Na co stać Lotos Gdynia w Eurolidze
Waldemar Gabis 15-11-2004 , ostatnia aktualizacja 15-11-2004 16:26
Krzysztof Koziorowicz dwa razy z Lotosem był wicemistrzem Europy. W tym roku jest jednak nadzwyczaj ostrożny w ocenach swojego zespołu. Jego asekuracja jest niesłuszna, bowiem ma jedną z najlepszych drużyn w Europie
Po sobotnim meczu Lotosu z AZS Poznań odbyła się, jak zwykle w takich przypadkach, konferencja prasowa. Ciekawe rzeczy na temat szans swojej drużyny w Eurolidze mówił Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu. - Niektórzy już teraz widzą nas w Final Four, a chciałbym przypomnieć, że w grupie mamy bardzo silnych rywali. Tak naprawdę niczym nam nie ustępują, o zwycięstwa będzie bardzo ciężko. A my mamy sporo młodzieży, która musi dojrzeć - mówił gdyński szkoleniowiec.
Za Koziorowiczem stoją wyniki, ale mam wrażenie, że z asekuracją trochę przesadził. Trener twierdzi, że rywali w grupie ma bardzo silnych. Kim mogą pochwalić się przeciwnicy Lotosu? Prowadzący w grupie C francuski Tarbes Gespe Bigorre ma przede wszystkim Amerykankę Katrynę Gaither, która w spotkaniach tegorocznej Euroligi przeciwko Szolnoki i Wojwodinie zdobywała po 26 punktów. W Szolnoki są Krisztina Papp, zawodniczka słabej reprezentacji Węgier i Gina Farmer z Nowej Zelandii (średnia punktów w Eurolidze 19,5 punktu). W Lavezzini Basket Parma jest skuteczna pod koszem Donette Snow z USA, grę prowadzi doskonale znana w Gdyni Gordana Grubin. Wojwodina Nowy Sad to zespół złożony z zawodniczek Serbii i Czarnogóry, z których w reprezentacji gra tylko Milicia Dabović. A belgijski Dexia Namur mieliśmy okazję oglądać w miniony czwartek w Gdyni (Lotos pewnie wygrał 87:75). W grupie C silny tak naprawdę jest mistrz Rosji z Samary, w którym rządzą rosyjskie wicemistrzynie olimpijskie z Aten (Belgijka Ann Wauters ze względu na kontuzję jeszcze nie grała).
Oczywiście, w najważniejszym z europejskich pucharów słabeuszy nie ma. Ale kto powinien mówić, że jest mocny, że jest faworytem, że ma ambitne cele, jak nie wicemistrz Europy? I kadrowo niewiele zmieniony. Kogo ma Lotos? Jest Małgorzata Dydek, najwyższa koszykarka na świecie i jedna z najlepszych, która została wybrana na MVP (najlepsza koszykarka) drugiej kolejki Euroligi. W wygranym meczu z Dexią Namur 87:75 zdobyła 27 punktów, miała 17 zbiórek i 6 bloków.
Jest Agnieszka Bibrzycka, koszykarka roku 2003 w Europie. Jest Elaine Powell, rozgrywająca, która przed rokiem wygrała rozgrywki najlepszej ligi świata - amerykańskiej WNBA. Jest Deanna Nolan, jedna z najdynamiczniej grających zawodniczek na świecie (wspomniane cztery zawodniczki grają w WNBA). Ponadto są Monika Veselovsky, która z reprezentacją Serbii i Czarnogóry awansowała do finałów mistrzostw Europy, Białorusinka Tatiana Troina oraz reprezentantki Polski Paulina Pawlak i Ewelina Kobryń. Mało?
Rozgrywki grupowe dopiero się rozpoczęły, decydujące o awansie do Final Four będą spotkania fazy play off. Tam rywale będą trudniejsi, co nie oznacza, że lepsi. Lotos, mimo kilku zmian kadrowych, to nadal bardzo silny zespół, jeden z silniejszych w Europie. I nie zmieni tego asekuranctwo trenera czy działaczy.
O środowym meczu Lotosu przeciwko Torbes Gespe Bigorre w jutrzejszej "Gazecie"
Gazeta Wyborcza
Na co stać Lotos Gdynia w Eurolidze
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
oraz reprezentantki Polski Paulina Pawlak i Ewelina Kobryń. Mało?
czy ja wiem...
Lotos, mimo kilku zmian kadrowych, to nadal bardzo silny zespół, jeden z silniejszych w Europie. I nie zmieni tego asekuranctwo trenera czy działaczy.
no - moje zdanie (w 2 części tylko) jest podobne, ale mając na względzie fachowość autora potwierdzoną doskonałą znajomością nazwisk reprezentantek kraju - akurat na jego ocenie to bym się nie opierał...
Ostatnio zmieniony 15 listopada 2004, 21:46 przez simon, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Na co stać Lotos Gdynia w Eurolidze
Gazeta Wyborcza pisze:. Kogo ma Lotos? Jest Małgorzata Dydek, najwyższa koszykarka na świecie i jedna z najlepszych, która została wybrana na MVP (najlepsza koszykarka) drugiej kolejki Euroligi. W wygranym meczu z Dexią Namur 87:75 zdobyła 27 punktów, miała 17 zbiórek i 6 bloków.
Jest Agnieszka Bibrzycka, koszykarka roku 2003 w Europie. Jest Elaine Powell, rozgrywająca, która przed rokiem wygrała rozgrywki najlepszej ligi świata - amerykańskiej WNBA. Jest Deanna Nolan, jedna z najdynamiczniej grających zawodniczek na świecie (wspomniane cztery zawodniczki grają w WNBA). Ponadto są Monika Veselovsky, która z reprezentacją Serbii i Czarnogóry awansowała do finałów mistrzostw Europy, Białorusinka Tatiana Troina oraz reprezentantki Polski Paulina Pawlak i Ewelina Kobryń. Mało?
ano mało, mimo "Margo" troszkę za mało pod samym koszem
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Czas pracuje dla Lotosu
Poniedziałek, 15 listopada 2004r.
- Wystartowała Euroliga, za nami też sześć kolejek w lidze polskiej. Karty zostały rozdane. Kto będzie zbierał lewe - rozpoczął "Dziennik Bałtycki" rozmowę z Krzysztofem Koziorowiczem, trenerem koszykarek Lotosu Gdynia.
- Nastawiamy się na obronę mistrzostwa Polski i wygranie jak największej liczby spotkań w Eurolidze. Nie zapominajmy jednak, że mamy obecnie jedną z najmłodszych drużyn. Tylko podstawowe koszykarki Lotosu dysponują międzynarodowym doświadczeniem. Nasze wyniki będą w dużym stopniu zależały od tego, jak szybko młode koszykarki zaczną spełniać wymogi, jakie stawia przed nimi Euroliga.
- Przed sezonem zapowiadał pan zmianę stylu gry Lotosu. Miała być agresywna obrona i gra szybkim atakiem z kontry. Tymczasem AZS Poznań zdobył w Gdyni 91 punktów, a drużyna w meczu z Dexią Namur lepiej czuła się w ataku pozycyjnym i grze porzez środkowe. Rozgrywające zamiast obsługiwać długim podaniem wychodzące do kontry koleżanki, jedną ręką kozłowały piłkę, a drugą pokazywały im gest Cezara (kciuk w dół), który oznaczał długą akcję.
- Nie od razu Kraków zbudowano. Ćwiczenia na treningu, to jeszcze nie to samo, co gra w meczu, w którym liczy się zwycięstwo. Ponadto, każde spotkanie jest inne i każdy przeciwnik stawia przed nami inne wymagania. Z Dexią trzeba było zmienić taktykę, spróbować gry przez środkowe i to przyniosło nam w konsekwencji pozytywne efekty. Z AZS Poznań rzeczywiście broniliśmy słabo, co wynikało z próbowania wielu różnych systemów obrony. W następnych meczach musimy nadal stosować agresywną obronę i szybki atak, bo do takiej gry predestynuje nas obecna sytuacja kadrowa zespołu.
- Kiedy Ewelina Kobryn i Aleksandra Chomać będą broniły tak jak Chasity Melvin, a Paulina Pawlak podawała jak Ticha Penicheiro?
- Każda koszykarka jest inna i posiada predyspozycje do innej gry. Moim zadaniem jest rozwijanie najlepszych indywidualnych cech zawodniczek tak, aby uzyskać z ich strony grę najbardziej efektywną dla drużyny. Melvin i Penicheiro w wieku 20 lat, nie były tymi koszykarkami, które widzieliśmy w Gdyni. Pawlak miewa już bardzo dobre momenty, choć jak każdej młodej zawodniczce zdarzają się jej jeszcze słabsze mecze. W tym sezonie nasze młode zawodniczki powinny zebrać jak najwięcej doświadczeń. Ich efekty widoczne powinny być w następnym.
- Aktualnie, celem Lotosu jest awans do Final Four Euroligi. Dla jego osiągnięcia kluczowa będzie druga runda play off. Aby zapewnić sobie w niej dobrą pozycję wyjściową, trzeba wygrać grupę. Czy drużynę Lotosu stać na wyprzedzenie w tabeli Samary?
- Przypomnę, że w Pucharze Świata przeciwko Samarze graliśmy bez Małgorzaty Dydek i Amerykankami, które grały z nami dopiero swoje pierwsze mecze. Stając przeciwko Rosjankom w Eurolidze będziemy już innym zespołem. One będą faworytkami, ale wierzę, że w Gdyni stać nas będzie na sprawienie niespodzianki. O ostatecznej kolejności w tabeli mogą też decydować wygrane mecze z pozostałymi przeciwnikami.
- W środę gracie wyjazdowe spotkanie z Gespe Tarbes. Rozsądek podpowiada, że powinniście rozegrać ten mecz szóstą koszykarek.
- Powiększyłbym tę liczbę o dwie, choć nigdy nie robię przed meczem takich założeń. Ilość zawodniczek wynikać powinny z aktualnej sytuacji na parkiecie. Przeciwnik ma w swoich szeregach kilka bardzo doświadczonych koszykarek. Czeka nas trudny mecz, ale liczę że jakoś sobie w nim poradzimy i zwyciężymy.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Poniedziałek, 15 listopada 2004r.
- Wystartowała Euroliga, za nami też sześć kolejek w lidze polskiej. Karty zostały rozdane. Kto będzie zbierał lewe - rozpoczął "Dziennik Bałtycki" rozmowę z Krzysztofem Koziorowiczem, trenerem koszykarek Lotosu Gdynia.
- Nastawiamy się na obronę mistrzostwa Polski i wygranie jak największej liczby spotkań w Eurolidze. Nie zapominajmy jednak, że mamy obecnie jedną z najmłodszych drużyn. Tylko podstawowe koszykarki Lotosu dysponują międzynarodowym doświadczeniem. Nasze wyniki będą w dużym stopniu zależały od tego, jak szybko młode koszykarki zaczną spełniać wymogi, jakie stawia przed nimi Euroliga.
- Przed sezonem zapowiadał pan zmianę stylu gry Lotosu. Miała być agresywna obrona i gra szybkim atakiem z kontry. Tymczasem AZS Poznań zdobył w Gdyni 91 punktów, a drużyna w meczu z Dexią Namur lepiej czuła się w ataku pozycyjnym i grze porzez środkowe. Rozgrywające zamiast obsługiwać długim podaniem wychodzące do kontry koleżanki, jedną ręką kozłowały piłkę, a drugą pokazywały im gest Cezara (kciuk w dół), który oznaczał długą akcję.
- Nie od razu Kraków zbudowano. Ćwiczenia na treningu, to jeszcze nie to samo, co gra w meczu, w którym liczy się zwycięstwo. Ponadto, każde spotkanie jest inne i każdy przeciwnik stawia przed nami inne wymagania. Z Dexią trzeba było zmienić taktykę, spróbować gry przez środkowe i to przyniosło nam w konsekwencji pozytywne efekty. Z AZS Poznań rzeczywiście broniliśmy słabo, co wynikało z próbowania wielu różnych systemów obrony. W następnych meczach musimy nadal stosować agresywną obronę i szybki atak, bo do takiej gry predestynuje nas obecna sytuacja kadrowa zespołu.
- Kiedy Ewelina Kobryn i Aleksandra Chomać będą broniły tak jak Chasity Melvin, a Paulina Pawlak podawała jak Ticha Penicheiro?
- Każda koszykarka jest inna i posiada predyspozycje do innej gry. Moim zadaniem jest rozwijanie najlepszych indywidualnych cech zawodniczek tak, aby uzyskać z ich strony grę najbardziej efektywną dla drużyny. Melvin i Penicheiro w wieku 20 lat, nie były tymi koszykarkami, które widzieliśmy w Gdyni. Pawlak miewa już bardzo dobre momenty, choć jak każdej młodej zawodniczce zdarzają się jej jeszcze słabsze mecze. W tym sezonie nasze młode zawodniczki powinny zebrać jak najwięcej doświadczeń. Ich efekty widoczne powinny być w następnym.
- Aktualnie, celem Lotosu jest awans do Final Four Euroligi. Dla jego osiągnięcia kluczowa będzie druga runda play off. Aby zapewnić sobie w niej dobrą pozycję wyjściową, trzeba wygrać grupę. Czy drużynę Lotosu stać na wyprzedzenie w tabeli Samary?
- Przypomnę, że w Pucharze Świata przeciwko Samarze graliśmy bez Małgorzaty Dydek i Amerykankami, które grały z nami dopiero swoje pierwsze mecze. Stając przeciwko Rosjankom w Eurolidze będziemy już innym zespołem. One będą faworytkami, ale wierzę, że w Gdyni stać nas będzie na sprawienie niespodzianki. O ostatecznej kolejności w tabeli mogą też decydować wygrane mecze z pozostałymi przeciwnikami.
- W środę gracie wyjazdowe spotkanie z Gespe Tarbes. Rozsądek podpowiada, że powinniście rozegrać ten mecz szóstą koszykarek.
- Powiększyłbym tę liczbę o dwie, choć nigdy nie robię przed meczem takich założeń. Ilość zawodniczek wynikać powinny z aktualnej sytuacji na parkiecie. Przeciwnik ma w swoich szeregach kilka bardzo doświadczonych koszykarek. Czeka nas trudny mecz, ale liczę że jakoś sobie w nim poradzimy i zwyciężymy.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
-
Sługa Ojca Rydzyka
Re: Na co stać Lotos Gdynia w Eurolidze
Lotos ma ogromną dziure pod koszem.
Co ma zalete tą ze bardzo dużo pogra Kobryń w eurolidze.
Moim zdaniem Lotos stać na 2 runde playoff.
Chociąz w zeszłym sezonie wróżono lotosowi że będzie miał ogromne kłopoty z wyjściem z grupy a jak się skączyło wszyscy wiemy..
Co ma zalete tą ze bardzo dużo pogra Kobryń w eurolidze.
Moim zdaniem Lotos stać na 2 runde playoff.
Chociąz w zeszłym sezonie wróżono lotosowi że będzie miał ogromne kłopoty z wyjściem z grupy a jak się skączyło wszyscy wiemy..
Re: Na co stać Lotos Gdynia w Eurolidze
Sługa Ojca Rydzyka pisze:Lotos ma ogromną dziure pod koszem.
Byłem jakiś czas temu na sali w Gdyni i nie widziałem dziury
Co ma zalete tą ze bardzo dużo pogra Kobryń w eurolidze.
Kobryn, a nie Kobryń. Wiem czepiam się, ale muszę...
a jak się skączyło wszyscy wiemy..
Ja nie wiem jak się "skączyło"...
..you got to lose, to know how to win..
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości


