Postautor: Greebo » 10 grudnia 2005, 21:40
Tez wolałbym aby jakies Polki punktowały. Z drugiej jedenak strony uwazam ze jezeli juz sciagac zawodniczki z zagranicy to po to aby grały a nie zeby siedziały na ławce (Gatyalova, Ruzic, Cikosova).
Zreszta w Polfie i Lotosie zawodniczek spoza granicy tez jest sporo. W Polfie Pantalejeva, Toma, Ruzic, da Costa, Krystofova w Lotosie Gatyalova, Cikosova, Hodges, Kovacevic, Sarenac - kolejne w drodze.
I jest to całkiem normalne. Jesli Polskie kluby chca sie liczyc w europie (chocby osiagac takie wyniki jak teraz Wisła) to musza korzystac z zaciagu zagranicznego. Bo niestety Polek grajacych na odpowiednim poziomie jest jak na lekarstwo. I prosze mi nie opowiadac bajek ze mozne zrobic potege stawiajac tylko na trening juniorek - najlepiej wychowanek. Nie te czasy.
A co do meczu. Wyglada na to ze Gorzowianki od początku rzuciły sie na Wisłe a ta z kolei zleckcewazyła rywala (tego jestem pewien, patrzac po ilosci strat obu druzyn). Stad początkowe prowadzenie akademiczek. A potem stało sie to co z reguły sie dzieje w podbnych sytuacjach, bez wzgledu na dyscypline sprotu- słabszy zespoł opada z sił, mocniejszy toche sie mobilizuje i gromi rywala (62-27 dla Wisły od połowy drugiej kwarty to pogrom).
Czy Wisła wygra lige? Nie wiem - mam nadzieje ze tak, zwłaszcza ze ma niemal pewna przewage własnego parkietu w PO. Ale jestem pewien ze w finale zagraja 2 zespoły z trojki: Wisła, Lotos, Polfa.