AZS Poznań - Cukierki/Odra 69:54
Mecz ciekawszy od poprzedniego ,ale zapewne też z uwagi na spozycie pewnego trunku w trakcie

.Pierwsze dwie kwarty to bardzo wyrownana walka, a takze slaba skutecznosc rzutow z gry obu zespolow . Pierwsza kawarta 16:15 dla AZS-u , wynik po połowie 26:26.AZS oskoczył dopiero po połowie trzeciekj kwarty.Wart odnowtowania jest fakt , ze Roman Haber nie dokonał żadnej zmiany w drugiej połowie!(wyjatek wymuszona zmiana Karpińskiej ze wzgledu na drobny uraz).AZS odskoczył głównie ze względu na fenomenalną grę Krupy.Z reguly jestem dala niej oszczędny w pochwalach....Tym razem jednak nareszcie zamiast bezsensownie podawać w ręce rywalek celnie rzucała zarowno za 2 jak i 3 pkt.Oprocz Krupy w zespole poznańkim wyrozniła sie.........ponownie Natala Mrozińska.Wprawdzie miała parę przestojow ,ale widac ze duzo minut spedzonych na parkiecie robi swoje.Co do Redy nie mam slow.......Jedyne co dobrego mozna powiedziec o jej grze to to ze miala mnóstwo zbiorek........Jednak jej rzuty to jedna wielka tragedia

Nie trafiala z takich pozycji ,ze wołało to o pomstę do nieba.Zapewne trochę punktów zdobyłaby Asia Lorek jednak w całym spotkaniu Haber wpuścił ją na ..około 10 min.Anna Pamuła po raz kolejny nie zaliczyła występu w arenie i dochodzą mnie pewne słuchy ,że zawodniczka jest już bardzo zdeprymowana takim stanem rzeczy.(Trudno sie zreszta dziwic).Po raz kolejny bezbarwnie zagrała Karpińska, natomiast Ciecierska to typowy rzemieślnik-stoi na obwodzie i czeka na podanie ,rzuca jak ma swoja ulubona pozycje -i bron boze nic wiecej.W zespole z Brzegu wyroznila sie Nadiezdza Drozd , ktora parokrotnie dziurawila kosz AZS-u rzutami za 3pkt, oraz Proszczenko,ktora nie schodzi ponizej pewnego wysokiego poziomu gry.Zawiedziony jestem postawa Kryśki Holowczyc ,myslalem ,ze sie wybije w naszej lidze ,tymczasem zagrala wrecz fatalnie.Inna sparwa ze za duzo czasu na zaprezentowanie umiejetnosci nie miala.Stosunkowo niezle zaprezentowala sie takze Agnieszka Pietraszek.W zasadzie to tylko Krupa napedzala ataki AZS-u,a Cukierki graly jakos bez determinacji.Wprawdzie AZS gral lepeij w obronie niz ostanio, to jednak musze przyznac ze zespoł z Chelma pozostawił po sobie o wiele lepsze wrazenie.Cukierki odpuscily zupelnie od stanu 51:41.Moze cos w tym jest ,ze Kubiak zajechal zawodniczki ,gdyz faktycznie wydawalo sie ,ze kondycyjnie nie sa w najlepszym stanie.Posdumowujac stwierdzam ,ze AZS zagral lepiej niz ostatnio ,ale rywal zaprezentowal sie slabiej.Z taka gra AZS raczej nie ma co szukac zwyciestw na wyjazdach...Co do Cukierkow....Oj naprawde trzeba sie wziac do roboty bo niedlugo nie bedzie juz z kim wygrywac.......