Lubię Pabianice! - Karla da Costa

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Lubię Pabianice! - Karla da Costa

Postautor: Edzia » 20 stycznia 2006, 17:48

Szymon pisze:A tak swoją drogą Edzia, to czekam na wywiad z Karlą :!:

mówisz i masz 8)

-------------------------------------------------------------------------------------

Jest Brazylijką w pełnym tego słowa znaczeniu. Już po kilku chwilach można się o tym przekonać - Jej otwartość, radość i szczerość sprawia, że nie sposób Jej nie lubić. 28 stycznia minie dokładnie rok od Jej przyjazdu.
Rozmawiam z Karlą da Costa, rozgrywającą PZU Polfy Pabianice.


Obrazek


Edyta Walczak: Od początku tego sezonu raczej nie zachwycałaś – co się stało z Karlą z tamtego roku?
Karla da Costa: Na moją obecną grę ma wpływ wiele czynników. Przede wszystkim skład zespołu i nowe ustawienie go. Dużo zmieniło się w moim życiu, co także pośrednio wpływa na moją grę.

Ostatnimi meczami przypomniałaś jednak o swojej najgroźniejszej broni – rzutach za 3. Celownik ustawiłaś już na stałe?
- Mam nadzieję. Ale tak jak mówiłam – jest to nowa drużyna i nowy styl gry. Wiem jednak, jakie mam braki i to jest mój problem, z którym muszę sobie poradzić.

Jak oceniasz grę całego zespołu po 12 kolejkach?
- Zmiany personalne z pewnością wpłynęły na naszą grę. Ciężko trenujemy, trenerzy konkretnie mówią, czego oczekują. Udało się stworzyć kolektyw, który doskonale się rozumie i wspiera na parkiecie i poza nim.
Muszę tu dodać, że dużo lepiej nam się gra, jak jest taki żywiołowy doping. I nawet kiedy nam nie idzie i gramy brzydko, to dzięki kibicom wygrywamy, a zwycięstwo jest przecież najważniejsze.

- Jesteś w Pabianicach już rok. Co powiesz o mieście i ludziach?
- Skoro wróciłam to musiało mi się podobać. Nie zadecydowały o tym tylko względy finansowe. Spotkałam wielu wspaniałych przyjaciół – nie tylko wśród koleżanek z drużyny. Jest mi bardzo miło, kiedy na ulicy obca osoba mnie pozdrawia. Kontakty z klubem także są dobre. Jestem więc zadowolona, że wróciłam.

A jak idzie nauka polskiego?
- Opornie (śmiech). Znam parę słów, zwrotów, nic więcej. Na szczęście, podczas meczu czy treningu często wystarczy spojrzenie, by wszystko było jasne.

Jednym z ostatnich klubów było Dynamo Nowosybirsk. Opowiedz coś o rosyjskiej przygodzie.
- Profesjonalnie zajmuję się koszykówką i nie chciałabym oceniać byłego klubu. Powiem tylko, że na warunki również nie mogłam narzekać. Jednak nie było takiego zgrania drużyny – zarówno na meczu, jak i „po pracy”.

Powiedz zatem jak trafiłaś do koszykówki?
- Mając 15 lat zaczęłam chodzić z cztery lata starszym bratem na treningi. On zajmował się, oczywiście, piłką nożną. Ja natomiast na hali rzucałam. Po roku takiej zabawy trenerzy mojej pierwszej drużyny Vizinhanca spośród 300 zawodniczek wybierali te najlepsze. Tak trafiłam do Sao Paulo.

Gdzie grałaś do tej pory?
- VIZINHANÇA-DF, PONTE PRETA-SP, BCN-SP, MICROCAMP-SP, PARANÁ BASQUETE-PR, DOM BOSCO-MS, SĂO PAULO GUARU-SP, DYNAMO NOVOSIBIRSK-RUSSIA, UNIVERSO-JF.

A co byś robiła, gdybyś nie została wybrana jedną z tych najlepszych?
- Razem z bratem prowadzę sklep sportowy. Myślę, że tym bym się zajęła. Jak wiadomo, Brazylijczycy żyją sportem. I choć przyszłość niekoniecznie wiążę z koszykówką, to z pewnością w sporcie pozostanę.

Najśmieszniejsza sytuacja, jaka spotkała Cię podczas meczu czy też treningu.
- Kiedyś grając mecz w brazylijskiej lidze, rywalka wyskoczyła do zbiórki. Ale była przytrzymywana za ręce i głową „strzeliła” kosza. Wszyscy byli zdezorientowani, ale i rozbawieni. Ona sama dopiero później zrozumiała, z czego się śmiejemy.

Jak spędzasz wolny czas? Gdzie bywasz?
- Zbyt dużo go nie mam. Ale na przykład w weekendy spotykam się z przyjaciółmi. Najwięcej czasu spędzam w „Max Chicken” i „Pizza Pubie” – smakuje mi jedzenie, a i ludzie są tam mili.

Trzy rzeczy, bez których nie ruszysz się z domu.
- Z całą pewnością brazylijska muzyka. Poza tym noszę przy sobie zdjęcia rodziny i aparat fotograficzny.

A’propos rodziny. Jak sobie radzisz z oddaleniem od najbliższych?
- Tęsknię, ale mam internet. Zdecydowanie ułatwia przetrwanie. Są też telefony. A na Święta byłam 10 dni w domu. Naładowałam akumulatory i czekam z niecierpliwością do maja, kiedy znów się zobaczę z najbliższymi.

Jak widzę jesteś bardzo rodzinna. A co jeszcze możesz o sobie powiedzieć?
- Jak każdy miewam dobre i złe chwile. Zawsze jednak jestem uśmiechnięta, bo takie już mam wesołe usposobienie. Lubię i akceptuję siebie.

Co cenisz u innych?
- Radość z życia, otwartość.

A co Cię denerwuje w ludziach?
- Zdecydowanie nie spełnianie obietnic. Lepiej nic nie mówić, jeśli nie ma się zamiaru wywiązać z danego słowa.

Najlepszy moment w życiu?
- Z całą pewnością Igrzyska Olimpijskie w Atenach. Niesamowite przeżycia – atmosfera, tłumy kibiców... Także sam fakt reprezentowania swojego kraju w tak prestiżowych zawodach. Coś niezapomnianego!

A co wspominasz najgorzej?
- Takiej jednej jedynej chwili nie ma. Były za to takie, kiedy gdzieś powinnam być, coś powinnam zrobić, a z różnych powodów nie byłam, nie zrobiłam.

O czym marzysz? Sportowo i prywatnie.
- Bardzo chciałabym grać w reprezentacji Brazylii na tegorocznych Mistrzostwach Świata, które są rozgrywane właśnie w moim kraju. W styczniu kończy się liga w moim kraju i trenerzy będą powoływać na zgrupowania, które wyłonią dwunastkę meczową. Mam nadzieję, że znajdę się wśród tych dziewczyn.
Prywatnie natomiast chciałabym ustabilizować swoje życie, mieć dużą kochającą się rodzinę i dać im wszystko, co mogę najlepsze.

Chcesz dodać coś od siebie na zakończenie?
- Pozdrawiam wszystkich, którzy interesują się koszykówką. Zwłaszcza naszych kibiców, bo dzięki ich dopingowi gra nam się lepiej. Dzięki!
Korzystając z okazji pragnę także podziękować wszystkim, którzy mi pomagają – klubowi, trenerowi, dziewczynom. Szczególnie Sylwii Wlaźlak i jej mężowi. Sylwia zabiera mnie na trening, pomoże podczas ćwiczeń, wytłumaczy. Zresztą, tak jak cała drużyna. Naprawdę, udało się maksymalnie zgrać zespół.
A podziękować chcę także jednemu z taksówkarzy, który ułatwia mi życie :-).

Ja za to dziękuję za miłą rozmowę. Cieszę się, że wróciłaś do Pabianic. Jesteś naprawdę świetną osobą.
wypowiedziane po polsku: - Tak, to prawda (śmiech).


Imię i nazwisko: Karla Cristina Martins da Costa
Data urodzenia: 25.09.1978r
Pozycja: jedynka/rzucający obrońca
Statystyki: 98 punktów w 11 meczach (3. w drużynie), 24 zbiórki, 26 przechwytów, 1 blok



Rozmawiała: Edyta Walczak
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 20 stycznia 2006, 18:27

Ooooo..... lepiej późno niż wcale :!: 8) :wink:

Fajny i ciekawy wywiad, robisz postępy :wink: :lol: .

A w kwestii formalnej mam takie pytanie. "Po jakiemu" przeprowadzałaś ten wywiad :? :?: :?:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 20 stycznia 2006, 18:37

Szymon pisze:Ooooo..... lepiej późno niż wcale :!: 8) :wink:

Fajny i ciekawy wywiad, robisz postępy :wink: :lol: .

A w kwestii formalnej mam takie pytanie. "Po jakiemu" przeprowadzałaś ten wywiad :? :?: :?:


ależ to nie jest późno 8)

aa.. dziękuję :oops:

nie to, żebym się chwaliła, ale... 8)
































dobra, dobra, aż taka umiejętna nie jestem (jeszcze) :lol:
kolega tłumaczył - za co BAARDZOOO DZIĘKUJĘ !! !! !! !! !! !! !! !! !! !!
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 20 stycznia 2006, 19:06

Edzia brawo,niezły wywiadzik :D
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

LUCKY
Nowy na forum
Posty: 81
Rejestracja: 26 października 2005, 21:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: LUCKY » 20 stycznia 2006, 19:45

Jestem pod wrazeniem.Bardzo fajny wywiad.
Szalik-25zl ,koszulka-30zl , byc kibicem WŁÓKNIARZA -bezcenne

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 21 stycznia 2006, 12:49

Fajny wywiadzik :P . Miejmy nadzieję, że te trójki beda jeszcze częściej wpadac Karli :wink:
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 21 stycznia 2006, 14:15

Pozdrowienia dla Carli. To super gracz, trochę w tej chwili niewykorzystywany. W/g mnie to jeden z najlepszych zakupów działaczy naszego klubu.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
Maru
Amator
Posty: 153
Rejestracja: 07 listopada 2005, 21:14
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: Maru » 22 stycznia 2006, 11:23

"... Muszę tu dodać, że dużo lepiej nam się gra, jak jest taki żywiołowy doping. I nawet kiedy nam nie idzie i gramy brzydko, to dzięki kibicom wygrywamy, a zwycięstwo jest przecież najważniejsze ..."
"... Pozdrawiam wszystkich, którzy interesują się koszykówką. Zwłaszcza naszych kibiców, bo dzięki ich dopingowi gra nam się lepiej. Dzięki! ..."

miło jest coś takiego usłyszeć , oby było tak dalej :)

____________________
Setki Serc Jedno Bicie WŁÓKNIARZ PABIANICE ponad Życie

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 22 stycznia 2006, 18:27

BasketFan pisze:Pozdrowienia dla Carli. To super gracz, trochę w tej chwili niewykorzystywany. W/g mnie to jeden z najlepszych zakupów działaczy naszego klubu.


Yyyyy....zgadzam sie z wypowiedzia :D
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek


Wróć do „Archiwum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości