Lotos Gdynia - Bourges Basket 62:76

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Gość

Postautor: Gość » 02 grudnia 2005, 10:40

MARIO pisze:
Anonymous pisze:obudszilem sie wlasnie i do tej pory nie wiem jak to można bylo przegrać :twisted:

Bibi znowu chyba ma problemy z kolanem, bo wcale nie byla ostro kryta, bylo widac wrecz ze ma klopoty z poruszaniem sie, zreszta wiele nie pograla, SERENAC to bodaj najlepszy tegoroczny nabytek, ma kobieta sporo cialka:) i wie jak z niego korzystac, w przeciwieństwei do Eweliny, której sie chyba w dupie poprzewracalo po zeszlym sezonie, mysli ze pozjadala wszystkie rozumy...

o Hodges nie piszę bo szkoda czasu, nie wiem czy ja bym lepiej nie rozgrywał, co ona robi w WNBA :?:

Gordano G., czekamy........



obiektywny punkt widzenia?


jest to punkt widzenia kibica, który obserwował calkiem niezły mecz, przegrany przez jego drużynę na własne życzenie...

wpienionego kibica, by nie napisać wkur......

KIBIC nzl

Postautor: KIBIC nzl » 02 grudnia 2005, 10:45

Kibic jest tylko jeden :twisted: :D

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 02 grudnia 2005, 13:03

[quote="Anonymous"], SERENAC to bodaj najlepszy tegoroczny nabytek, [
[quote]
Nie zgadzam się.SERENAC to najemnik niezły ale najemnik.I czy jest taka wspaniała.Czy jest lepsza od innych srodkowych z przeciwnych drużyn z Euroligi.Zazwyczaj tę rywalizacje przegrywa lub remisuje.

Najlepszy tegororoczny nabytek to zdecydowanie:LECIA
Pewnie jej jeszcze wiele brakuje do dobrej zawodniczki podkoszowej ale Bibe na początku też wiele brakowało.
Można powiedzieć ze w popiele średnich,złych i beznadziejnych tegorocznych transferów Lotosu narodzi się jeden DIAMENT.
A o Seranac pewnie nikt już nie bedzie nawet pamiętać.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 02 grudnia 2005, 13:18

To, że Lotosowi tegoroczne transfery delikatnie mówiąc "nie wyszły" - to oczywiste - ale to, że Lecia to "strzał w 10" to także sprawa jasna - tyle, że oczywiście to nie jest koszykarka "na teraz" - a właśnie "na teraz" brakuje.
Nie sądzę, aby Serenac grała jeszcze w przyszłym sezonie w Lotosie, nawet jeśli pokaże się z jak najlepszej strony. Ten transfer traktuję wyłącznie jako 'koło ratunkowe" - no chyba, że się struktury całe klubu posypią, wtedy oczywiście wszystko jest możliwe.
Niedawne jeszcze "diamenciki" Lotosu niestety świadczą, że myśl szkoleniowa i ścieżka rozwoju zawodnika w tym klubie została nieco zachwiana - kto wie, czy to nie jest efekt pewnego psychicznego „popadnięcia w najlepszość" choć właśnie się przekracza granicę przeciętności... (i to z tendencją spadkową). Młode muszą dostać raczej solidnego, sportowego "kopa" (podczas gdy przyzwyczajenie do głaskania wrosło dość mocna w krew) - bo taka zawodniczka jak Kobryn to powinna w tym sezonie wręcz siać postrach - choć na parkietach PLKK.
Biba oczywiście może mieć i taki dzień, że jest niczym 9 rezerwowa – to nic nowego i do tego trzeba być przygotowanym – żadna jej wina, nie można „ciągnąć” zespołu przez cały sezon bez żadnego dołka…

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 02 grudnia 2005, 16:13

simon pisze:(...) ale to, że Lecia to "strzał w 10" to także sprawa jasna - tyle, że oczywiście to nie jest koszykarka "na teraz"(...)


I właśnie z tym bym BARDZO ale to BARDZO polemizował! Niestety w Polsce ciągle właśnie wszystkie zespoły wychodzą z podobnego założenia... a przecież jeśli ktoś jest drugim strzelcem zespołu w meczu z Bourges (na procencie rzutów celnych ok. 70) i jest w czołówce całej Euroligi jeśli chodzi o zbiórki (aktualnie 15... choć po pierwszych meczach przecież była w w piątce), to moim zdaniem gracz ten jest zdecydowanie "NA TERAZ", a to, że jest młody nie powinno w żaden sposób mu przeszkadzać. U nas ciągle w takich przypadkach powtarza się - ma czas... za kilka lat będzie grała świetnie... niech się rozwija itp. Dziwię się, że nie potrafimy od kogoś, kto jest po prostu już teraz dobry wymagać, wierzyć w siły i kreować jako liderkę. Co z tego, że zespół przegra jakiś mecz... nie rozumiem po co budować drużynę w oparciu o kogoś, kto może w tym sezonie (ewentualnie jeśli zostanie, to w nastepnym) tego meczu nie przegra... jeśli to nie powoduje ciągłości progresji. A tę ciągłość moim zdaniem zapewnia gracz na teraz - Lecia... gracz na teraz Pawlak... 19 lat to najlepszy wiek, żeby zacząć być gwiazdą i przestać być traktowanym jako "przyszłość i zbawczyni polskiego basketu";)

Trochę zakręciłem... ale mam nadzieję, że ktoś znajdzie sens w tej wypowiedzi.. hihi;)

Pozdrowionka i GRATKI dla Leci :)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 02 grudnia 2005, 21:42

Mistrzynie są nagie

Piątek, 2 grudnia 2005r.

Więcej zmartwień niż radości przysparzają w tym sezonie swoim wiernym kibicom koszykarki Lotosu. Kiedy w ostatnim, przegranym na własnym parkiecie spotkaniu z Bourges 62:76, zgasła gwiazda drużyny Agnieszka Bibrzyckiej, okazało się że mistrzynie są nagie.
W drużynie nie ma ani jednak zawodniczki, która potrafiłaby w decydującym momencie wziąć na siebie ciężar gry i odpowiedzialność za wynik. Cóż z tego, że lepiej niż we wcześniejszych spotkaniach zagrała Rankica Sarenac, kiedy w najważniejszym momencie nie mogła pomóc drużynie, gdyż "spadła" za pięć przewinień. Trener Krzysztof Koziorowicz liczył na Gordanę Kovacevic, ale ta ciągle gra poniżej oczekiwań. Dziś już wyraźnie widać, że sprowadzenie Donneki Hodges było posunięciem chybionym. Amerykanka na pozycji "jedynki" po prostu sobie nie radzi. Do gry Lotosu nic nie wnosi też Daniela Cikosova.
Krytyki nie wytrzymuje też ciągłe przypominanie, że Lotos jest drużyną bardzo młodą, że zawodniczkom brakuje doświadczenia i zanim przestaną popełniać błędy, muszą najpierw na nich się sparzyć. Oto bowiem okazało się, że trener Bourges Pierre Vincent wystawił przeciwko Lotosowi w Gdyni jeszcze młodszą pierwszą piątkę (średnia wieku 24,5 - Lotos 26). Drużyna francuska górowała nad gdyniankami szybkością i doskonałym zrozumieniem się na parkiecie. Proste akcje w ataku szybkim wyprowadzały z zamkniętymi oczami.
Osobnym zagadnieniem jest postawa kapitana drużyny, Agnieszki Bibrzyckiej. Koszykarka, która w poprzednich spotkaniach zdobywała po 30 punktów, zakończyła ten mecz z zerowym dorobkiem. W przeciwieństwie do niektórych podtekstów jednak bym się nie doszukiwał. Każdy ma prawo do słabszego dnia. I oby był to tylko dzień, a dłuższy kryzys formy, jaki przydarzył się Agnieszce pod koniec ubiegłego sezonu.
Nie ulega wątpliwości, że kadra Lotosu wymaga przewietrzenia. A na pytanie prezesa Mieczysława Krawczyka, gdzie szukać dobrych zawodniczek, podpowiadamy - na Kubie.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 02 grudnia 2005, 21:43

Dlaczego Bibrzycka zagrała słabo?

Piątek, 2 grudnia 2005r.

Zero punktów, pięć zbiórek, po cztery asysty i straty to statystyki koszykarki Lotosu Gdynia Agnieszki Bibrzyckiej w czwartkowym spotkaniu z Bourges Basket. Przegranym przez Lotos we własnej hali 62:76. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie jeden fakt. Ze średnią 23,4 punktu (117 "oczek" w pięciu występach) na mecz "Biba" liderowała przed spotkaniem w klasyfikacji najlepszych strzelczyń!
Lotos to tylko Bibrzycka. Tak się mówi od początku bieżącego sezonu. Kiedy ona jest w formie, gdynianki mają szansę pokusić się o zwycięstwo.
- Agnieszka ma prawo odczuwać ciążącą na niej presję - mówiła po meczu jedna z jej koleżanek. - Wszystkie oczy zwrócone są wszak na nią. Tymczasem jak każdy człowiek trafiła na swój słabszy dzień. To cała tajemnica.
- Mogę przeprosić za swój słaby występ. Takie mecze się zdarzają. Nie należy szukać sensacji typu, że w klubie są wobec mnie jakieś zaległości. To nieprawda - mówi tymczasem sama zainteresowana. - Może niepotrzebnie przyzwyczaiłam kibiców do dużych zdobyczy punktowych... W czwartek nie siedział mi rzut, dlatego starałam się podawać piłkę do koleżanek i skupić się na obronie. Nie przestraszyłam się także Catherine Melain. Grałam przeciwko niej wielokrotnie. Zresztą zawsze mam indywidualnego opiekuna i do tej pory jakoś sobie radziłam.
Bibrzycka nie zamierza się także tłumaczyć lekkim urazem.
- Mam lekko przeciążone kolano i tyle. Nie przeszkadzało mi to zbytnio w grze. Teraz musimy się skupić na meczu z Wisłą w Krakowie. Bourges to już przeszłość - zakończyła rozmowę koszykarka Lotosu.

(m) - Dziennik Bałtycki

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 03 grudnia 2005, 18:47

http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości