Postautor: duane » 24 października 2005, 01:48
Wisła Can-Pack Kraków - AZS Jelenia Góra 85:30
Testowaliśmy warianty obronne na środowy mecz Euroligi - powiedziała po jednostronnym meczu koszykarka Wisły Magdalena Radwan. - Jeśli tak zagramy w środę, nie obawiam się o wynik meczu - dodał trener Elmedin Omanić. Zespół gości zaprezentował głównie urodziwe zawodniczki.
Od początku inicjatywa należała do wiślaczek, które szybko chciały zdobyć bezpieczną przewagę. Doskonale grała Kara Braxton, która zbierała pod tablicami i skutecznie punktowała. Jeleniogórzanki nie mogły poradzić sobie z szybką Jeleną Skerović. Pierwsze punkty zdobyły dopiero po pięciu minutach gry. Później trener dał odpocząć Braxton oraz Skerović i przewaga nieznacznie zmalała.
Drugą kwartę wiślaczki rozpoczęły w najmocniejszym składzie i systematycznie powiększały prowadzenie. Popisową partię rozgrywały Iva Perovanović i Anna DeForge, a skutecznie za trzy trafiały Radwan i Natalia Trafimava. Wśród akademiczek z Jeleniej Góry wyróżniła się grą (i urodą) Natalia Małaszewska, która w pojedynkę próbowała walczyć z rosłymi krakowiankami.
Po przerwie trener Elmedin Omanić posadził na ławce Braxton i DeForge, a w ich miejsce grały Marina Kress i Radwan. Pojawiła się również Dorota Gburczyk, ale niczym się nie wyróżniła.
Wiślaczki konsekwentnie kontrolowały grę, grając skutecznie w obronie i powiększając przewagę. Ambicji i urody zawodniczkom z Jeleniej Góry nie można odmówić, ale umiejętności jeszcze muszą poprawić. Kiedy w ostatniej kwarcie piąte przewinienie złapała Małaszewska, drużyna trenera Rafała Sroki sprawiała wrażenie, że marzy już tylko o końcu meczu.
Trzy minuty przed końcem spotkania, ku uciesze miejscowej publiczności, na parkiecie pojawiła się młoda Agnieszka Wilk, która nawet zdążyła trafić za trzy.
- Gratuluję drużynie gospodarzy zwycięstwa. Ten zespół ma szansę walczyć o tytuł mistrza Polski - powiedział na pomeczowej konferencji trener Rafał Sroka. Znaleźliśmy się, po awansie do ekstraklasy, w trudnej sytuacji finansowej. Mamy niski budżet, gramy studentkami, 19-20 latkami. Liczyliśmy na wsparcie sponsorów, polityków, ale bez odzewu - dodał ze smutkiem. - Przewaga drużyny gospodarzy była miażdżąca, przewaga dwóch-trzech klas.
Trener Omanić był w lepszym nastroju: - Rozumiem kłopoty budżetowe trenera gości. Przed meczem odbyliśmy krótkie spotkanie, na którym ustaliliśmy, że nie oddamy przeciwniczkom więcej niż 40 punktów. Zagraliśmy dobrze w obronie, jeśli tak będzie w środę, to nie obawiam się konfrontacji z drużyną z Napoli.
Wisła Can-Pack Kraków 85
AZS Jelenia Góra 30
Kwarty: 19:10; 29:10; 17:4; 20:6.
Składy
Wisła: Krawiec 16 (1), Skerović 12 (2),Perovanović 12, Braxton 10, De Forge 4 oraz Radwan 11 (1), Kenig 7, Trafimava 5(1), Wilk 5(1), , Gburczyk 2, Kress 1.
AZS Jelenia Góra: Wójcik 8 (1), Bogdan 5, Gawrońska 3, Kaszuwara, Arodź oraz Małaszewska 9 (1), Krawczyszyn - Samiec 2, Torchała 3, Myćka, Sojka, Szczuraszek, Smajda.
Sędziowali: Grzegorz Czajka (Stalowa Wola) i Janusz Kiełbiński (Wrocław): Widzów: 500.
Gazeta Wyborcza