myśleć, że i z nami mu się uda - dodał trener Grzegorz Szajek. Już przed spotkaniem poznanianki wiedziały, że przede wszystkim muszą ograniczyć poczynania rozgrywającej Meblotapu Natalii Marczenko. A ta dość szybko zdobyła dwa punkty z rzutów wolnych, a po chwili trafiła z dystansu - było więc 5:0. - Chełm to taki niewdzięcznie grający zespół. Jak sam grałem w koszykówkę, to podobnie grali chłopacy z Leszna. Penetracja pod koszem, odrzut piłki na obwód i próba z dystansu - opowiadał Szajek. - Ale to my wygraliśmy rywalizację w trójkach i to było bardzo ważne - dodał. Poznanianki w całym meczu trafiły bowiem ośmiokrotnie z dystansu, choć próbowały tylko 13 razy. Meblotap - czterokrotnie na 21 prób. To właśnie "trójki" Natalii Waligórskiej, Moniki Sibory i Moniki Ciecierskiej sprawiły, że po pierwszej kwarcie poznanianki przegrywały tylko 16:18.
W drugiej kwarcie wszystko szło po myśli Meblotapu do wyniku 23:20. Wtedy poznanianki zaczęły grać lepiej, a przede wszystkim - popełniały mniej błędów. Bardzo dobrze spisywała się najniższa w AZS Dominika Górczak, która miała zadanie utrudniać grę Marczence. To się udało - rozgrywająca Meblotapu nie zdobyła już w tej kwarcie punktów, a bez jej dobrej gry kulała cała ofensywna taktyka chełmianek. Efekt? 36:26 dla AZS po pierwszej połowie. Po przerwie jedyny moment niepewności w poznańskiej drużynie miał miejsce w 28 min - po trzech kolejnych akcjach Marczenki AZS wygrywał tylko 43:36. A później poznanianki nie miały już problemów z dobiciem rywalek i wygrały 67:45. Sytuacji nie zmieniło nawet to, że wyższe akademiczki często pozwalały zbierać piłkę z tablic niższym od siebie rywalkom, przede wszystkim Ludmile Zdziesińskiej. - Nie graliśmy może pięknie, ale wolę grać brzydko i wygrywać, niż grać pięknie i schodzić z boiska pokonanym - zakończył trener Szajek.
Meblotap Chełm - AZS Poznań 45:67
Kwarty: 18:16, 8:20, 12:14, 7:17.
Meblotap: Marczenko 22 (3x3), Górzyńska-Szymczak 6, Piestrzyńska 4, Żurkowska 2, Zdziesińska 1 oraz Piątkowska 5, Chomicka 3 (1x3), Sazonenko 2, Hołowczyc 0.
AZS: Ciecierska 14 (2x3), Waligórska 11 (3x3), Sibora 10 (2x3), Mrozińska 8, Aleliunaite-Jankowska 8 oraz Jarkowska 13, Pamuła 3 (1x3), Górczak 0, Malendowicz 0, Idczak 0.
Inne wyniki: CCC Polkowice - Cukierki Odra Brzeg 71:54, Lotos Gdynia - AZS Gorzów Wlkp. 79:73, Wisła Kraków - ŁKS Łódź 79:52. Mecz Polfa Pabianice - AZS Jelenia Góra został przełożony.
grand (Gazeta Wyborcza)
Meblotap AZS Chełm - AZS Poznań 45:67
Nie udał się koszykarkom Meblotapu pierwszy w tym sezonie mecz przed własną widownią. Nieoczekiwanie chełmianki wysoko przegrały z AZS Poznań, choć wszyscy liczyli na wygraną.
W pierwszej kolejce zespół trenera Sławomira Depty był sprawcą dużej niespodzianki. Chełmianki pokonały w Łodzi ŁKS 52:51. To sprawiło, że do meczu z przeciętnymi akademiczkami z Poznania Meblotap przystępował w roli faworyta. Początkowo nawet wydawało się, że gospodynie spokojnie wygrają ten mecz. Zaczęło się od prowadzenia 5:0. Dobrze grała Natalia Marczanka. Potem spotkanie się wyrównało, ale pierwszą kwartę rozstrzygnęły na swoją korzyść koszykarki chełmskie (18:16). Później było już jednak znacznie gorzej. Zespół z Poznania zaczął wykorzystywać przewagę wzrostu, a koszykarki Meblotapu grały zbyt indywidualnie. Na dodatek rzucały bardzo niecelnie, a większość piłek zbierały Natalia Mrozińska i Reda Aleliunaite-Jankowska. Tuż przed przerwą po rzucie Moniki Ciecierskiej AZS wygrywał już 36:25. W trzeciej kwarcie gospodynie zaczęły odrabiać starty i po rzutach Marczanki za dwa i trzy punkty przewaga poznanianek stopniała do siedmiu punktów (43:36). Niestety z upływem czasu Meblotap tracił siły i dystans. - Rywalki zagrały bardzo skutecznie w ataku, a my słabo w obronie - podsumował trener Depta. - Poza tym walka z wysokimi zawodniczkami AZS kosztowała nas wiele sił.
MEBLOTAP AZS CHEŁM 45
AZS POZNAŃ 67
kwarty: 18:16, 8:20, 12:14, 7:17
Meblotap: Marczanka 22 (3), Szymczak-Górzyńska 6, Piestrzyńska 4, Żurkowska 2, Zdziesińska 1 oraz Piątkowska 5, Chomicka 3 (1), Sazononenko 2, Szyćko 0, Hołowczyc.
AZS: Ciecierska 14 (2), Waligórska 11 (3), Sibora 10 (2), Mrozińska 8, Aleliunaite-Jankowska 8 oraz Jarkowska 13, Pamuła 3, Idczak 0, Górczak 0, Malendowicz 0.
paw (Gazeta Wyborcza)
Nie udał się koszykarkom Meblotapu pierwszy w tym sezonie mecz przed własną widownią. Nieoczekiwanie chełmianki wysoko przegrały z AZS Poznań, choć wszyscy liczyli na wygraną.
W pierwszej kolejce zespół trenera Sławomira Depty był sprawcą dużej niespodzianki. Chełmianki pokonały w Łodzi ŁKS 52:51. To sprawiło, że do meczu z przeciętnymi akademiczkami z Poznania Meblotap przystępował w roli faworyta. Początkowo nawet wydawało się, że gospodynie spokojnie wygrają ten mecz. Zaczęło się od prowadzenia 5:0. Dobrze grała Natalia Marczanka. Potem spotkanie się wyrównało, ale pierwszą kwartę rozstrzygnęły na swoją korzyść koszykarki chełmskie (18:16). Później było już jednak znacznie gorzej. Zespół z Poznania zaczął wykorzystywać przewagę wzrostu, a koszykarki Meblotapu grały zbyt indywidualnie. Na dodatek rzucały bardzo niecelnie, a większość piłek zbierały Natalia Mrozińska i Reda Aleliunaite-Jankowska. Tuż przed przerwą po rzucie Moniki Ciecierskiej AZS wygrywał już 36:25. W trzeciej kwarcie gospodynie zaczęły odrabiać starty i po rzutach Marczanki za dwa i trzy punkty przewaga poznanianek stopniała do siedmiu punktów (43:36). Niestety z upływem czasu Meblotap tracił siły i dystans. - Rywalki zagrały bardzo skutecznie w ataku, a my słabo w obronie - podsumował trener Depta. - Poza tym walka z wysokimi zawodniczkami AZS kosztowała nas wiele sił.
MEBLOTAP AZS CHEŁM 45
AZS POZNAŃ 67
kwarty: 18:16, 8:20, 12:14, 7:17
Meblotap: Marczanka 22 (3), Szymczak-Górzyńska 6, Piestrzyńska 4, Żurkowska 2, Zdziesińska 1 oraz Piątkowska 5, Chomicka 3 (1), Sazononenko 2, Szyćko 0, Hołowczyc.
AZS: Ciecierska 14 (2), Waligórska 11 (3), Sibora 10 (2), Mrozińska 8, Aleliunaite-Jankowska 8 oraz Jarkowska 13, Pamuła 3, Idczak 0, Górczak 0, Malendowicz 0.
paw (Gazeta Wyborcza)
Meblotap AZS za bardzo chciał
Po zwycięstwie w niedzielę w Łodzi z ŁKS 52:51 na inaugurację rozgrywek koszykarskiej ekstraklasy, zawodniczki Meblotapu AZS Chełm bardzo chciały także od wygranej rozpocząć sezon we własnej hali. Niestety, wczoraj podopiecznym trenera Sławomira Depty nie udało się pokonać poznańskiego AZS. Chełmianki przegrały akademickie derby różnicą aż 22 punktów – 45:67.
Początek meczu nie zapowiadał aż tak dotkliwej porażki, ba w ogóle przegranej gospodyń. W pierwszej kwarcie po trójkowej akcji Doroty Piątkowskiej Meblotap wygrywał różnicą pięciu punktów 16:11, podobnie jak chwilę później po rzucie Natali Marczanki (18:13). Jeszcze po rzucie białoruskiej rozgrywającej na początku drugiej kwarty było 23:20 dla Meblotapu. Niestety, było to ostatnie prowadzenie zespołu z Chełma. Osamotniona Marczanka niewiele mogła zdziałać i rywalki z minuty na minutę systematycznie powiększały przewagę.
– Jak się bardzo chce, to nie zawsze wychodzi – po meczu krótko skomentował poczynania swoich podopiecznych Sławomir Depta, trener Meblotapu AZS. BAS
Meblotap AZS Chełm – AZS Poznań 45:67 (18:16, 8:20, 12:14, 7:17)
Meblotap AZS: Marczanka 22 (3x3), Szymczak-Górzyńska 6, Piestrzyńska 4, Żurkowska 2, Zdziesińska 1 oraz Piątkowska 5, Chomicka 3 (1x3), Sazonenko 2.
AZS Poznań: Ciecierska 14 (2x3), Waligórska 11 (3x3), Sibora 10 (2x3), Aleliunaite-Jankowska 8, Mrozińska 8 oraz Jarkowska 13, Pamuła 3 (1x3).
Sędziowali Marek Maliszewski i Marcin Animucki.
Widzów 800.
Po zwycięstwie w niedzielę w Łodzi z ŁKS 52:51 na inaugurację rozgrywek koszykarskiej ekstraklasy, zawodniczki Meblotapu AZS Chełm bardzo chciały także od wygranej rozpocząć sezon we własnej hali. Niestety, wczoraj podopiecznym trenera Sławomira Depty nie udało się pokonać poznańskiego AZS. Chełmianki przegrały akademickie derby różnicą aż 22 punktów – 45:67.
Początek meczu nie zapowiadał aż tak dotkliwej porażki, ba w ogóle przegranej gospodyń. W pierwszej kwarcie po trójkowej akcji Doroty Piątkowskiej Meblotap wygrywał różnicą pięciu punktów 16:11, podobnie jak chwilę później po rzucie Natali Marczanki (18:13). Jeszcze po rzucie białoruskiej rozgrywającej na początku drugiej kwarty było 23:20 dla Meblotapu. Niestety, było to ostatnie prowadzenie zespołu z Chełma. Osamotniona Marczanka niewiele mogła zdziałać i rywalki z minuty na minutę systematycznie powiększały przewagę.
– Jak się bardzo chce, to nie zawsze wychodzi – po meczu krótko skomentował poczynania swoich podopiecznych Sławomir Depta, trener Meblotapu AZS. BAS
Meblotap AZS Chełm – AZS Poznań 45:67 (18:16, 8:20, 12:14, 7:17)
Meblotap AZS: Marczanka 22 (3x3), Szymczak-Górzyńska 6, Piestrzyńska 4, Żurkowska 2, Zdziesińska 1 oraz Piątkowska 5, Chomicka 3 (1x3), Sazonenko 2.
AZS Poznań: Ciecierska 14 (2x3), Waligórska 11 (3x3), Sibora 10 (2x3), Aleliunaite-Jankowska 8, Mrozińska 8 oraz Jarkowska 13, Pamuła 3 (1x3).
Sędziowali Marek Maliszewski i Marcin Animucki.
Widzów 800.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości




