Przez prawie cały mecz (no, może połowę) działo się to samo to samo: kosz za kosz, przewaga którejś z drużyn wynosiła najczęściej 4 pkt. Oba zespoły były skoncentrowane, przykładały się go gry i rzutów. Sędziowie także byli skoncentrowani i to aż tak, że gwizdali wszystko - byli baaardzooo upierdliwi
Ale wracając do samego meczyku. Naprawdę świetne widowisko. Wiele ciekawych akcji, kontr, przechwytów, a te czapy w wykonaniu Pałeczki
Pierwsze pkt w meczu (w 31 minucie spotkania) zdobyła Ela i było 64:55. W zasadzie cały czas kontrolowaliśmy mecz. Choć rzut Pazur za 3 a potem Edzi za 2 wskazał na tablicy wynik 66:62, to w końcu nasze nie zaczęły się trząść, ale spokojnie grały swoje. Rewelacyjna Panti robiła co chciała na parkiecie. A kiedy za 5 faul boisko opuściła Edzia (na 1,42 min do końcxa, rpzy wyniku 73:62) już było wiadomo, że jest po meczu.
Bardzo cieszę się z wygranej !! I w ogóle z samego meczyku. Dawno nie widziałam tak dobrych zawodów po obu stronach parkietu. Kilka akcji było - no wow !! Wspomniane czapy Pałeczki; zbiórka Gabi, która do walki o piłkę pod samym koszem włączyła się skokiem z łokcia i w dodatku piłę złapała, upadła co prawda, ale wykazała się przytomnością umysłu i odrzuciła po parkiecie piłkę do Karli, która stała przy linii środkowej. Za to dostała gromkie brawa. I chyba po raz pierwszy jak schodziła - za 5 faul (tush po Edzi), dostała także brawa a kibice skandowali "dziękujemy". Większość akcji Panti to majstersztyk. I Karla się odblokowała rzutowo i to wczoraj, jak chciałam się Jej zapytać, dlaczemu już nie gra tak jak rok temu, hehe. Wyczuła mnie
W CCC najbardziej podobała mi się gra Edzi. I nie tylko dlatego, że Ją uwielbiam. Nie wiem jak grała w śro, a wg statystyk słabo. Ale wczoraj widziałam Edzię, którą wszyscy znamy i cenimy. Owszem, błędy miała. Ale jeśli się zbiera (8 piłek do przerwy), rzuca (19 pkt do przerwy) i dobrze broni, to sił zaczyna w końcu brakować. Poza Nią w polkowickim zespole na wyróżnienie zasługuje także Czesia, choć tak naprawdę najlepiej wyszła Jej wspomniana III kw. Słowa uznania także dla Żyto. Nieraz radziła sobie lepiej z naszymi wysokimi aniżeli Ela. A jak już przy Niej jesteśmy, to... Ten mecz potwierdził, kto zrobił lepszy interes. I choć Elę cenię i lubię, to cieszę się, że mamy Pałeczkę.
To tyle. Teraz jeszcze środowy meczyk w Pucharze i do przodu !!






