Katarzyna Kenig nową zawodniczką ŁKS

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 04 stycznia 2006, 22:27

chełmianin pisze:ufff
a po takim siedzeniu na ławie powinna rzucać po 20 oczek

Coż za nowatorskie spojrzenie na trening koszykówki :idea: :idea: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 04 stycznia 2006, 22:30

majoneez pisze:
chełmianin pisze:ufff
a po takim siedzeniu na ławie powinna rzucać po 20 oczek

Coż za nowatorskie spojrzenie na trening koszykówki :idea: :idea: :lol: :lol:

no wiesz... jest wypoczęta :wink: - i pewnie dobrze przygotowana do sezonu...

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 04 stycznia 2006, 23:55

No dobrze. Powiem w końcu co tak na serio o tym wszystkim myślę. Po pierwsze primo. Zawsze, ale to zawsze uważałem Kangura za jeden z największych talentów w polskiej koszykówce, za zawodniczkę z ogromnym potencjałem. Kaśka ma wrodzoną kulturę ruchu, wyróżnia się na boisku niemal „murzyńską” koordynacją. Ruch nie sprawia jej „bólu” jak wielu innym sportowcom. Niestety często bywa że tak powiem „szopenowa” w swoich poczynaniach. A jednak ma jeszcze co najmniej jedną zaletę, otóż jest inteligenta i umie słuchać rad trenera. Dlatego kiedy jest mądrze i cierpliwie prowadzona, kiedy może liczyć na pomoc z ławki ze strony szkoleniowca, wtedy „szopenowość” przeradza się w kreatywność i radość z gry. I tutaj mamy kłopot, bo jakoś nie wierzę w obecnego szkoleniowca ŁKS w kwestii kierowania stresu zawodniczek na pozytywne tory. Kasia Kenig wymaga po przerwie w grze spokojnego prowadzenia, cierpliwości i wyrozumiałości dla nieuniknionych potknięć. Ona po prostu potrzebuje czasu, żeby pokazać na co ją stać, z pewnością nie będzie tu pomocna presja wyniku i konieczność brania ciężaru gry na siebie. To duzy potencjał ale też bardzo duża wrażliwość, dlatego może rozwinąć skrzydła tylko pod okiem dobrego szkoleniowca. Dlatego jestem pełen obaw.

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 05 stycznia 2006, 07:11

Drugi powrót Kasi

Czwartek, 5 stycznia 2006r.

Wczoraj na popołudniowym treningu drużyny koszykarek ŁKS Siemens AGD pojawiła się Katarzyna Kenig. Wychowanka Stali Bytom, a później zawodniczka ŁKS Żywiec (1996-2000), Polfy Pabianice (2000-2003), znów ŁKS (2003-2004) i ostatnio Wisły Can-Pack Kraków ponownie występować będzie - już od soboty - w łódzkim zespole.



27-letnia koszykarka już podczas przerwy świątecznej trenowała przy al. Unii, a w ostatnich dniach załatwiała w Krakowie formalności związane z odejściem z Wisły.

- Bardzo liczę, że Kasia nie tylko wzmocni nasz zespół, ale odmieni jego oblicze - mówi trener Mirosław Trześniewski.

- Oczywiście nie nastąpi to od razu, nie oczekujmy cudów, musi mieć trochę czasu, aby znaleźć wspólny koszykarski język z drużyną, co przecież nie następuje automatycznie. Potrzebne jej jest dużo gry, musi znów poczuć swoją rolę na boisku, przekonać się, że jest bardzo potrzebna zespołowi i może wiele do niego wnieść. Świetnie znam tę zawodniczkę, bo współpracowaliśmy, kiedy w latach dziewięćdziesiątych prowadziłem ŁKS Żywiec i później, kiedy pracowałem w Polfie.

Katarzyna Kenig jest zawodniczką, która nie boi się odpowiedzialności i potrafi brać na siebie ciężar gry. Może być indywidualnością zespołu.

Decyzja o przejściu z pierwszej drużyny w tabeli do ostatniej mogła jednak wywołać zdziwienie.

- Ta zagadka jest prosta - mówi Katarzyna Kenig. - Chcę grać, a nie siedzieć na ławce, nawet jeśli jest to ławka dobrej drużyny. W wakacje miałam operowane kolano i nie wróciłam do formy tak szybko, jak oczekiwałam. Trudno było więc walczyć o miejsce w składzie tak silnej drużyny, jak Wisła. Jestem zadowolona z przejścia do ŁKS, bo z tym klubem wiążą się moje miłe wspomnienia. Tu odniosłam pierwszy sukces - mistrzostwa Polski. Wierzę, że uda nam się z koleżankami włączyć jeszcze do rywalizacji o miejsce w ósemce. Proszę jednak o wyrozumiałość, bo potrzebuję trochę czasu, aby wejść w rytm gry.

Pozyskanie Kenig to niejedyne wzmocnienie zaplanowane w ŁKS. Toczą się rozmowy w sprawie pozyskania byłej reprezentantki Jugosławii (192 cm), która ostatnio grała na Węgrzech.

Marek Kondraciuk - Dziennik Łódzki

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 05 stycznia 2006, 07:16

Katarzyna Kenig po powrocie do Łodzi: Bardzo chcę pomóc ŁKS i... sobie samej

Czwartek, 5 stycznia 2006r.

W wieczornym treningu koszykarek ŁKS Siemens AGD wzięła udział Katarzyna Kenig, która ponownie będzie reprezentowała barwy naszego zespołu. Wczoraj Kenig finalizowała swoją przeprowadzkę z Krakowa do Łodzi.


Kenig spędziła w Krakowie dwa ostatnie sezony, ale nie udało jej się wywalczyć miejsca w podstawowym składzie Wisły Can-Pack.



Wcześniej grała dwukrotnie w ŁKS i w Polfie Pabianice. Pochodzi z Górnego Śląska, zaczynała karierę w tamtejszej Stali Bobrek Bytom pod panieńskim nazwiskiem Szołtysek. Wiele zawdzięcza obecnemu trenerowi ŁKS Mirosławowi Trześniewskiemu, który sprowadził ją przed laty do Łodzi.

Czuje pani niedosyt po krakowskiej przygodzie?

Katarzyna Kenig: - Nie zamierzam robić dobrej miny do złej gry. Po prostu nie wyszło. W pierwszych miesiącach mogłam mieć jeszcze nadzieję, ale później było już coraz gorzej. Nie ukrywam, że liczyłam, iż z biegiem czasu zdołam przekonać do siebie krakowskich trenerów, jednak nie dałam rady. Z pewnością pewien wpływ na to miała rehabilitacja po kontuzji, ale nie chcę już tego rozpamiętywać. Było, minęło. Koncentruję się na przyszłości.

No właśnie. Wraca pani do zespołu, który nie będzie walczył o ligowe laury...

- Może to nawet lepiej. W tym sezonie drużynie ŁKS wyraźnie nie idzie. Wiem, że w kilku meczach dziewczyny przegrywały po pechowych końcówkach, ale fakty są bezlitosne. Wszystko wskazuje na to, iż na razie naszym głównym celem jest utrzymanie się w ekstraklasie. Zdaję sobie sprawę, co oznaczałby spadek ŁKS w dzisiejszych realiach. Obiecuję, że zrobię wszystko, by do tego nie doszło. Bardzo chcę pomóc ŁKS, ale i sobie samej. Na szczęście oba te cele są ze sobą zbieżne.

Myśli pani o powrocie do reprezentacji Polski?

- Moje jakiekolwiek deklaracje w tej kwestii są dzisiaj pozbawione sensu. Wiem, że jestem teraz bardzo daleko od kadry. Nadzieją napawa mnie to, że nie jestem jeszcze u schyłku kariery, więc mam do czego dążyć. To bardzo ważne dla sportowca.

Mąż również jest koszykarzem...

- Zgadza się. Kibice ŁKS pamiętają go z gry w tym klubie. Zresztą wszystko wskazuje na to, że Filip wkrótce powróci na al. Unii i będzie walczył w rozgrywkach drugoligowych. Grał w kilku polskich klubach, później wyjechał do Hiszpanii. Nigdzie nie udało mu się zagrzać na dłużej miejsca.

Czy możemy się wkrótce spodziewać przyszłych kontynuatorów sportowych tradycji rodzinnych?

- Na razie się nie pojawiły, zobaczymy jak się życie potoczy.

Czy o powrocie do Łodzi przesądziły kwestie finansowe?

-Mam tu rodzinę i w znacznej mierze to właśnie zadecydowało o moim powrocie. Mam nadzieję, że kibice ŁKS pamiętają, na jakim poziomie grałam tuż przed wyjazdem do Krakowa. Jeśli będę podobnie dysponowana, nikt nie będzie żałował tego transferu.

(bart) - Express Ilustrowany

Obrazek

Kasia ponownie spotka się z doświadczoną Marzeną Głaszcz

Obrazek

- Znów popracujemy razem - zdaje się mówić Mirosław Trześniewski

Obrazek

Tak dynamicznie grąjącą Kasię zapamiętali kibice ŁKS

Obrazek

Katarzyna Kenig musi się znów przyzwyczaić do parkietu w hali przy al. Unii

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 05 stycznia 2006, 08:53

Hersi pisze:Wiele zawdzięcza obecnemu trenerowi ŁKS Mirosławowi Trześniewskiemu, który sprowadził ją przed laty do Łodzi.

No naturalnie, zaraz się okaże że w latach 90'tych legendarny łódzki trener Trzesniewski sprowadził do ŁKS Nowakowskiego :evil: :evil: :evil:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 05 stycznia 2006, 09:54

A oto całe kulisy decyzji Kasi o powrocie - jak widać nie jest dla niej najważniejsze "dociągnięcie" kontraktu jeszcze te parę miesięcy - "grać czy nie grać - siedzieć czy nie siedzieć - byleby kasę płacili"...
Już raz zrezygnowała z siedzenia na ławie bardzo dobrego zespołu - dlatego byłem pewien, że jest w stanie zrobić to ponownie.

Koncentruję się na przyszłości.

Chcę grać, a nie siedzieć na ławce, nawet jeśli jest to ławka dobrej drużyny.

Jestem zadowolona z przejścia do ŁKS, bo z tym klubem wiążą się moje miłe wspomnienia.

Bardzo chcę pomóc ŁKS, ale i sobie samej. Na szczęście oba te cele są ze sobą zbieżne.

nie jestem jeszcze u schyłku kariery, więc mam do czego dążyć.

Wszystko wskazuje na to, że Filip (mąż) wkrótce powróci na al. Unii

Mam tu rodzinę (dom)

Czy o powrocie do Łodzi przesądziły kwestie finansowe?
Mam nadzieję, że kibice ŁKS pamiętają, na jakim poziomie grałam tuż przed wyjazdem do Krakowa. Jeśli będę podobnie dysponowana, nikt nie będzie żałował tego transferu.

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 05 stycznia 2006, 12:23

Kening pisze:- Nie zamierzam robić dobrej miny do złej gry. Po prostu nie wyszło. W pierwszych miesiącach mogłam mieć jeszcze nadzieję, ale później było już coraz gorzej. Nie ukrywam, że liczyłam, iż z biegiem czasu zdołam przekonać do siebie krakowskich trenerów, jednak nie dałam rady. Z pewnością pewien wpływ na to miała rehabilitacja po kontuzji, ale nie chcę już tego rozpamiętywać. Było, minęło. Koncentruję się na przyszłości.


Przynajmnije nie opowiada ze trener faworyzuje inne zawodniczki , ze nie dawal jej pograc, ze nie dazyl zaufaniem itp.

Nie wyszlo, nie dala rady, rehabilitacja po kontuzji. zadnego sciemniania to sie ceni.

Na pamiątkę po grze Kasi w Wisle mam jej koszulkę z wystepow w Eurolidze :lol:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 137 gości