I Liga Grupa A

Wiadomości z niższych lig

Moderator: Moderatorzy

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 14 lutego 2006, 13:15

Piętnaste zwycięstwa w sezonie !

Sobotnie spotkanie rozpoczęło się z 45-minutowym opóźnieniem, gdyż drużyna z Tarnawy miała problemy na trasie (wypadek samochodowy w Krakowie) i na objazd straciła ponad godzinę drogi.

Spotkanie lepiej rozpoczęły przyjezdne, które po dwóch minutach prowadziły 6:2. Za chwilę jednak rybniczanki zdołały zdobyć 6 punktów pod rząd i wyjść na chwilowe prowadzenie, gdyż po dobrych akcjach najskuteczniejszej tego dnia Katarzyny Furdak Gimball znów prowadził 11:8. Było to, jak się później okazało, ostatnie prowadzenie drużyny gości w tym meczu. Od tego momentu RMKS zdecydowanie poprawił grę w obronie i zakończył kwartę zwycięstwem 26:17.

Druga i trzecia kwarta to prawdziwy popis gry rybniczanek. Zawodniczki z Tarnawy Dolnej nie potrafiły sforsować szczelnej obrony RMKS-u. Dzięki szybkim i skutecznym kontrom nasze dziewczyny powiększyły przewagę po 2 kwartach to 15 punktów.

W trzeciej kwarcie obrona była jeszcze lepsza a szybkie akcje kończone skutecznymi rzutami Joanny Czajkowskiej i Karoliny Kozak (najskuteczniejszych zawodniczek w drużynie rybnickiej) RMKS odskoczył na przewagę 40 punktów (76:36 po 30 minutach gry).

Ostatnia część gry to czas dla zmienniczek oraz popis gry sióstr Katarzyny i Iwony Furdak. Dwie najskuteczniejsze zawodniczki Gimballa zdobyły w sumie 43 punkty na 59 zdobytych w całym meczu przez ekipę z Tarnawy Dolnej. Jedyne emocje, których dostarczył mecz kibicom, rozpoczęły się w ostatnich dwóch minutach, kiedy rybniczanki i trener Mirosław Orczyk zaczęli walczyć o "setkę". Niestety mimo wziętych dwóch czasów przez rybnickiego trenera w ostatnich 20 sekundach meczu brakło 2 punktów do upragnionej "3-cyfrówki".

Ostatecznie rybniczanki pokonały po raz drugi w rozgrywkach drużynę UKS Gimballa Tarnawa Dolna. Tym razem przewaga była znaczniejsza i mecz zakończył się wynikiem 98:59. Warto jednak podkreślić ambitną postawę drużyny przyjezdnej i napewno ten młody zespół mógł się podobać.

RMKS - UKS Gimbal Tarnawa Dolna 98:59
(26:17, 18:12, 32:7, 22:23)

RMKS: Czajkowska 24, Karolina Kozak 23, Lepiorz 16, Lewoń 11, Kosmal 8, Sękowska 6, Czarnecka 5, Kwiatek 3, Androsz 2, Katarzyna Kozak 0

Gimbal: Katarzyna Furdak 28, Iwona Furdak 15, Marcinik 8, Augustyn 5, Pluskwa 2, Górska 1

źródlo: www.rmks.rybnik.pl/news.php

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 25 lutego 2006, 21:53

WISLA II - Gornik Wieliczka 68-49
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 25 lutego 2006, 23:23

ann pisze:WISLA II - Gornik Wieliczka 68-49


Wow :shock: kto grał w Wiśle, że taki wynik ?

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 25 lutego 2006, 23:40

Waldi pisze:
ann pisze:WISLA II - Gornik Wieliczka 68-49


Wow :shock: kto grał w Wiśle, że taki wynik ?


z tego co mi wiadomo, to na pewno Magda Skorek i Edyta Błaszczak, z tych zawodniczek, które przebijają się do pierwszej drużyny Wisły.
a reszta normalnie.Pewnie Zając, Miszkiel, Gawor,Wilk i cała reszta.
niestety nie znam zdobyczy punktowych, bo na meczu nie byłam.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Liquidor » 26 lutego 2006, 20:39

Szalała Madzia Skorek które pewnie miała najwięcej punktów. Tyle zanotowałem :wink:
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

Awatar użytkownika
kosz
Nowy na forum
Posty: 48
Rejestracja: 21 września 2005, 07:47
Kontaktowanie:

Postautor: kosz » 11 marca 2006, 20:32

No pięknie, Stal Stalowa Wola przegrała na własnym parkiecie z Gimbalem Tarnawa Dolna, a zespół Żak Nowy Sącz pokonał na wyjeździe Wisłę Kraków różnicą 22 pkt 75:53. Robi się ciekawie pod koniec ligi:)
"Z każdej przeszkody uczyń swą szansę"

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 11 marca 2006, 20:46

kosz pisze:No pięknie, Stal Stalowa Wola przegrała na własnym parkiecie z Gimbalem Tarnawa Dolna, a zespół Żak Nowy Sącz pokonał na wyjeździe Wisłę Kraków różnicą 22 pkt 75:53. Robi się ciekawie pod koniec ligi:)


Tu jeszcze relacja z wczoraj ;)


W końcu zwycięstwo!

W zespole Żak Wactur Nowy Sącz nie wystąpiły trzy podstawowe zawodniczki. Siostry Joanna i Paulina Gajdosz są kontuzjowane, natomiast Joanna Janczyk odpoczywała. Stąd niewielu było takich, którzy wierzyli w zwycięstwo sądeczanek, a jednak się udało.

Początek spotkania zapowiadał pore emocje. Gospodynie pierwszą kwartę wygrały tylko jednym punktem, w drugiej dołożyły kolejne punkty. Sądeczanki prowadziły do przerwy30:22. W trzeciej części meczu trener Żaka oszczędzał podstawowe zawodniczki na turniej juniorek, stąd rywalki odrobiły kilka punktów.

- Kiedy okazało się, że można pokonać Stal, w ostatniej kwarcie przyspieszyliśmy grę - powiedział Leszek Obrzut, trener UKS Żak Wactur Nowy Sącz. W tej części meczu bardzo dobrze zagrała Angelika Krężel, która bok Dominiki Niemas najczęściej punktowała. Bardzo dobrze spisała się Małgorzata Ożóg, która godnie zastąpiła Joannę Janczyk. W sumie po dobrej grze wygraliśmy zasłużenie. Okazało się, że można się na tyle zmobilizować, aby pokonać rywala, nawet w osłabieniu.

Żak Wactur Nowy Sącz - ZKS Stal Stalowa Wola 63:50(17:16, 13:6, 13:16, 20:12)

Żak:
Krężel A. 22,
Niemas 11(1x3),
Maderak A. 10,
Ożóg 9,
Maderak U. 4,
Zając 4,
Golińska 2,
Ruchała 1.

W sobotę koszykarki Żaka zmierzą się w Krakowie z tamtejszą Wisłą. Życzymy powodzenia!


http://ekiller.net/peciu/uks/strona/news.php?id=149


... a w innym dzisiejszym spotkaniu CKiS Skawina Korona Kraków - RMKS Rybnik 86:81 (15:21, 17:23, 30:15, 24:22)

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 11 marca 2006, 21:49

Seba pisze:Żak Wactur Nowy Sącz - ZKS Stal Stalowa Wola 63:50(17:16, 13:6, 13:16, 20:12)

Żak:
Krężel A. 22,
Niemas 11(1x3),
Maderak A. 10,
Ożóg 9,
Maderak U. 4,
Zając 4,
Golińska 2,
Ruchała 1.



:lol: :lol: :lol:

Widzę że TO nazwisko się już przyjęło w światku sportowym :lol: :wink: . O ile pamięć mni nie myli, to był kiedyś hokeista o takim nazwisku i chyba też jakaś biegaczka lub biathlonistka.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
SMS_fan
Żak
Posty: 443
Rejestracja: 01 czerwca 2005, 17:19
Kontaktowanie:

Postautor: SMS_fan » 11 marca 2006, 21:52

A w meczu na szczycie górą wicelider :)

Filar Sosnowiec - Górnik Wieliczka 71:54 (18:18, 19:15, 16:18, 18:3)


Czyli zwycięzcy grupy A jeszcze nie poznaliśmy ;)

Po 24 kolejkach:
1. Górnik 46
2. Filar 45

Do końca pozostały dwie kolejki.

Gość

Postautor: Gość » 13 marca 2006, 12:56

Nie sądze zeby miał się zmienić układ 2 pierwszych miejsc w grupie A. górnik ma dość łatwych przeciwników Rzeszów i Borek ale puki pilka w grze...

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 15 marca 2006, 14:52

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla rybniczanek, gdyż w pierwszej akcji zza lini 6,25 trafiła Aleksandra Lewoń. Jednak już od następnej akcji swój popis rozpoczęła para sędziowska. W 40 sekund 2 faule zarobiła Ewelina Lepiorz, a po chwili przewinieniem technicznym ukarana została Lewoń. Po celnej trójce Katarzyny Płazińskiej i wykorzystanych rzutach wolnych tej samej zawodniczki Skawina objęła prowadzenie 10:5 w piątej minucie spotkania. Na domiar złego po dwa faule na swoim koncie mają już oprócz Lepiorz Anna Sękowska i Joanna Czajkowska. Ciężar gry na swoje barki w drugiej części pierwszej kwarty wzięła kapitan naszej drużyny Karolina Kozak. Najpierw popularna Siwa trafiła zza lini 6,25, do tego dodała dwa celne rzuty wolne, 2 zbiórki w ataku i wyprowadziła RMKS na prowadzenie 14:12. Przewaga do końca kwart wzrasta do 6 punktów dzięki punktom Lepiorz, Czajkowskiej i Lewoń. Niestety trzecie przewinienie w ostatnich sekundach popełnia Anna Sękowska i to komplikuje bardzo sytuację w szeregach naszego zespołu.

Drugą kwartę rozpoczyna celnym rzutem Katarzyna Płazińska. Kolejnym problemem dla trenera Mirosława Orczyka jest fakt, że trzecie przewinienie łapie druga wysoka RMKS-u Ewelina Lepiorz. Na szczęście swoją dobrą grę kontynuuje Karolina Kozak, która zbiera wszystkie piłki w ataku po niecelnych rzutach koleżanek i skutecznie je dobija. Na boisku pojawia się również w miejsce Lepiorz Anna Sękowska i ten ruch okazuję się strzałem w dziesiątkę. Ania zdominowała walkę na tablicach i dorzuciła do tego 7 punktów pod rząd dla RMKS-u, który w tym momencie wyszedł na prowadzenie 34:23. Największą przewagę rybniczanki uzyskały w 18 minucie meczu, gdy po celnych rzutach wolnych Aleksandry Lewoń wynik brzmiał 38:25. Końcówka kwarty to już gra kosz za kosz i po 20 minutach RMKS prowadził 44:32.

Trzecia odsłona miała decydujące znaczenie dla losów meczu. Miejscowe zdecydowanie poprawiły obronę i to dało efekt. Do tego swoje trzy grosze dodała para sędziowska i przewaga rybniczanek topniała z minuty na minute. Pierwsze minuty trzeciej kwarty należały do Eweliny Lepiorz, która w pojedynkę walczyła z zawodniczkami Korony. Po skutecznej akcji Karoliny Kozak w 24 minucie meczu RMKS prowadził już 53:39, jednak od tego momentu przewaga należała do podopiecznych trenera Andrzeja Włodarza. W 3 minuty koszykarki Skawiny zdobyły 10 punktów pod rząd nie tracąc przy tym ani jednego. Tą fatalną passę przerwała Kozak, jednak przewaga nadal topniała. Bardzo dobrą kwartę rozgrywały Katarzyna Płazińska i Agnieszka Krzywoń, które w 28 minucie doprowadziły do remisu 57:57. Ostatnie dwie minuty tej kwart miejscowe wygrały 5:2 a w całym meczu objęły prowadzenie 62:59.

Ostatnia część meczu rozpoczęła się od trzech niecelnych rzutów wolnych rybniczanek a po celnym rzucie z dystansu Płazińskiej CKiS prowadził już 67:60. W tym momencie rybniczanki zaskoczyły w ataku, a po chwili i w obronie. Od stanu 71:64 dla Skawiny rybniczanki zdobywają 8 kolejnych punktów wychodząc na prowadzenie 72:71 na niecałe 4 minuty przed końcem spotkania. Bardzo dobrze w tym czasie prezentują się Joanna Czajkowska i Anna Sękowska (14 punktów tej dwójki w kwarcie). Niemoc w ataku gospodyń przełamuje Magdalena Grzelak celnym rzutem zza lini 6,25, na co kolejnymi 5 punktami odpowiada Sękowska i RMKS wychodzi na prowadzenie 77:74. Na 80 sekund przed końcem meczu na tablicy wyników widnieje remis 78:78 a sędziowie eliminują z gry Karolinę Kozak odgwizdując jej 5 przewinienie.. którego nie było. Nie była to pierwsza pomyłka pary sędziowskiej, gdyż 4 przewinienie odgwizdane Kozak w tym meczu wzbudziło jeszcze więcej kontrowersji. Na 48 sekund przed końcową syreną za 3 trafia najskuteczniejsza na boisku tego dnia Katarzyna Płazińska i wyprowadza swoją drużynę na prowadzenie 81:78. W odpowiedzi szybko za 3 chciała odpowiedzieć Lewoń, jednak jej rzut okazał się niecelny a na domiar złego przy próbie zbiórki popełnia przewinienie i musi opuścic parkiet (5 przewinień. W końcowych minutach na lini rzutów wolnych nie myli się Płazińska i RMKS ponosi 6-stą porażkę w sezonie przegrywając z CKiS-em 86:81

Niestety nie udało się odczarować magii hali Korony rybnickiej drużynie. Drużyna z Rybnika nigdy jeszcze nie wygrała w tej specyficznej hali. Wczoraj oprócz ścian gospodynią ewidentnie pomogi w sukcesie sędziowie, jednak nie można całej winy zwalić na nich. Zabrakło w naszej drużynie wartościowych zmienniczek, które mogły by pociągnąć wynik spotkania. Po meczu zadowolony z gry był trener rybniczanek Mirosław Orczyk, niestety z wyniku meczu troszkę mniej.

CKiS Skawina Korona Kraków - RMKS Rybnik 86:81
(15:21, 17:23, 30:15, 24:22)

RMKS: Sękowska 18, Karolina Kozak i Lewoń po 17, Lepiorz 16, Czajkowska 12, Kwiatek 1

Skawina: Płazińska 34, Koszela 17, Krzywoń 15, Grzelak 9, Panek 7, Hajduk i Flądro po 2

źrdło: http://www.rmks.rybnik.pl/news.php

Balini
Nowy na forum
Posty: 34
Rejestracja: 13 stycznia 2006, 18:38
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza/DUBLIN

Postautor: Balini » 16 marca 2006, 13:59

KOSZYKÓWKA Filar Sosnowiec – Górnik Wieliczka 71:54

Wtorek, 14 marca 2006r.

Sosnowec


Spotkanie wiceliderek z Sosnowca z najlepszą dotychczas drużyną I ligi koszykarek Górnikiem Wieliczka dostarczył spodziewanych emocji. Nie brakowało świetnych zagrań, rzutów za 3 pkt, szybkich kontrataków i bloków. Co najważniejsze we wszystkich tych elementach lepsze okazały się gospodynie, dzięki czemu udanie zrewanżowały się za porażkę z pierwszej rundy.


Kosz za kosz
Początek spotkania był bardzo wyrównany. Przyjezdne próbowały agresywnie bronić na całym boisku i wynik cały czas był bliski remisu. W końcówce pierwszej kwarty pięknymi rzutami za 3 pkt popisały się Joanna Bogacka i Agnieszka Stypka, ale na 2-minutową przerwę oba zespoły schodziły przy rezultacie 18:18. Druga odsłona rozpoczęła się od dobrej gry gospodyń, którym udało się przechwycić kilka piłek, a po szybkiej kontrze i kolejnym rzucie zza linii 6,25 m. Katarzyny Kosczielny objąć prowadzenie 25:23.

Koszykarki Górnika nie chciały jednak tracić dystansu. Skuteczne akcje podkoszowe Aleksandry Ratomskiej i Małgorzaty Owcy nie pozwalały sosnowiczankom na zwiększenie przewagi. Pod koniec drugiej kwarty gospodynie celnie trafiały jednak z linii rzutów wolnych, co pozwoliło im zejść na przerwę z przewagą 4 oczek.

Trzecia odsłona to znów walka na całym parkiecie oraz bardzo dobra postawa Filara, który osiągnął nawet 10 pkt przewagi (53:43). Aplauz publiczności wywołała zwłaszcza akcja Małgorzaty Krusiec, która naciskana przez rywalki w ekwilibrystyczny sposób jedną ręką trafiła za 3 pkt. Potem jednak koszykarki Górnika systematycznie zmniejszały dystans, tracąc przed ostatnią partią tylko 2 oczka.

Lider na kolanach
Tego, co stało się w czwartej kwarcie mało kto się chyba spodziewał. Sosnowiczanki całkowicie dominowały już na parkiecie, ogrywając z łatwością rywalki. Te zdobyły tylko 3 oczka, po jednym wolnym Małgorzaty Owcy i jednym koszu z gry Aleksandry Ratomskiej. Od stanu 58:54 punktowały już tylko gospodynie, zdobywając kolejno 13 oczek. Rewelacyjnie blokowała przeciwniczki i przechwytywała piłki Joanna Bogacka, pod koszem panowały Paulina Dąbkowska i Małgorzata Krusciec (8 pkt w tej kwarcie), a szybkie kontrataki wyprowadzały i kończyły Agnieszka Stypka i Katarzyna Kosczielny. Koszykarki Górnika gubiły się w obronie, a ich akcje ofensywne były zupełnie nieskuteczne.

Determinacja nagrodzona
- Cieszymy się z wygranej. Zwłaszcza w tak okazałych rozmiarach, co przy odrobinie szczęścia daje nam szansę na pierwsze miejsce w tabeli na koniec sezonu. Byłyśmy dzisiaj zdeterminowane, chciałyśmy bardzo zwyciężyć i udało się, choć trochę obawiałyśmy się o Asię Bogacką, która szybko złapała cztery faule - stwierdziła Agnieszka Stypka.

Jak podkreślił po zakończonym spotkaniu trener Filara Marek Juszkiewicz zespół świetnie wywiązał się z założeń taktycznych, walcząc o każdą piłkę i uniemożliwiając rywalkom swobodną grę w ataku.

- Przede wszystkim chcieliśmy wygrać więcej niż trzynastoma punktami, które przesądziły o naszej porażce w Wieliczce. Cieszę się bardzo, że się udało, choć nawet przewaga kilku punktów byłaby satysfakcjonująca. Do tego pojedynku przygotowywaliśmy się cały tydzień, analizując zagrania rywalek i próbując znaleźć na nie skuteczne sposoby. Mecz był wyrównany przez trzy kwarty, stał na wysokim poziomie, a obie ekipy zaprezentowały świetną grę w obronie. W czwartej odsłonie zagraliśmy jednak bardzo dobrze, odcinając przeciwniczki od piłek i skutecznie kontratakując. Bardzo rzadko zdarza się, by tej klasy zespół zdobył w ciągu dziesięciu minut tylko trzy punkty. Chciałbym podziękować zawodniczkom, które grały za ogromną determinację, a pozostałym oraz kibicom za doping.

Szkoleniowiec Górnika, Jacek Grzywacz, nie był zadowolony z postawy swoich podopiecznych w czwartej kwarcie.

- Wydawało się, że jesteśmy lepiej przygotowani kondycyjnie do tego spotkania, ale to rywalki zdominowały grę w tym fragmencie. Graliśmy wtedy praktycznie bez obrony i nic nam wychodziło. Na parkiecie nie mogła się jednak zaprezentować nasza podstawowa zawodniczka Janiszewska, która jest kontuzjowana, a brakowało także dwóch wartościowych zmienniczek.

Po tym zwycięstwie zarówno Górnik Wieliczka, jak i sosnowiecki zespół mają już praktycznie zagwarantowany występ w turnieju półfinałowym o awans do ekstraklasy. Filar będzie się starał o jego organizację, bo takie zawody m.in. byłyby świetną okazją do promocji miasta i regionu.


Filar - Wieliczka 71:54 (18:18, 19:15, 16:18, 18:3)

Punkty Filar: Stypka i Krusiec po 18, Bogacka 14, Kosczielny 11, Dąbkowska 10, Dębiec, Mordecka, Łaskowska, Gacek, Wiesner, Niezgoda, Garncarzyk.

Punkty Wieliczka: Ratomska 18, Owca 12, Wnęk 9, Szołtysek 6, Konopka 4, Grzywacz 3, Tomaszewska 2.




Piotr Sobierajski - Dziennik Zachodni
Obrazek

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 20 marca 2006, 11:50

Dzisiaj Seniorki Żak-Wactur Nowy Sącz pokonały na własnym parkiecie zespół Jedynki Krynica wynikiem 96:26.

Żak-Wacttur Nowy Sącz - Jedynka Krynica 96:26(16:10,22:4,25:7,33:5)

Żak: Golińska 21, Maderak A. 17(1x3), Krężel A. 12(1x3), Maderak U. 10, Ruchała 10, Niemas 10(2x3), Ożóg 8, Zając 6(1x3), Janczyk 2.

źródło: www.uks-zak-ns.prv.pl

Balini
Nowy na forum
Posty: 34
Rejestracja: 13 stycznia 2006, 18:38
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza/DUBLIN

Postautor: Balini » 23 marca 2006, 22:56

KOSZYKÓWKA UMKS Gracz Starachowice – Filar Sosnowiec 57:88

Czwartek, 23 marca 2006r.

W przedostatniej kolejce rozgrywek I ligi koszykówki kobiet znów znakomicie spisały się zawodniczki sosnowieckiego Filara, zwyciężając na wyjeździe UMKS Gracz Starachowice.



Skuteczność i koncentracja

Początek meczu był dość wyrównany. Gospodynie rozpoczęły od rzutu za 3 pkt Katarzyny Okaniewskiej. Zawodniczka po chwili jeszcze dwukrotnie trafiła zza linii 6,25 m, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 13:10. Dla Filara 7 pkt z rzędu zdobyła jednak Sylwia Garncarzyk, a celne trafienie Joanny Bogackiej za 3 pkt zakończyło pierwszą kwartę, którą jednym oczkiem wygrały sosnowiczanki.

W drugiej kwarcie udało się już zneutralizować poczynania zawodniczki ze Starachowic, która do końca spotkania nie zdobyła już ani jednego punktu. Coraz skuteczniej grały natomiast nasze koszykarki, wykorzystując sytuacje podkoszowe i szybkie kontrataki. Do przerwy było więc 39:33. W trzeciej kwarcie przy stanie 45:35 dla sosnowiczanek zawodniczki tej drużyny zdobyły kolejno 12 oczek, uzyskując bezpieczną przewagę. Pod koniec tej partii powiększyła ją jeszcze Paulina Dąbkowska, kończąc kilka akcji podkoszowych. Ostatnie 10 minut wystarczyło koszykarkom Filara do rzucenia 18 pkt, co zwiększyło przewagę o dalszych 7 oczek.

Zgodnie z planem

Na wyróżnienie zasługuje zwłaszcza postawa najwyższej zawodniczki w zespole Sylwii Garncarzyk, któr zdobyła najwięcej punktów.

- Założenie przedmeczowe było takie, by wygrać różnicą 30 punktów i zawodniczki wywiązały się z niego, rzucając o jeden więcej. Zespół zagrał na swoim normalnym poziomie, a najważniejsze było zwycięstwo i możliwość sprawdzenia się w akcji wszystkich zawodniczek. Dlatego podobnie jak w niektórych poprzednich meczach zdecydowałem się na podzielenie zespołu na dwie równorzędne piątki, które zmieniały się na parkiecie co pięć minut. Byliśmy faworytem tego spotkania i zdecydowanie wygraliśmy, choć trzeba przyznać, że rywalki nie miały wiele do stracenia i w pierwszej partii toczyły wyrównaną walkę, trafiając wówczas aż czterokrotnie za trzy punkty - podsumowuje Marek Juszkiewicz, szkoleniowiec Filara.

Sosnowiecki zespół z 47 pkt (22 zwycięstwa, tylko 3 porażki) zajmuje drugą pozycję w tabeli i może już rozpocząć przygotowania do zmagań barażowych o awans do ekstraklasy. W ostatnim meczu sezonu zasadniczego w sobotę o godz. 13 nasze koszykarki będą podejmować u siebie zespół Borka Kraków.

Punkty Filar:
Garncarzyk 22, Kosczielny 13, Niezgoda 12, Stypka 11, Dąbkowska 9, Bogacka 8, Gacek i Krusiec po 6, Mordecka 1, Dębiec, Wiesner, Łaskowska.



Piotr Sobierajski - NaszeMiasto.pl
Obrazek

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 25 marca 2006, 22:35

Czy ktoś może juz się orientuje komu przypadło zwycięstwo w tej grupie rozgrywek? ;) Filar wygrał wysoko.. a czy znany jest wynik Wieliczki?

Z góry DZIĘKUJĘ za odpowiedz!


Wróć do „I/II liga”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości