jakby mogł to juz dawno poszedł by do innego klubu ale pan Benitez na to mu nie pozwala....Ziomek pisze:. Ja Na Jego Miejscy Już Dawno Bym Się Przeniósł Gdzieś Gdzie Bym Był Numerem Jeden Na Bramce A Nie Każdy Mecz Na Ławce.
"Dziwny jest Ten Świat"
Dudek zagrał w meczu ligowym
Moderator: Moderatorzy
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Premiership: Świetny występ Dudka
W meczu 26. kolejki Premiership beniaminek Wigan Athletic przegrał z Liverpoolem FC 0:1. Drugi raz w tym sezonie w podstawowej jedenastce "The Reds", wyszedł polski bramkarz Jerzy Dudek. Polak rozegrał wyśmienite zawody.
R E K L A M A czytaj dalej
W pierwszej połowie nasz bramkarz nie miał zbyt dużo pracy. Wynik meczu na JJB Stadium otworzył w 30. minucie fiński obrońca Liverpoolu Sami Hyypia, który pokonał bramkarza Wigan Michaela Pollitta, strzałem z 10 metrów. Pollitt zdołał jeszcze musnąć piłkę ręką, ale ta wpadła do siatki. Asystą przy golu Fina popisał się Jamie Carragher.
Na drugą połowę meczu piłkarze gospodarzy, wyszli o wiele bardziej zmotywowani i zaczęli śmiało atakować bramkę Liverpoolu. Już w pierwszych pięciu minutach Dudek musiał interweniować cztery razy. W każdej z podbramkowych sytuacji, Polak spisywał się wyśmienicie, broniąc groźne strzały (m.in. strzał głową z sześciu metrów Andreasa Johanssona). Polak zaprezentował najwyższe umiejętności, gdy w 57. minucie uratował Liverpool przed samobójczą bramką, po tym jak fatalnie skiksował Hyypia. Piłkarze Liverpoolu, nie zaprezentowali się w drugiej połowie, tak jak można się było spodziewać. Zupełnie zawodzili w ataku, często tracąc piłkę pod polem karnym rywali. W ostatnim kwadransie, zawodnikom "The Reds" zależało już tylko na utrzymaniu skromnego prowadzenia.
Po dzisiejszym występie Polaka, spore są nadzieje, że we wtorkowym meczu z Arsenalem również stanie w bramce "The Reds".
Wigan Athletic - Liverpool FC 0:1 (0:1)
Bramka - Sami Hyypia (30 min.)
Liverpool FC: Dudek - Finnan, Carragher, Hyypia, Riise - Gerrard, Alonso, Hamann, Kewell - Morientes (71 min. - Cisse), Fowler (60 min. - Kromkamp)
Sędziował: Rob Styles
onet.pl
W meczu 26. kolejki Premiership beniaminek Wigan Athletic przegrał z Liverpoolem FC 0:1. Drugi raz w tym sezonie w podstawowej jedenastce "The Reds", wyszedł polski bramkarz Jerzy Dudek. Polak rozegrał wyśmienite zawody.
R E K L A M A czytaj dalej
W pierwszej połowie nasz bramkarz nie miał zbyt dużo pracy. Wynik meczu na JJB Stadium otworzył w 30. minucie fiński obrońca Liverpoolu Sami Hyypia, który pokonał bramkarza Wigan Michaela Pollitta, strzałem z 10 metrów. Pollitt zdołał jeszcze musnąć piłkę ręką, ale ta wpadła do siatki. Asystą przy golu Fina popisał się Jamie Carragher.
Na drugą połowę meczu piłkarze gospodarzy, wyszli o wiele bardziej zmotywowani i zaczęli śmiało atakować bramkę Liverpoolu. Już w pierwszych pięciu minutach Dudek musiał interweniować cztery razy. W każdej z podbramkowych sytuacji, Polak spisywał się wyśmienicie, broniąc groźne strzały (m.in. strzał głową z sześciu metrów Andreasa Johanssona). Polak zaprezentował najwyższe umiejętności, gdy w 57. minucie uratował Liverpool przed samobójczą bramką, po tym jak fatalnie skiksował Hyypia. Piłkarze Liverpoolu, nie zaprezentowali się w drugiej połowie, tak jak można się było spodziewać. Zupełnie zawodzili w ataku, często tracąc piłkę pod polem karnym rywali. W ostatnim kwadransie, zawodnikom "The Reds" zależało już tylko na utrzymaniu skromnego prowadzenia.
Po dzisiejszym występie Polaka, spore są nadzieje, że we wtorkowym meczu z Arsenalem również stanie w bramce "The Reds".
Wigan Athletic - Liverpool FC 0:1 (0:1)
Bramka - Sami Hyypia (30 min.)
Liverpool FC: Dudek - Finnan, Carragher, Hyypia, Riise - Gerrard, Alonso, Hamann, Kewell - Morientes (71 min. - Cisse), Fowler (60 min. - Kromkamp)
Sędziował: Rob Styles
onet.pl
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
