W najbliższą sobotę o godz. 17, koszykarki ŁKS inaugurują nowy sezon w ekstraklasie we własnej hali meczem z Odrą Cukierki Brzeg. O jakie miejsce w gronie najlepszych zespołów krajowych mogą powalczyć łodzianki?
O piłkę walczy Agnieszka Makowska (nr 14). Fot. Kamil Jóźwiak
Witold Bak, trener ŁKS: – Naszym głównym celem na ten sezon jest utrzymanie się w ekstraklasie. Chcielibyśmy zająć co najmniej 8. miejsce w tabeli, a więc zagrać w play i tym samym uniknąć baraży. Osiągnięcie przez nas tego planu minimum wydaje się być całkiem realne. Poza naszym zasięgiem są obecnie tylko cztery drużyny: Lotos Gdynia, PZU Polfa Pabianice, Wisła Kraków i Aquapark Polkowice. Z pozostałymi rywalkami powinno być nas stać na nawiązanie równorzędnej walki.
• Co brakuje pańskiej drużynie, aby była ona zdolna stać się, w jakimś tam stopniu, również zagrożeniem dla „wielkiej czwórki”?
– Na podstawie dotychczas rozegranych meczów kontrolnych mogę tylko potwierdzić to, o czym już wcześniej było wiadomo. Brakuje nam wysokiej zawodniczki, czyli, jak to się mówi, grającej pod koszem.
• Transfery mogą być zawierane, zgodnie z decyzją PZKosz., do końca tego miesiąca. Jest więc jeszcze trochę czasu, aby potrzebną ŁKS zawodniczkę załatwić.
– Mamy na oku taką koszykarkę, występującą w jednym z klubów zagranicznych. Prowadziliśmy z nią już wcześniej rozmowy na temat jej przejścia do ŁKS. Zaakceptowała naszą propozycję, ale pod warunkiem, że klub będzie w stanie wywiązać się z zawartego z nią kontraktu. Na razie takiej możliwości nie ma.
(m. st.) - Express Ilustrowany


