Czas na FINAŁY MP - juniorki starsze (Gorzów 15-19.III)

Newsy dotyczące rozgrywek młodzieżowych

Moderator: Moderatorzy

ŻOŁNIERZ1

Re: żołnierzu

Postautor: ŻOŁNIERZ1 » 23 marca 2006, 23:00

Ja mam się obudzić?!!! No to chyba dobrze ,że chciał wygrać samodzielnie? Co z nie byłby za trener gdyby już na dzień dobry chciał mistrzostw u Siebie i żeby obok stał Kozioł? Przecież rok temu to Kozioł prowadził Lotos w finale a nie Szwejcowa. I dla wszystkich obecnych (niemiejscowych) to jego medal i Kariny. Więc zdecydujmy się kto tam jest trenerem? Poza tym czy uważasz,że inne miasta nie zasługuja na mistrzostwa? Przecież juz wiemy,że w innych miastach się prowadzi lepszą pracę z młodzieżą nie W Gdyni. I to są fakty. Albo inaczej. Może są tam zdolne dziewczyny ale nie dane im jest się pokazać. Bo nie po to sie wydaję gruba kasę aby te zawodniczki grzały ławę kosztem miejscowych. Ja się nie musze budzić. Jeżeli ktoś twierdzi ,że winnym jest w 100% trener drużyny która z 7 gwiazdami dostaje w ...... ze Stalówką to jest niepoważny. Ale jak mówię. Mi żal tych miejscowych dziewczyn które nie mogą się przedrzeć do składu przez Armię Zaciężną.

żołnierz1

Re: żołnierzu

Postautor: żołnierz1 » 23 marca 2006, 23:03

Andzia czytaj uważnie co piszesz!!!!!! :lol: :lol: :lol: W jednym ze swoich wpisów popełniłeś błąd wpisu ,,,Byłem, widziałem..........,, To rodzaj męski!

Żołnierz1

Re: żołnierzu

Postautor: Żołnierz1 » 23 marca 2006, 23:05

Może poprostu użyj nicku męskiego i będzie nam prościej.

Awatar użytkownika
elen
Kadet
Posty: 1461
Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
Kontaktowanie:

Postautor: elen » 23 marca 2006, 23:05

zreszta zganianie na to ze nie wygrały bo nie grały u siebie jest tez troche dziwne...dla przypomnienia, wygrała druzyna Olimpi, a finał odbył sie w Gorzowie, jak ktos chce to potrafi, a i kibice potrafili sie zmobilizowac i zachecac swoja drużyne do walki a później cieszyc sie z dzioewczynami z mistrzostwa i chwała im za to. "olimpijczycy" zachowali sie jak profesjanalisci w każdym calu i to zarówno wspomniani przezemnie kibice, trenerzy jak i zawodniczki. To samo dotyczy tez innych klubów np. Gorzowa i Stalowej, czy Zgorzelca, choc z ich strony niestety zabrakło kibiców
Obrazek

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem

Gość

Postautor: Gość » 23 marca 2006, 23:33

Żołnierz napisał chodzę na kosza 20 lat.
Powiem tak.Żal mi cię i twych żałosnych postów i myślę,że następnych 20 lat ci nie starczy abyś coś zrozumiał i zamiast pisania głupot weż się za
siebie.Chłopie pomyśl ile ty masz lat.

Żołnierz1

Postautor: Żołnierz1 » 23 marca 2006, 23:36

Dzięki za miłe słowa. Nawet wtedy jak jeden z Nas zrobił sobie wycieczkę do sędziego? Ja powiem tyle na koniec. Bez watpienia druzyna która posiadała np: najsilniejszą deskę (reszta druzyn to może pomarzyć o takiej przegrała ją i nie wiem co z tym wspólnego ma trener bezpośrednio? Ma skakać za nie?). No chyba,że dziewczyny grały przeciwko komuś. I jedna zasadnicza sprawa. Coś czego jeszcze nikt nie zauważył? Nie wspomniał. Większośc z tych dziewczyn grała rok temu w Gdyni. Niech każdy z nas uczciwie sam sobie odpowie kto poszedł indywidualnie do przodu a kto został w blokach? Indywidualnie podkreślam. I czy warto zawsze dla kasy,klubu tak szybko decydować się na zmianę klubu czy może lepiej rok poczekać.

