Po czterech meczach koszykarki z Brzegu zajmują siódme miejsce w tabeli. Następne mecze rozegrają z Wisłą Kraków i Lotosem Gdynia, więc szanse na poprawę lokaty są niewielkie.
Jan Piotrowski: Dlaczego nie udało się Cukierkom jeszcze w tym sezonie zagrać meczu w pełni udanego?
- Od dawna już wiedzieliśmy, że początek sezonu będzie bardzo trudny. Może po cichu liczyliśmy na wygraną w Chełmie, ale ten zespół jest poza naszym zasięgiem. Traktujemy te spotkania jako przygotowanie do pojedynków z Poznaniem i Łodzią. Na pewno będziemy chcieli powalczyć z Wisłą w niedzielę. W końcu w zeszłym sezonie wygraliśmy.
Jaki wpływ na grę Cukierków ma kontuzja Agaty Kasprzak?
- Na pewno dziewczyny bardzo to przeżyły. Jednak nie można tłumaczyć słabej postawy tym wydarzeniem.
Czy jest w klubie ktoś, kto może ją zastąpić?
- W tej chwili nie mamy zawodniczki z takimi warunkami jak Agata. Chodzi tu przede wszystkim o wzrost powyżej 180 cm. Trwają stale poszukiwania jej zastępczyni. W kraju nie ma nikogo odpowiedniego. Dlatego teraz szukamy już tylko za granicą.
Jak teraz czuje się Agata?
- Jest już w domu. Na pewno psychicznie czuje się źle. Za miesiąc odbędzie się zabieg rekonstrukcji wiązadeł. Mamy nadzieję, że się powiedzie i zobaczymy ją za rok na parkiecie. Niestety, na pewno wcześniej nie zagra. Nie ma takiej możliwości przy tego typu kontuzji.
Zawodzi Małgorzata Morka. Nie jest jeszcze gotowa na grę w polskiej lidze?
- Morka została rzucona od razu na głęboką wodę. Powołano ją do kadry. Uznała, że jest gotowa do gry w ekstraklasie. Jest jednak niestety inaczej. Prosiła o więcej szans na grę. Otrzymała je w ostatnim meczu, ale wiele nie wniosła do zespołu i popełniała dziecinne błędy. Musi teraz popracować nad sobą.
Ale największym problemem zespołu jest kiepska skuteczność. Ma Pan pomysł, jak temu zaradzić?
- Najbardziej niewiadoma jest dla nas forma strzelecka Oleny Proszczenko. Powinna rzucać, tak jak w zeszłym sezonie, około 10-12 punktów, a wychodzi prawie na zero. Nie najlepiej w ofensywie spisuje się też Joanna Chełczyńska, choć nie można mieć do niej zastrzeżeń w obronie. Realizujemy treningi rzutowe. Oby te przyniosły pozytywny skutek.
Rozmawiał Jan Piotrowski Gazeta Wyborcza
Rozmowa z trenerem brzeskich Cukierków
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Rozmowa z trenerem brzeskich Cukierków
Hersi pisze:Po czterech meczach koszykarki z Brzegu zajmują siódme miejsce w tabeli. Następne mecze rozegrają z Wisłą Kraków i Lotosem Gdynia, więc szanse na poprawę lokaty są niewielkie.
Jan Piotrowski: Dlaczego nie udało się Cukierkom jeszcze w tym sezonie zagrać meczu w pełni udanego?
- Od dawna już wiedzieliśmy, że początek sezonu będzie bardzo trudny. Może po cichu liczyliśmy na wygraną w Chełmie, ale ten zespół jest poza naszym zasięgiem. Traktujemy te spotkania jako przygotowanie do pojedynków z Poznaniem i Łodzią.
Dziekujemy panie Kubiak za bardzo wysoka ocene klasy i formy Meblotapu. Nie wydaje mi sie jednak ze Azoty sa poza zasiegiem Cukierkow lecz slowa te naprawde bardzo mile. Mam nadzieje i głęboko w to wierze ze Meblotap w przyszlych meczach bedzie rzeczywiscie ekipą tak dobra jak opisuje to pan Kubiak. Postaramy sie nie zawiesc trenera Cukierkow
Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK
Re: Rozmowa z trenerem brzeskich Cukierków
Może po cichu liczyliśmy na wygraną w Chełmie, ale ten zespół jest poza naszym zasięgiem. Traktujemy te spotkania jako przygotowanie do pojedynków z Poznaniem i Łodzią. Na pewno będziemy chcieli powalczyć z Wisłą w niedzielę. W końcu w zeszłym sezonie wygraliśmy.
Po cichu to ja liczę, że wygramy z Wisłą, a Chełm jest jak najbardziej w zasięgu Odry, ale jeśli z góry zakładamy, że ten zespół jest poza zasięgiem, to nie wróży to nic dobrego.. Czyli mam rozumieć, że na zwycięstwa kibice mogą liczyć tylko w meczach z Poznaniem, Łodzią i Jelenią Górą, bo reszta to za wysoka poprzeczka..?
..you got to lose, to know how to win..
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
