Przed meczem AZS Poznań - Cukierki Odra Brzeg
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Wojna nerwów
Wtorek, 2 listopada 2004r.
Poznanianki prowadziły w tym meczu tylko cztery razy. Najważniejsze było to ostatnie. Na 0,2 sekundy przed ostatnią syreną kosza
na wagę zwycięstwa zdobyła Beata Krupska-Tyszkiewicz.
Natalia Mrozińska (z piłką) zagrała przeciwko Meblotapowi dobre spotkanie. Fot. S. Siewior
Wiedzieliśmy, że dla AZS-u nie będzie to łatwe spotkanie. Lecz chyba nikt nie spodziewał się, iż niemal przez cały mecz przyjdzie podopiecznym Romana Habera odrabiać straty.
Festiwal trójek
Poznanianki prowadziły 2:0 i 7:6 (3 min), ale od tego momentu przeciwniczki zaczęły trafiać jak natchnione. I choć bardzo dobrze spisywała się pod tablicami Natalia Mrozińska, lublinianki dzięki serii celnych rzutów z dystansu szybko uzyskiwały przewagę. W 8min było 16:24. Chwilę wcześniej aż prosiło się, by przeszkodzić rozgrywającym Meblotapu w łatwym dochodzeniu do pozycji rzutowych poprzez ustawienie strefy. Trener był jednak bardzo konsekwentny i w efekcie zespół gości na 30 punktów w tej kwarcie, aż 21 zdobył po celnych trójkach.
Na nic nie zdały się odpowiedzi Joanny Lorek i Beaty Krupskiej. Lublinianki nabrały pewności siebie i choć kilka razy nasze koszykarki były bardzo blisko zniwelowania strat, cały czas utrzymywały wywalczoną w pierwszej kwarcie przewagę.
Dobre zmiany
Było w tym meczu kilka niepokojących momentów. Pod koniec drugiej kwarty cztery przewinienia miała na swoim koncie Monika Ciecierska, tuż po przerwie czwarty faul popełniła też Krupska - Tyszkiewicz. Na dodatek bardzo słabo spisywała się Reda Aleliunaite-Jankowska. To sprawiło, że trener Haber był zmuszony dokonać kilku roszad. Na szczęście rezerwowe spisały się bez zarzutu.
Dobrą zmianę dała Monika Sibora, która na rozegraniu bardzo wsparła Krupską - Tyszkiewicz. Poznanianki uporządkowały grę, a powrót na boisko Mrozińskiej i znacznie wzmocnił siłę ofensywną naszej drużyny.
Na sekundy przed końcem III kwarty poznaniankom udało się doprowadzić do remisu 63:63. Ostatnie10 minut było prawdziwą wojną nerwów. Zimną krew zachowała jednak Joanna Lorek, której celne rzuty były sygnałem dla koleżanek, by nie poddawały się lecz walczyły o zwycięstwo do końca.
Niespełna dwie minuty przed końcem po rzucie za 3 pkt Lorek poznanianki po raz trzeci wyszły w tym meczu na prowadzenie - 75:73. Do wygranej była jednak jeszcze daleka droga. Lublinianki miały dwie szanse by przechylić losy meczu na swoją korzyść. Tę drugą zmarnowały na 8 sekund przed końcem. Nasz zespół zdołał wyprowadzić kontrę, którą wykończyła ,,Krupa’’ Piłka wpadła do kosza na 0,2 sekundy przed ostatnią syreną!
- Uff to było ciężko wywalczone zwycięstwo. Cieszę się, że dopisało mi szczęście w ostatnim rzucie. Piłka okręciła się na obręczy,ale wpadła do kosza - mówiła bohaterka sobotniego meczu.
AZS Poznań- Meblotap AZS PWSZ Lublin 79:77
(24:30,23:22, 16:11, 16:14)
AZS:Lorek 21, Mrozińska 18, Krupska-Tyszkiewicz 16, Karpińska 7, Sibora 6, Ciecierska 6, Aleliunaite - Jankowska 3, Jarkowska 2.
Meblotap: Pazur 16, Marchanka 14, Murray 14, Zdziesińska 12, Sazonenko 11, Cybulak 6, Bull 2, Szyćko 2.
LEM - Gazeta Poznańska
Wtorek, 2 listopada 2004r.
Poznanianki prowadziły w tym meczu tylko cztery razy. Najważniejsze było to ostatnie. Na 0,2 sekundy przed ostatnią syreną kosza
na wagę zwycięstwa zdobyła Beata Krupska-Tyszkiewicz.
Natalia Mrozińska (z piłką) zagrała przeciwko Meblotapowi dobre spotkanie. Fot. S. Siewior
Wiedzieliśmy, że dla AZS-u nie będzie to łatwe spotkanie. Lecz chyba nikt nie spodziewał się, iż niemal przez cały mecz przyjdzie podopiecznym Romana Habera odrabiać straty.
Festiwal trójek
Poznanianki prowadziły 2:0 i 7:6 (3 min), ale od tego momentu przeciwniczki zaczęły trafiać jak natchnione. I choć bardzo dobrze spisywała się pod tablicami Natalia Mrozińska, lublinianki dzięki serii celnych rzutów z dystansu szybko uzyskiwały przewagę. W 8min było 16:24. Chwilę wcześniej aż prosiło się, by przeszkodzić rozgrywającym Meblotapu w łatwym dochodzeniu do pozycji rzutowych poprzez ustawienie strefy. Trener był jednak bardzo konsekwentny i w efekcie zespół gości na 30 punktów w tej kwarcie, aż 21 zdobył po celnych trójkach.
Na nic nie zdały się odpowiedzi Joanny Lorek i Beaty Krupskiej. Lublinianki nabrały pewności siebie i choć kilka razy nasze koszykarki były bardzo blisko zniwelowania strat, cały czas utrzymywały wywalczoną w pierwszej kwarcie przewagę.
Dobre zmiany
Było w tym meczu kilka niepokojących momentów. Pod koniec drugiej kwarty cztery przewinienia miała na swoim koncie Monika Ciecierska, tuż po przerwie czwarty faul popełniła też Krupska - Tyszkiewicz. Na dodatek bardzo słabo spisywała się Reda Aleliunaite-Jankowska. To sprawiło, że trener Haber był zmuszony dokonać kilku roszad. Na szczęście rezerwowe spisały się bez zarzutu.
Dobrą zmianę dała Monika Sibora, która na rozegraniu bardzo wsparła Krupską - Tyszkiewicz. Poznanianki uporządkowały grę, a powrót na boisko Mrozińskiej i znacznie wzmocnił siłę ofensywną naszej drużyny.
Na sekundy przed końcem III kwarty poznaniankom udało się doprowadzić do remisu 63:63. Ostatnie10 minut było prawdziwą wojną nerwów. Zimną krew zachowała jednak Joanna Lorek, której celne rzuty były sygnałem dla koleżanek, by nie poddawały się lecz walczyły o zwycięstwo do końca.
Niespełna dwie minuty przed końcem po rzucie za 3 pkt Lorek poznanianki po raz trzeci wyszły w tym meczu na prowadzenie - 75:73. Do wygranej była jednak jeszcze daleka droga. Lublinianki miały dwie szanse by przechylić losy meczu na swoją korzyść. Tę drugą zmarnowały na 8 sekund przed końcem. Nasz zespół zdołał wyprowadzić kontrę, którą wykończyła ,,Krupa’’ Piłka wpadła do kosza na 0,2 sekundy przed ostatnią syreną!
- Uff to było ciężko wywalczone zwycięstwo. Cieszę się, że dopisało mi szczęście w ostatnim rzucie. Piłka okręciła się na obręczy,ale wpadła do kosza - mówiła bohaterka sobotniego meczu.
AZS Poznań- Meblotap AZS PWSZ Lublin 79:77
(24:30,23:22, 16:11, 16:14)
AZS:Lorek 21, Mrozińska 18, Krupska-Tyszkiewicz 16, Karpińska 7, Sibora 6, Ciecierska 6, Aleliunaite - Jankowska 3, Jarkowska 2.
Meblotap: Pazur 16, Marchanka 14, Murray 14, Zdziesińska 12, Sazonenko 11, Cybulak 6, Bull 2, Szyćko 2.
LEM - Gazeta Poznańska
MARAS pisze:Myślę że po tym meczu z posadą pożegna się nielubiany w Brzegu trener Krzysztof Kubiak.
Nie wydaje mi sie zebys miał racje. Myśle ze kredyt zaufania zarządu dla trenera jest trochę większy ze względu na przebudowe praktycznie całego składu. Ja daje jeszcze 3 mecze, jeśli po nich nie bedziemy mieć na koncie 2 zwycięstw to wtedy napewno pożegnamy sie z tenerem.
To jednak tylko moja opinia i wszystko sie okaze w najbliższych tygodniach.
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
GURU pisze:MARAS pisze:Myślę że po tym meczu z posadą pożegna się nielubiany w Brzegu trener Krzysztof Kubiak.
Nie wydaje mi sie zebys miał racje. Myśle ze kredyt zaufania zarządu dla trenera jest trochę większy ze względu na przebudowe praktycznie całego składu. Ja daje jeszcze 3 mecze, jeśli po nich nie bedziemy mieć na koncie 2 zwycięstw to wtedy napewno pożegnamy sie z tenerem.
To jednak tylko moja opinia i wszystko sie okaze w najbliższych tygodniach.
Przebudowa całego składu w Brzegu to jest co roku!
A ważniejsze jest nie ile meczy drużyna przegra - tylko co reprezentuje.
Myślę, że Maras będzie na meczu i napisze jak to wyglądało.
Chyba, że trener Haber jest jeszcze gorszy i Brzeg wygra
Wtedy Maras nie będzie w stanie ze zdziwienia być obiektywny.
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość





