/ Sorry za obsów, ale nie mogłem wcześniej umieścić. /
Koszykarki Cukierków po sześciu kolejkach spadły na ostatnie miejsce w tabeli. W sobotę przegrały w Polkowicach 57:73
Po raz kolejny mecz rozpoczął się dla brzeżanek tragicznie. Szybkie celne rzuty za trzy punkty gospodyń i brak skuteczności po stronie Odry doprowadziły już po dwóch pierwszych minutach do wyniku 13:3. Później niemoc strzelecka w drugiej kwarcie spowodowała, że do przerwy utrzymała się przewaga polkowiczanek.
- Nie graliśmy w ogóle ataku pozycyjnego i do tego daliśmy się rozhulać zespołowi z Polkowic w ich najsilniejszej broni, czyli kontrataku - mówił po meczu szkoleniowiec Brzegu Krzysztof Kubiak. - Założenie na drugą część meczu było już proste. Mieliśmy grać agresywnie w obronie na całym boisku i wykorzystać brak w Polkowicach dwóch kluczowych zawodniczek - dodawał trener.
Szybko widoczne były rezultaty tej taktyki, bowiem w ciągu kilku minut trzeciej kwarty, po celnych rzutach Chełczyńskiej i Drozd, Cukierki doprowadziły do wyniku 28:20. Wtedy błędy zaczęli popełniać sędziowie, którzy częściej krzywdzili drużynę Cukierków.
- Skandalem jest, że grając w makroregionie dolnośląskim, wyznacza się sędziów z Wrocławia i otwarcie mówi się tutaj, że mecz z Brzegiem jest derbami - mówił otwarcie Kubiak. - To jest jakieś nieporozumienie. Jesteśmy ze Śląska Opolskiego, należymy do makroregionu katowickiego. Praca sędziów pozostawiała wiele do życzenia i chociaż nie przez nich przegraliśmy to spotkanie, to ewidentnie zostaliśmy skrzywdzeni - kończył zdenerwowany Kubiak.
Praca sędziów komentowana była przez szkoleniowca Odry również w trakcie spotkania. Gdy na trzy minuty przed końcem brzeżankom udało się zmniejszyć straty, było 54:47, najpierw ukarana przewinieniem technicznym została Joanna Chełczyńska, a następnie sam Kubiak. Zaowocowało to serią rzutów wolnych, po których Polkowiczanki uzyskały kilkunastopunktowe prowadzenie i utrzymały je już do końca.
- Było widać, że walczyłyśmy - mówiła Nadzieja Drozd, jedna z najlepiej grających zawodniczek sobotniego wieczoru. - Mamy teraz na koncie sześć porażek, ale wracamy wreszcie do Brzegu i liczymy bardzo na kibiców, którzy nam pomogą i wreszcie uda się nam wygrać. Nie możemy przyzwyczaić się do przegrywania, bo przed nami jeszcze dużo meczów - kończyła.
GW, kon
CCC Polkowice - Cukierki Odra Brzeg 73:57
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
Adam pisze:
- Było widać, że walczyłyśmy - mówiła Nadzieja Drozd, jedna z najlepiej grających zawodniczek sobotniego wieczoru. - Mamy teraz na koncie sześć porażek, ale wracamy wreszcie do Brzegu i liczymy bardzo na kibiców, którzy nam pomogą i wreszcie uda się nam wygrać. Nie możemy przyzwyczaić się do przegrywania, bo przed nami jeszcze dużo meczów - kończyła.
GW, kon
Dziewczyno, nie licz na to. Jak wygrana - to wygrywa Pan Kubiak ... Wy
tylko przegrywacie!!!
Kwarta niemocy
Poniedziałek, 15 listopada 2004r.
Koszykarki CCC pokonały Cukierki 73:57
Polkowiczanki, osłabione brakiem kontuzjowanych zawodniczek (Stempniewicz i Jaskowska), odniosły drugie zwycięstwo w tym sezonie, ale wciąż gra tego zespołu pozostawia wiele do życzenia. - Bardzo potrzebowaliśmy tej wygranej. Mam nadzieję, że teraz drużyna wreszcie się rozkręci i zaczniemy grać dużo lepiej - mówił trener Andrzej Nowakowski.
