Euroliga: jak rozpoczną Lotos i Wisła?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Euroliga: jak rozpoczną Lotos i Wisła?

Postautor: Hersi » 24 października 2005, 11:01

Lotos Gdynia, wyjazdowym meczem z francuskim zespołem CJM Bourges, a Wisła Can Pack Kraków spotkaniem na własnym parkiecie z włoską drużyną Phard Napoli, zainaugurują w środę rozgrywki Euroligi koszykarek.

W najbardziej prestiżowych rozgrywkach żeńskich drużyn klubowych Starego Kontynentu w sezonie 2005/2006 wystąpi 18 zespołów. Euroliga została zmniejszona w porównaniu do minionego sezonu o trzy zespoły. Najwięcej drużyn w sezonie 2005/2006 będą miały w elitarnych rozgrywkach Rosja i Francja - po trzy.

Lotos, który zagra w najsilniejszej grupie Euroligi B, wystąpi w Eurolidze po raz ósmy z rzędu. Krakowska Wisła po raz drugi z rzędu zagra w gronie najlepszych drużyn Starego Kontynentu. Największe sukcesy gdynianek w Eurolidze to dwa wicemistrzostwa w 2002 i 2004 roku.

Rywalami Lotosu będą zespoły CJM Bourges (Francja), MBK EuroLeasing Sopron (Węgry), Gambrinus Brno (Czechy), Famila Schio (Włochy) i UMMC Jekaterinburg (Rosja).

Krakowianki w jednej grupie - C - los zetknął z Lietuvosem Telekomas Wilno (Litwa), K CERO ICP Koszyce (Słowacja), Phard Napoli Basket (Włochy), US Olympic Valenciennes (Francja) i Dynamem Moskwa (Rosja). Wisła jest jedną z trzech drużyn, które otrzymały tzw. dziką kartę. FIBA-Europe zaprosiła do rozgrywek także wicemistrza Czech USK Blex Praga i rosyjski Jekaterinburg, który w 2004 roku został zdyskwalifikowany ze względu na udział w UMMC dwóch Amerykanek - DeLisha Milton i Yolanda Griffith posługujących się fałszywymi gruzińskimi paszportami.

Udział Wisły i Lotosu to nie jedyne polskie akcenty w Eurolidze sezonu 2005/2006. W zespole mistrza Belgii Dexii Namur wystąpi polski tercet: Krystyna Szymańska-Lara, Elżbieta Międzik i Anna Wielebnowska.

W Eurolidze koszykarek 18 zespołów będzie rywalizować w fazie grupowej (trzy grupy) od 26 października do 18 stycznia 2006 roku. Do 1/8 finału zakwalifikuje się 16 zespołów - po pięć najlepszych drużyn z każdej z grup oraz jeden z najlepszym bilansem z szóstej pozycji.

W fazie play off zespoły zostaną przypisane do miejsc - od 1 do 16 - kluczem do ustalenia klasyfikacji będzie bilans zwycięstw i porażek oraz koszy w meczach fazy grupowej. W 1/8 finału drużyny rywalizować będą do dwóch zwycięstw (31 stycznia, 3 i ewentualnie 8 lutego) w parach 1-16, 2-15, 3-14, 4-13, 5-12, 6-11, 7-10, 8-9.

Czołowa ósemka zagra także do dwóch wygranych (21, 24 lutego i ewentualnie 1 marca), a zwycięzcy wywalczą awans do finałowego turnieju Euroligi Final Four, który odbędzie się w dniach 31 marca - 2 kwietnia na parkiecie jednego z uczestników.

W minionym sezonie Wisła odpadła w 1/8 finału, a Lotos przegrał rywalizację w ćwierćfinale z Gambrinusem Brno, późniejszym wicemistrzem Euroligi. I w tym sezonie mistrz Czech jest zaliczany nie tylko do grona faworytów grupy B, ale i całej Euroligi. Obok Czeszek ton rozgrywkom powinny nadawać trzy zespoły z Rosji: UMMC, Dynamo i mistrz Euroligi Samara. Potwierdził to niedawny Puchar Świata klubowych drużyn koszykarek, w finale którego Samara pokonała Gambrinus 71:60.

Skład Euroligi koszykarek w sezonie 2005/2006:

grupa A:
Dexia Namur (Belgia), USO Mondeville Basket (Francja), ROS Casares Walencja (Hiszpania), MiZo Pecsi Pecs (Wegry), USK Blex Praga (Czechy), VBM SGAU Samara (Rosja)

grupa B:
Lotos Gdynia, CJM Bourges (Francja), MKB EuroLeasing Sopron (Węgry), Gambrinus Siko Brno (Czechy), Famila Schio (Włochy) i UMMC Jekaterinburg (Rosja)

grupa C:
Wisła Can-Pack Kraków, Lietuvos Telekomas Wilno (Litwa), K CERO ICP Koszyce (Słowacja), Phard Napoli Basket (Włochy), US Olympic Valenciennes (Francja) i Dynamem Moskwa (Rosja).

PAP

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 25 października 2005, 17:31

W środę Lotos Gdynia gra we Francji z Bourges Basket w I kolejce Euroligi

To będzie starcie wielkich rywali. Oba zespoły w poprzednim sezonie grały w ćwierćfinale Euroligi. Choć skład Lotosu znacząco się zmienił, gdynianki nie stoją na straconej pozycji. Po raz pierwszy od dłuższego czasu ich zwycięstwo w Eurolidze byłoby jednak sporą niespodzianką.

Odmieniony Lotos nie jest już straszny nawet dla rywali w polskiej lidze. Wieść o "przejściowym sezonie", jak określają odmłodzenie składu gdyńscy działacze, rozeszła się już także po Europie. Nie znaczy to jednak, że mistrzynie Polski mogą liczyć na taryfę ulgową. Marka Lotos nadal budzi w świecie szacunek. Tym bardziej że gdyński zespół przed pierwszym meczem w Eurolidze dokonał znaczących wzmocnień. Słoweńska środkowa Rankica Serenac i serbska skrzydłowa Gordana Kovacević nie są w koszykarskim światku postaciami anonimowymi (o ich szansach i wpływie na grę Lotosu czytaj poniżej).

- Teraz jesteśmy już w pełnym składzie i powinno być dobrze - mówi rozgrywająca Lotosu Paulina Pawlak. Nie oznacza to jednak, że Lotos będzie w tym spotkaniu faworytem. Gdynianki doskonale o tym wiedzą. - Zdajemy sobie sprawę, że będzie nam ciężko w tym sezonie w Eurolidze. Wiemy, co reprezentują poszczególne zawodniczki CJM Bourges, ale nie znamy dobrze stylu gry rywala - przyznaje kapitan zespołu Agnieszka Bibrzycka, która jest ostatnio w znakomitej formie. Jeśli zagra we Francji tak dobrze, jak w spotkaniach polskiej ligi, Lotos może sprawić sporą niespodziankę. Bo ewentualne zwycięstwo z Bourges Basket jest tyleż niespodziewane, co nieprawdopodobne. Francuzki grają szybko i agresywnie. Do największych gwiazd zespołu z Francji zaliczają się Catherine Melain, Laia Palau i Anete Jecabsone. W składzie jest także urodzona w Poznaniu Pauline Krawczyk, będąca w szerokiej kadrze Francji. Zbieżność nazwisk z prezesem gdyńskich koszykarek Mieczysławem Krawczykiem jest jednak przypadkowa.

- Udało nam się zdobyć płytę z meczem Bourges. Podobnie jak my mają młody zespół, ale grają ze sobą już długo - mówi trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz. Z ostatniego spotkania pomiędzy obiema drużynami (w styczniu 2003 roku) w składzie Francuzek pozostała już jednak tylko Melain, a w Lotosie Bibrzycka. W ostatnich sezonach w Bourges zmiany były jednak kosmetyczne, a w Lotosie rewolucyjne.

- Rywalki grają, głównie wykorzystując koszykarki obwodowe. Ich żywiołowej koszykówce musimy przeciwstawić spokojną, wyważoną grę. Szansę widzę w graniu pod kosz. Nasze środkowe są wysokie i będziemy musieli jak najczęściej grać do nich - podkreśla Koziorowicz. Początek meczu w Bourges o godz. 20.30.

Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)


Komentarz Michała Sielskiego

neo 25-10-2005 , ostatnia aktualizacja 25-10-2005 16:56

Odświeżające porażki

Ciężka próba czeka w tym sezonie gdyńskich kibiców. Przez lata przyzwyczaili się, że ich drużyna gromi w polskiej lidze większość rywali, a w Eurolidze walczy o najwyższe laury. Lotos był przecież dwukrotnie wicemistrzem Euroligi, zajmował także drugie miejsce w prestiżowym Pucharze Świata. W tym sezonie zespół jest młody, niedoświadczony i obecnie dużo słabszy niż w poprzednim roku. W lidze znalazł już nawet pogromcę na własnym parkiecie. Przed porażką z CCC Polkowice gdynianki ostatni raz przegrały u siebie w 2000 roku!

W Eurolidze także nie będzie w tym sezonie łatwo. Każdy mecz będzie nauką dla młodego zespołu trenera Krzysztofa Koziorowicza. Trudno będzie także kibicom. Jeżdżący za drużyną po całej Europie fani będą musieli (prawdopodobnie) znosić porażki. Powinno im to jednak wyjść na dobre. Dzięki temu nikt już nie powie, że zwycięstwa go nudzą. I wszyscy zaczną je doceniać.

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 25 października 2005, 17:35

Atuty Bourges...


1. Własna hala. Tylko pozornie brzmi to banalnie. Młode gdynianki, jak choćby wschodząca gwiazda Magdalena Leciejewska, w większości nigdy nie grały w Eurolidze. Wprawdzie występowały w międzynarodowych młodzieżowych imprezach wysokiej rangi, ale w dorosłej koszykówce stawiają pierwsze kroki. Gorący doping może je zdeprymować, zwłaszcza na początku spotkania. A potem będzie już ciężko z pościgiem.

2. Doświadczenie. Bourges gra szybko, ale tylko wtedy, gdy trzeba. Zawodniczki gospodarzy będą z pewnością mniej stremowane. Gdyniankom przytrafiają się jeszcze zbyt długie chwile przestojów. Jeśli nad tym nie zapanują, mogą szybko stracić szansę na zwycięstwo.

3. Stabilny skład. Francuzki grają w niemal niezmienionym ustawieniu od ponad dwóch lat. Rozumieją się znakomicie, mają w składzie kilka gwiazd reprezentacji różnych krajów i większość zagrywek wykonują niemal w ciemno. W Lotosie cały czas jest zbyt dużo strat.



...i Lotosu

1. Brak presji. Od kilku lat gdynianki nie grały w Eurolidze na takim luzie. Nikt nie wymaga od nich zwycięstw, nawet ambitny prezes Mieczysław Krawczyk podkreśla, że każde zwycięstwo będzie na wagę złota. To może gdyniankom tylko pomóc. Z pewnością za wszelką cenę chcą wygrać, więc ambicji im nie zabraknie. A presja nie będzie przeszkadzać w podjęciu ryzyka, które może okazać się kluczowe.

2. Młodość. Może to być zarówno atut, jak i wada Lotosu. Gdynianki muszą w końcu „wystrzelić", zagrać tak, że wszyscy się zachwycą i szeroko otworzą oczy ze zdziwienia. Stać je na to i z pewnością mają wielkie możliwości. Tylko tego, w którym meczu ich talenty eksplodują, nie jest w stanie przewidzieć ani trener Koziorowicz, ani nawet słynny jasnowidz z Człuchowa.

3. Zaskoczenie. Większość zawodniczek Lotosu nie jest w Europie powszechnie znana. Rywalki na pewno zdobyły kasetę z ich meczem, ale gdynianki grają tak chimerycznie, że nawet kilka obejrzanych spotkań nie oddaje wartości zespołu.

neo (Gazeta Wyborcza)


Jak zagrają nowe?

Słoweńska środkowa Rankica Serenac i serbska skrzydłowa Gordana Kovacević zadebiutują dziś w barwach Lotosu w Eurolidze. Do Gdyni przyleciały dopiero w piątek, po jednym krótkim treningu zagrały w meczu z ŁKS Łódź. - Zrobiliśmy im przyspieszony kurs o taktyce zespołu i widać, że przynajmniej trochę zapamiętały - śmieje się trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz. - Ale nie schematy, a umiejętności decydują o obliczu zespołu - dodaje już poważnie.

Umiejętności z pewnością mają spore, ale w meczu z ŁKS jeszcze ich nie zaprezentowały. Serenac była aktywna pod koszem, ale początkowo fatalnie pudłowała (0/5 za 2 w pierwszej połowie). Nie trafiała nawet z najbliższej odległości, aż zawsze wyrozumiali dla swoich zawodniczek gdyńscy kibice, łapali się za głowy. Trener Koziorowicz uparcie trzymał ją jednak na boisku i wraz z upływem czasu wysoka (197 cm) środkowa grała coraz lepiej. Zaczęła trafiać, często była faulowana, wykorzystała 5 z 6 rzutów wolnych. - Specjalnie jej nie zdejmowałem, bo najszybciej przyzwyczai się do naszej gry w trakcie meczu, a nie treningu. Ma dużą siłę i na pewno nam pomoże - zapewnia Koziorowicz.

Dużo bardziej pewnym można być jednak gry Kovacević. W pierwszym spotkaniu grała bardzo zespołowo, ale teraz powinna wziąć na siebie odpowiedzialność rzutową, aby odciążyć Agnieszkę Bibrzycką. - Z "Bibą" po jednej stronie i Kovacević po drugiej na pewno będziemy groźni dla każdego - kończy Koziorowicz.

neo (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 25 października 2005, 21:31

Euroliga: Wisła Kraków - Phard Napoli Basket

Wiślaczki mają nową rozgrywającą z Bośni i Hercegowiny Ljiljanę Latinović (177 cm). Niestety, koszykarka nie zagra w inauguracyjnym meczu Euroligi z Włoszkami (środa, godz. 18.15).

To, że Wisła potrzebuje godnej zastępczyni dla Jeleny Skerović, było wiadome od dawna. Początkowo pozyskanie drugiej "jedynki" było niemożliwe z uwagi na zamknięty budżet Wisły. - Jej wynagrodzenie jest porównywalne do poborów polskich zawodniczek. Poza tym zawarliśmy z Latinović trzymiesięczny kontrakt dla sprawdzenia jej umiejętności - tłumaczy prezes sponsorującego Wisłę Can-Packu Jerzy Sarna.

Latinović przez trzy lata grała w Izraelu, ostatnio w Hapoelu Tel-Aviv. Wcześniej występowała w WBC Razovojna Banka Banialuka. W polskiej lidze 29-letnia koszykarka zagra już w niedzielę przeciwko Odrze Brzeg. W Eurolidze najwcześniej 16 listopada przeciwko Lietuvosowi Wilno. Dlaczego? - Dziesięć dni roboczych czekamy na promesę przyrzeczenia, która jest potrzebna do uzyskania wizy wielokrotnego przekraczania granic Polski - wyjaśnia kierownik Wisły Piotr Dunin-Suligostowski.

Dzisiejsze przeciwniczki wiślaczek startują po raz drugi w europejskich rozgrywkach. W debiutanckim sezonie Phard Napoli wygrało FIBA Eurocup i dzięki temu zagwarantowało sobie prawo gry w Eurolidze.

Włoszki też zgłosiły nową koszykarkę, dla której mecz z Wisłą będzie pierwszym występem w barwach neapolitańskiego klubu. 29-letnia skrzydłowa Alicia Rachelle Thompson z zespołu WNBA Seattle Storm zastąpi Acer Priolo.

Wak (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Bury
Żak
Posty: 420
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: KuraKura
Kontaktowanie:

Postautor: Bury » 26 października 2005, 05:13

Wojteg pisze:...
Słoweńska środkowa Rankica Serenac i serbska skrzydłowa Gordana Kovacević zadebiutują dziś w barwach Lotosu w Eurolidze. Do Gdyni przyleciały dopiero w piątek, po jednym krótkim treningu zagrały w meczu z ŁKS Łódź. - Zrobiliśmy im przyspieszony kurs o taktyce zespołu i widać, że przynajmniej trochę zapamiętały - śmieje się trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz. - Ale nie schematy, a umiejętności decydują o obliczu zespołu - dodaje już poważnie.
...
neo (Gazeta Wyborcza)


A mi się jednak wydaje ze pierwszy mecz zagraly z AZS Poznań, ale to chyba tylko moje halucynacje... :D
Jakby ktoś mnie szukał to jestem w Muzeum Ziemi Podlaskiej...
http://www.historia-sportu.cba.pl portal o historii nie tylko koszykówki...

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 26 października 2005, 07:16

Czekamy na pierwszą wygraną

Wtorek, 25 października 2005r.

Meczem w Bourges rozpoczną w środę rozgrywki w Eurolidze koszykarki Lotosu. Z francuską drużyną mistrzynie Polski zmierzą się po raz szósty. Ostatnie dwa starcia kończyły się zwycięstwem gdynianek.
A jak będzie tym razem? Szanse obu drużyn są bardzo wyrównane. Przed meczem prezes Mieczysław Krawczyk zatrudnił w Lotosie dwie nowe zawodniczki z Bałkanów. Doświadczenie Gordany Kovacevic i Rankicy Sarenac powinno się bardzo przydać odmłodzonemu zespołowi trenera Krzysztofa Koziorowicza. Przypomnijmy, że po ostatnim sezonie z Lotosu odeszły Deanna Nolan, Elaine Powell, Tatiana Troina, Monika Veselovski i przede wszystkim Małgorzata Dydek.
Tak duże ubytki kadrowe odbiły się na poziomie gry i wynikach gdyńskiej drużyny w pierwszych meczach ligowych. Na inaugurację koszykarki Lotosu doznały nieoczekiwanej porażki na własnym parkiecie z CCC Polkowice. W kolejnych spotkaniach grały już lepiej, ale budowa zespołu trwa nadal.
W bardzo wysokiej formie u progu sezonu znajduje się kapitan gdyńskich koszykarek - Agnieszka Bibrzycka. W każdym z czterech pierwszych spotkań ligowych zdobywała od 25 do 34 pkt. Na taką skuteczność "Biby" w Bourges trudno jednak liczyć. Francuzki z pewnością skoncentrują na niej swoją uwagę w defensywie, która zawsze była ich mocną stroną.
Koncentracja obrony Bourges na Agnieszce ułatwi zadanie pozostałym obwodowym zawodniczkom Lotosu. Doneeka Hodges i Kovacevic punkty rzutami z dystansu zdobywać potrafią. Jeśli będą miały dobry dzień, mogą przeważyć szalę zwycięstwa na korzyść Lotosu.
Pod koszem zapowiada się bardzo ostra rywalizacja środkowych. Tutaj siły obu drużyn wydają się wyrównane. Jeśli chodzi o rezerwowe na tej pozycji, to trener Koziorowicz będzie w lepszej sytuacji od Karola Lebouca. Na jego ławce zasiądą bowiem, Aleksandra Chomać i Magdalena Leciejewska. Francuz będzie mógł sięgnąć tylko po Senę Pavetic.
Kierownictwo i sponsorzy gdyńskich koszykarek nie postawili im przed sezonem w Eurolidze konkretnego celu. Mają wygrać jak najwięcej spotkań i zakwalifikować się do rundy play off. Choć mistrzynie Polski w losowaniu grup nie miały szczęścia (trafiły do najsilniejszej) z awansem do play off nie powinny mieć kłopotów. Z 18 zespołów, które rywalizować będą w trzech grupach, odpadną tylko dwa. Liczba zwycięstw będzie jednak decydowała o rozstawieniu par w 1/8 play off (gra do dwóch wygranych) i miejscu rozegrania ewentualnego trzeciego meczu.
Gdyńskie koszykarki do elitarnych rozgrywek Euroligi przystąpią po raz ósmy. W 2002 i 2004 roku zdobywały wicemistrzostwo. W tym roku oprócz Lotosu po raz drugi wystartują także wicemistrzynie Polski, krakowska Wisła, która otrzymała od FIBA tzw. "dziką kartę". Udział Lotosu i Wisły to nie jedyne polskie akcenty w Eurolidze. W zespole mistrza Belgii Dexii Namur wystąpi polski tercet: Krystyna Szymańska-Lara, Elżbieta Międzik i Anna Wielebnowska.

Powalczymy o zwycięstwo

Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Na początku postawię ma doświadczone zawodniczki. Nie po to przecież angażujemy je do zespołu, aby siedziały na ławie. Trzy treningi, to niedużo czasu na wkomponowanie nowych zawodniczek, ale powinno wystarczyć na opanowanie kilku podstawowych wariantów gry w obronie i w ataku. Czeka nas trudny mecz, ale uważam, że nie stoimy na straconej pozycji. Wynik jest sprawą otwartą, a my jedziemy do Bourges po to, by walczyć o zwycięstwo.

Cierpliwie w ataku

Agnieszka Bibrzycka
kapitan Lotosu
- Wszystkie francuskie drużyny grają bardzo szybko i mądrze. Dlatego musimy bardzo cierpliwie rozgrywać piłkę w ataku pozycyjnym. Nie możemy pozwalać sobie na straty i rzuty z nieprzygotowanych pozycji, bo przeciwniczki natychmiast to wykorzystają. Będziemy chciały zmęczyć ich jedyną rozgrywającą.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości