PZU Polfa Pabianice - ŁKS Łódź 101:45
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
PZU Polfa Pabianice - ŁKS Łódź 101:45
Po 1kw
Trześniewska 5pkt
Owczarek, Włodarska po 4pkt
Trześniewska 5pkt
Owczarek, Włodarska po 4pkt
Ostatnio zmieniony 13 listopada 2004, 20:09 przez Viallos, łącznie zmieniany 1 raz.
Derby dla Pabianic!!! i w końcu seteczka
Polfa - ŁKS 101 : 45
Statystyki:
http://www.plkk.pl/mecz.asp?r=EK4&m=28
Polfa - ŁKS 101 : 45
Statystyki:
http://www.plkk.pl/mecz.asp?r=EK4&m=28
-
Gość
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Co można napisać po takim meczu.
Spodziewałem sie więcej po ŁKSie, którego nie raz już miałem okazję podziwiać.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice odniosły kolejne zwycięstwo w TBL. 95 koszykarskie derby rozstrzygnęły na swoją korzyść praktycznie na początku 3 kwarty, gdzie po serii strat ze strony łksianek trafiały raz po raz powiększając swoją przewagę.
Początek meczu nie wskazywał, że mecz zakończy się aż ponad 50-cio punktowym zwycięstwem gospodyń. Przez całą pierwszą kwartę ŁKS prowadził i dopiero w końcówce kwarty pabianiczanki doprowadziły do remisu po 17.
To było jednak wszystko na co mogły pozwolić sobie łodzianki. W 2 kwarcie jeszcze próbowały gonić i wynik oscylował w granicach 10 pkt dla gospodyń. Jedyną zawodniczką która próbowała dotrzymać kroku pabianiczankom była Szymańska. W Polfie z dobrej strony pokazała się w tej części gry Lamparska.
Druga połowa to już popis zawodniczek trenera Aleksandrowicza. Każda z dziewczyn przebywających na parkiecie prezentowała dobrą koszykówkę i nawet młoda Anita Szemraj zdobyła w tym meczu swoje 4 punkty. ŁKS był tylko tłem dla PZU Polfy i w obu kwartach nie przekroczył nawet granicy 10 punktów. Pabianiczanki dobrze, twardo broniły, często przechwycały piłki po błedach rywalek i mimo nienajwyższej skuteczności w całym meczu - po zbiórkach w ataku (11-0 w tym elemencie gry) ponawiały swoje akcje dobijając rywalki.
Najskuteczniejszymi w swych zespołach były Trześniewska 23pkt i Szymańska 9pkt.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice odniosły kolejne zwycięstwo w TBL. 95 koszykarskie derby rozstrzygnęły na swoją korzyść praktycznie na początku 3 kwarty, gdzie po serii strat ze strony łksianek trafiały raz po raz powiększając swoją przewagę.
Początek meczu nie wskazywał, że mecz zakończy się aż ponad 50-cio punktowym zwycięstwem gospodyń. Przez całą pierwszą kwartę ŁKS prowadził i dopiero w końcówce kwarty pabianiczanki doprowadziły do remisu po 17.
To było jednak wszystko na co mogły pozwolić sobie łodzianki. W 2 kwarcie jeszcze próbowały gonić i wynik oscylował w granicach 10 pkt dla gospodyń. Jedyną zawodniczką która próbowała dotrzymać kroku pabianiczankom była Szymańska. W Polfie z dobrej strony pokazała się w tej części gry Lamparska.
Druga połowa to już popis zawodniczek trenera Aleksandrowicza. Każda z dziewczyn przebywających na parkiecie prezentowała dobrą koszykówkę i nawet młoda Anita Szemraj zdobyła w tym meczu swoje 4 punkty. ŁKS był tylko tłem dla PZU Polfy i w obu kwartach nie przekroczył nawet granicy 10 punktów. Pabianiczanki dobrze, twardo broniły, często przechwycały piłki po błedach rywalek i mimo nienajwyższej skuteczności w całym meczu - po zbiórkach w ataku (11-0 w tym elemencie gry) ponawiały swoje akcje dobijając rywalki.
Najskuteczniejszymi w swych zespołach były Trześniewska 23pkt i Szymańska 9pkt.
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Mówiąc krótko. Klęska i to niestety kompromitująca. Pierwsza połowa mimo wszystko wyrównana, ale od tzreciej kwarty gra tragiczna, nieprzemyślana żeby nie powiedziec bezmyślna. Przykre to słowa ale takie jest moje odczucie. Zmęczenie wynikajace z niewłasciwego przygotowania kondycyjnego? Może ale trudno o zmęczeniu mówić w przypadku zawodniczek które pojawiły sie po raz pierwszy w trzeciej czwartej kwarcie (Kozińska, Stefańczyk)... Cieszyc się mozna tylko z tego ze kryzys, jeśli jest to kryzys przyszedł teraz na mecze z "góra" aniżeli miałby dotknąc nas w meczach z dołem tabeli.
Co do kibiców (Lisu będzie tu z pewnoscią dysponował lepszymi danymi) w hali Włókniarza odnotowało się cos koło 4 dyszek ŁKS z szalami plus ok 2 dyszek poza młynem. Doping bardzo fajny. Przygniatajacej przewagi co prawda jak w latach poprzednich nie było, ale bezdyskusyjnie na trybunach wygrał ŁKS, (stały równy głośny doping bez wjazdów na rywala poza ż...wem). Po stronie Włókniarza lepiej niż zazwyczaj, choc wciąż jedną z głownych ról odgrywa tam syrena
P.S. Hitem dnia była Pani spikerka która ogłosiła ze spotkalismy się na jubileuszowych... 91 derbach
Co do kibiców (Lisu będzie tu z pewnoscią dysponował lepszymi danymi) w hali Włókniarza odnotowało się cos koło 4 dyszek ŁKS z szalami plus ok 2 dyszek poza młynem. Doping bardzo fajny. Przygniatajacej przewagi co prawda jak w latach poprzednich nie było, ale bezdyskusyjnie na trybunach wygrał ŁKS, (stały równy głośny doping bez wjazdów na rywala poza ż...wem). Po stronie Włókniarza lepiej niż zazwyczaj, choc wciąż jedną z głownych ról odgrywa tam syrena
P.S. Hitem dnia była Pani spikerka która ogłosiła ze spotkalismy się na jubileuszowych... 91 derbach

- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
spikerka caly czas powtarzala ze w derbach jest na razie 45-45 a dzis sa 90, jubileuszowe. wiec nie wiem jak jej to wyszlo, ale mowila to w czasie kazdej przerwy
co do meczu, to 1. polowa calkiem niezla. mecz wtedy wyrownany, dopiero w 13. minucie Polfa objela prowadzenie, niestety kilka punktow w koncowce drugiej kwarty i 9 do przerwy. druga polowa to zupelne nic w wykonaniu Elkaesianek. proste straty, prawie zerowa skutecznosc i jak sie skonczylo to kazdy wie. szkoda jeszcze ze Perlinska rzucila nam na setke rowno z syrena.
doping. nasza grupa nie za duza (niestety ale podzielo sie dzis na Nowy Dwor i Pabianicce). bylo ok. 40 osob + troche piknikow. tradycyjnie bylismy glosniejsi, choc tym razem Wlokniarz rowniez dopingowal, przynajmniej okresowo. nasz doping calkiem dobry, moze z chwilowymi prserwami ale ogolnie mozemy byc z siebie zadowoleni.
ogolnie calkiem spoko meczyk, szkoda ze zakonczony az tak wysoka porazka, chociaz kazdy chyba byl na nia przygotowany.
co do meczu, to 1. polowa calkiem niezla. mecz wtedy wyrownany, dopiero w 13. minucie Polfa objela prowadzenie, niestety kilka punktow w koncowce drugiej kwarty i 9 do przerwy. druga polowa to zupelne nic w wykonaniu Elkaesianek. proste straty, prawie zerowa skutecznosc i jak sie skonczylo to kazdy wie. szkoda jeszcze ze Perlinska rzucila nam na setke rowno z syrena.
doping. nasza grupa nie za duza (niestety ale podzielo sie dzis na Nowy Dwor i Pabianicce). bylo ok. 40 osob + troche piknikow. tradycyjnie bylismy glosniejsi, choc tym razem Wlokniarz rowniez dopingowal, przynajmniej okresowo. nasz doping calkiem dobry, moze z chwilowymi prserwami ale ogolnie mozemy byc z siebie zadowoleni.
ogolnie calkiem spoko meczyk, szkoda ze zakonczony az tak wysoka porazka, chociaz kazdy chyba byl na nia przygotowany.
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Alicja asystowała w tej akcji, widac asysta była tak ładna ze pani spikerka zapomniala się i przyznała te punkty AliViallos pisze:Mikey pisze:pietroc- setny punkt rzuciał Guśka a nie AlicjaPerlińska
Dokładnie też mi się tak wydawało. Natomiast pani spikerka dała kolejny raz popis i powiedziała że to Perlińska - no przecież mogła się pomyslić - podobne są


- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Pani spikerka??? Hmmmm... to fakt, ostatnio ma wyraźną zniżkę formy i powoli zaczyna mnie bardzo denerwować.
