AZS Poznań - Lotos Gdynia (52:65)
AZS Poznań - Lotos Gdynia (52:65)
Koszykarki poznańskiego AZS, nie mają chwili wytchnienia. Po pechowej porażce w Polkowicach dziś podejmują aktualne mistrzynie Polski, Lotos Gdynia.
Wolę wygrywać brzydko, ale wygrywać. W Polkowicach grałyśmy ładnie i przegrałyśmy . - Mam nadzieję, że z Lotosem uda nam się nawiązać walkę, może nawet wygrać, ale wszystko zweryfikuje boisko – mówiła przed środowym meczem kapitan akademiczek Monika Sibora.
Jeszcze niedawno mecze obydwu tych drużyn decydowały o prymacie na krajowych parkietach. Dziś niestety obydwa te zespoły mają odmienne cele. AZS po fatalnym początku i środku sezonu walczy o wejście do play- off, a gdynianki od zeszłego tygodnia o utrzymanie miana najlepszej klubowej drużyny w kraju.
Przypomnimy, że pojedynek AZS z Lotosem Gdynia przekładano dwukrotnie (raz zajęta była hala, drugi termin nie pasował mistrzyniom Polski).
Lotos do dzisiejszego spotkania przystąpi podrażniony wysoką porażką z MiZO Pecs i odpadnięciem z rozgrywek Euroligi , ale podbudowany ligowym wysokim i zdecydowanym triumfem nad PZU Polfą Pabianice 70:56. Akademiczki natomiast po bardzo dobrej grze w Polkowicach – minimalnie uległy miejscowemu CCC 73:69. Będą chciały potwierdzić iż nękający zespól kryzys jest już za nimi.
- Mam nadzieję, że zagramy podobny mecz jak w Polkowicach, ale tym razem wygramy. Zdajemy sobie sprawę, że absolutnie nie jesteśmy w tej batalii faworytem. Ale może właśnie to pozwoli moim dziewczynom dobrze się zaprezentować i pokusić o dobry rezultat – prognozował przed dzisiejszym pojedynkiem trener Grzegorz Szajek.
źródlo: www.e-basket.pl
Wolę wygrywać brzydko, ale wygrywać. W Polkowicach grałyśmy ładnie i przegrałyśmy . - Mam nadzieję, że z Lotosem uda nam się nawiązać walkę, może nawet wygrać, ale wszystko zweryfikuje boisko – mówiła przed środowym meczem kapitan akademiczek Monika Sibora.
Jeszcze niedawno mecze obydwu tych drużyn decydowały o prymacie na krajowych parkietach. Dziś niestety obydwa te zespoły mają odmienne cele. AZS po fatalnym początku i środku sezonu walczy o wejście do play- off, a gdynianki od zeszłego tygodnia o utrzymanie miana najlepszej klubowej drużyny w kraju.
Przypomnimy, że pojedynek AZS z Lotosem Gdynia przekładano dwukrotnie (raz zajęta była hala, drugi termin nie pasował mistrzyniom Polski).
Lotos do dzisiejszego spotkania przystąpi podrażniony wysoką porażką z MiZO Pecs i odpadnięciem z rozgrywek Euroligi , ale podbudowany ligowym wysokim i zdecydowanym triumfem nad PZU Polfą Pabianice 70:56. Akademiczki natomiast po bardzo dobrej grze w Polkowicach – minimalnie uległy miejscowemu CCC 73:69. Będą chciały potwierdzić iż nękający zespól kryzys jest już za nimi.
- Mam nadzieję, że zagramy podobny mecz jak w Polkowicach, ale tym razem wygramy. Zdajemy sobie sprawę, że absolutnie nie jesteśmy w tej batalii faworytem. Ale może właśnie to pozwoli moim dziewczynom dobrze się zaprezentować i pokusić o dobry rezultat – prognozował przed dzisiejszym pojedynkiem trener Grzegorz Szajek.