Marko
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 07 stycznia 2006, 23:09
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Marko » 24 marca 2006, 00:16

Czytam sobie te wszystkie uwagi, na tym forum i na innych, czytam komentarze pod artykułami w Wyborczej i zastanawiam się jak bardzo różni się punkt widzenia w zależności od punktu siedzenia. Kibice z Gdyni utopiliby BS w łyżce wody... reszta Polski go broni. Realna ocena faktów jest nieco mniej czarno-biała. Polityka kadrowa klubu z Gdyni to fenomen sam w sobie... Ściąganie „kontenerów” kupnych graczy nie jest tym co mi się w sporcie podoba. Zdecydowanie jestem zwolennikiem oparcia się na własnych wychowankach, choć wzmocnienie ich 1-3 zakupami ma duży sens. W Gdyni „przegięto”, ilość graczy przyjezdnych przekroczyła wszelkie granice. Jest to tym dziwniejsze, że akurat rocznik 1987 był w Gdyni dość mocny i nie potrzebował aż takich wzmocnień. Jeszcze dziwniejsza jest polityka kadrowa. Praktycznie co roku mamy tu nową koncepcję... Zatrudnienie BS było ukoronowaniem dziwnych pomysłów z trenerami. Młody trener, praktycznie bez doświadczenia dodatkowo „związany” z jedną z zawodniczek... Oczywiście strzał mógł być celny, w końcu wiele razy młodzi szkoleniowcy odnosili sukcesy w grupach młodzieżowych. Tu liczy się zapał i kontakt z grupą. Właśnie ten drugi element był najsłabszą stroną BS. Dość szybko zaczęły rezygnować kolejne zawodniczki... BS się tym nie przejmował, trenujące z nim dziewczyny traktował jak pionki... były potrzebne by przebrnąć rozgrywki wojewódzkie... dalsze sukcesy miała zapewnić armia zaciężna. „Urok osobisty” BS zapewnił mu zaufanie prezesów... Nie zważali oni na sygnały dochodzące od zespołu (coraz więcej rezygnacji), ze szkoły (zupełnie zaniedbana grupa młodziczek) czy ze Związku (chaos organizacyjny). Wszyscy byli zapatrzeni w te złote medale, których przecież nikt i nic nie mogło im odebrać. Teraz przyszło przebudzenie... zespól doznał porażki... trwa szukanie winnych... Czytam, że z BS zrobiono kozła ofiarnego... nie zgodziłbym się z tym. Rola trenera to przede wszystkim stworzenie zespołu... grupy ludzi, którzy chcą ze sobą grać i żyć (niekoniecznie w tej kolejności), potem dobór odpowiedniej taktyki i w końcu poprowadzenie meczu. Nie mówię o technice bo w tym wieku i takiej sytuacji jak w Gdyni praktycznie ten element nie istnieje. BS we wszystkich tych punktach nie sprostał zadaniu... nie potrafił dotrzeć do dziewczyn... taktyka była żenująca, a prowadzenie meczu też pozostawiało wiele do życzenia. BS był też zbyt zarozumiały by poprosić kogoś o pomoc. W Gdyni jest wielu dobrych trenerów (i nie mówię tu o Koziorowiczu) BS nie chciał z nikim pracować, nikogo nie prosił o radę. Na finałach towarzyszyła mu wprawdzie Biba ale to raczej z woli klubu i racji opieki nad Magdą ;). Tak wyglądają grzechy BS. Oczywiście wina leży też po stronie prezesów GTK, ale chyba nikt się nie łudził, że oni sami siebie zwolnią. Sens zwolnienia BS będzie można ocenić dopiero jak poznamy jego następcę. Oczywiście nie życzę BS źle... jeżeli tylko będzie potrafił wyciągnąć wnioski z tego co się zdarzyło w ostatnim roku (właśnie roku, bo Gorzów był tylko konsekwencją wcześniejszych błędów) to może w przyszłości wygra to co mu się teraz nie udało...
Od razu dodam, że jestem z Trójmiasta (śledź!), widziałem pewnie więcej niż Żołnierz ;) (aż strach pomyśleć, że to już ponad 20 lat); w Gorzowie nie byłem... ale kilka lat pracy z drużynami młodzieżowymi, znajomość graczy jakich BS miał do dyspozycji oraz obserwacja rozgrywek w województwie pomorskim pozwala mi chyba dość trzeźwo ocenić zaistniałą sytuację...

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 24 marca 2006, 07:26

Ciekawa dyskusja... Niestety wiadomo nie od dziś, że gdy nie ma wyniku, zawsze winny jest trener - obojętnie co by zrobił i czego by nie zrobił. Rozsądek jednak nakazuje poważnie się zawsze zastanowić, czy obarczanie go całą winą to słuszne działanie. Wiele razy padło w tej dyskusji nazwisko bardzo dobrej kiedyś koszykarki - Szwecowej... a prawda też taka, że rok temu pod jej "dowództwem" wielki faworyt z Gdyni doznał w rozgrywkach młodzieżowych większej o wiele klęski niż zespół obecny - podczas ćwierćfinałów MPJ przegrał z Olimpią 64:100 i praktycznie odpadł w tej fazie rozgrywek... uratowało trenerkę jedynie sportowe podejście wtedy trenera Cudaka i koszykarek Olimpii, które mając zapewniony już awans z pierwszej pozycji, mimo to zagrały na maxa i wygrały z Wołominem, dzięki czemu awansowała Gdynia, a nie Wołomin właśnie. Przecież wcale nie musiały walczyć do upadłego... A jak wtedy by się potoczyła historia? Co by się w Gdyni mówiło o Szwecowej? Dobra trenerka? Raczej wątpię... szczerze mówiąc myślę, że spotkałby ją los podobny do BS obecnie. Przecież Szwecowej po klęsce z Olimpią już nikt w Gdyni nie pozwolił decydować o niczym - nawet do Poznania wtedy następnego dnia przyjechali zaraz Koziorowicz, Kasia Dydek i McNaull, potem półfinały w Gdyni pod bacznym okiem sztabu trenerskiego i finały, gdzie ukrywania czegokolwiek już nie było - Szwecowa się nawet słowem nie odezwała. Tylko współczuć trenerowi postawionemu w takiej sytuacji... Bartek nie chciał skończyć w ten sposób, chciał sam powalczyć - popełnił na pewno błędy, na pewno sobie też z tego zdaje sprawę, ale nie ma ludzi nieomylnych - najważniejsze teraz wyciagnąć z tego wnioski i spróbować ciężką pracą rozwijać się dalej.

Druga sprawa to aspekt: szkolenie kontra zakupy... Co się stało z tym zespołem z Gdyni, który w Starachowicach w 2003 roku zdobywał medal podczas mistrzostw Polski kadetek???? Przecież wtedy te roczniki 87 i młodsze niewiele ustepowały Olimpii... u nas teraz skład teoretycznie nawet słabszy (brak Urbaniak), a Lotos uzbrojony po zęby zakupami z wszystkich stron + rocznik 86... wynik starcia każdy zna.

Cała sytuacja jest dla wszystkich dużą lekcją - najwazniejsze to wyciągnąć z niej wnioski .... nie tylko będąc trenerem.

Pozdrowionka

Żołnierz1

Postautor: Żołnierz1 » 24 marca 2006, 08:30

Dużo prawdy w tym co napisał ten gość z Wybrzeża. No nie wiem kolego kto więcej widział. No nie wiem :lol: . Ja miałem przyjemność :lol: oglądania np. Uli Siemionowej. Ale napewno dużo prawdy w tym co napisałeś. Podpisuje się pod tym co napisałeś ,że trzeba promować własne i ewentualnie dokupić 2-3 laski a nie kupować hurtowo a póżniej nie umieć tego poskładać. Nie pisałem o relacjach Trenera z jednym z grajków. Bo to było kiedyś a poza tym sprawy prywatne nie powinny ukazywać się na forum i niech tak zostanie!

sympatyk Gdyni

Re: re

Postautor: sympatyk Gdyni » 24 marca 2006, 16:14

yyyyyyyy napisał, że "miejscowe" dziewczyny z Gdyni nie dostały szansy, a to własnie one będąc kadetkami zdobyły brązowy medal MP. Tak, ale zapomniałeś dodać, że wtedy trenerem był Orczyk, dla którego koszykówka i drużyna były na pierwszym miejscu. Może te "miejscowe" dziewczyny przypomną sobie jak traktowały Orczyka i co o nim mówiły. Oczywiście Orczyk był zły, bo chciał je czegoś nauczyć. Tereaz wspominają brąz MP kadetek, a ja pytam dlaczego Orczyk odszedł z Gdyni? Może tak co niektórzy zrobią rachunek sumienia? Otóż te "miejcowe" dziewczyny rzeczywiście zapowiadały się dobrze, ale od dwóch lat stoją w miejscu. Przykre? No cóż trudno, taka prawda. Trzeba niestety ciężko trenować żeby coś osiągnąć. Nie przez 1 rok, ale przez całe lata.

kika

Re: żołnierzu

Postautor: kika » 24 marca 2006, 17:04

ŻOŁNIERZ1 pisze:Ja mam się obudzić?!!! No to chyba dobrze ,że chciał wygrać samodzielnie? Co z nie byłby za trener gdyby już na dzień dobry chciał mistrzostw u Siebie i żeby obok stał Kozioł? Przecież rok temu to Kozioł prowadził Lotos w finale a nie Szwejcowa. I dla wszystkich obecnych (niemiejscowych) to jego medal i Kariny. Więc zdecydujmy się kto tam jest trenerem? Poza tym czy uważasz,że inne miasta nie zasługuja na mistrzostwa? Przecież juz wiemy,że w innych miastach się prowadzi lepszą pracę z młodzieżą nie W Gdyni. I to są fakty. Albo inaczej. Może są tam zdolne dziewczyny ale nie dane im jest się pokazać. Bo nie po to sie wydaję gruba kasę aby te zawodniczki grzały ławę kosztem miejscowych. Ja się nie musze budzić. Jeżeli ktoś twierdzi ,że winnym jest w 100% trener drużyny która z 7 gwiazdami dostaje w ...... ze Stalówką to jest niepoważny. Ale jak mówię. Mi żal tych miejscowych dziewczyn które nie mogą się przedrzeć do składu przez Armię Zaciężną.

a co to Stalówka? Wypraszam sobie- też mają reprezentantki No co Prawda nie 7 hi hi :lol:


Ja mam klopoty z komputerem więc ograniczam pisanie, ale chcialam powiedzieć i podsumowac mistrzostwa. Najbardziej zasłużenie wygrały Poznanianki. Całym sercem im gratuluję i trenerowi Cudakowi. Miałam okazję jeden raz go obserwować i rozmawiać z nim. Człowiek - ,,poezja" A na dowód moich słow są zdjęcia jak wspaniale cieszy się razem z dziewczynami. Dziewczyny (ktore są przesymatyczne) czują bliskość swojego trenera a to połowa sukcesu. Nie boją się go ale bardzo szanują. Jeszcze raz brawa dla nich i trzymam kciuki za dalsze osiągnięcia. Graaaaaaaaatulacje od Staówki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 24 marca 2006, 17:27

Kika - co do trenera Cudaka mamy dokładnie takie samo zdanie, jak i Ty - nigdy chyba wcześniej potencjał żadnej grupy zawodniczek w Olimpii nie został przez żadnego trenera wykorzystany w tak maksymalnym stopniu, jak w ostatnich dwóch sezonach! Mogę się chyba w tej sprawie wypowiedzieć w imieniu wszystkich Olimpiaków - WIELKI SZACUNEK dla Ryszarda Cudaka za to, czego dokonał i jakim jest człowiekiem!!! Bardzo byśmy chcieli, żeby to właśnie Jemu udało się poprowadzić kiedyś ten zespół jeszcze do ekstraklasy - w pełni zasługuje na zmierzenie się z największymi wyzwaniami!

BRAWO PANIE TRENERZE!!!

Obrazek

kika

Postautor: kika » 24 marca 2006, 17:32

Seba pisze:Kika - co do trenera Cudaka mamy dokładnie takie samo zdanie, jak i Ty - nigdy chyba wcześniej potencjał żadnej grupy zawodniczek w Olimpii nie został przez żadnego trenera wykorzystany w tak maksymalnym stopniu, jak w ostatnich dwóch sezonach! Mogę się chyba w tej sprawie wypowiedzieć w imieniu wszystkich Olimpiaków - WIELKI SZACUNEK dla Ryszarda Cudaka za to, czego dokonał i jakim jest człowiekiem!!! Bardzo byśmy chcieli, żeby to właśnie Jemu udało się poprowadzić kiedyś ten zespół jeszcze do ekstraklasy - w pełni zasługuje na zmierzenie się z największymi wyzwaniami!

BRAWO PANIE TRENERZE!!!

No to spuper że ktoś myśli tak jak ja. Własnie to zdjęcie świadczy o wspaniałym trenerze.Ale Stalowka też ma takiego! Dziewczyny sa super i właśnie tak rodzi się sukces GRATULACJE

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 24 marca 2006, 18:07

No trzeba przyznać, że trener Olimpii to się trafił :!:
Niedośc że ma wyniki, to jeszcze spoko "Koleś" z Niego. O wszystko zawsze zadba, nawet o napoje regeneracyjne :wink: :lol: :!:
Gratulacje i Pozdrowienia dla Trenera Ryszarda Cudaka :!: :!:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Gość

Re: żołnierzu

Postautor: Gość » 24 marca 2006, 18:11

Kika ja już dawno napisałem,że Stalówka to dla mnie największa rewelacja tych mistrzostw. Pozdro dla Draxa niepijącego :lol: :lol: od 2 godzin


Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości