strus pisze:(...)wiem, ze jestem tej druzynie potrzebna, chociazby ze wzgledu na doping ( wiadomo ze nigdy nie dorownam Wam) , wspieram je i dodaje otuchy.(...)
Masz 100000% racji!!! Jesteś BARDZO potrzebna, cała ławka (i nie tylko!) tworzy DRUZYNĘ... a Wasza rola jest równie ważna, jak pierwszej piątki - to Wy mobilizujecie, wspieracie, dopingujecie razem z nami... a także, co równie ważne, w pełni przygotowane do wejścia na parkiet uświadamiacie tym podstawowym (w teorii), że ani na moment nie można przestać walczyć i udowadniać, że się zasługuje, bo za plecami jesteście Wy - ambicja, chęć sportowej rywalizacji, pełne zaangażowanie... I mam nadzieję Struś, że wierzysz, że ciężką pracą na treningach, stanowiąc ważne ogniwo w drużynie, możesz się przebić nawet do pierwszej piątki? Bo dlaczego nie... jeśli się wierzy w coś, to nie ma rzeczy niemożliwych! A pomagać (kibicować) warto tylko tym, które wierzą... chcą wygrywać... walczyć... być coraz lepsze... Mam nadzieję, że chcesz... że się nie poddajesz... Żołnierz w tym przypadku na pewno uważa podobnie! Gdyby nie to, już by go tu nie było i nie starałby się dyskutować o pewnych sprawach...
Pozdrawiam.