Jeśli chodzi o sam mecz to bardzo mi sie podobał w pierwszej połowie. Był zaciety i emocjonujący. Jednak w drugiej połowie totalna deklasacja lokalnego rywala i wreszcie setka. Ciesze się bardzo z tego zwyciestwa, bo to jednak DERBY!! Jednak z drugiej strony patrząc, to lepiej "smakowało" np. zwyciestwo 20punktami przy wyrównanym poziomie drużyn. No i nie najlepiej to swiadczy o całej lidze skoro drużyna mająca na koncie o jedną porażkę mniej od rywala zostaje tak rozgromiona. Jeśli chodzi o konkretne zawodniczki to wyróżniłbym dziś Perlińską, Jaroszewicz, tradycyjnie Elżbietę i Pantelejewą. Niestety słabo dziś się zaprezentowała Jarzynka
. Mam również nadzieję że Renia szybko wróci do zdrowia. Jeśli zaś chodzi o Krystofową to słyszałem inną wersję na temat jej absencji jednak informacje te nie są jeszcze potwierdzone.
Kilka słów o trybunach. ŁKSu rzeczywiście mniej niż w poprzednich sezonach, doping(według mnie - za wyjątkiem trzeciej kwarty) mieli niezły. Jeśli zaś chodzi o Włókniarz to jestem mile rozczarowany. Wreszcie ktoś starał się mnie zastąpić. A i sama liczebność zaskoczyła mnie na plus.
Jeśli chodzi o sam mecz to bardzo mi sie podobał w pierwszej połowie. Był zaciety i emocjonujący. Jednak w drugiej połowie totalna deklasacja lokalnego rywala i wreszcie setka. Ciesze się bardzo z tego zwyciestwa, bo to jednak DERBY!! Jednak z drugiej strony patrząc, to lepiej "smakowało" np. zwyciestwo 20punktami przy wyrównanym poziomie drużyn. No i nie najlepiej to swiadczy o całej lidze skoro drużyna mająca na koncie o jedną porażkę mniej od rywala zostaje tak rozgromiona. Jeśli chodzi o konkretne zawodniczki to wyróżniłbym dziś Perlińską, Jaroszewicz, tradycyjnie Elżbietę i Pantelejewą. Niestety słabo dziś się zaprezentowała Jarzynka
Kilka słów o trybunach. ŁKSu rzeczywiście mniej niż w poprzednich sezonach, doping(według mnie - za wyjątkiem trzeciej kwarty) mieli niezły. Jeśli zaś chodzi o Włókniarz to jestem mile rozczarowany. Wreszcie ktoś starał się mnie zastąpić. A i sama liczebność zaskoczyła mnie na plus.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Tak na szybko o meczu to:
- sportowo: było tak się spodziewałem tzn. wygrały Pabianice, w pierwszej połowie brawa dla dziewczyn za walkę, w drugiej... nokaut.
-kibicowsko: było nas tak jak napisał Mikey ok.40-35 osób śpiewającej ekipy w szalach i ok.20 osób po cywilnemu którzy oglądali w spokoju mecz. Czy bylismy głośniej tego nie wiem ale napewno doping nasz był niezły z wyjątkem trzeciej kwarty choć starałem się z Kozłem jak mogłem nawet gdy był timeout i zagłuszała nas muzyka. Bardzo mi się podobało że był jako taki młyn Włókniarza i że obyło się bez wymieniania "uprzejmości". Szkoda że jak zwykle nasi musieli chociaż raz dać dowód swojej "miłości" do w....a.
Spikerka:
PS. Niektórzy to już chyba sobie nieźle w palnik dali na meczu. Pozdro Majo
- sportowo: było tak się spodziewałem tzn. wygrały Pabianice, w pierwszej połowie brawa dla dziewczyn za walkę, w drugiej... nokaut.
-kibicowsko: było nas tak jak napisał Mikey ok.40-35 osób śpiewającej ekipy w szalach i ok.20 osób po cywilnemu którzy oglądali w spokoju mecz. Czy bylismy głośniej tego nie wiem ale napewno doping nasz był niezły z wyjątkem trzeciej kwarty choć starałem się z Kozłem jak mogłem nawet gdy był timeout i zagłuszała nas muzyka. Bardzo mi się podobało że był jako taki młyn Włókniarza i że obyło się bez wymieniania "uprzejmości". Szkoda że jak zwykle nasi musieli chociaż raz dać dowód swojej "miłości" do w....a.
Spikerka:
PS. Niektórzy to już chyba sobie nieźle w palnik dali na meczu. Pozdro Majo
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Lisu pisze: i że obyło się bez wymieniania "uprzejmości".
A właśnie. O tym zapomniałem napisać. Również mnie to zaskoczyło (pozytywnie). Dawno nie było już takiego "kulturalnego" meczu derbowego. Czy to wyjątek czy być może zmiana obyczajów? Przekonamy się w przyszłości.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 80 gości



