PZU Polfa - AZS KK JG 106:43

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 28 października 2005, 16:31

ginda pisze:ten pod srodkowym mikolajokibicem koles to byl bramkarz KSG rafcio kopaniecki:)


Ten środkowy mikołajo-kibic też był kiedyś bramkarzem :lol:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 28 października 2005, 16:52

Szymon pisze:Hmmm...... od czego by tu zacząć :? :?:

1. Piszesz że nie krytykujesz przeszłości a zaraz potem wyjeżdżasz z tekstem że Włókniarz nie istnieje. Hmm..... jak to :?: To dla Ciebie nie ma czterech Mistrzostw Polski :?: Nie ma pięknych lat pabianickiej koszykówki :?: Powiem więcej. Pisząc to obrażasz nas (nie będę wnikał czy świadomie czy nie). Uświadom sobie raz na zawsze, że WŁÓKNIARZ BYŁ, JEST I BEDZIE, na zawsze w naszych sercach :!: WŁÓKNIARZ TO MY :!:

2. I czy to coś złego, że cały czas powracamy do przeszłości :?: Czy to coś złego, że chołubimy lata świetności pabianickiej koszykówki :?: Wydaje mi się że nie :?

3. Teraz tak. Uważasz, że prawdziwy kibic musi rozmawiać z koszykarkami po meczu :?: No cóż, fakt, nie rozmawiamy z nimi. Niestety, nie znamy tylu języków by się z każdą porozumieć.

4. Podział ról jest taki. One grają ja dopinguje, po meczu dziękują za doping (jeśli mają ochotę oczywiście, bo nie zawsze z tym bywało dobrze) i koniec, rozchodzimy się do domów.

5. Kartki z przyśpiewkami ostatni raz rozdawałem na meczach o brązowy medal z Polkowicami (po zwolnieniu Mirka) [...] Śpiewniki rozdawaliśmy tylko w naszym sektorze, bo tylko osoby tam siedzące dopingują, więc nie było sensu rozdawać ich innym.

6. Ani mnie to ziębi, ani parzy że nie masz ochoty siedzieć razem ze mną w sektorze i dopingować pod moje dyktando.
W moim przekonaniu udowadniasz tylko, że nie wiesz co to jest "porozumienie ponad podziałami" dla dobra drużyny.


Uwaga Szymon i cała mądra reszta. Ostatni raz (słownie: ostatni!!! :wink: ) wchodzę z Wami w dyskusję na temat kibicowania, bo to jakby Kwaśniewski rozmawiał z Wałęsą co jest dobre dla Polski...
Ale po raz ostatni odpowiem Ci na to co piszesz i jeżeli Ty jesteś tolerancyjny, powinieneś wiedzieć, że Twoja racja jako ta "najTwojsza" nie jest najlepsza... A rozwiązania dopingu poza głośnym "LEEEEEEEEOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO" od czasu do czasu tez istnieją...

Ad1. Otóż rzeczywiście Włókniarz nie istnieje - formalnie, bo jak wiesz parę lat temu, żeby uratować koszykówkę w Pabianicach (kosztem piłki noznej) podzielono "stary Włókniarz" i tak powstało MTK, czyli MIejskie Towarzystko Koszykówki. Weszlismy w NOWĄ ERĘ Światową polegającą na dużo większym znaczeniu pieniądza, także wsporcie. Dlatego zjechały do nas zagraniczne koszykarki, dlatego pojawili się sponsorzy (ponieważ po obaleniu komuny miasto i Państwo Polskie przestało mieć możliwość finansowania sportu) i sponsorzy Ci w ramach rekompensaty za wykładaną kasę roszczą prawo do nadania klubowi swojej nazwy. To jeszcze niedojrzały sponsoring w Polsce, bo np. Manchester United jest sponsorowany przez Vodafone, a wcześniej przez Sharpa, ale tylko na koszulkach, stadionie czy bandach... I do tego powinnismy dążyć w Polsce. Ale niestety Włókniarz, nie ujmując Waszym dokonaniom i całej historii - nie istnieje w koszykówce...
Dla Waszych informacji, na prośbę Naszych Koszykarek, w Polkowicach krzyczeliśmy naprzemiennie, Włókniarz/Polfa/PZU Pabianice - bez sponsorów mielibyśmy niestety tylko drugą lub pierwszą ligę i to trzeba tez docenic...

AD.2 Chołubcie historię, wspominajcie, ale twórzcie i konstruujcie przyszłość... Dalej NO COMMENTS... Aha, ja niestety nie mam czasu by działać w klubie kibica, ale zazdroszczę Gdyni, czy nawet Odrze kibiców, którzy razem dopingują zespół, nie tylko w sektorze A. To samo chciałbym widzieć w Pabianicach

Ad.3 W naszym zespole nawet Karla juz zaczyna mówić po POlsku, więc języki nie są największą przeszkodą... Zgadzam się z Edzią, bo również mam takie wrażenie, choć wolałbym się mylić: dla Ciebie ważniejsza jest marka Włókniarz, niż zespół jako zespół PZU Polfy Pabianice, niestety - i tu widzę największy problem, bo nie dystansujesz się do obecnej sytuacji w której MTK się znalazło...

Ad4. Podział ról jest rzeczywiście taki, natomiast kiedy nie wyjdzie mecz trzeba i tak całym sercem być za ZESPOŁEM (LUDZI) a nie wspominać i rozmażać się jak to było za "Włókniarza"...

