Lotos Gdynia - AZS Poznań 113:91
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
No własnie, te braki w składzie mnie trochę zaczynają martwić. Najpierw Sylwia, teraz Renia z Krystofową
Mam jednak nadzieję że nie będzie tak źle. Po meczu z Wisła jestem podbudowany. Jesli dodać do tego powrót kontuzjowanych zawodniczek to na finiszu rozgrywek może być naprawdę ciekawie.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Oczywiście obu tego właśnie życzę - aczkolwiek jeśli nawet wróci - co (pomijając pewne ryzyko) jest jednak niezbyt prawdopodobne w/g mnie - ale jeśli nawet - to czy to będzia TA SYLWIA, która niedawno doznała kontuzji? Czy będzie w stanie wnieść do zespołu tyle ładunku ile wnosiła przed kontuzją - słowem w/g mnie jeśli nawet wróci - to nie będzie to Sylwia (def. Sylwii jaką znamy) tylko jakaś tam Sylwia wracająca po kontuzji... - za bardzo Was nie wzmocni...
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Według mnie, jesli Sylwii udałoby się wrócić bedzie wzmocnieniem. Pewnie że nie bedzie to TA Sylwia. Jednak uważam że jej doświadczenie, spryt, ambicja mogą bardzo pomóc drużynie. Zresztą, już kiedys byłem świadkiem takiej sytuacji. Chodzi mi tutaj o Małgorzatę Urbankowską - Storożyński, która wielokrotnie grała z kontuzją bądź bezposrednio po niej i w kluczowych momentach spotkań była niezwykle ważnym ogniwem zespołu. Sądzę że podobnie będzie w przypadku Sylwii.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Kiedyś graliśmy ze sobą (w finale? czy w półfinale? - chyba 1/2 - finał był z Olimpią). Wy wygraliście 1 u nas (i było 1-1), my wygraliśmy u Was (2-2) - decydujący mecz w Łodzi, ŁKS prowadzi - nie zdecydowanie ale kontrolując przebieg meczu. Na jakie 10-8 min do końca (a może na mniej?) wchodzi kulejąca (chyba jeszcze Urbankowska) i "na stojąco" rzuca punkty decydujące o minimalnej wygranej Włókniarza. ŁKS nie był po prosu na ten wariant zupełnie przygotowany... - też pamiętamkiedys byłem świadkiem takiej sytuacji. Chodzi mi tutaj o Małgorzatę Urbankowską - Storożyński, która wielokrotnie grała z kontuzją bądź bezposrednio po niej i w kluczowych momentach spotkań była niezwykle ważnym ogniwem zespołu.
-
Byłem widziałem
O jakiej walce mówicie.Ja byłem widziałem i śmiem twierdzić ze Poznań był najłatwiejszym przeciwnikiem Lotosu ze wszystkich dotychczasowych.
(najtrudniejszym była Wisła) Ja nawet niechce myśleć ile Poznań straciłby punktów gdyby trenerem Lotosu był Herkt (i robił mało zmian).Poznań najwięcej nadrobił gdy lotos grał rezerwami rezerw (czyli gre prowadziła Motyl najmłodzsza zawodniczka ligi) i wtym czasie Poznan (wykorzystując szybkie kontry) wygrał ten okres gdzieś około 20 do 4 i uniknał pogromu.Z rezerwami lotosu Poznań przegrywał.Natomiast z podstawowym składem...cóż każda akcja lotosu kończyła się punktami.
(najtrudniejszym była Wisła) Ja nawet niechce myśleć ile Poznań straciłby punktów gdyby trenerem Lotosu był Herkt (i robił mało zmian).Poznań najwięcej nadrobił gdy lotos grał rezerwami rezerw (czyli gre prowadziła Motyl najmłodzsza zawodniczka ligi) i wtym czasie Poznan (wykorzystując szybkie kontry) wygrał ten okres gdzieś około 20 do 4 i uniknał pogromu.Z rezerwami lotosu Poznań przegrywał.Natomiast z podstawowym składem...cóż każda akcja lotosu kończyła się punktami.
