Rozmowa z Joanną Czarnecką

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Rozmowa z Joanną Czarnecką

Postautor: Wojteg » 06 listopada 2005, 15:40

Rozmowa z koszykarką AZS PWSZ Sowood Joanną Czarnecką


23-letnia wychowanka Krakowa nie ma już żadnych wątpliwości, że przeprowadzka do Gorzowa to była trafna decyzja. Dzięki niej AZS PWSZ Sowood rośnie w siłę tam, gdzie miał największe kłopoty - w walce pod koszami

Trudno się dziwić, że Joasia długo zastanawiała się co zrobić ze swoją karierą. Propozycja z AZS PWSZ była kusząca, ale przecież ona dopiero co odebrała medal za wicemistrzostwo Polski. W Wiśle Can Pack, w której sponsorzy życzą sobie natychmiast dużego wyniku nie tylko w kraju, ale i w Europie, stawiano przede wszystkim na zawodniczki zagraniczne. Czarneckiej groził koszykarski niebyt.

W pierwszych występach w gorzowskich barwach było widać, że rok spędzony na ławce rezerwowych nie wyszedł koszykarce na dobre. - Asia ma duże zaległości, mam jednak nadzieję, że dobrze przepracowane przygotowania tylko jej pomogą - mówił trener Dariusz Maciejewski, który zabrał Czarnecką na Uniwersjadę. Zawodniczka, która ma już za sobą romans z reprezentacją Polski, zaczyna odpłacać się szkoleniowcowi za zaufanie coraz skuteczniejszą postawą na boisku. Nikt już nie ma wątpliwości, że stać ją na grę w koszykówkę na najwyższym poziomie.

Ireneusz Klimczak: Widzę, że lepiej smakują zwycięstwa ciężko wywalczone na boisku, od tych, w których całą robotę wykonują koleżanki.

Joanna Czarnecka: Mówimy o mojej roli jaką ostatnio odgrywałam w Wiśle? Oczywiście, że zdecydowanie wolę grać niż zdobywać medale z ławki rezerwowych. Długo zastanawiałam się czy dobrze robię odchodząc z Krakowa do Gorzowa. Jeden, drugi mecz upewniły mnie, że to była trafna decyzja. Tutaj mam szansę grać. Trening nawet z najlepszymi zawodniczkami, a potem oglądanie ich popisów z boku to nie to samo. Czułam, że uwsteczniam się koszykarsko. Trzeba było coś zmienić i czuję, że ryzyko wyjdzie mi na dobre. Trafiłam przecież do młodego, dobrze poukładanego klubu, który też ma duże ambicje.

AZS PWSZ Sowood wygrał trzy mecze z rzędu. Z bardzo silnymi Polkowicami, potem z ŁKS i w końcu w Poznaniu. W tym ostatnim pojedynku wasza dominacja nie podlegała dyskusji.

- Całą górę tabeli z poprzedniego sezonu mamy już za sobą i nie było w tych pojedynkach żadnej tragedii, a wręcz przeciwnie. Nie ustrzegłyśmy się błędów, ale naszej gry nie musiałyśmy się wstydzić. Kibice też pewnie są zadowoleni, bo jako drużyna wygrywamy i jesteśmy coraz wyżej w tabeli, cały czas blisko tych najlepszych. W meczu z AZS byłyśmy zdecydowanie lepsze na deskach, szybko też odskoczyłyśmy, co pewnie trochę zdenerwowało poznanianki. Miałam wrażenie, że rywalki spodziewały się trochę łatwiejszego spotkania. Lekceważenie nas to błąd.

Gdy trener Dariusz Maciejewski zobaczył terminarz spotkań był trochę zły, bo otwieraliśmy sezon meczami z całą czołówką. Z perspektywy czasu widać jednak, że to była bardzo dobra lekcja, z której szybko wyciągnęłyście wnioski.

- Wiadomo, że kalendarza spotkań się nie wybiera. Dobrze, że ten trudny czas mamy już za sobą, a do tego przebrnęłyśmy go z jedną wygraną z ubiegłorocznym medalistą. Teraz czekają nas mecze z teoretycznie słabszymi rywalami. Mam nadzieję, że podtrzymamy w nich zwycięską passę. Z Jelenią Górą czy Brzegiem na pewno możemy powalczyć.

Myślisz, że plan zawojowania przez gorzowski zespół czołówki jest realny?

- Każda z nas myśli o jak najlepszym wyniku. Kolejne zwycięstwa dodają pewności siebie. Powodują coraz większy spokój na boisku. Do meczów play-off mamy jeszcze sporo czasu i wiele może się wydarzyć. Mam jednak nadzieję, że ja oraz cały zespół możemy grać tylko lepiej, a więc wyniki też nie powinny być gorsze.

"CZARNA" W STATYSTYKACH

SEZON 2003/2004: 20. min w meczu, średnio 6,8 pkt, 3 zbiórki, 0,7 asysty, 0,6 przechwytu, 0,3 bloku.

SEZON 2004/2005: 9. min, 3 pkt, 1,4 zbiórki, 0,4 asysty, 0,4 przechwytu, 0,1 bloku.

SEZON 2005/2006: 27. min, 7 pkt, 6,8 zbiórki, 1,6 asysty, 2,2 przechwytu, 0,8 bloku.

Rozmawiał Ireneusz Klimczak (Gazeta Wyborcza)

Gość

Postautor: Gość » 06 listopada 2005, 17:19

Przecież Czarnecka nie jest wychowanka Wisły!

Awatar użytkownika
MARIO
Kadet
Posty: 1802
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:15
Lokalizacja: ..pierwszy z Brzegu

Postautor: MARIO » 07 listopada 2005, 12:59

Anonymous pisze:Przecież Czarnecka nie jest wychowanka Wisły!


ano nie jest, nie jest.. Nawet głośno było swego czasu o "transferze" Joanny z Ślęzy poprzez SMS do Wisły..
..you got to lose, to know how to win..


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Jakub i 0 gości