Gospodynie świetnie zaczęły i po pierwszej kwarcie miały już wyraźną przewagę - 23:9. - Bardzo dobrze graliśmy w obronie, w miarę skutecznie w ataku i to odbiło się na wyniku - podkreśla trener CCC.
W drugiej odsłonie oba zespoły zaprezentowały wybitną ofensywną niemoc zdobywając w sumie zaledwie 11 punktów. - W swojej karierze trenerskiej z takim wynikiem spotkałem się pierwszy raz. Ale kobiety są nieobliczalne - w Gdyni Lotos z AZS zdobywają w sumie ponad 200 punktów, a my mieliśmy kwartę prawie bez koszy - mówi Andrzej Nowakowski. W trzeciej odsłonie zawodniczki CCC powiększyły jeszcze przewagę i wydawało się, że wynik nie będzie już zagrożony. Zryw Cukierków pozwolił im jeszcze zmniejszyć straty do 7 oczek, ale w końcówce gospodynie przypieczętowały wygraną. - Najbardziej martwi kontuzja kolana Koryzny. W najbliższych dniach wykonamy rezonans magnetyczny i dopiero po nim okaże się jak poważny jest jej uraz - ocenia trener Nowakowski.
CCC Polkowic 73
Cukierki Odra Brzeg 57
23:9, 5:6, 22:14, 23:28
CCC: Kłosińska 18 (1), Nowacka 13 (1), Marczewska 12 (2), Koryzna 12, Pałka 12 (2), Waligórska 6, Salska 0, Żytomirska 0.
Cukierki: Chełczyńska 12 (1), Drozd 11 (3), Koc 10, Proszczenko 7 (1), Dąbkowska 7, Kędzior 5, Babicka 2, Pietraszek 2, Pietrzak 1, Halouchyts 0.
W pozostałych spotkaniach:
Lotos Gdynia
- AZS Poznań 113:91
Ostrovia Ostrów
- Meblotap Chełm 69:67
AZS Gorzów
- Wisła Kraków 60:72
Polfa Pabianice
- ŁKS Łódź 101:45
1. Polfa 6 12 +137
2. Lotos 6 12 +112
3. Wisła 6 10 +108
4. ŁKS 6 10 -63
5. Poznań 6 9 -12
6. Gorzów 6 9 -43
7. CCC 6 8 +6
8. Ostrovia 6 7 -103
9. Meblotap 6 7 -78
10. Cukierki 6 6 -64
(ML) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Poniedziałek, 15 listopada 2004r.
Koszykarki CCC pokonały Cukierki 73:57
Polkowiczanki, osłabione brakiem kontuzjowanych zawodniczek (Stempniewicz i Jaskowska), odniosły drugie zwycięstwo w tym sezonie, ale wciąż gra tego zespołu pozostawia wiele do życzenia. - Bardzo potrzebowaliśmy tej wygranej. Mam nadzieję, że teraz drużyna wreszcie się rozkręci i zaczniemy grać dużo lepiej - mówił trener Andrzej Nowakowski.
Gospodynie świetnie zaczęły i po pierwszej kwarcie miały już wyraźną przewagę - 23:9. - Bardzo dobrze graliśmy w obronie, w miarę skutecznie w ataku i to odbiło się na wyniku - podkreśla trener CCC.
W drugiej odsłonie oba zespoły zaprezentowały wybitną ofensywną niemoc zdobywając w sumie zaledwie 11 punktów. - W swojej karierze trenerskiej z takim wynikiem spotkałem się pierwszy raz. Ale kobiety są nieobliczalne - w Gdyni Lotos z AZS zdobywają w sumie ponad 200 punktów, a my mieliśmy kwartę prawie bez koszy - mówi Andrzej Nowakowski. W trzeciej odsłonie zawodniczki CCC powiększyły jeszcze przewagę i wydawało się, że wynik nie będzie już zagrożony. Zryw Cukierków pozwolił im jeszcze zmniejszyć straty do 7 oczek, ale w końcówce gospodynie przypieczętowały wygraną. - Najbardziej martwi kontuzja kolana Koryzny. W najbliższych dniach wykonamy rezonans magnetyczny i dopiero po nim okaże się jak poważny jest jej uraz - ocenia trener Nowakowski.
CCC Polkowic 73
Cukierki Odra Brzeg 57
23:9, 5:6, 22:14, 23:28
CCC: Kłosińska 18 (1), Nowacka 13 (1), Marczewska 12 (2), Koryzna 12, Pałka 12 (2), Waligórska 6, Salska 0, Żytomirska 0.
Cukierki: Chełczyńska 12 (1), Drozd 11 (3), Koc 10, Proszczenko 7 (1), Dąbkowska 7, Kędzior 5, Babicka 2, Pietraszek 2, Pietrzak 1, Halouchyts 0.
W pozostałych spotkaniach:
Lotos Gdynia
- AZS Poznań 113:91
Ostrovia Ostrów
- Meblotap Chełm 69:67
AZS Gorzów
- Wisła Kraków 60:72
Polfa Pabianice
- ŁKS Łódź 101:45
1. Polfa 6 12 +137
2. Lotos 6 12 +112
3. Wisła 6 10 +108
4. ŁKS 6 10 -63
5. Poznań 6 9 -12
6. Gorzów 6 9 -43
7. CCC 6 8 +6
8. Ostrovia 6 7 -103
9. Meblotap 6 7 -78
10. Cukierki 6 6 -64
(ML) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Wojtek pisze:Nie ukrywajmy, że problem tkwi w osobie trenera, który nie ma własnej koncepcji na grę. Jego prowadzenie zespołu polega na ciągłym pobieraniu informacji od Algisa, który siedzi na Litwie i ma głęboko w **** koszykówke w Brzegu. Co to za trener pracujący w ekstraklasie, który nie ma własnej filozofii gry? Pobiera informacje dotyczące przygotowania motorycznego od Algisa mnoży przez dwa i myśli, że zawodniczka będzie dwa razy szybsza, zwinniejsza.
Mam takie małe pytanie - masz jakieś dowody na te (bądź co bądź) dość mocne oskarżenia?
Do Dona -> tak uprzedzając Twój następny post
Adam pisze:Wojtek pisze:Nie ukrywajmy, że problem tkwi w osobie trenera, który nie ma własnej koncepcji na grę. Jego prowadzenie zespołu polega na ciągłym pobieraniu informacji od Algisa, który siedzi na Litwie i ma głęboko w **** koszykówke w Brzegu. Co to za trener pracujący w ekstraklasie, który nie ma własnej filozofii gry? Pobiera informacje dotyczące przygotowania motorycznego od Algisa mnoży przez dwa i myśli, że zawodniczka będzie dwa razy szybsza, zwinniejsza.
Mam takie małe pytanie - masz jakieś dowody na te (bądź co bądź) dość mocne oskarżenia?
Dowody Ci potrzebne!! Ślepy nie jestes
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
Adam pisze:Wojtek pisze:Nie ukrywajmy, że problem tkwi w osobie trenera, który nie ma własnej koncepcji na grę. Jego prowadzenie zespołu polega na ciągłym pobieraniu informacji od Algisa, który siedzi na Litwie i ma głęboko w **** koszykówke w Brzegu. Co to za trener pracujący w ekstraklasie, który nie ma własnej filozofii gry? Pobiera informacje dotyczące przygotowania motorycznego od Algisa mnoży przez dwa i myśli, że zawodniczka będzie dwa razy szybsza, zwinniejsza.
Mam takie małe pytanie - masz jakieś dowody na te (bądź co bądź) dość mocne oskarżenia?
Do Dona -> tak uprzedzając Twój następny post- nie staję w niczyjej obronie, ale sam przyznasz, że to powyżej dość mocne jest
Tak, mocne jest, ale nie problem w tym, tylko w tym czy prawdziwe?
A więc fakty!!!
0:6 w meczach i ostatnie miejsce w tabeli.Ktoś się tego spodziewał?
Marne widoki z Gorzowem i żadnych z Wisłą.
Zaczynając od turniejów i idąc dalej zespół gra coraz gorzej!
Żadna zawodniczka (szczególnie młode ) nie zrobiła postępów.
Grają: Drozd - która przygotowywała się u trenera Bujalskiego (nad podziw). Chełczyńska, doświadczona wyga, która swoje wie, umie i trudno coś popsuć.
Magda Pietrzak w zeszłym sezonie pod okiem trenera Krauzego zrobiła wyraźne postępy! Popatrz teraz.
Co się dzieje z Hołowczyc? Co z Dolores? O centrze taktownie nie wspomnę.
Gdzie te czasy, kiedy Wrocław oddał nam zawodniczki z których miało nic nie być ( np. Marczewska, Kaniowska ), a które pod ręką Algisa robiły postępy z dnia na dzień, a znawcy przecierali oczy ze zdumienia.
Dalej - pan Kubiak nagrabił sobie u sędziów - to chyba jasne i obędzie się bez polemiki. Trener Krauze był z Wrocławia, opanowany i w zeszłym sezonie z sędziowaniem w zasadzie był względny spokój ( pomijając sprawę z Wackiem (ale ten typ tak ma ) i wyrzuceniem Szott.
Trener Krauze w zeszłym sezonie co mógł to wygrał, co musiał to przegrał i dopiero końcówka przez chorobę (zaraźliwą) i olanie przez
wrocławianki była nieciekawa. Krauze w zeszłym sezonie miał wprowadzić zespół do fazy play-off i zrobił to bez problemów, ale potem włodarze nabrali nagle apetytu i zaczęły się niesnaski. Trener Mikołajec (pamiętać
- drugim był Kubiak) też parę meczy wygrał i strachu nie było. Zresztą zajmował się głównie pracą na Uczelni, a drużyna to był dodatek.
O Algisie nie wspomnę - wiadomo wszystkim.
Dalej fakty. Tak nagrabione u kibiców jak zawsze ma Kubiak to nie miał żaden trener.To jest człowiek destruktor. Wszyscy są jego wrogami i ze wszystkimi walczy! Zaszokowała mnie np. plotka (czy prawda) chodząca ostatnio po Brzegu, że zamyka salę, nie pozwalając kibicom wejść na
trening! To już jest paranoja!!! Wisła opłaca autobus kibicom na mecz do Brna, Cracovia urządza sylwestrowy trening dla kibiców od lat (tradycja),
królewski Real będąc w Krakowie wpuszczał polskich kibiców na trening
- wszyscy dbają o kibiców - a pan Kubiak mówi im wypier...
Nie wiem, ale podobno nie było żadnego powodu by tak robić.
On chce mieć wrogów! By potem móc się tłumaczyć!
Inni trenerzy pozwalali by postać ktoś mógł na balkoniku i chwilę czy dłużej popatrzeć. Jak to się odbije na meczu z Gorzowem?
Podsumowując: wyników żadnych, sędziowie to wrogowie, kibice również
(i jeszcze ostatnia prowokacja!), koszykarki pewnie też.
Im prędzej odejdzie tym lepiej, chyba, że sponsor szuka pretekstu by się wycofać i pan Kubiak świetnie się nadaje na to, by miał on (sponsor) argumenty by niestety to właśnie po tym sezonie zrobić - niestety, ale to może być wytłumaczenie tej dziwnej sytuacji i zaćmienia oczu i mózgu
Zarządu i Prezesa klubu. Przykro mi.
Wojtek pisze:Dowody Ci potrzebne!! Ślepy nie jestesOd wyjazdu Algisa nie widać większego jego wkładu w oblicze Odry. Przyznam, że raz polecił jedną zawodniczkę E. Bredyte (ale mogłem przekręcić nazwisko), która jak sie okazało była w ciąży.
Większość zawodniczek, które od tego czasu grały w Odrze pojawiło się w niej z większym lub mniejszym udziałem Algisa. Np. Krysia Hołowczyc.
Wojtek pisze:Jednak moim zdaniem nie powinien zapominać o drużynie, która go wypuściła na szerokie wody, ale takie są dzisiaj realia, szybko sie o takich sprawach zapomina. Nie ma miejsca na sentymenty.
Na "szerokie wody" powiadasz... Sądzisz, że Telekomas chciał Paulauskasa na trenera, bo wprowadził w Polsce zespół do ekstraklasy
Wojtek pisze:Algis wielokrotnie powtarzał, że pan Kubiak jest dobry jako drugi trener.
Pierwsze słysze - serio.
Wojtek pisze:Jednak pan Kubiak twierdził, że dużo sie juz nauczył.... (kto zna dobrze pana Kubiaka wie do czego jest zdolny i do czego cały czas dąży). Ja sie Algisowi nie dziwie i nie potrzebuje żadnych dowodów.
No ok, ale ja nie chciałem dowodów od Algisa, że olewa zespół tylko od Ciebie, że napisałeś "Jego [Kubiaka] prowadzenie zespołu polega na ciągłym pobieraniu informacji od Algisa, który siedzi na Litwie i ma głęboko w **** koszykówke w Brzegu. " Tylko tyle i nie odpowiedziałeś mi.
Don Igłata pisze:Tak, mocne jest, ale nie problem w tym, tylko w tym czy prawdziwe?
A więc fakty!!!
0:6 w meczach i ostatnie miejsce w tabeli.Ktoś się tego spodziewał?
Ja na pewno nie.
Don Igłata pisze:Marne widoki z Gorzowem i żadnych z Wisłą.
Zaczynając od turniejów i idąc dalej zespół gra coraz gorzej!
Żadna zawodniczka (szczególnie młode ) nie zrobiła postępów.
Tu się zgadzam - nie widać widocznych postępów...
Don Igłata pisze:Grają: Drozd - która przygotowywała się u trenera Bujalskiego (nad podziw). Chełczyńska, doświadczona wyga, która swoje wie, umie i trudno coś popsuć.
Coś w tym faktycznie jest, ale z zespołem nie trenowała od początku też Babicka... Myślę, że nie ma co przeceniać zasług Bujalskiego, bo jeżeli ktoś katuje dziewczyny to to jest właśnie on a nie Kubiak. Nadzieja jest po prostu dobrą zawodniczką, która już w zesżłym sezonie była w dobrej formie i miejmy nadzieję
Don Igłata pisze:Magda Pietrzak w zeszłym sezonie pod okiem trenera Krauzego zrobiła wyraźne postępy! Popatrz teraz.
Co się dzieje z Hołowczyc? Co z Dolores? O centrze taktownie nie wspomnę.
Magda... hmm... trudny temat. Magda jest dobrą zawodniczką i na pewno grałaby dobrze gdyby jej bardziej zaufano. Podobnie z Krysią H. Ciężko jest wymagać od zawodniczek dobrych statystyk jeżeli grają w meczu po 10-15 minut i to kilka razy wchodząc na parkiet.
Co do Dolores - to na pewno nie jest ta sama zawodniczka, która opuszczała Brzeg dwa lata temu. Wtedy często penetrująca z "morderczym" rzutem za trzy, teraz gra jakoś tak bez wyrazu. W polkowicach dwa razy próbowała rzucić za trzy i to z nieprzygotowanych pozycji.
Don Igłata pisze:Dalej - pan Kubiak nagrabił sobie u sędziów - to chyba jasne i obędzie się bez polemiki. Trener Krauze był z Wrocławia, opanowany i w zeszłym sezonie z sędziowaniem w zasadzie był względny spokój ( pomijając sprawę z Wackiem (ale ten typ tak ma ) i wyrzuceniem Szott. Trener Krauze w zeszłym sezonie co mógł to wygrał, co musiał to przegrał i dopiero końcówka przez chorobę (zaraźliwą) i olanie przez wrocławianki była nieciekawa.
Uśmiech przed, w trakcie i po meczu nie znikał z twarzy pana Krauzego w Polkowicach, więc licz się ze słowami Don, bo wywołasz wilka z lasu
Don Igłata pisze:Dalej fakty. Tak nagrabione u kibiców jak zawsze ma Kubiak to nie miał żaden trener.To jest człowiek destruktor. Wszyscy są jego wrogami i ze wszystkimi walczy! Zaszokowała mnie np. plotka (czy prawda) chodząca ostatnio po Brzegu, że zamyka salę, nie pozwalając kibicom wejść na
trening! To już jest paranoja!!! Wisła opłaca autobus kibicom na mecz do Brna, Cracovia urządza sylwestrowy trening dla kibiców od lat (tradycja),
królewski Real będąc w Krakowie wpuszczał polskich kibiców na trening
- wszyscy dbają o kibiców - a pan Kubiak mówi im wypier...
Nie wiem jak wygląda sprawa wchodzenia na treningi. A co do ostatniego zdania to pamiętaj, że kibice mówią mu dokładnie to samo
Don Igłata pisze:Nie wiem, ale podobno nie było żadnego powodu by tak robić.
On chce mieć wrogów! By potem móc się tłumaczyć!
Inni trenerzy pozwalali by postać ktoś mógł na balkoniku i chwilę czy dłużej popatrzeć. Jak to się odbije na meczu z Gorzowem?
Podsumowując: wyników żadnych, sędziowie to wrogowie, kibice również
(i jeszcze ostatnia prowokacja!), koszykarki pewnie też.
Im prędzej odejdzie tym lepiej, chyba, że sponsor szuka pretekstu by się wycofać i pan Kubiak świetnie się nadaje na to, by miał on (sponsor) argumenty by niestety to właśnie po tym sezonie zrobić - niestety, ale to może być wytłumaczenie tej dziwnej sytuacji i zaćmienia oczu i mózgu
Zarządu i Prezesa klubu. Przykro mi.
Mi też przykro. Wiesz jednak dobrze, że w razie przegranej z Gorzowem rozpęta się taka nagonka na Kubiaka, że nikt tego nie wytrzyma. Pamiętajmy, że ten zespół gra dla kibiców - tworzą go zarówno koszykarki jak i trenerzy. Jeżeli kibiców nie ma, to sens istnienia zespołu będzie na pewno mocno niepewny, dlatego miejmy nadzieję, że nie damy ciała w sobotę i przyjdzie dużo ludzi. I nie tylko po to, żeby bluzgać na Kubiaka ale po to, żeby pomóc koszykarkom. To one w tym wszystkim są najbardziej poszkodowane i niczego nie jest tak pewien jak tego.
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
No Adam patrz - zgadzamy się!
Najbardziej żal koszykarek.
Kibice mówiąc trenerowi Kubiakowi wypier... mają powody ( wyłuszczone przez wielu ), ale On do kibiców nie może mieć żadnych ( jeszcze ! ).
Bardzo ciekawe co będzie z Gorzowem (chodzi o mecz).
Mówisz, że trener Krauze z uśmiechem? Może to dobra wiadomość.
Byle drugi pozostał drugim!
Najbardziej żal koszykarek.
Kibice mówiąc trenerowi Kubiakowi wypier... mają powody ( wyłuszczone przez wielu ), ale On do kibiców nie może mieć żadnych ( jeszcze ! ).
Bardzo ciekawe co będzie z Gorzowem (chodzi o mecz).
Mówisz, że trener Krauze z uśmiechem? Może to dobra wiadomość.
Byle drugi pozostał drugim!
Adam pisze:Na "szerokie wody" powiadasz... Sądzisz, że Telekomas chciał Paulauskasa na trenera, bo wprowadził w Polsce zespół do ekstraklasy![]()
Nie wiem - albo masz słabą pamięć, ale nie jesteś tym za kogo się podajesz, bo przecież doskonale powienieneś wiedzieć o tym, że Algis oprócz tego, że pracował w Brzegu był równocześnie drugim trenerem kadry Litwy. Druga sprawa, że nawet jakbym podczas rozmowy z samym Algisem wyczuł, że nie zależy mu na koszykówce w Brzegu to nie napisałbym na publiczym Forum - "Hej, słuchajcie! Algis ma nas w dupie!", bo ta postać cieszy się w moich oczach (i nie tylko w moich) dużym autorytetem i nie widzę powodów, żeby go oczerniać czy nawet obrażać za to co zrobił w Brzegu przez kilka lat. Jednak z Twojej wypowiedzi wynika, że to co piszesz pochodzi od samego Algirdasa... Możesz to wytłumaczyć?
Przyznaje, ze umknęła mi sprawa, że Algis był II trenerem Litwy
A może mi powiesz, że Ty nic nie wiesz o tym, że pan K. Kubiak przed sezonem był na Litwie oraz że dzwoni co jakiś czas do Algisa i pyta się co robić? Jeśli nie to sie go wprost zapytaj:) Ja nie musze Ci niczego udowadniać. Nie widzę takiej potrzeby.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 136 gości