Ad5. Widzisz, tu się nie zrozumieliśmy. Przyznaję Ci - mamy publiczność do dupy... Czasami tylko klasną jak im się coś podoba a poza tym siedzą jak w teatrze, bynajmniej nie greckim, bo tam chociaż jakieś emocje pokazywano...
Ale wiesz o co mi chodzi? Skoro w Pabianicach znasz się najlepiej na dopingu to to pokaż!!! Sorry, ale Twoje darcie LEEEEEEEEEEEEEEOOOOOOOOOOOOOOOOOOO nie przekonuje, ani nie zachęca mnie do dopingowania... Ja kojarzę doping raczej z czymś energicznym, rytmicznym, co unosi z krzesełka nawet 80-latków. I skoro rozdawałeś swoje programy i piosenki tylko na sektorze A, to na pewno nie podniesłeś z krzesłek sektora srodkowego, łącznie ze mną, bo piosenek nie znam..........
I tak sobie myślę, właśnie Klub Kibica powinien zadbać o to by ludzie zaczęli się bawić na meczu i przeżytwać to bardziej z koszykarkami, zachęcać wszystkich do kulturalnego dopingowania i darcia JAPY, a nie do zastanawiać się jak zebrać 400 PLN na serpentyny!!!!!! Na ch... nam serpentyny!!!! Problemem są właśnie teatralni widzowie!!!!!!!!! Powiedz, że nie mam racji....

Ad6. Ten punkt łączy się z poprzednim, ja też chętniej usiądę na meczu ze swoimi znajomymi niż z Tobą, ale tu nie o to chodzi. Moja Mama tez przychodzi na mecze i sama tez luybi sobie krzyknąć, ale sama? Co ma krzyczeć? Może masz pomysł, żeby ją włączyć do dopingu? Czy obrazisz się z góry i powiesz, że jak nie krzyczy to jest do niczego kibicem??????????????? Porozumienie ponad podzialami? Co Ty pleciesz? Tu jest ważne wspólne ryknięcie "Włókniarz/MTK/Polfa/PZU/VODAFONE..." ale 70-80% całej hali... Wtedy będzie doping. I to jest Twoje zadanie jako najlepszego kibica we Włokniarzu wiesz? Bo ja też umiem głośno krzyknąć LEEEEEEEEEEEEEEEEEOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO... Tylko co z tego?

Pozdrawiam Was serdecznie, nawet tych ktorzy mnie już zdążyli znielubieć w tak krótkim czasie mojego forumowania.. Ale, ja też chcę żeby było lepiej u nas na hali, żebyśmy choć trochę zbliżyli się do kibiców Lotosu na przykład... I chętnie będę uczestniczył w głośnym dopingu, sziedząc na parkiecie czy w srodkowym sektorze... I moja Mama pewnie tez... :lol:

Janek........vel Trenejro :twisted:

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 28 października 2005, 17:07

Nie kłocimy sie o takie rzeczy najważniejsze że jest wygrana :D :D
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

Awatar użytkownika
Belfer
Żak
Posty: 420
Rejestracja: 27 kwietnia 2005, 14:03
Lokalizacja: blisko coraz bliżej, przedmieścia

Postautor: Belfer » 28 października 2005, 17:36

Szanowny Janku ... vel Trenejro, kolejny raz udowodniłeś iż nie masz zielonego pojęcia o szeroko rozumianym kibicowaniu. Dzięki Bogu piszesz, że ostatni raz wchodzisz z nami w dyskusję. Ale może zechcesz mi odpisać jak sobie wyobrażasz Swoje kibicowanie, jak wyobrażasz sobie sposób "poderwania" hali do kibicowania. Piszesz, że na ch... nam serpentyny, faktycznie lepszą atmosferę można zrobić skandując pzu, polfa, ibuprofen itd. Zawsze, było to wielką trudnością aby poderwać tych z sektora środkowego, nawet za czasów Wielkiego Włókniarza, oczywiście z wyjątkami, tak było i nikt tego dotychczas nie dokonał, ale przecież "nowa krew" czyli Wasza grupka to zmieni. Jeszcze raz proszę Ciebie i Edzię o przedstawienie Swojej wersji kibicowania, krytykujecie Nasz sposób, więc przedstawcie Swój, jeśli nie to mówiąc bardzo kulturalnie odpier..... się od Nas i Włókniarza.
Boule ... vel cała mądra reszta.

Moim honorem jest wierność!
"...moja wiara to wszystko co mam... WŁÓKNIARZ..."

O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 28 października 2005, 18:04

Trenejro pisze:Dla Waszych informacji, na prośbę Naszych Koszykarek, w Polkowicach krzyczeliśmy naprzemiennie, Włókniarz/Polfa/PZU Pabianice - bez sponsorów mielibyśmy niestety tylko drugą lub pierwszą ligę i to trzeba tez docenic...


Gratuluję koszykarek ja sobie nie wyobrazam i one zapewne tez aby moglby Nas prosic o cos takiego jak krzyczenie na meczu "Tylko Wisła Can-Pack" zmiast "Tylko Wisła TS". Poza tym u nas juz było wielkie Platinum mieli ratować Wawelskie Smoki i tak uratowali ze jestesmy w 3 lidze a to pewnie dlatego ze nigdy nie krzyknelismy "T ylko Platinum Wisła"

AD.2 Chołubcie historię, wspominajcie, ale twórzcie i konstruujcie przyszłość... Dalej NO COMMENTS... Aha, ja niestety nie mam czasu by działać w klubie kibica, ale zazdroszczę Gdyni, czy nawet Odrze kibiców, którzy razem dopingują zespół, nie tylko w sektorze A. To samo chciałbym widzieć w Pabianicach


Jelsi w Gdyni tak dopingują jak pokazli sie w Krakowie to ja napiszę No Comments.

Ad.3 W naszym zespole nawet Karla juz zaczyna mówić po POlsku, więc języki nie są największą przeszkodą... Zgadzam się z Edzią, bo również mam takie wrażenie, choć wolałbym się mylić: dla Ciebie ważniejsza jest marka Włókniarz, niż zespół jako zespół PZU Polfy Pabianice, niestety - i tu widzę największy problem, bo nie dystansujesz się do obecnej sytuacji w której MTK się znalazło...


I wcale mu sie nie dziwie ze liczy sie dla niego Marka Włókniarz bo zapewne My jak i kibcie ŁKS-u nigdy by sie nie pogodzili z faktem ze przychodzi garniturek z walizką i mowi od dzis klub to Can-Pack Kraków a ie Wisła Kraków to jestem pewien ze albo nikt by nie chodzil na mecze albo jak juz by sie ktos zdecydował chodzic nigdy nie kryzknał by tkaiej nazwy , bo to by była profanacja takiego klubu jak Wisła.

Ad4. Podział ról jest rzeczywiście taki, natomiast kiedy nie wyjdzie mecz trzeba i tak całym sercem być za ZESPOŁEM (LUDZI) a nie wspominać i rozmażać się jak to było za "Włókniarza"...


A czy oni nie są calym sercem z zespolem?? My w Krakowie tez wyrazamy niekiedy dezaprobate dla gry pilakrzy i koszykarek ale zawsze na nastpenym meczu slychac" Czy wygrywasz czy nie..."


Ad5. Widzisz, tu się nie zrozumieliśmy. Przyznaję Ci - mamy publiczność do dupy... Czasami tylko klasną jak im się coś podoba a poza tym siedzą jak w teatrze, bynajmniej nie greckim, bo tam chociaż jakieś emocje pokazywano...
Ale wiesz o co mi chodzi? Skoro w Pabianicach znasz się najlepiej na dopingu to to pokaż!!! Sorry, ale Twoje darcie LEEEEEEEEEEEEEEOOOOOOOOOOOOOOOOOOO nie przekonuje, ani nie zachęca mnie do dopingowania... Ja kojarzę doping raczej z czymś energicznym, rytmicznym, co unosi z krzesełka nawet 80-latków. I skoro rozdawałeś swoje programy i piosenki tylko na sektorze A, to na pewno nie podniesłeś z krzesłek sektora srodkowego, łącznie ze mną, bo piosenek nie znam..........
I tak sobie myślę, właśnie Klub Kibica powinien zadbać o to by ludzie zaczęli się bawić na meczu i przeżytwać to bardziej z koszykarkami, zachęcać wszystkich do kulturalnego dopingowania i darcia JAPY, a nie do zastanawiać się jak zebrać 400 PLN na serpentyny!!!!!! Na ch... nam serpentyny!!!! Problemem są właśnie teatralni widzowie!!!!!!!!! Powiedz, że nie mam racji....


tutaj sie nie wypowiadam bo nie znam atmosfery na haliw Pabianicach.

Porozumienie ponad podzialami? Co Ty pleciesz? Tu jest ważne wspólne ryknięcie "Włókniarz/MTK/Polfa/PZU/VODAFONE..."


tos mnie rozbawił, a gdy za 10 lat-15 lat ktos z malolatów zapyta kto byl przykladowo MP w 20o7 roku a ty odpowiesz PZU Polfa Pabianice to malolat zada pytanie ale przeciez nasz klub nazywa sie LG Komputery LCD Pabianice i ciekawym co mu odpowiesz??

I faktycznie rownajcie poziomem dopingu do Lotosu. zakupcie pisczalki, klapki na rece trabki i bedziecie miec Lec Adas Leć :lol:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Belfer
Żak
Posty: 420
Rejestracja: 27 kwietnia 2005, 14:03
Lokalizacja: blisko coraz bliżej, przedmieścia

Postautor: Belfer » 28 października 2005, 18:20

Nic dodać nic ująć, prawdziwy kibic zrozumie zawsze prawdziwego kibica.
"...moja wiara to wszystko co mam... WŁÓKNIARZ..."

O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Postautor: ginda » 28 października 2005, 18:32

Szymon pisze:
ginda pisze:ten pod srodkowym mikolajokibicem koles to byl bramkarz KSG rafcio kopaniecki:)


Ten środkowy mikołajo-kibic też był kiedyś bramkarzem :lol:


ja tez jestem bramkarzem:) junior mlodszy rocznik 90-89:) ale twoj kolega w pilke nozna czy na dyskotece:P??bo roznie to bywa
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 28 października 2005, 18:33

Tak jak napisałem wcześniej - nie będę już dyskutował z Kliką... Pozostawiam Wam z tym co wiecie, bo przeciez wiecie najlepiej... Przeczytej Belferku dokładniej co napisałem a zobaczysz, ze wcale nie pochwalam okrzyku i nazwy druzyny PZU Polfa - tym niestety rządzi rynek. No i jak odniesiesz sie do tego ze Włókniarza w koszykówce rzeczywiście już nie ma? W 2007 MP może zdobyć co najwyżej MTK Pabianice... Niestety Włókniarz nic już nie zdobędzie:)

Emocjonujcie sie po swojemu, kibicujcie po swojemu - chciałem pomóc, ale skoro jesteście najmądrzejsi, no to trudno. Nie należę do KK, więc zrobić z tym nic nie zrobię... Natomiast jeżeli ktoś się wychwala pod niebiosa jaki to jest dobry, to niech to pokarze. Nie swoim gardłem, a haryzmą (bo to w kibicowaniu ważniejsze niż mocne gardło) i niech "pociągnie" za sobącały srodkowy sektor do kibicowania...

A od teraz dajcie mi się cieszyć koszykówką po swojemu, kibicować po swojemu, bo gram w tą dyscyplinę sportu od 10 lat i od tylu lat ją kocham... Ale przepowiadam jedno - w Pabianicach nigdy nie będzie prawdziwego dopingu, jeżeli nie zrobicie tego o czym napisałem...

A teraz zarastajcie na swoim sektorze i ... powodzenia...

:lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 28 października 2005, 18:53

Trenejro pisze:
1. Otóż rzeczywiście Włókniarz nie istnieje - formalnie, bo jak wiesz parę lat temu, żeby uratować koszykówkę w Pabianicach (kosztem piłki noznej) podzielono "stary Włókniarz" i tak powstało MTK, czyli MIejskie Towarzystko Koszykówki. Weszlismy w NOWĄ ERĘ Światową polegającą na dużo większym znaczeniu pieniądza, także wsporcie. Dlatego zjechały do nas zagraniczne koszykarki, dlatego pojawili się sponsorzy (ponieważ po obaleniu komuny miasto i Państwo Polskie przestało mieć możliwość finansowania sportu) i sponsorzy Ci w ramach rekompensaty za wykładaną kasę roszczą prawo do nadania klubowi swojej nazwy. To jeszcze niedojrzały sponsoring w Polsce, bo np. Manchester United jest sponsorowany przez Vodafone, a wcześniej przez Sharpa, ale tylko na koszulkach, stadionie czy bandach... I do tego powinnismy dążyć w Polsce. Ale niestety Włókniarz, nie ujmując Waszym dokonaniom i całej historii - nie istnieje w koszykówce...
Dla Waszych informacji, na prośbę Naszych Koszykarek, w Polkowicach krzyczeliśmy naprzemiennie, Włókniarz/Polfa/PZU Pabianice - bez sponsorów mielibyśmy niestety tylko drugą lub pierwszą ligę i to trzeba tez docenic...

2 Chołubcie historię, wspominajcie, ale twórzcie i konstruujcie przyszłość... Dalej NO COMMENTS... Aha, ja niestety nie mam czasu by działać w klubie kibica, ale zazdroszczę Gdyni, czy nawet Odrze kibiców, którzy razem dopingują zespół, nie tylko w sektorze A. To samo chciałbym widzieć w Pabianicach

3 W naszym zespole nawet Karla juz zaczyna mówić po POlsku, więc języki nie są największą przeszkodą... Zgadzam się z Edzią, bo również mam takie wrażenie, choć wolałbym się mylić: dla Ciebie ważniejsza jest marka Włókniarz, niż zespół jako zespół PZU Polfy Pabianice, niestety - i tu widzę największy problem, bo nie dystansujesz się do obecnej sytuacji w której MTK się znalazło...

4. Podział ról jest rzeczywiście taki, natomiast kiedy nie wyjdzie mecz trzeba i tak całym sercem być za ZESPOŁEM (LUDZI) a nie wspominać i rozmażać się jak to było za "Włókniarza"...

5. Widzisz, tu się nie zrozumieliśmy. Przyznaję Ci - mamy publiczność do dupy... Czasami tylko klasną jak im się coś podoba a poza tym siedzą jak w teatrze, bynajmniej nie greckim, bo tam chociaż jakieś emocje pokazywano...
Ale wiesz o co mi chodzi? Skoro w Pabianicach znasz się najlepiej na dopingu to to pokaż!!! Sorry, ale Twoje darcie LEEEEEEEEEEEEEEOOOOOOOOOOOOOOOOOOO nie przekonuje, ani nie zachęca mnie do dopingowania... Ja kojarzę doping raczej z czymś energicznym, rytmicznym, co unosi z krzesełka nawet 80-latków. I skoro rozdawałeś swoje programy i piosenki tylko na sektorze A, to na pewno nie podniesłeś z krzesłek sektora srodkowego, łącznie ze mną, bo piosenek nie znam..........
I tak sobie myślę, właśnie Klub Kibica powinien zadbać o to by ludzie zaczęli się bawić na meczu i przeżytwać to bardziej z koszykarkami, zachęcać wszystkich do kulturalnego dopingowania i darcia JAPY, a nie do zastanawiać się jak zebrać 400 PLN na serpentyny!!!!!! Na ch... nam serpentyny!!!! Problemem są właśnie teatralni widzowie!!!!!!!!! Powiedz, że nie mam racji....

6. Ten punkt łączy się z poprzednim, ja też chętniej usiądę na meczu ze swoimi znajomymi niż z Tobą, ale tu nie o to chodzi. Moja Mama tez przychodzi na mecze i sama tez luybi sobie krzyknąć, ale sama? Co ma krzyczeć? Może masz pomysł, żeby ją włączyć do dopingu? Czy obrazisz się z góry i powiesz, że jak nie krzyczy to jest do niczego kibicem??????????????? Porozumienie ponad podzialami? Co Ty pleciesz? Tu jest ważne wspólne ryknięcie "Włókniarz/MTK/Polfa/PZU/VODAFONE..." ale 70-80% całej hali... Wtedy będzie doping. I to jest Twoje zadanie jako najlepszego kibica we Włokniarzu wiesz? Bo ja też umiem głośno krzyknąć LEEEEEEEEEEEEEEEEEOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO... Tylko co z tego?

7. Pozdrawiam Was serdecznie, nawet tych ktorzy mnie już zdążyli znielubieć w tak krótkim czasie mojego forumowania.. Ale, ja też chcę żeby było lepiej u nas na hali, żebyśmy choć trochę zbliżyli się do kibiców Lotosu na przykład... I chętnie będę uczestniczył w głośnym dopingu, sziedząc na parkiecie czy w srodkowym sektorze... I moja Mama pewnie tez... :lol:

Janek........vel Trenejro :twisted:


Trenejro, wiec tak:

Ad.1. Masz absolutną rację. Sponsoring w Polsce jest bardzo niedojrzały :!: Choć np. zwróć uwage że przeważnie w dyscyplinach "halowych". W naszej rodzimej lidze piłkarskiej wygląda to w miare normalnie. Ale ja nie o tym.
W kwestii rozbicia "starego" Włokniarza przypomnę tylko kolejny raz, że najbardziej wkur.... mnie to, że tylko koszykarkom nie pozostawiono w nazwie słowa Włókniarz. Nie wiem czy wiesz, ale podobna sytuacja była w latach 90 w Lechu Poznań. Kłopoty finansowe sprawiły że zmieniono nazwę wiodącej sekcji (piłka nożna) z KKS Lech na PKP Lech. Czy u nas nie można było zrobić podobnie :?: W wiodącej sekcji (koszykówce) zmienić nazwę z MRKS Włókniarz na MTK Włókniarz :?: Według mnie było to do wykonania.
A tak nawiasem mówiąc, Oficjalnie klub nosi nazwę MTK. Zauważ że nawet ta nazwa nie funkcjonuje w środowisku. Według mnie jest to karygodne. Na potwierdzenie mych słów, proponuję byś zajrzał na stronę plkk. Z pewnością zauważysz że np. jest napisane: TS Wisła Can-Pack Kraków, kiedy przy drużynie z Pabianic pisze tylko: Pzu Polfa Pabianice. A gdzie MTK :?: :?:
I to nie jest tak, jak (zapewne) sobie myślisz, że ja nie szanuję sponsorów. Doceniam, to że wykładają kasę na sport i już kilka lat temu mówiłem prezesowi, że nie ma problemu, możemy reklamować logo sponsora, ale na koszulkach i innych gadżetach. Nie wchodzi natomiast w rachubę krzyczenie nazw sponsorów :!: Cóż, w tym punkcie jesteśmy niereformowalni :!:
Wreszcie sprawa typu "Włókniarz nie istnieje". Nie zrozumiałeś, dla nas Ta nazwa, Ten klub jest w SERCACH :!: Ja rozumiem, że Ty, Edzia i inni możecie tego nie pojmować, być może dlatego że chodzicie krócej na mecze. Wiesz dawniej wyglądało to zupełnie inaczej! Dla mnie np. niezrozumiałe jest, jak o jednej drużynie (tej samej) raz można mówić Pzu Polfa a za rok po zmianie sponsora np. Jysk Durex :!: Jak dla mnie kompletn paranoja :!:
I jeszcze jedno w kwestii istnienia Włókniarza w koszykówce. Upieram się że jednak istnieje... wystarczy spojrzeć tylko na tabelę przedstawiającą drużyny które zdobywały Mistrzostwo Polski.

Ad.2 W tym punkcie odpowiem pytaniem. Co rozumiesz pisząc.."ale twórzcie i konstruujcie przyszłość... "

Ad.3. Znajomość języków... hmm... OK, napisałem to celowo. Ale czy ja muszę rozmawiać z koszykarkami :?: Przecież nie każdy musi to robić, nie każdy musi mieć taką potrzebę. Dla mnie to po prostu nie jest najważniejsze, nie jest dla mnie sprawą priorytetową by sobie pogadać z koszykarką X czy Y. Skoro ktoś lubi niech sobie rozmawia. Czy ja to kiedykolwiek krytykowałem :?:
Masz rację, marka Włókniarz jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZA :!: Nie znaczy to jednak, że nie jest dla mnie ważny zespół PZU Polfa. Gdyby tak było, to już dawno nie chodziłbym na mecze, nie zdzierałbym gardła, nie jeździłbym na wyjazdy :!:

Ad.4 Nie doczytałeś mojego poprzedniego postu. Wyraźnie pytałem się Edzi, czy po przegranym meczu zaśpiewanie piosenki w stylu: Jesteśmy z Wami lub Nie warto łamac serc..., nie jest pocieszeniem zespołu i bycie z nim w ciężkich chwilach :?:

Ad.5. Znów chyba nie doczytałeś. Wyraźnie napisałem, że od zawsze w Pabianicach dopingował tylko sektor A. Były małe wyjątki (głównie w końcówkach spotkań). Powiem szczerze. Daliśmy sobie spokój z resztą hali. Setki razy krzyczeliśmy "Całą hala śpiewa z nami" i NIC :!: Do ludzi siedzących w sektorze B nic nie docierało i nie dociera. Powiem więcej, od ponad 20 lat mój ojciec zasiada sobie wygodnie w sektorze B. Wiele razy z nim gadałem by poderwał reszte "pierników", ale gdzie tam, przecież on się nie będzie wydurniał i darł ryja. I takich osób jest masa. I to, że wiem w Pabianicach o dopingu najwięcej nic nie pomoże w tej sytuacji. Prawda jest taka, że spora część publiczności przychodzi na mecz tylko po to by w spokoju obejrzeć spotkanie oraz "pokazać się" innym. Kto nigdy nie chciał dopingować, to nie będzie dopingował teraz. Aaaa.... właśnie, przypomniała mi się taka sytuacja. Kiedyś (jakieś 8-10) lat temu w kilku poszliśmy do sektoru B, porozsiadaliśmy się i założenia były takie by ruszyć resztę publiki. Wiesz jak sie skończyło :?: Zostalismy zjebani przez "teatralnych" widzów, byśmy nie hałasowali, że jak chcemy się wydzierać to mamy sobie iść do naszego sektora.
Zgadzam się z Tobą, że powinna dopingować cała hala, ale u nas, według mnie, jest to niemożliwe.
Sprawa programów. To nie były moje programy, tylko "oficjalne programy klubu" robione przez Kowalika i moją nieskromną :lol: osobę. Dostawali je wszyscy. Staliśmy przed wejściem i rozdawaliśmy je każdej osobie która na mecz wchodziła. Śpiewniki - jak pisałem, rozdawane były tylko w naszym sektorze. Piszesz, że nie znasz piosenek. Hmm... postaramy się na następny mecz wydrukować kolejną porcję śpiewników, wiec jeśli będziesz miał ochotę to....

Ad.6. Piszesz że wolisz siedzieć ze swoimi znajomymi i ze swoją mamą. Ok... siedź gdzie chcesz. Tylko czemu Ty i Twoi znajomi nie podłączycie się pod "nasz" doping :?: Przecież my nie robimy żadnych zastrzżeń typu: "tylko my możemy to krzyczeć" . Problem w tym że się właśnie nie podłączacie. Zgadzam się że powinno ryknąć większość hali, ale jak pisałem wyżej, u nas jest to nierealne. I włąśnie w tym celu mówie: "przyjdźcie do nas i dopingujcie razem z nami". Uważam, że lepszy efekt (głośniejszy doping) bedzie gdy np. 50 osób które dopingują, będą siedzieć koło siebie, niż będą porozsiadane po całej hali.
Czytając TwOje słowa wnioskuję, że strasznie Ci się nie podoba LEEEOOO. Cóz, każdy ma swe gusta i guściki. Tylko wkurza mnie to, że zauważasz tylko ten element dopingu :?: Na meczu z Jelenią "pociągłem" Leeeoo tylko raz, na innych meczach robie to przeważnie dwa razy! Hmm... dziwne że nie zauważasz innych piosenek i okrzyków :? no ale ok, każda widzi (słyszy) tylko to co chce widzieć (słyszeć)

Ad.7. Ja również Cię pozdrawiam serdecznie. Uważam jednocześnie, że takie dyskusje są potrzebne. Może nie będzie wielkich efektów, ale może przynajmniej jedna strona zrozumie drugą i odwrotnie.
A czy Cie ktoś znielubił :?: Hmm.... nie wiem :?

Szymon.... vel Pierwszy Głos Pabianic :lol:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 31 października 2005, 11:50

Szymon pisze:
Trenejro pisze:
1. Otóż rzeczywiście Włókniarz nie istnieje - formalnie, bo jak wiesz parę lat temu, żeby uratować koszykówkę w Pabianicach (kosztem piłki noznej) podzielono "stary Włókniarz" i tak powstało MTK, czyli MIejskie Towarzystko Koszykówki. Weszlismy w NOWĄ ERĘ Światową polegającą na dużo większym znaczeniu pieniądza, także wsporcie. Dlatego zjechały do nas zagraniczne koszykarki, dlatego pojawili się sponsorzy (ponieważ po obaleniu komuny miasto i Państwo Polskie przestało mieć możliwość finansowania sportu) i sponsorzy Ci w ramach rekompensaty za wykładaną kasę roszczą prawo do nadania klubowi swojej nazwy. To jeszcze niedojrzały sponsoring w Polsce, bo np. Manchester United jest sponsorowany przez Vodafone, a wcześniej przez Sharpa, ale tylko na koszulkach, stadionie czy bandach... I do tego powinnismy dążyć w Polsce. Ale niestety Włókniarz, nie ujmując Waszym dokonaniom i całej historii - nie istnieje w koszykówce...
Dla Waszych informacji, na prośbę Naszych Koszykarek, w Polkowicach krzyczeliśmy naprzemiennie, Włókniarz/Polfa/PZU Pabianice - bez sponsorów mielibyśmy niestety tylko drugą lub pierwszą ligę i to trzeba tez docenic...

2 Chołubcie historię, wspominajcie, ale twórzcie i konstruujcie przyszłość... Dalej NO COMMENTS... Aha, ja niestety nie mam czasu by działać w klubie kibica, ale zazdroszczę Gdyni, czy nawet Odrze kibiców, którzy razem dopingują zespół, nie tylko w sektorze A. To samo chciałbym widzieć w Pabianicach

3 W naszym zespole nawet Karla juz zaczyna mówić po POlsku, więc języki nie są największą przeszkodą... Zgadzam się z Edzią, bo również mam takie wrażenie, choć wolałbym się mylić: dla Ciebie ważniejsza jest marka Włókniarz, niż zespół jako zespół PZU Polfy Pabianice, niestety - i tu widzę największy problem, bo nie dystansujesz się do obecnej sytuacji w której MTK się znalazło...

4. Podział ról jest rzeczywiście taki, natomiast kiedy nie wyjdzie mecz trzeba i tak całym sercem być za ZESPOŁEM (LUDZI) a nie wspominać i rozmażać się jak to było za "Włókniarza"...

5. Widzisz, tu się nie zrozumieliśmy. Przyznaję Ci - mamy publiczność do dupy... Czasami tylko klasną jak im się coś podoba a poza tym siedzą jak w teatrze, bynajmniej nie greckim, bo tam chociaż jakieś emocje pokazywano...
Ale wiesz o co mi chodzi? Skoro w Pabianicach znasz się najlepiej na dopingu to to pokaż!!! Sorry, ale Twoje darcie LEEEEEEEEEEEEEEOOOOOOOOOOOOOOOOOOO nie przekonuje, ani nie zachęca mnie do dopingowania... Ja kojarzę doping raczej z czymś energicznym, rytmicznym, co unosi z krzesełka nawet 80-latków. I skoro rozdawałeś swoje programy i piosenki tylko na sektorze A, to na pewno nie podniesłeś z krzesłek sektora srodkowego, łącznie ze mną, bo piosenek nie znam..........
I tak sobie myślę, właśnie Klub Kibica powinien zadbać o to by ludzie zaczęli się bawić na meczu i przeżytwać to bardziej z koszykarkami, zachęcać wszystkich do kulturalnego dopingowania i darcia JAPY, a nie do zastanawiać się jak zebrać 400 PLN na serpentyny!!!!!! Na ch... nam serpentyny!!!! Problemem są właśnie teatralni widzowie!!!!!!!!! Powiedz, że nie mam racji....

6. Ten punkt łączy się z poprzednim, ja też chętniej usiądę na meczu ze swoimi znajomymi niż z Tobą, ale tu nie o to chodzi. Moja Mama tez przychodzi na mecze i sama tez luybi sobie krzyknąć, ale sama? Co ma krzyczeć? Może masz pomysł, żeby ją włączyć do dopingu? Czy obrazisz się z góry i powiesz, że jak nie krzyczy to jest do niczego kibicem??????????????? Porozumienie ponad podzialami? Co Ty pleciesz? Tu jest ważne wspólne ryknięcie "Włókniarz/MTK/Polfa/PZU/VODAFONE..." ale 70-80% całej hali... Wtedy będzie doping. I to jest Twoje zadanie jako najlepszego kibica we Włokniarzu wiesz? Bo ja też umiem głośno krzyknąć LEEEEEEEEEEEEEEEEEOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO... Tylko co z tego?

7. Pozdrawiam Was serdecznie, nawet tych ktorzy mnie już zdążyli znielubieć w tak krótkim czasie mojego forumowania.. Ale, ja też chcę żeby było lepiej u nas na hali, żebyśmy choć trochę zbliżyli się do kibiców Lotosu na przykład... I chętnie będę uczestniczył w głośnym dopingu, sziedząc na parkiecie czy w srodkowym sektorze... I moja Mama pewnie tez... :lol:

Janek........vel Trenejro :twisted:


Trenejro, wiec tak:

Ad.1. Masz absolutną rację. Sponsoring w Polsce jest bardzo niedojrzały :!: Choć np. zwróć uwage że przeważnie w dyscyplinach "halowych". W naszej rodzimej lidze piłkarskiej wygląda to w miare normalnie. Ale ja nie o tym.
W kwestii rozbicia "starego" Włokniarza przypomnę tylko kolejny raz, że najbardziej wkur.... mnie to, że tylko koszykarkom nie pozostawiono w nazwie słowa Włókniarz. Nie wiem czy wiesz, ale podobna sytuacja była w latach 90 w Lechu Poznań. Kłopoty finansowe sprawiły że zmieniono nazwę wiodącej sekcji (piłka nożna) z KKS Lech na PKP Lech. Czy u nas nie można było zrobić podobnie :?: W wiodącej sekcji (koszykówce) zmienić nazwę z MRKS Włókniarz na MTK Włókniarz :?: Według mnie było to do wykonania.
A tak nawiasem mówiąc, Oficjalnie klub nosi nazwę MTK. Zauważ że nawet ta nazwa nie funkcjonuje w środowisku. Według mnie jest to karygodne. Na potwierdzenie mych słów, proponuję byś zajrzał na stronę plkk. Z pewnością zauważysz że np. jest napisane: TS Wisła Can-Pack Kraków, kiedy przy drużynie z Pabianic pisze tylko: Pzu Polfa Pabianice. A gdzie MTK :?: :?:
I to nie jest tak, jak (zapewne) sobie myślisz, że ja nie szanuję sponsorów. Doceniam, to że wykładają kasę na sport i już kilka lat temu mówiłem prezesowi, że nie ma problemu, możemy reklamować logo sponsora, ale na koszulkach i innych gadżetach. Nie wchodzi natomiast w rachubę krzyczenie nazw sponsorów :!: Cóż, w tym punkcie jesteśmy niereformowalni :!:
Wreszcie sprawa typu "Włókniarz nie istnieje". Nie zrozumiałeś, dla nas Ta nazwa, Ten klub jest w SERCACH :!: Ja rozumiem, że Ty, Edzia i inni możecie tego nie pojmować, być może dlatego że chodzicie krócej na mecze. Wiesz dawniej wyglądało to zupełnie inaczej! Dla mnie np. niezrozumiałe jest, jak o jednej drużynie (tej samej) raz można mówić Pzu Polfa a za rok po zmianie sponsora np. Jysk Durex :!: Jak dla mnie kompletn paranoja :!:
I jeszcze jedno w kwestii istnienia Włókniarza w koszykówce. Upieram się że jednak istnieje... wystarczy spojrzeć tylko na tabelę przedstawiającą drużyny które zdobywały Mistrzostwo Polski.

Ad.2 W tym punkcie odpowiem pytaniem. Co rozumiesz pisząc.."ale twórzcie i konstruujcie przyszłość... "

Ad.3. Znajomość języków... hmm... OK, napisałem to celowo. Ale czy ja muszę rozmawiać z koszykarkami :?: Przecież nie każdy musi to robić, nie każdy musi mieć taką potrzebę. Dla mnie to po prostu nie jest najważniejsze, nie jest dla mnie sprawą priorytetową by sobie pogadać z koszykarką X czy Y. Skoro ktoś lubi niech sobie rozmawia. Czy ja to kiedykolwiek krytykowałem :?:
Masz rację, marka Włókniarz jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZA :!: Nie znaczy to jednak, że nie jest dla mnie ważny zespół PZU Polfa. Gdyby tak było, to już dawno nie chodziłbym na mecze, nie zdzierałbym gardła, nie jeździłbym na wyjazdy :!:

Ad.4 Nie doczytałeś mojego poprzedniego postu. Wyraźnie pytałem się Edzi, czy po przegranym meczu zaśpiewanie piosenki w stylu: Jesteśmy z Wami lub Nie warto łamac serc..., nie jest pocieszeniem zespołu i bycie z nim w ciężkich chwilach :?:

Ad.5. Znów chyba nie doczytałeś. Wyraźnie napisałem, że od zawsze w Pabianicach dopingował tylko sektor A. Były małe wyjątki (głównie w końcówkach spotkań). Powiem szczerze. Daliśmy sobie spokój z resztą hali. Setki razy krzyczeliśmy "Całą hala śpiewa z nami" i NIC :!: Do ludzi siedzących w sektorze B nic nie docierało i nie dociera. Powiem więcej, od ponad 20 lat mój ojciec zasiada sobie wygodnie w sektorze B. Wiele razy z nim gadałem by poderwał reszte "pierników", ale gdzie tam, przecież on się nie będzie wydurniał i darł ryja. I takich osób jest masa. I to, że wiem w Pabianicach o dopingu najwięcej nic nie pomoże w tej sytuacji. Prawda jest taka, że spora część publiczności przychodzi na mecz tylko po to by w spokoju obejrzeć spotkanie oraz "pokazać się" innym. Kto nigdy nie chciał dopingować, to nie będzie dopingował teraz. Aaaa.... właśnie, przypomniała mi się taka sytuacja. Kiedyś (jakieś 8-10) lat temu w kilku poszliśmy do sektoru B, porozsiadaliśmy się i założenia były takie by ruszyć resztę publiki. Wiesz jak sie skończyło :?: Zostalismy zjebani przez "teatralnych" widzów, byśmy nie hałasowali, że jak chcemy się wydzierać to mamy sobie iść do naszego sektora.
Zgadzam się z Tobą, że powinna dopingować cała hala, ale u nas, według mnie, jest to niemożliwe.
Sprawa programów. To nie były moje programy, tylko "oficjalne programy klubu" robione przez Kowalika i moją nieskromną :lol: osobę. Dostawali je wszyscy. Staliśmy przed wejściem i rozdawaliśmy je każdej osobie która na mecz wchodziła. Śpiewniki - jak pisałem, rozdawane były tylko w naszym sektorze. Piszesz, że nie znasz piosenek. Hmm... postaramy się na następny mecz wydrukować kolejną porcję śpiewników, wiec jeśli będziesz miał ochotę to....

Ad.6. Piszesz że wolisz siedzieć ze swoimi znajomymi i ze swoją mamą. Ok... siedź gdzie chcesz. Tylko czemu Ty i Twoi znajomi nie podłączycie się pod "nasz" doping :?: Przecież my nie robimy żadnych zastrzżeń typu: "tylko my możemy to krzyczeć" . Problem w tym że się właśnie nie podłączacie. Zgadzam się że powinno ryknąć większość hali, ale jak pisałem wyżej, u nas jest to nierealne. I włąśnie w tym celu mówie: "przyjdźcie do nas i dopingujcie razem z nami". Uważam, że lepszy efekt (głośniejszy doping) bedzie gdy np. 50 osób które dopingują, będą siedzieć koło siebie, niż będą porozsiadane po całej hali.
Czytając TwOje słowa wnioskuję, że strasznie Ci się nie podoba LEEEOOO. Cóz, każdy ma swe gusta i guściki. Tylko wkurza mnie to, że zauważasz tylko ten element dopingu :?: Na meczu z Jelenią "pociągłem" Leeeoo tylko raz, na innych meczach robie to przeważnie dwa razy! Hmm... dziwne że nie zauważasz innych piosenek i okrzyków :? no ale ok, każda widzi (słyszy) tylko to co chce widzieć (słyszeć)

Ad.7. Ja również Cię pozdrawiam serdecznie. Uważam jednocześnie, że takie dyskusje są potrzebne. Może nie będzie wielkich efektów, ale może przynajmniej jedna strona zrozumie drugą i odwrotnie.
A czy Cie ktoś znielubił :?: Hmm.... nie wiem :?

Szymon.... vel Pierwszy Głos Pabianic :lol:

ze chce sie wam takie posty długie pisać :D
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości