I Liga Grupa A
Moderator: Moderatorzy
-
Gość
- raflik16
- Nowy na forum
- Posty: 67
- Rejestracja: 06 listopada 2005, 20:19
- Lokalizacja: Rybnik
- Kontaktowanie:
RMKS Rybnik - KS Filar Sosnowiec 77-61 ! (27-11,9-23, 22-9,19-18)
Bardzo fajny mecz:D:D
Bardzo fajny mecz:D:D
ROW ROW ROW RYBNIK
Rybnik to miasto polskie!
Rybnik to miasto śląskie!
Rybnik - miasto górnicze!
Rybnik na całe życie!
www.kkrow.tnb.pl - strona kibiców ROWu Rybnik
Rybnik to miasto polskie!
Rybnik to miasto śląskie!
Rybnik - miasto górnicze!
Rybnik na całe życie!
www.kkrow.tnb.pl - strona kibiców ROWu Rybnik
- raflik16
- Nowy na forum
- Posty: 67
- Rejestracja: 06 listopada 2005, 20:19
- Lokalizacja: Rybnik
- Kontaktowanie:
RMKS mistrzem Śląska jest ! Zwycięstwo nad Filarem !
Mecz rozpoczął się od akcji sosnowiczanek, zakończonej celnym rzutem Agnieszki Stypki. W odpowiedzi na to punkty po asyście Aleksandry Lewoń zdobywa Iwona Niedobecka. Następne minuty do niesamowita seria rybniczanek, zza lini 6,25 trafiają Lewoń (dwukrotnie) i Niedobecka i RMKS obejmuje prowadzenie 11:4, co spowodowało przerwę dla zespołu Filara, o którą poprosił trener sosnowiczanek w 4 minucie meczu. Po czasie obraz gry się nie zmienił. Dalej bardzo dobrze i skutecznie gra Lewoń. Po dłuższej przerwie zapunktowała wkońcu drużyna gości, konkretnie Agnieszka Stypka. Szybką odpowiedzą popisuje się nasza kapitan Karolina Kozak, która zbiera piłkę w ataku po niecelnym rzucie Niedobeckiej i zdobywa łatwe punkty spod kosza. Kolejne minuty to popisowa obrone i zabójcze kontry rybniczanek. Szybkie wyjścia Lewoń celnymi rzutami kończyły Kozak i Czajkowska, a RMKS prowadził już 25:9 na 46 sekund przed końcem 1 kwarty. O kolejny czas zmuszony jest poprosić trener Filara. Kwartę kończy popisową solową akcją Aleksandra Lewoń, która przekozłowała całe boisko mijając niczym tyczki slalomowe zawodniczki z Sosnowca i zdobyła punkty po dwutakcie ustalając wynik tej części gry na 27:11.
Drugą kwartę akcją od lini rozpoczęła Kozak. Były to jednak miłe złego początki. Filar postawiłw tej części gry obronę strefową, z którą zupełnie nie potrafiły sobie poradzić rybniczanki i pogubiły sięw grze w ataku. Do tego doszły jeszcze 3 przewinienia osobiste Niedobeckiej (12 minuta) i Sękowskiej (14 minuta) co skomplikowało bardzo sytuację podopiecznych trenera Mirosława Orczyka. Przewaga zmniejszała się z minuty na minutę, a w barwach sosnowickiej druzyny rozegrałą się Małgorzata Krusiec. W 16 minucie po akcji Kozak - Czajkowska zakończonej punktami tej drugiej, RMKS prowadził jeszcze 34:21. Jednak później na boisku ze strony rybnickiej panował tylko chaos, co wykorzystałą drużyna gości. Punktują dla Filara Dąbkowska i Kosczielny, a wynik brzmi 34:30 dla rybniczanek. Ostatecznie kwartę wygrywa Filar 23:9, a połówka kończy się wynikiem 36:34 dla RMKS-u.
Druga połowa to zdecydowana poprawa gry rybniczanek. Przede wszystkim RMKS grał spokojnąi ustawioną koszykówke, co przynosło oczekiwany efekt. Dobry okres gry notuje Anna Sękowska, która zdobywa 4 punkty pod rząd.. niestety dla niej, jak i całego naszego zespołu, sędziowie odgwizdują jej 4 faul i w 25 minucie trener Orczyk, nie chcąc ryzykowaćutraty swej podstawowej zawodniczki sadza ją na ławce. To jednak nie deprymuje zawodniczek RMKS-u. Pewna gra w ataku Niedobeckiej i Lewoń pozwala osiągnąć bezpieczną przewagę. Po kolejnej "trójce" rybnickiej rozgrywającej rybniczanki wychodzą na prowadzenie 50:39. RMKS nie poprzestawał jednak na tym. Po następnej akcji zakońćzonej punktami Czajkowskiej, i znakomitej solowej akcji Karoliny Kozak nasze koszykarki wygrywają już 56:41. Kwartę kończy tradycyjnie akcja Aleksandry Lewoń, która tym razem znakomitym podaniem obsługuje Czajkowską a ta ustala wynik meczu po 3 kwartach na 58:43 dla RMKS-u.
Ostatnią część meczu rozpoczynają zawodniczki Filaru od akcji Krusiec 2+1. Jednak szybko odpowiedziała na to celnym rzutem z dystansu Niedobecka. Sosnowiczanki jednak nie były dłużne a zza lini 6,25 trafia Kosczielny. Od tego momentu na boisku panował chwilowy chaos, najpierw trzy zawodniczki lądująna parkiecie, po chwili sosnowiczanki nie wykorzystują kontry 4 na 2 a w odpowiedzi RMKS wychodzi ze skuteczną kontrą 3 na 1 zakończoną punktami Lewoń. W 34 minucie na boisku w miejsce Lepiorz pojawia się Sękowska, co jest kluczem do zwycięstwa. Anka zdobywa punkty i zbiera bardzo ważne piłki co uspokaja obraz gry. Zawodniczki z Sosnowca postawiły wszystko na jedną kartę chcąc zniwelować straty rzutami za "3". Te jednak są nieskuteczne a nie do zatrzymania jest Lewoń, która kolejna popisową akcją wyprowadza RMKS na prowadzenie 71:55. Jednak w grę naszych wkradło się chwilowe rozluźnienie co dało sosnowiczankom 4 punkty pod rząd. Szybko zareagował na to trener Orczyk, który ustawił zawodniczki na ostatnie 2 minuty meczu. Dobrze zrealizowane założenia dały końcowy efekt w postaci zwycięstwa 77:61 !
Po meczu swojego zadowolenia nie krył trener naszej drużyny Mirosław Orczyk. "Zrewanżowaliśmy się wszystkim śląskim drużynom, za porażki w przedsezonowym turnieju o Puchar Śląska w Mysłowicach. Tam przegraliśmy z drużynami z Bytomia, Mysłowic i właśnie Sosnowca. W lidze natomiast wszystkie te mecze zakończyliśmy zwycięstwami i można powiedzieć, że na Śląsku jesteśmy w lidze najlepsi - co bardzo mnie cieszy."
RMKS Rybnik - Filar Sosnowiec 77:61 (27:11, 9:23, 22:9, 19:18)
RMKS: Lewoń 25 (10 as), Niedobecka 22 (5 as 5 zb), Czajkowska 13 (9 zb), Sękowska 9 (4 zb), Kozak Karolina 8 (8 zb), Lepiorz 0, Kwiatek, Kozak Katarzyna, Androsz, Czarnecka, Kosmal, Bogdanowicz
Filar: Krusiec 15, Stypka i Dąbkowska 14, Kosczielny 13, Bogacka 3, Dębiec 2, Gacek 0, Wiesner 0
Kolejne spotkanie RMKS rozegra już w najbliższą sobotę, a będzie to rewanżowy mecz na własnym parkiecie z UKS Krynicą.
za www.rmks.rybnik.pl
Drugą kwartę akcją od lini rozpoczęła Kozak. Były to jednak miłe złego początki. Filar postawiłw tej części gry obronę strefową, z którą zupełnie nie potrafiły sobie poradzić rybniczanki i pogubiły sięw grze w ataku. Do tego doszły jeszcze 3 przewinienia osobiste Niedobeckiej (12 minuta) i Sękowskiej (14 minuta) co skomplikowało bardzo sytuację podopiecznych trenera Mirosława Orczyka. Przewaga zmniejszała się z minuty na minutę, a w barwach sosnowickiej druzyny rozegrałą się Małgorzata Krusiec. W 16 minucie po akcji Kozak - Czajkowska zakończonej punktami tej drugiej, RMKS prowadził jeszcze 34:21. Jednak później na boisku ze strony rybnickiej panował tylko chaos, co wykorzystałą drużyna gości. Punktują dla Filara Dąbkowska i Kosczielny, a wynik brzmi 34:30 dla rybniczanek. Ostatecznie kwartę wygrywa Filar 23:9, a połówka kończy się wynikiem 36:34 dla RMKS-u.
Druga połowa to zdecydowana poprawa gry rybniczanek. Przede wszystkim RMKS grał spokojnąi ustawioną koszykówke, co przynosło oczekiwany efekt. Dobry okres gry notuje Anna Sękowska, która zdobywa 4 punkty pod rząd.. niestety dla niej, jak i całego naszego zespołu, sędziowie odgwizdują jej 4 faul i w 25 minucie trener Orczyk, nie chcąc ryzykowaćutraty swej podstawowej zawodniczki sadza ją na ławce. To jednak nie deprymuje zawodniczek RMKS-u. Pewna gra w ataku Niedobeckiej i Lewoń pozwala osiągnąć bezpieczną przewagę. Po kolejnej "trójce" rybnickiej rozgrywającej rybniczanki wychodzą na prowadzenie 50:39. RMKS nie poprzestawał jednak na tym. Po następnej akcji zakońćzonej punktami Czajkowskiej, i znakomitej solowej akcji Karoliny Kozak nasze koszykarki wygrywają już 56:41. Kwartę kończy tradycyjnie akcja Aleksandry Lewoń, która tym razem znakomitym podaniem obsługuje Czajkowską a ta ustala wynik meczu po 3 kwartach na 58:43 dla RMKS-u.
Ostatnią część meczu rozpoczynają zawodniczki Filaru od akcji Krusiec 2+1. Jednak szybko odpowiedziała na to celnym rzutem z dystansu Niedobecka. Sosnowiczanki jednak nie były dłużne a zza lini 6,25 trafia Kosczielny. Od tego momentu na boisku panował chwilowy chaos, najpierw trzy zawodniczki lądująna parkiecie, po chwili sosnowiczanki nie wykorzystują kontry 4 na 2 a w odpowiedzi RMKS wychodzi ze skuteczną kontrą 3 na 1 zakończoną punktami Lewoń. W 34 minucie na boisku w miejsce Lepiorz pojawia się Sękowska, co jest kluczem do zwycięstwa. Anka zdobywa punkty i zbiera bardzo ważne piłki co uspokaja obraz gry. Zawodniczki z Sosnowca postawiły wszystko na jedną kartę chcąc zniwelować straty rzutami za "3". Te jednak są nieskuteczne a nie do zatrzymania jest Lewoń, która kolejna popisową akcją wyprowadza RMKS na prowadzenie 71:55. Jednak w grę naszych wkradło się chwilowe rozluźnienie co dało sosnowiczankom 4 punkty pod rząd. Szybko zareagował na to trener Orczyk, który ustawił zawodniczki na ostatnie 2 minuty meczu. Dobrze zrealizowane założenia dały końcowy efekt w postaci zwycięstwa 77:61 !
Po meczu swojego zadowolenia nie krył trener naszej drużyny Mirosław Orczyk. "Zrewanżowaliśmy się wszystkim śląskim drużynom, za porażki w przedsezonowym turnieju o Puchar Śląska w Mysłowicach. Tam przegraliśmy z drużynami z Bytomia, Mysłowic i właśnie Sosnowca. W lidze natomiast wszystkie te mecze zakończyliśmy zwycięstwami i można powiedzieć, że na Śląsku jesteśmy w lidze najlepsi - co bardzo mnie cieszy."
RMKS Rybnik - Filar Sosnowiec 77:61 (27:11, 9:23, 22:9, 19:18)
RMKS: Lewoń 25 (10 as), Niedobecka 22 (5 as 5 zb), Czajkowska 13 (9 zb), Sękowska 9 (4 zb), Kozak Karolina 8 (8 zb), Lepiorz 0, Kwiatek, Kozak Katarzyna, Androsz, Czarnecka, Kosmal, Bogdanowicz
Filar: Krusiec 15, Stypka i Dąbkowska 14, Kosczielny 13, Bogacka 3, Dębiec 2, Gacek 0, Wiesner 0
Kolejne spotkanie RMKS rozegra już w najbliższą sobotę, a będzie to rewanżowy mecz na własnym parkiecie z UKS Krynicą.
za www.rmks.rybnik.pl
ROW ROW ROW RYBNIK
Rybnik to miasto polskie!
Rybnik to miasto śląskie!
Rybnik - miasto górnicze!
Rybnik na całe życie!
www.kkrow.tnb.pl - strona kibiców ROWu Rybnik
Rybnik to miasto polskie!
Rybnik to miasto śląskie!
Rybnik - miasto górnicze!
Rybnik na całe życie!
www.kkrow.tnb.pl - strona kibiców ROWu Rybnik
-
Gość
W świątecznych nastrojach
W sobotę Seniorki UKS Żak-Wactur Nowy Sącz pokonały na własnym parkiecie MLKS Rzeszów. Przewaga gospodyń uwidoczniła się zwłaszcza w drugiej i trzeciej części meczu, gdzie wynosiła już 20 pkt. Niestety nie udało się utrzymać jej do końca. W czwartej kwarcie zmalała ona bowiem do 8 punktów. Najważniejsze jednak, że koszykarki mogą się cieszyć z wygranej przed zbliżającymi się świętami.
Żak Wactur Nowy Sącz - MLKS Rzeszów 69:61 (19:19, 28:14, 8:5, 14:23)
Żak:
Gajdosz P. 15(4x3)
Maderak U. 13(2x3)
Niemas 13(2x3)
Janczyk 9(2x3)
Krężel A. 6
Maderak A. 5(1x3)
Golińska 2
Ruchała 2
Kozioł 2
Gieniec 2
Aktualna tabela:
1. Górnik Wieliczka 14 28 1254-783
2. Filar Sosnowiec 15 28 1241-817
3. RMKS Rybnik 14 25 1082-848
4. Wisła II Kraków 14 24 1040-825
5. Skawina 14 24 1037-864
6. Stal S.W. 14 24 1020-933
7. Żak Nowy Sącz 14 22 1028-995
8. UKS Bytom 14 21 881-967
9. MLKS Rzeszów 15 20 1040-1079
10. Mysłowice 14 19 943-1013
11. UKS Tarnawa 14 17 949-1189
12. Borek Kraków 14 16 787-1048
13. Gracz Starach. 14 15 785-1064
14. UKS Krynica 14 14 711-1373
Po świętach (7.01) zespoł Żaka czeka trudna przeprawa z drużyną Górnika Wieliczka, lidera tabeli, który nie zaznał jeszcze goryczy porażki w tym sezonie.
W sobotę Seniorki UKS Żak-Wactur Nowy Sącz pokonały na własnym parkiecie MLKS Rzeszów. Przewaga gospodyń uwidoczniła się zwłaszcza w drugiej i trzeciej części meczu, gdzie wynosiła już 20 pkt. Niestety nie udało się utrzymać jej do końca. W czwartej kwarcie zmalała ona bowiem do 8 punktów. Najważniejsze jednak, że koszykarki mogą się cieszyć z wygranej przed zbliżającymi się świętami.
Żak Wactur Nowy Sącz - MLKS Rzeszów 69:61 (19:19, 28:14, 8:5, 14:23)
Żak:
Gajdosz P. 15(4x3)
Maderak U. 13(2x3)
Niemas 13(2x3)
Janczyk 9(2x3)
Krężel A. 6
Maderak A. 5(1x3)
Golińska 2
Ruchała 2
Kozioł 2
Gieniec 2
Aktualna tabela:
1. Górnik Wieliczka 14 28 1254-783
2. Filar Sosnowiec 15 28 1241-817
3. RMKS Rybnik 14 25 1082-848
4. Wisła II Kraków 14 24 1040-825
5. Skawina 14 24 1037-864
6. Stal S.W. 14 24 1020-933
7. Żak Nowy Sącz 14 22 1028-995
8. UKS Bytom 14 21 881-967
9. MLKS Rzeszów 15 20 1040-1079
10. Mysłowice 14 19 943-1013
11. UKS Tarnawa 14 17 949-1189
12. Borek Kraków 14 16 787-1048
13. Gracz Starach. 14 15 785-1064
14. UKS Krynica 14 14 711-1373
Po świętach (7.01) zespoł Żaka czeka trudna przeprawa z drużyną Górnika Wieliczka, lidera tabeli, który nie zaznał jeszcze goryczy porażki w tym sezonie.
"Z każdej przeszkody uczyń swą szansę"
- steve_bramkarz
- Młodzik
- Posty: 821
- Rejestracja: 07 grudnia 2004, 18:55
- Lokalizacja: Brzeg
- Kontaktowanie:
Sensacja wisiała w powietrzu...
Tylko 5 sekund dzieliło zespół z Nowego Sącza od pokonania niezwyciężonego do tej pory lidera z Wieliczki. Na parkiecie rywalek sądeczanki przegrały różnicą 40 punktów więc i tym razem nie należały do faworytek tego spotkania. W założeniach przedmeczowych miały rozegrać dobre spotkanie przed własną publicznością i osiągnąć jak najkorzystniejszy wynik. Stało się jednak inaczej. Oglądaliśmy wyrównany pojednek do końca dogrywki.
Mecz układał się bardzo dobrze dla miejscowych, które dzięki szybkim kontrom i celnym rzutom za trzy punkty wygrały pierwszą kwartę 10 punktami. Kiedy po trzech minutach drugiej odsłony przewaga wzrosła do do 15 punktów (28:13), niespodzianka wisiała na włosku. Wieliczanki opanowały jednak przerażenie widmem porażki i do końca kwarty poprawiły wynik do 33:29.
Wydawało się, że w drugiej połowie lider rozgrywek aspirujący do ekstraklasy pokaże swoją klasę, ale sądeczanki nie dawały za wygraną.
Trzecia kwarta zakończyła się remisem 46:46 i mimo przewagi wzrostu, przyjezdnym również zdobywanie punktów spod kosza przychodziło z trudem.
Czwarta kwarta to walka kosz za kosz. W siódmej minucie goście prowadzili 52:55, w ósmej natomiast prowadzenie objął Nowy Sącz - 57:55. Na minutę do końca spotkania był remis 57:57. Kiedy na 30 sek przed końcem meczu Joanna Janczyk trafiła trójkę (60:57) wydawało się, że Wieliczka zgubi pierwsze punkty w sezonie. Kolejna akcja gości przyniosła im jeden punkt, po rzutach osobistych(60:58). Kolejne sekundy upływały. Żak zdobył punkt z wolnych. Kiedy wydawało się, że jest już po meczu przyjezdne trafił trójkę, doprowadzając do dogrywki. Po pięciu minutach to właśnie one cieszyły się z ciężko wywalczonego zwycięstwa.
- Po bardzo emocjonującym meczu, dobrej grze w obronie i dużej skuteczności rzutów za trzy, do szczęścia zabrakło tak niewiele. - powiedział trener Leszek Obrzut. -Na porałkę, a raczej nie odniesieniu zwycięstwa, zaważyło kilka momentów dekoncentracji zakończonych stratami oraz słaba skuteczność z linii rzutów wolnych. Nie mniej jednak duże brawa i uznanie dla całego zespołu, który pokazał, że może powalczyć z najlepszymi w lidze. - zakończył Leszek Obrzut.
Żak Wactur Nowy Sącz - Górnik Wieliczka 65:67 (23:13, 10:16, 13:17, 15:15, 4:6)
Żak:
Niemas 17(4x3),
Maderak U. 13 (2x3),
Gajdosz P. 8 (1x3),
Janczyk 6 (2x3),
Krężel A 6 (1x3),
Kozioł 4,
Kmak 4,
Homoncik 3,
Ruchała 2,
Zając 2
W przyszłym tygodniu koszykarki Żaka zmierzą się z Graczem Starachowice na hali przy ul. Nadbrzeżnej o godz. 14.30. Zapraszamy!
Zrodlo: www.uks-zak-ns.prv.pl
Tylko 5 sekund dzieliło zespół z Nowego Sącza od pokonania niezwyciężonego do tej pory lidera z Wieliczki. Na parkiecie rywalek sądeczanki przegrały różnicą 40 punktów więc i tym razem nie należały do faworytek tego spotkania. W założeniach przedmeczowych miały rozegrać dobre spotkanie przed własną publicznością i osiągnąć jak najkorzystniejszy wynik. Stało się jednak inaczej. Oglądaliśmy wyrównany pojednek do końca dogrywki.
Mecz układał się bardzo dobrze dla miejscowych, które dzięki szybkim kontrom i celnym rzutom za trzy punkty wygrały pierwszą kwartę 10 punktami. Kiedy po trzech minutach drugiej odsłony przewaga wzrosła do do 15 punktów (28:13), niespodzianka wisiała na włosku. Wieliczanki opanowały jednak przerażenie widmem porażki i do końca kwarty poprawiły wynik do 33:29.
Wydawało się, że w drugiej połowie lider rozgrywek aspirujący do ekstraklasy pokaże swoją klasę, ale sądeczanki nie dawały za wygraną.
Trzecia kwarta zakończyła się remisem 46:46 i mimo przewagi wzrostu, przyjezdnym również zdobywanie punktów spod kosza przychodziło z trudem.
Czwarta kwarta to walka kosz za kosz. W siódmej minucie goście prowadzili 52:55, w ósmej natomiast prowadzenie objął Nowy Sącz - 57:55. Na minutę do końca spotkania był remis 57:57. Kiedy na 30 sek przed końcem meczu Joanna Janczyk trafiła trójkę (60:57) wydawało się, że Wieliczka zgubi pierwsze punkty w sezonie. Kolejna akcja gości przyniosła im jeden punkt, po rzutach osobistych(60:58). Kolejne sekundy upływały. Żak zdobył punkt z wolnych. Kiedy wydawało się, że jest już po meczu przyjezdne trafił trójkę, doprowadzając do dogrywki. Po pięciu minutach to właśnie one cieszyły się z ciężko wywalczonego zwycięstwa.
- Po bardzo emocjonującym meczu, dobrej grze w obronie i dużej skuteczności rzutów za trzy, do szczęścia zabrakło tak niewiele. - powiedział trener Leszek Obrzut. -Na porałkę, a raczej nie odniesieniu zwycięstwa, zaważyło kilka momentów dekoncentracji zakończonych stratami oraz słaba skuteczność z linii rzutów wolnych. Nie mniej jednak duże brawa i uznanie dla całego zespołu, który pokazał, że może powalczyć z najlepszymi w lidze. - zakończył Leszek Obrzut.
Żak Wactur Nowy Sącz - Górnik Wieliczka 65:67 (23:13, 10:16, 13:17, 15:15, 4:6)
Żak:
Niemas 17(4x3),
Maderak U. 13 (2x3),
Gajdosz P. 8 (1x3),
Janczyk 6 (2x3),
Krężel A 6 (1x3),
Kozioł 4,
Kmak 4,
Homoncik 3,
Ruchała 2,
Zając 2
W przyszłym tygodniu koszykarki Żaka zmierzą się z Graczem Starachowice na hali przy ul. Nadbrzeżnej o godz. 14.30. Zapraszamy!
Zrodlo: www.uks-zak-ns.prv.pl
"Z każdej przeszkody uczyń swą szansę"
-
Gość
13. stycznia 2006
124. Rybnik - Rzeszów 72:43 (22:9, 22:12, 18:8, 10:14)
14. stycznia 2006
123. Bytom - Filar 70:92 (17:29, 16:23, 9:21, 28:19)
126. Żak - Gracz -:-
godz. 00:00 121. CKiS - Wisła 60:76 (23:13, 13:25, 17:22, 7:16)
godz. 14:00 120. Stal St. Wola - Borek 68:61 (18:11, 21:12, 10:16, 19:22)
godz. 14:00 122. Mysłowice - Krynica 67:51 (15:11, 14:9, 21:15, 17:16)
godz. 17:00 125. Górnik - Gimball 127:63 (29:12, 27:17, 36:14, 35:20)
124. Rybnik - Rzeszów 72:43 (22:9, 22:12, 18:8, 10:14)
14. stycznia 2006
123. Bytom - Filar 70:92 (17:29, 16:23, 9:21, 28:19)
126. Żak - Gracz -:-
godz. 00:00 121. CKiS - Wisła 60:76 (23:13, 13:25, 17:22, 7:16)
godz. 14:00 120. Stal St. Wola - Borek 68:61 (18:11, 21:12, 10:16, 19:22)
godz. 14:00 122. Mysłowice - Krynica 67:51 (15:11, 14:9, 21:15, 17:16)
godz. 17:00 125. Górnik - Gimball 127:63 (29:12, 27:17, 36:14, 35:20)
Zwycięstwo Seniorek!
W dzisiejszym dniu Seniorki Żak Wactur Nowy Sącz pokonały na własnym parkiecie zespół Gracz Starachowice wynikiem 68:44.
Żak Wactur Nowy Sącz - Gracz Starachowice 68:44(12:13, 17:11,16:9, 23:11)
Żak:
Gajdosz P. 15(1x3),
Krężel A. 13(2x3),
Niemas 13,
Zając 7(1x3),
Ruchała 6,
Kozioł 6,
Kmak 4,
Maderak U. 2,
Golińska 2.
Gracz:
Trześniewska 21,
Aderek 9.
W przyszłym tygodniu koszykarki Żaka czeka mecz w Krakowie z tamtejszym Borkiem.
Zrodlo: www.uks-zak-ns.prv.pl
W dzisiejszym dniu Seniorki Żak Wactur Nowy Sącz pokonały na własnym parkiecie zespół Gracz Starachowice wynikiem 68:44.
Żak Wactur Nowy Sącz - Gracz Starachowice 68:44(12:13, 17:11,16:9, 23:11)
Żak:
Gajdosz P. 15(1x3),
Krężel A. 13(2x3),
Niemas 13,
Zając 7(1x3),
Ruchała 6,
Kozioł 6,
Kmak 4,
Maderak U. 2,
Golińska 2.
Gracz:
Trześniewska 21,
Aderek 9.
W przyszłym tygodniu koszykarki Żaka czeka mecz w Krakowie z tamtejszym Borkiem.
Zrodlo: www.uks-zak-ns.prv.pl
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2006, 12:52 przez kosz, łącznie zmieniany 2 razy.
"Z każdej przeszkody uczyń swą szansę"
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

