Agnieszka "Biba" Bibrzycka; Urodzona: 21.10.1982; wzrost: ; 185 cm; waga: ; 75 kg; pozycja: obroŃca; kluby: Lotos Gdynia / San Antonio Silver Stars; Najlepsza koszykarka Europy w 2003 roku wedŁug ; "La Gazetta dello sport"
FOTO |PIOTR GRZYBOWSKI
Najlepsza koszykarka Europy 2003 roku poradziła sobie jednak znakomicie. - Tak, tylko, że od tego wiatru nabawiłam się kataru. Zobaczycie, prezes Lotosu was za to załatwi - żartowała.
Pochodząca ze Śląska zawodniczka za tydzień skończy 22 lata. W Trójmieście mieszka od 3 lat i - jak mówi - nie myśli o powrocie w rodzinne strony.
- W Trójmieście czuję się świetnie - przyznaje. - Najpierw klub wynajmował mi mieszkanie, ale ostatnio kupiłam własne. Mieszkam jednak dalej z mamą.
Oznakowane auto
- Mieszkanie mam swoje, ale jeżdżę służbowym samochodem. Auto jest dobrze oznakowane. Jak podjeżdżam wieczorem pod dyskotekę, to wszyscy naokoło wiedzą, że nadciąga "Biba" - śmieje się, prezentując bordowego citroena oblepionego naklejkami z klubowym logo.
Od maja do sierpnia Bibrzycka występowała w San Antonio Silver Stars, klubie amerykańskiej ligi WNBA.
- Mój zespół grał słabo, ale uważam jednak ten wyjazd za udany - mówi. - Głupio tak się cieszyć z czyjegoś nieszczęścia, ale mi akurat bardzo pomogły kontuzje klubowych koleżanek. Dzięki nim wskoczyłam do pierwszej piątki i miałam wreszcie okazję pokazać, co potrafię, bo na początku grałam mało - wspomina. - Rozmawiałam już wstępnie z działaczami San Antonio o nowym kontrakcie na przyszły sezon. Jednak nic nie jest przesądzone. Może pojawi się ciekawsza oferta z innego klubu WNBA.
Konkurencja dla Lotosu
W ostatnich siedmiu sezonach Lotos nie miał sobie równych w polskiej lidze. Teraz jednak gdyńskiej drużynie wyrósł bardzo silny konkurent.
- Skład Wisły Kraków robi duże wrażenie - przyznaje "Biba". - Pamiętam jak na treningu w San Antonio nasza rozgrywająca Shannon Johnson (reprezentantka USA - przyp. red.) powiedziała mi i Gosi Dydek, że zobaczymy się wkrótce w Polsce, bo ma grać w Wiśle. "Pee-Wee" to bardzo wesoła dziewczyna, więc pomyślałyśmy, że robi sobie z nas jaja. Jednak nie żartowała i już niedługo zmierzymy się na parkiecie.
autor: MCH Super Express