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
Gosciu! moglbys sie ujawnic? skad jestes?
byc moze bylo tak jak mowisz[nie bylem na meczu, wiec nie moge zaprzeczyc ale potwierdzic tez nie moge], ze AZS odrabial straty gdy lotos gral rezerwowymi zawodniczkami, nie umniejsza to jednak faktu ze poznanianki wrzucily lotosowi 91pkt, przegraly 22punktami[srednio kazdy zespol przegrywa z lotosem w tym stosunku,-w tym sezonie-]. oba zespoly zarowno bardzo duzo punktow stracily, jak i wrzucily, wynika z tegoze obrona OBYDWU zespolow nie funkcjonowala najlepiej.
byc moze bylo tak jak mowisz[nie bylem na meczu, wiec nie moge zaprzeczyc ale potwierdzic tez nie moge], ze AZS odrabial straty gdy lotos gral rezerwowymi zawodniczkami, nie umniejsza to jednak faktu ze poznanianki wrzucily lotosowi 91pkt, przegraly 22punktami[srednio kazdy zespol przegrywa z lotosem w tym stosunku,-w tym sezonie-]. oba zespoly zarowno bardzo duzo punktow stracily, jak i wrzucily, wynika z tegoze obrona OBYDWU zespolow nie funkcjonowala najlepiej.
Byłem widziałem pisze:O jakiej walce mówicie.Ja byłem widziałem i śmiem twierdzić ze Poznań był najłatwiejszym przeciwnikiem Lotosu ze wszystkich dotychczasowych.
(najtrudniejszym była Wisła) Ja nawet niechce myśleć ile Poznań straciłby punktów gdyby trenerem Lotosu był Herkt (i robił mało zmian).Poznań najwięcej nadrobił gdy lotos grał rezerwami rezerw (czyli gre prowadziła Motyl najmłodzsza zawodniczka ligi) i wtym czasie Poznan (wykorzystując szybkie kontry) wygrał ten okres gdzieś około 20 do 4 i uniknał pogromu.Z rezerwami lotosu Poznań przegrywał.Natomiast z podstawowym składem...cóż każda akcja lotosu kończyła się punktami.
Chłopie bzdurzysz ty chyba kompletnie nie znasz się na koszykówce! Dobre sobie każda akcja Lotosu konczyła się punktami :]
Po drugie AZS napewno niebył i niebędzie najłatwiejszym przeciwnikiem Lotosu!
Przypomnij sobie ile Wisła dała w plecy Meblotapowi! No pamiętasz?
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Zwycięstwo koszykarek Lotosu w lidze
Waldemar Gabis 14-11-2004 , ostatnia aktualizacja 14-11-2004 16:08
Spotkanie mistrza z wicemistrzem Polski nie było zbyt emocjonujące, choć oba zespoły prezentowały radosną koszykówkę, w której myśl defensywna nie była najistotniejsza. Lotos wygrał z AZS Poznań, a oba zespoły zdobyły łącznie 204 punkty
Trenerzy zespołów ekstraklasy od lat powtarzają, że z Lotosem nie mają szans. Cieszą się, gdy przegrywają mniej niż dziesięcioma punktami. Rzadko kiedy starają się wygrać, chcą co najwyżej przetrwać. Podobnie było w sobotnie popołudnie. - Stawialiśmy opór, ale Lotos przewyższa nas umiejętnościami, motoryką, siłą fizyczną - mówił 53-letni Roman Haber, który trenerem w poznańskim AZS został przez przypadek. Jeszcze w czerwcu szkoleniowcem wicemistrza Polski był nadal Tomasz Herkt, ale nagle zrezygnował (wybrał ofertę asystenta w męskiej Astorii Bydgoszcz). W tej sytuacji na ławce trenerskiej usiadł właśnie Haber, który w przeszłości prowadził m.in. reprezentację Polski juniorek i seniorek, jako trener pracował także w Norwegii, a w AZS był do tej pory dyrektorem, człowiekiem odpowiedzialnym za dobre funkcjonowanie klubu.
Sobotni mecz, w którym padło całe mnóstwo punktów (po pierwszej połowie było 63:47, łącznie 204), mógł zachwycić jedynie statystyków. No może jeszcze zespół przyjezdny, do końca walczący o zmniejszenie porażki. - Spotkanie mogło się podobać - przekonywała Joanna Lorek. Zadowolone też mogły być środkowe z Poznania Reda Aleliunaite-Jankowska i Natalia Mrozińska, ostatnio słabiej się spisujące. Obie grały przyzwoicie, a pierwsza z nich zdobyła nawet 26 punktów.
Lotos stracił aż 91 punktów. - W obronie było nieciekawie - przyznawała 22-letnia Ewelina Kobryń, która zastępowała Małgorzatę Dydek (grała jedynie 10 minut) pod koszem. Oprócz "Ptysia" trener Krzysztof Koziorowicz dał także odpocząć przed środowym meczem Euroligi Elaine Powell (15 minut) i Deannie Nolan (18).
W lidze na razie obok gdyńskiej drużyny niepokonana jest jeszcze PZU Polfa Pabianice. Dzięki lepszemu bilansowi tzw. małych punktów prowadzą pabianiczanki. Oba zespoły w bezpośredniej konfrontacji zmierzą się za dwa tygodnie w Gdyni.
Lotos Gdynia 113
AZS Poznań 91
Kwarty: 31:21, 32:26, 26:25, 24:19
Lotos: Bibrzycka 25 (4), Troina 18, Powell 11, Dydek 9, Nolan 8 oraz Veselovsky 13 (2), Kobryń 10, Pawlak 9, Chomać 6, Motyl 2, Janyga 2
AZS: Aleliunaite-Jankowska 26, Ciecierska 18 (1), Krupska-Tyszkiewicz 14 (2), Mrozińska 10, Karpińska 5 oraz Jarkowska 8, Sibora 6, Pamuła 0
Dla Gazety
Beata Krupska-Tyszkiewicz
kapitan AZS
Lotos to nadal najsilniejszy zespół w kraju i pewnie po raz kolejny zdobędzie złoty medal mistrzostw Polski. My chcemy być drużyną z charakterem, trener dobrze nas mobilizuje, dlatego walczymy. Z Lotosem oczywiście nie mieliśmy szans, ale spróbujemy z innymi. Srebrnego medalu raczej nie obronimy, odeszły przecież najlepsze trzy zawodniczki [Olga Pantelejewa, Natalia Trafimowa i Gabriela Toma - red.]. Granie z Lotosem to przede wszystkim szansa dla młodzieży, która może się sprawdzić w grze z najlepszymi. Z kolei Lotos w meczu z nami może popróbować nowych zagrywek. Każdy coś z takiego spotkania dla siebie wyniesie.
not. wag
źródło: Gazeta Wyborcza
Waldemar Gabis 14-11-2004 , ostatnia aktualizacja 14-11-2004 16:08
Spotkanie mistrza z wicemistrzem Polski nie było zbyt emocjonujące, choć oba zespoły prezentowały radosną koszykówkę, w której myśl defensywna nie była najistotniejsza. Lotos wygrał z AZS Poznań, a oba zespoły zdobyły łącznie 204 punkty
Trenerzy zespołów ekstraklasy od lat powtarzają, że z Lotosem nie mają szans. Cieszą się, gdy przegrywają mniej niż dziesięcioma punktami. Rzadko kiedy starają się wygrać, chcą co najwyżej przetrwać. Podobnie było w sobotnie popołudnie. - Stawialiśmy opór, ale Lotos przewyższa nas umiejętnościami, motoryką, siłą fizyczną - mówił 53-letni Roman Haber, który trenerem w poznańskim AZS został przez przypadek. Jeszcze w czerwcu szkoleniowcem wicemistrza Polski był nadal Tomasz Herkt, ale nagle zrezygnował (wybrał ofertę asystenta w męskiej Astorii Bydgoszcz). W tej sytuacji na ławce trenerskiej usiadł właśnie Haber, który w przeszłości prowadził m.in. reprezentację Polski juniorek i seniorek, jako trener pracował także w Norwegii, a w AZS był do tej pory dyrektorem, człowiekiem odpowiedzialnym za dobre funkcjonowanie klubu.
Sobotni mecz, w którym padło całe mnóstwo punktów (po pierwszej połowie było 63:47, łącznie 204), mógł zachwycić jedynie statystyków. No może jeszcze zespół przyjezdny, do końca walczący o zmniejszenie porażki. - Spotkanie mogło się podobać - przekonywała Joanna Lorek. Zadowolone też mogły być środkowe z Poznania Reda Aleliunaite-Jankowska i Natalia Mrozińska, ostatnio słabiej się spisujące. Obie grały przyzwoicie, a pierwsza z nich zdobyła nawet 26 punktów.
Lotos stracił aż 91 punktów. - W obronie było nieciekawie - przyznawała 22-letnia Ewelina Kobryń, która zastępowała Małgorzatę Dydek (grała jedynie 10 minut) pod koszem. Oprócz "Ptysia" trener Krzysztof Koziorowicz dał także odpocząć przed środowym meczem Euroligi Elaine Powell (15 minut) i Deannie Nolan (18).
W lidze na razie obok gdyńskiej drużyny niepokonana jest jeszcze PZU Polfa Pabianice. Dzięki lepszemu bilansowi tzw. małych punktów prowadzą pabianiczanki. Oba zespoły w bezpośredniej konfrontacji zmierzą się za dwa tygodnie w Gdyni.
Lotos Gdynia 113
AZS Poznań 91
Kwarty: 31:21, 32:26, 26:25, 24:19
Lotos: Bibrzycka 25 (4), Troina 18, Powell 11, Dydek 9, Nolan 8 oraz Veselovsky 13 (2), Kobryń 10, Pawlak 9, Chomać 6, Motyl 2, Janyga 2
AZS: Aleliunaite-Jankowska 26, Ciecierska 18 (1), Krupska-Tyszkiewicz 14 (2), Mrozińska 10, Karpińska 5 oraz Jarkowska 8, Sibora 6, Pamuła 0
Dla Gazety
Beata Krupska-Tyszkiewicz
kapitan AZS
Lotos to nadal najsilniejszy zespół w kraju i pewnie po raz kolejny zdobędzie złoty medal mistrzostw Polski. My chcemy być drużyną z charakterem, trener dobrze nas mobilizuje, dlatego walczymy. Z Lotosem oczywiście nie mieliśmy szans, ale spróbujemy z innymi. Srebrnego medalu raczej nie obronimy, odeszły przecież najlepsze trzy zawodniczki [Olga Pantelejewa, Natalia Trafimowa i Gabriela Toma - red.]. Granie z Lotosem to przede wszystkim szansa dla młodzieży, która może się sprawdzić w grze z najlepszymi. Z kolei Lotos w meczu z nami może popróbować nowych zagrywek. Każdy coś z takiego spotkania dla siebie wyniesie.
not. wag
źródło: Gazeta Wyborcza
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


ależ Seba - co ma wspólnego - to ma - ale faktem jest, że Wisła "dała w plecy" Meblotapowi i trzeba to sobie przypomnieć!Seba pisze:MARAS pisze:(...)Przypomnij sobie ile Wisła dała w plecy Meblotapowi! No pamiętasz?![]()
![]()
A co to niby ma wspólnego z Lotosem?
http://www.plkk.pl/mecz.asp?r=EK4&m=8
41-102 bracie!!! i co, jakie teraz masz zdanie na temat meczu Lotos-AZS????????
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 124 gości