źródlo: www.e-basket.pl
W środę AZS Poznań - Lotos Gdynia w ekstraklasie koszykarek
Michał Sielski
Serię meczów wyjazdowych rozpoczną w środę mistrzynie Polski z Lotosu Gdynia. Na początek zagrają w Poznaniu z AZS. W drużynie rywalek wystąpi wypożyczona z Gdyni środkowa Barbora Gatialova
Słowacka środkowa została wypożyczona z Lotosu do końca sezonu. W Gdyni nie miała szans na przebicie się do podstawowego składu. Gdy wchodziła na boisko, grała przysłowiowe ogony i to słabo. Pod koszem nie radziła sobie z dużo niższymi rywalkami, które chwilami ośmieszały ją, zbierając piłki znad jej głowy. Ale Gatialova ma w Gdyni długi kontrakt i wszyscy w klubie liczą, że jeszcze pokaże, na co ją stać.
W tej sytuacji kierownictwo gdyńskiego klubu zdecydowało się na wypożyczenie słowackiej środkowej do AZS Poznań. Wysoka zawodniczka (198 cm) na razie jest rezerwową, ale w ostatnim meczu w Polkowicach grała 15 minut. Jednak w tym czasie zbytnio się nie popisała, zdobyła zaledwie 2 punkty (1/3 za 2), miała 1 zbiórkę i 2 asysty.
Przeciwko Lotosowi będzie mogła wystąpić, ale nie tylko dlatego, że nikt się jej w Gdyni nie boi. - Nie lekceważymy zespołu gości, który powalczył ostatnio w Polkowicach, ale Gatialova gra w Poznaniu właśnie po to, aby zdobywać doświadczenie. Gdybyśmy, wzorem piłkarskich działaczy, zawarli w umowie wypożyczenia klauzulę, że nie może grać przeciwko nam, narazilibyśmy się na śmieszność. Dlatego nie ma żadnych przeszkód, żeby zagrała również w środę - przekonuje dyrektor Lotosu Marcin Kicior.
Lotos wyjeżdża do Poznania w środę rano, a tuż po meczu wraca do Gdyni. W weekend gra bowiem kolejny wyjazdowy mecz w Chełmie, a w kolejną środę w Gorzowie. - Na szczęście wszystkie zawodniczki są zdrowe. Agnieszka Bibrzycka dochodzi do siebie, Gordana Kovacević również. Wprawdzie nie będą miały od razu siły na 40 minut walki, ale powoli powinny mieć coraz większą wydolność - mówi trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz, który w Poznaniu będzie miał wreszcie do dyspozycji wszystkie zawodniczki.
W ostatnim w tabeli AZS-ie nie bardzo wierzą w zwycięstwo z mistrzyniami Polski. Dlatego zagrają bez żadnej presji. - Faworytem nie jesteśmy, ale to dobrze. Może dzięki temu dziewczyny spiszą się tak, jak potrafią. Wprawdzie pokazały już dobrą formę w meczu z CCC Polkowice, ale nam potrzebne są zwycięstwa - podkreśla trener AZS Grzegorz Szajek.
www.gazeta.pl
------------------------------------------------
AZS Poznań - Lotos Gdynia w środę w Arenie
grand
Zaległy mecz ekstraklasy koszykarek Mecz w Arenie rozpocznie się o godz. 18
Zespół z Gdyni - mistrz Polski w ośmiu ostatnich latach - w tym sezonie może mieć spore problemy z obroną złotych medali. W tabeli jest dopiero czwarty, a do prowadzącej Wisły Kraków traci aż siedem punktów. To trochę mylące, bo gdynianki - podobnie jak AZS Poznań - mają aż dwa mecze zaległe. Trudno się jednak spodziewać, by do fazy play-off mistrzynie Polski przystąpiły z wyższej pozycji niż trzecia.
Poznanianki mają inne problemy - ich celem jest na razie sam awans do czołowej ósemki, a to byłoby równoznaczne z utrzymaniem się w lidze. - Dopiero później pomyślimy o zrealizowaniu przedsezonowych celów, czyli zajęciu szóstego miejsca - mówi trener AZS Grzegorz Szajek.
AZS ma realne szanse na zajęcie po rundzie zasadniczej siódmego miejsca - na pewno się tak stanie, gdy z czterech spotkań, które pozostały im do zakończenia rundy, wygrają trzy. Teoretycznie najmniej szans na sukces mają dzisiaj. Lotos to wciąż jeden z faworytów ligi, choć półtora tygodnia temu przydarzyła mu się wstydliwa porażka z Cukierkami Odra Brzeg. - Staram się wmówić dziewczynom, że tak samo można wygrać z Polkowicami, Jelenią Górą i Lotosem - dodaje Szajek. Dziś w jego drużynie będzie już mogła wystąpić Reda Aleliunaite-Jankowska - wysoka Litwinka trenuje już od poniedziałku. Niepewny jest za to występ liderki AZS w ostatnich spotkaniach - Moniki Ciecierskiej. - Naderwała mięsień w barku i już się tym zajął lekarz. Zobaczymy, jak się będzie czuć przed meczem, ale nie chcę ryzykować jej zdrowia - mówi Szajek.
Mecz AZS Poznań - Lotos Gdynia rozpocznie się w Arenie o godz. 18. Bilety kosztują 5 zł, młodzież szkolna ma wstęp wolny.
www.gazeta.pl/Poznan
Michał Sielski
Serię meczów wyjazdowych rozpoczną w środę mistrzynie Polski z Lotosu Gdynia. Na początek zagrają w Poznaniu z AZS. W drużynie rywalek wystąpi wypożyczona z Gdyni środkowa Barbora Gatialova
Słowacka środkowa została wypożyczona z Lotosu do końca sezonu. W Gdyni nie miała szans na przebicie się do podstawowego składu. Gdy wchodziła na boisko, grała przysłowiowe ogony i to słabo. Pod koszem nie radziła sobie z dużo niższymi rywalkami, które chwilami ośmieszały ją, zbierając piłki znad jej głowy. Ale Gatialova ma w Gdyni długi kontrakt i wszyscy w klubie liczą, że jeszcze pokaże, na co ją stać.
W tej sytuacji kierownictwo gdyńskiego klubu zdecydowało się na wypożyczenie słowackiej środkowej do AZS Poznań. Wysoka zawodniczka (198 cm) na razie jest rezerwową, ale w ostatnim meczu w Polkowicach grała 15 minut. Jednak w tym czasie zbytnio się nie popisała, zdobyła zaledwie 2 punkty (1/3 za 2), miała 1 zbiórkę i 2 asysty.
Przeciwko Lotosowi będzie mogła wystąpić, ale nie tylko dlatego, że nikt się jej w Gdyni nie boi. - Nie lekceważymy zespołu gości, który powalczył ostatnio w Polkowicach, ale Gatialova gra w Poznaniu właśnie po to, aby zdobywać doświadczenie. Gdybyśmy, wzorem piłkarskich działaczy, zawarli w umowie wypożyczenia klauzulę, że nie może grać przeciwko nam, narazilibyśmy się na śmieszność. Dlatego nie ma żadnych przeszkód, żeby zagrała również w środę - przekonuje dyrektor Lotosu Marcin Kicior.
Lotos wyjeżdża do Poznania w środę rano, a tuż po meczu wraca do Gdyni. W weekend gra bowiem kolejny wyjazdowy mecz w Chełmie, a w kolejną środę w Gorzowie. - Na szczęście wszystkie zawodniczki są zdrowe. Agnieszka Bibrzycka dochodzi do siebie, Gordana Kovacević również. Wprawdzie nie będą miały od razu siły na 40 minut walki, ale powoli powinny mieć coraz większą wydolność - mówi trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz, który w Poznaniu będzie miał wreszcie do dyspozycji wszystkie zawodniczki.
W ostatnim w tabeli AZS-ie nie bardzo wierzą w zwycięstwo z mistrzyniami Polski. Dlatego zagrają bez żadnej presji. - Faworytem nie jesteśmy, ale to dobrze. Może dzięki temu dziewczyny spiszą się tak, jak potrafią. Wprawdzie pokazały już dobrą formę w meczu z CCC Polkowice, ale nam potrzebne są zwycięstwa - podkreśla trener AZS Grzegorz Szajek.
www.gazeta.pl
------------------------------------------------
AZS Poznań - Lotos Gdynia w środę w Arenie
grand
Zaległy mecz ekstraklasy koszykarek Mecz w Arenie rozpocznie się o godz. 18
Zespół z Gdyni - mistrz Polski w ośmiu ostatnich latach - w tym sezonie może mieć spore problemy z obroną złotych medali. W tabeli jest dopiero czwarty, a do prowadzącej Wisły Kraków traci aż siedem punktów. To trochę mylące, bo gdynianki - podobnie jak AZS Poznań - mają aż dwa mecze zaległe. Trudno się jednak spodziewać, by do fazy play-off mistrzynie Polski przystąpiły z wyższej pozycji niż trzecia.
Poznanianki mają inne problemy - ich celem jest na razie sam awans do czołowej ósemki, a to byłoby równoznaczne z utrzymaniem się w lidze. - Dopiero później pomyślimy o zrealizowaniu przedsezonowych celów, czyli zajęciu szóstego miejsca - mówi trener AZS Grzegorz Szajek.
AZS ma realne szanse na zajęcie po rundzie zasadniczej siódmego miejsca - na pewno się tak stanie, gdy z czterech spotkań, które pozostały im do zakończenia rundy, wygrają trzy. Teoretycznie najmniej szans na sukces mają dzisiaj. Lotos to wciąż jeden z faworytów ligi, choć półtora tygodnia temu przydarzyła mu się wstydliwa porażka z Cukierkami Odra Brzeg. - Staram się wmówić dziewczynom, że tak samo można wygrać z Polkowicami, Jelenią Górą i Lotosem - dodaje Szajek. Dziś w jego drużynie będzie już mogła wystąpić Reda Aleliunaite-Jankowska - wysoka Litwinka trenuje już od poniedziałku. Niepewny jest za to występ liderki AZS w ostatnich spotkaniach - Moniki Ciecierskiej. - Naderwała mięsień w barku i już się tym zajął lekarz. Zobaczymy, jak się będzie czuć przed meczem, ale nie chcę ryzykować jej zdrowia - mówi Szajek.
Mecz AZS Poznań - Lotos Gdynia rozpocznie się w Arenie o godz. 18. Bilety kosztują 5 zł, młodzież szkolna ma wstęp wolny.
www.gazeta.pl/Poznan
Mytek pisze:czyli jednak w chlewie gramy? bo szły pogloski ze na chwialce...
dzisiaj gramy jeszcze w arenie,później kolejne już na chwiałce
Jakby ktoś mnie szukał to jestem w Muzeum Ziemi Podlaskiej...
http://www.historia-sportu.cba.pl portal o historii nie tylko koszykówki...
http://www.historia-sportu.cba.pl portal o historii nie tylko koszykówki...
Było blisko! No szkoda! Ale widać postępy zrobione w grze tej drużyny! Młode dzisiaj troche pograły! Z optymizmem można patrzeć na dalsze mecze bo naprawde stać nas na dobrą gre i walke!
Podziękowania dla wszystkich dziewczyn za ogromną walke i determinację jaką włożyły w dzisiejszy mecz!
I jest jeszcze jeden pozytyw tego meczu, był to ostatni mecz w Arenie teraz przenosimy sie na Chwiałke!
Podziękowania dla wszystkich dziewczyn za ogromną walke i determinację jaką włożyły w dzisiejszy mecz!
I jest jeszcze jeden pozytyw tego meczu, był to ostatni mecz w Arenie teraz przenosimy sie na Chwiałke!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Trzy kwarty były niezwykle udane dla AZSu Poznań (1,2 i 4). Dzięki dziewczyny za walkę
Po raz kolejny zresztą pokazałyście, że WAS stać na walkę nawet z tak faworyzowaną drużyną jaką jest Lotos. Widać, że Roman Haber wpoił zawodniczkom WIARĘ walki z każdym i zawodniczki spisują się o niebo lepiej niż na początku sezonu. No i w koncu zaczyna sie ogrywanie młodych zawodniczek z ławki co cieszy...
Dzięki dla kibiców Unii za pomoc w dopingu
Po raz kolejny zresztą pokazałyście, że WAS stać na walkę nawet z tak faworyzowaną drużyną jaką jest Lotos. Widać, że Roman Haber wpoił zawodniczkom WIARĘ walki z każdym i zawodniczki spisują się o niebo lepiej niż na początku sezonu. No i w koncu zaczyna sie ogrywanie młodych zawodniczek z ławki co cieszy...
Dzięki dla kibiców Unii za pomoc w dopingu

- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości



