Lotos Gdynia - Euroleasing Sopron
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Ufff całe szczęście. Na miejscu prezesa Krawczyka zwolniłbym Serenac, Hodges, Ciksova i Kovacević i już teraz sprowadziłbym dwie światowej sławy amerykanki. Cała reszta to Polki ,przynjamniej by się ogrywały, a tak to nawet nie mają z kogo wzorca czerpać - lepiej żeby nie uczyły się od Hodges.
W sumie Kovacević mogłaby zostać ,ale nie byłoby wtedy kasy na drugą z USA. W kazdym razie masakra, przykro patrzeć jak tak zasłużony na arenie międzynarodowej klub jak Lotos, miał takie problemy z pokonywaniem rywali... Mam nadzieję, że Krawczyk zaprowadzi roszady składowe a Dydek może jednak wróci...
W sumie Kovacević mogłaby zostać ,ale nie byłoby wtedy kasy na drugą z USA. W kazdym razie masakra, przykro patrzeć jak tak zasłużony na arenie międzynarodowej klub jak Lotos, miał takie problemy z pokonywaniem rywali... Mam nadzieję, że Krawczyk zaprowadzi roszady składowe a Dydek może jednak wróci...
Euroliga: Pierwsza wygrana mistrzyń Polski
W meczu trzeciej kolejki Euroligi koszykarki Lotosu Gdynia odniosły pierwsze zwycięstwo. Pokonały na własnym parkiecie węgierski Euroleasing Sopron 84:81 (22:20, 15:17, 19:21, 28:23).
Pierwsze zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach Euroligi nie przyszło gdyniankom łatwo. Jeszcze cztery minuty przed ostatnią syreną sprawa wyniku była otwarta. W końcówce mistrzynie Polski przechyliły szalę na swoją stronę, choć powinny wygrać znacznie wyżej.
Mecz dwóch ostatnich drużyn grupy B był zacięty od pierwszego gwizdka, choć nie stał na najwyższym poziomie. Pierwsze siedem punktów dla Lotosu zdobyła Agnieszka Bibrzycka.
Obserwatorzy spotkania ostrzyli sobie apetyty na pojedynek najskuteczniejszych w tym sezonie w Eurolidze Bibrzyckiej i Teasley. Czarnoskóra koszykarka ekipy węgierskiej krótko przebywała na parkiecie. Natalia Hejkova wyjaśniła potem, że Teasley grała zbyt indywidualnie i stąd decyzja o szybkim posadzeniu Amerykanki na ławce rezerwowych.
W takiej sytuacji najskuteczniejszą zawodniczką w ekipie węgierskiej była Ivana Matovic, która tylko w samej drugiej kwarcie rzuciła Lotosowi 11 punktów. Wynik rywalizacji koszykarek mógłby być inny gdyby nie fakt, że Matovic musiała przedwcześnie opuścić parkiet z powodu kontuzji.
Aż do 36. minuty żadna z drużyn nie mogła uzyskać wyraźniejszego prowadzenia. W końcówce sztuka ta udała się gdyniankom, bo oprócz Bibrzyckiej bardzo dobrze zagrały Gordana Kovacevic i młoda Magdalena Leciejewska.
Na około minutę przed końcem spotkania to właśnie Leciejewska zdobyła punkty po podaniu niemal przez całe boisko boiska od Hodges i Lotos prowadził 81:73. Kolejne akcje powinny przynieść następne punkty gdynianek, jednak w drużynie Lotosu zawiodło rozegranie. Węgierki, które w drugiej części ostatniej kwarty kompletnie zatraciły skuteczność, postanowiły +gonić+ Lotos rzutami za trzy punkty, ale zabrakło im już czasu na doprowadzenie do remisu.
"Jest nam bardzo smutno, że przegrałyśmy. Gra układała nam się do momentu kiedy na parkiecie była Matovic, potem, gdy jej zabrakło było znacznie gorzej. Teasley nie występowała długo, bo uznałam, że grała zbyt indywidualnie" - powiedziała po spotkaniu Natalia Hejkova trener Euroleasing Sopron.
"Cieszę się z pierwszego zwycięstwa oraz z postawy Kovacevic i Leciejewskiej. Ten mecz trzeba było jednak wygrać różnicą dziesięciu punktów. W końcówce zawiodły nas nieco nerwy" - stwierdził po spotkaniu trener Lotosu Gdynia Krzysztof Kosiorowicz.
Wyniki meczów grupy B:
czwartek
Lotos Gdynia - Euroleasing Sopron 84:81 (22:20, 15:17, 19:21, 28:23)
Lotos: Agnieszka Bibrzycka 24, Gordana Kovacevic 16, Ewelina Kobryn 14, Magdalena Leciejewska 12, Donneka Hodges 10, Rankica Sarenac 6, Paulina Pawlak 2, Daniela Cikosova 0.
Euroleasing: Reka Cserny 18, Ivana Matovic 18, Andrea Karolyi 17, Edit Ratkaine 15, Nikki Teasley 6, Katalin Honti 4, Boglarka Kocsis 2, Zsuzsanna Horvath 1, Ołeksandra Gorbunowa 0.
środa
Gambrinus Sika Brno - Famila Schio 93:67 (23:21, 24:8, 15:20, 31:18)
Bourges Basket - UMMC Jekaterinburg 77:53 (18:18, 19:17, 26:12, 14:6)
W meczu trzeciej kolejki Euroligi koszykarki Lotosu Gdynia odniosły pierwsze zwycięstwo. Pokonały na własnym parkiecie węgierski Euroleasing Sopron 84:81 (22:20, 15:17, 19:21, 28:23).
Pierwsze zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach Euroligi nie przyszło gdyniankom łatwo. Jeszcze cztery minuty przed ostatnią syreną sprawa wyniku była otwarta. W końcówce mistrzynie Polski przechyliły szalę na swoją stronę, choć powinny wygrać znacznie wyżej.
Mecz dwóch ostatnich drużyn grupy B był zacięty od pierwszego gwizdka, choć nie stał na najwyższym poziomie. Pierwsze siedem punktów dla Lotosu zdobyła Agnieszka Bibrzycka.
Obserwatorzy spotkania ostrzyli sobie apetyty na pojedynek najskuteczniejszych w tym sezonie w Eurolidze Bibrzyckiej i Teasley. Czarnoskóra koszykarka ekipy węgierskiej krótko przebywała na parkiecie. Natalia Hejkova wyjaśniła potem, że Teasley grała zbyt indywidualnie i stąd decyzja o szybkim posadzeniu Amerykanki na ławce rezerwowych.
W takiej sytuacji najskuteczniejszą zawodniczką w ekipie węgierskiej była Ivana Matovic, która tylko w samej drugiej kwarcie rzuciła Lotosowi 11 punktów. Wynik rywalizacji koszykarek mógłby być inny gdyby nie fakt, że Matovic musiała przedwcześnie opuścić parkiet z powodu kontuzji.
Aż do 36. minuty żadna z drużyn nie mogła uzyskać wyraźniejszego prowadzenia. W końcówce sztuka ta udała się gdyniankom, bo oprócz Bibrzyckiej bardzo dobrze zagrały Gordana Kovacevic i młoda Magdalena Leciejewska.
Na około minutę przed końcem spotkania to właśnie Leciejewska zdobyła punkty po podaniu niemal przez całe boisko boiska od Hodges i Lotos prowadził 81:73. Kolejne akcje powinny przynieść następne punkty gdynianek, jednak w drużynie Lotosu zawiodło rozegranie. Węgierki, które w drugiej części ostatniej kwarty kompletnie zatraciły skuteczność, postanowiły +gonić+ Lotos rzutami za trzy punkty, ale zabrakło im już czasu na doprowadzenie do remisu.
"Jest nam bardzo smutno, że przegrałyśmy. Gra układała nam się do momentu kiedy na parkiecie była Matovic, potem, gdy jej zabrakło było znacznie gorzej. Teasley nie występowała długo, bo uznałam, że grała zbyt indywidualnie" - powiedziała po spotkaniu Natalia Hejkova trener Euroleasing Sopron.
"Cieszę się z pierwszego zwycięstwa oraz z postawy Kovacevic i Leciejewskiej. Ten mecz trzeba było jednak wygrać różnicą dziesięciu punktów. W końcówce zawiodły nas nieco nerwy" - stwierdził po spotkaniu trener Lotosu Gdynia Krzysztof Kosiorowicz.
Wyniki meczów grupy B:
czwartek
Lotos Gdynia - Euroleasing Sopron 84:81 (22:20, 15:17, 19:21, 28:23)
Lotos: Agnieszka Bibrzycka 24, Gordana Kovacevic 16, Ewelina Kobryn 14, Magdalena Leciejewska 12, Donneka Hodges 10, Rankica Sarenac 6, Paulina Pawlak 2, Daniela Cikosova 0.
Euroleasing: Reka Cserny 18, Ivana Matovic 18, Andrea Karolyi 17, Edit Ratkaine 15, Nikki Teasley 6, Katalin Honti 4, Boglarka Kocsis 2, Zsuzsanna Horvath 1, Ołeksandra Gorbunowa 0.
środa
Gambrinus Sika Brno - Famila Schio 93:67 (23:21, 24:8, 15:20, 31:18)
Bourges Basket - UMMC Jekaterinburg 77:53 (18:18, 19:17, 26:12, 14:6)
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Saletra pisze:Ufff całe szczęście. Na miejscu prezesa Krawczyka zwolniłbym Serenac, Hodges, Ciksova i Kovacević i już teraz sprowadziłbym dwie światowej sławy amerykanki. Cała reszta to Polki ,przynjamniej by się ogrywały, a tak to nawet nie mają z kogo wzorca czerpać - lepiej żeby nie uczyły się od Hodges.
W sumie Kovacević mogłaby zostać ,ale nie byłoby wtedy kasy na drugą z USA. W kazdym razie masakra, przykro patrzeć jak tak zasłużony na arenie międzynarodowej klub jak Lotos, miał takie problemy z pokonywaniem rywali... Mam nadzieję, że Krawczyk zaprowadzi roszady składowe a Dydek może jednak wróci...
Masz 10000% racji jesli chodzi o 2 pierwsze.
Cisakova gra za kromke chleba i jest młoda i nawet utalentowana.Mogła by zostać.Bardziej bym wyjebał Gotaliovą.(czy jak jej tam) ta nie jest nawet utalentowana.
Kompletnie nie masz racji jesli chodzi o Kovacevic.To jedna z lepszych europejskich rozgrywajacych.I druga klasowa zawodniczka po Bibie.
hellraiser pisze:Saletra pisze:Ufff całe szczęście. Na miejscu prezesa Krawczyka [b]zwolniłbym Serenac, Hodges, Ciksova i Kovacević.
W sumie Kovacević mogłaby zostać ,ale nie byłoby wtedy kasy na drugą z USA. .
Masz 10000% racji jesli chodzi o 2 pierwsze.
Cisakova gra za kromke chleba i jest młoda i nawet utalentowana.Mogła by zostać.Bardziej bym wyjebał Gotaliovą.(czy jak jej tam) ta nie jest nawet utalentowana.
Kompletnie nie masz racji jesli chodzi o Kovacevic.To jedna z lepszych europejskich rozgrywajacych.I druga klasowa zawodniczka po Bibie.
Jak napisałem we wcześniejszym poście, uważam ,że mogłaby zostać, ale w związku z nienajlepszą kondycją finansową klubu, gdyby zwolniłoby się wspomniane zawodniczki może wtedy udałoby się ściągnąć dwie porządne z USA. Myślę, że w ogólnym rozrachunku Amerykanka zaprezentowałaby się lepiej niż Kovacević, oczywiście pod warunkiem,że byłaby o trzy klasy lepsza od Hodges. Tym niemniej dobre byłoby także ściągnięcie dobrej amerykańskiej środkowej, a zwolnienie Serenac i Hodges. Kovacević z meczu na mecz gra co raz lepiej a o jej zwolnieniu napisałem tylko w aspekcie finansowym. Co do Ciksovej i Gatailovej to fakt, lepiej by już było zrezygnować z usług Gatailovej, aczkolwiek jestem raczej zwolennikiem ogrywania młodych Polek. Fakt faktem, że zmiany by się przydały i to jak najszybciej.
hellraiser, zapewne znawca kobiet napisał:
to ja czekam aż Gdynia do Kraka zawita i tez coś napisze o Gotaliovej, daje rady czy nie... 
nie jest to ładne z twojej strony tak o tej Pani pisać ale skoro masz na nią ochote i nie umiesz inaczej tego zamanifestować ....Bardziej bym wyjebał Gotaliovą
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości




