PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Kto w finale:

Włókniarz Pabianice
45
65%
Lotos Gdynia
24
35%
 
Liczba głosów: 69

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 marca 2006, 11:42

Maryjan pisze:Jest takie powiedzenie ze rozgrywajacy jest przedluzeniem mysli trenera na boisku....mam nadzieje ze pani Beata Krupska Tyszkiewicz ja nie jest bo to swiadczyloby ze albo pan panie trenerze nie ma kompletnie zadnego pomyslu na gre albo po prostu nasza rozgrywajaca nie potrafi wdrozyc pana zamyslu na gre naszego zespolu.

Z calym szacunkiem dla pana trenera Herkta, ale pani Beata nie radzi sobie jako pierwsza rozgrywajaca.Na potwierdzenie tego mozna wymienic co najmniej kilka rzeczy jak chociazby brak organizacji gry w waznych momentach, problemy z wyprowadzeniem pilki z wlasnej polowy(prawie za kazdym razem nasza rozgrywajaca potrzebuje asysty dwoch wysokich)brak kontroli czasu na skonczenie akcji, glupie straty jak podania w rece.
Ani razu nie widzialem penetracji tej zawodniczki, gra jeden na jeden w ataku
jak i w obronie pozostawia wiele do zyczenia.Na plus mozna zapisac rzuty z dystansu.
Szczegolnie w pamieci utkwila mi jedna akcja:10 sekund do konca akcji,pilke trzyma pani Beata,nie ma kompletnie pomyslu na skonczenie akcji wiec podaje pilke do Micaeli i krzyczy rzucaj...Tak zachowuje sie pierwsza rozgrywajaca w polfinale o mistrzostwo Polski...Jakby nie bylo mistrzyni Europy.Typowym rozwiazaniem konca akcji jest pick and roll grany nie ze szczytu tylko z 45 stopni. (...)


Hm... to dość ciekawe i odważne.
Przyznam, że ja także jestem zniesmaczona postawą Krupy. Kurdę, liczyłam na świetne penetracje, szybkość i mijanie wyższych i większych zawodniczek. O dobrym rozgrywaniu akcji już nie wspomnę.
Np w meczu z Wisłą zagrała dobre zawody pod względem całokształtu. A potem jakiś taki hmm... zastój, spadek? No ja nie wiem. Tesh mam wrażenie, że nie radzi sobie na rozgrywaniu, albo tak sobie radzi. Być może czas zacząć stawiać w 1wszej "5" na Sylwię, która wyraźnie się rozegrała?
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 27 marca 2006, 11:45

Edzia pisze:A jeszcze co do tego wybielania lotosiaków przeze mnie. A czy kiedyś napisałam, że są grzeczni i np nie bluzgają na sędziów? Bluzgają, nawet u siebie. A Wy się oburzacie, jakbyście pierwszy raz słyszeli Ich skandowanie na sędziów u nas na hali.
Ja tesh bluzgam czasem na sędziów. Ba!, bluzgam jak się wkurzę przy jakiś tam sytuacjach. Ale czy to oznacza, że jestem chamska i niewychowana? Raczej to, że czasami nie mogę pohamować emocji i palnę bluzga.


To nie oto w tym chodzi.
Mnie osobiście nie przeszkadza że ktoś sobie bluzga. Nie potnę się z tego powodu, bo bluzgi nie robią na mnie większego wrażenia. Niech sobie "kibice" z Gdynii bluzgają ile wlezie, tylko niech później w necie nie robia z siebie świętych. Mało razy można było przeczytać z ich strony, że Wisła, ŁKS, Odra czy my jesteśmy wulgarni a oni jako jedyni są pożądnymi i kulturalnymi kibicami :?: :?:

Edzia pisze:A np skandowanie "Wypier..."*, kiedy za 5 fauli zeszła Chelsea. To było w porządku? Albo darcie się nad moim uchem dzieciaka "Ty ku..".
Jeśli już tak wyliczacie, jak oni bluzgali, krzyczęli i co skandowali, to pochwalcie się swoimi okrzykami. Co prawda, w większości sytuacji były to pojedyńcze osoby, ale były.


Czy jest w porządku :?: :?: Hmm... każdy ma swoje zdanie. I jeśli chodzi o nasze okrzyki, proszę bardzo, wyliczę wszystkie bluzgi: wypier..., sędzia ch.., wszyscy sędziowe to kur.... sprzedawczykowie, sedzia weź sznur i powieś sie od naszego Włokniarza odpier.... się, no i pewnie było jeszcze parę innych tekstów. Tylko co z tego :?: :?: :?:
NIGDY nikt od nas nie pisał że jesteśmy grzeczni i kulturalni :!: :!: Nikt NIGDY nie zaciemniał rzeczywistego stanu rzeczy :!: :!: :!: Bluzgaliśmy, bluzgamy i bluzgać będziemy :!:

P.S. Kilka lat temu w rozmowie Prezes Stępniewski powiedział: koszykówka to nie szachy więc na trybunach musi byc gorąca krew i normalne jest że czasem jakaś bluzga się wyrwie :!:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 27 marca 2006, 11:57

Ale nie było to od samego początku meczu i nie pisz, że był to stan ciągły.

Nigdzie nie napisałem ze był to ciąg stały. Napisałem ze nie był to wyskok jednorazowy (to nie to samo!). A powtórzyło sie to trzy lub cztery razy
Ale pisanie że wszyscy, którzy przyjechali na mecz z Gdyni krzyczęli coś na Wisłę, i że od samego początku jest istną nieprawdą
. Nigdzie nie napisałem ze krzyczeli wszyscy. Trudno byłoby zreszta z mojego miejsca stwierdzic czy byli to wszyscy czy 99%. Nigdzie nie napisałem równiez że śpiewali to Twoi znajomi czy przyjaciele, nie mówiłem nic o konkretnych osobach. Na pewno jednak nie śpiewały jedna czy dwie osoby, ale conajmniej kilka lub kilkanaście.
grupa ponosi odpowiedzialność za występki jednostek. Że jak się jedzie ekipą, to trzeba dbać o dobre wrażenie końcowe. Pilnować swoich. To się wczoraj nie udało
i
I kurdę, Mikey, proszę Cię, nie uogólniaj.
Własnie na uogólnianiu polega rozliczanie grupy z zachowań jednostki lub kilku osób. Kiedy nasi hools wpadli kilka lat temu na Wasz sektor, to ile pamiętam rzuciłas nas wszystkich do jednego worka z nimi: i mnie i simona i całą rzeszę ludzi z ŁKS któerzy przyjechali na derby do Pabianic :?
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 27 marca 2006, 12:13

Edzia pisze:Pyszczę dlatego, że po takim sobie meczu Kae od razu stwierdzasz, że wyszło na Twoje. Zwłaszcza, że już nieraz udowodniła swą przydatność dla zespołu. Ze słabszymi rywalami? Fakt, ale tak naprawdę to dopiero teraz mamy dobrych przeciwników.
(...)
Do PS. -> Wierzę w Kae. Ona już mnie przekonała, że w basket grać potrafi. Że to sprawia Jej naprawdę frajdę. Wierzę, że w Gdyni także poszaleje. I łyso znowu będzie Tobie :P.


Jakby nie patrzeć, to (niestety) ale kilka razy wyszło na moje. Tak było w przypadku transferów Libicovej, Korzeniewskiej, Ivliewej czy przed tym sezonem Ruzić. Jeśli chodzi o Jacintho, to w sobote też (niestety) wyszło na moje, gdyż zagrała.... nie wracajmy do tego. Oczywiście, bywa też, że się mylę w moich ocenach. Przykładem jest choćby Karla, nad której grą w zeszłym sezonie piałem z zachwytu a jak sytuacja wygląda obecnie.... niestety każdy widzi.

Piszesz że Brazylijka się sprawdziła ze słabszymi rywalami. Owszem, tylko co z tego :?: W zeszłym sezonie w Ostrowie, Julia Ivliewa zagrała przeciw Ostrovii bardzo dobrze, tylko że kompletnie nic z tego nie wynikało, bo gdy wychodziła na parkiet przeciw silnemu rywalowi to nie wiedziała co się dzieje :!:
Mój punkt widzenia jest taki, że skoro chcemy walczyć o MP to ściągajmy zawodniczki które będą w stanie WALCZYĆ przeciw najlepszym drużynom w kraju :!: Jacintho, wczoraj udowodniła, że jest w stanie i MAM NADZIEJĘ (jak już pisałem wcześniej) że nie będzie to jednorazowy wyskok :!:

A zresztą, przecież ja nigdy i nigdzie nie pisałem, że Jacintho jest słaba. Powtarzałem tylko by poczekać na mecz z wymagającym rywalem i wtedy ocenić co potrafi :!:

Jeśli chodzi o łysienie. Hmm... w naturalny sposób mi to nie grozi (takie mam geny przekazane) :lol: :wink:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Zagloba
Żak
Posty: 335
Rejestracja: 17 czerwca 2004, 01:20
Lokalizacja: BoraBora

Postautor: Zagloba » 27 marca 2006, 12:18

Bicie piany....
Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 marca 2006, 12:22

Dobra, po odpowiadałam wszystkim na posty 8) - to teraz o meczach.



Sobota
Kurza jego mać !! Jak można było to przegrać? Przespaliśmy ewidentnie II kwartę, bo w pierwszej wynik jeszcze trzymaliśmy. A potem gonitwa. Kiedy udało się złapać Lotos na 43, to dłupa. Jakieś podpalenie się czy co? O tej naszej 'wspaniałej' celności, nie będę wspominać, bo nie ma sensu. 22% do przerwy mówi samo za siebie. No ale okej, mimo tych niecelnych rzutów, znowu mieliśmy zryw w końcówce. 3 pkt straty po rzucie Szpili na 2 do końca. I co? I Krupa 4 czy 5 strat pod rząd. Sygnalizowane podania doskonale wyłapywała Biba i... bodajże Kovacevic i zamieniały na pkt. Co prawda, nasze jeszcze starały się coś ugrać - w sumie 3pkt w plecy a 24 sekundy. No ale jak się nie dogrywa dokładnie akcji i trzeba rzucać z niedobrej pozycji czy nieprzygotowanej, to raczej nie ma szans na kosza. Kurdę, szkoda tego meczu, bo po przebudzeniu po przerwie szło nam jak po grudzie, ale szło. W sumie w tym meczu najlepiej wyszła nam obrona (32 zbiorki przy 25 Lotosu). Ale to trochę mało. Trafiać tesh trzeba !! !! !!
Co do oceny zawodniczek. Kae choć nie trafiała, w obronie nawet, nawet. Zresztą, w obronie generalnie nam szło. No ten atak kulał. Dla mnie za mało widoczna była Pałeczka. Jakoś tak niemrawo zagrała. Krupa - kurdę. Lubię Ją, doceniam Jej doświadczenie, ale... w sobotę skaszaniła nam 4 akcje, no. I dlaczego wtedy nie zeszła? Nawet na 30 sekund, by się uspokoić, ochłonąć. Gabi - po zdjęciu maski w końcówce, pole widzenia się powiększyło.


Niedziela
O jej !! Jak ja bym chciała zawsze oglądać pabianiczanki tak zacięcie grające, z taką werwą, determinacją i wolą zwycięstwa !! Atakujące od początku, skoncentrowane, ambitne. Po takim sobie meczu sobotnim Kae powalała na kolana !! Gabi po rzuceniu maski pod ławkę także. No po prostu aż szczena mi opadała z wrażenia. Coś tam tesh zgubiła czy nie złapała. Ale całokształt jak najlepszy. Przyznam się, że nawet kiedy prowadziliśmy 10 pkt - martwiłam się, bałam, czy aby na pewno wytrzymamy i dociągniemy do końca. Wow !! Udało się !! Nie, nie, nie udało się, bo by to oznaczało, że szczęście mieliśmy. A to nie tak. Dziewczyny naprawdę zagrały zajebiste zawody. Uspokoiłam się dopiero, kiedy po rzucie Kae po 4 min gry w IV kwarcie było 66:53.
Jednego tylko nie rozumiem. Dlaczego schodziła Syla w momentach, kiedy sie rozgrywała? Trójka i zmiana. Co to za wizje trenerskie. Pan wybaczy, trenerze, ale nie rozumiem. Co innego, gdyby zaliczyła kilka wtop, schrzaniła akcję. Ale po celnej trójce? Dziwne... Kae - jak zagrała, to już wszyscy wiedzą. Niech Ona tylko nie ma takich skoków formy, no :P. W weekend mają być oba mecze rewelacyjne !! Gabi - jak dobrze, że nie boi się ryzyka. Bo inaczej nie rzuciłaby tej maski w kąt. Po meczu spytałam się, czy indywidualnie trenuje, bo gra co raz lepiej. Odpowiedziała, że po prostu się stara i walczy. I o to chodzi. Walczyć !! i wierzyć w siebie (to do Leo). Kurdę, Gabi wymiata no. Nieźle okręcała się wokół Sarenac, wcale nie gorzej 'wyrywała' piłę na zbiórach. No to czas na te zawodniczki, których gra mnie ciut martwi. Leo - już po środowym pojedynku pisałam, że musi uwierzyć w siebie. Wychodzi w 2. piątce - trudno. Ale niech gra i udowadnia, że należy Jej się ta pierwsza piątka. Ja nie wiem, gdzie jest ta Leo walcząca, zadziorna, przepychająca się. Leo - wracaj !! :wink:. Karla - podobne odczucia, co Kowalika (bodajże..). Widać, że chce, że ma ambicję, że zależy Jej, a mimo to nie wychodzi. Może to złośliwość rzeczy martwych ;-)? Co prawda, miała parę fajnych penetracji, ale ja jestem zachłanna i dla mnie to mało, mało, mało. Chcę więcej podobnych sytuacji i więcej trójek (celnych!). Pałeczka. Kurdę, Aga weź zachoruj, co? Bo wtedy lepiej grałaś :lol:. A na poważnie, to rozumiem, że te dwa nieco słabsze występy, to tylko wypadek przy pracy, hę? Co prawda w blokach standardu nie obniżyła, ale tak jakoś atak siadł. No i Krupa - lepiej niż dzień wcześniej, ale nadal tak sobie. Ja rozumiem, że Pawlaczka jest (była) uznawana za jedną z lepszych w obronie, ale kurdę, Krupa to doświadczona koszykara i spokojnie powinna Ją śmigać, no. A co do rozegrania. Hmm..., momentami nie szło, ale chyba nie było tak źle.





No, to chyba wsio o meczu. Cieszę się, że w niedzielę dziewczyny zapomniały o porażce i skupiły się tylko na wygranej. Mam nadzieję, że teraz tesh skoncentrują się na zwycięstwie. Raczej na dwie wygrane szans nie mamy (choć w sumie nie jest to niemożliwe), ale jedno powinniśmy urwać.
A potem 5. mecz u nas i jesteśmy w finale :D :D :D.








PSik. I co, Kowalik? Przyszedłeś na mecz :P, nie bałeś się o swoje życie :lol:.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 marca 2006, 12:38

Mikey pisze:
grupa ponosi odpowiedzialność za występki jednostek. Że jak się jedzie ekipą, to trzeba dbać o dobre wrażenie końcowe. Pilnować swoich. To się wczoraj nie udało
i
I kurdę, Mikey, proszę Cię, nie uogólniaj.
Własnie na uogólnianiu polega rozliczanie grupy z zachowań jednostki lub kilku osób. Kiedy nasi hools wpadli kilka lat temu na Wasz sektor, to ile pamiętam rzuciłas nas wszystkich do jednego worka z nimi: i mnie i simona i całą rzeszę ludzi z ŁKS któerzy przyjechali na derby do Pabianic :?


Odnoszę się tylko do tego, bo mniej-więcej w pozostałych sferach doszliśmy do zgody. Choć ja nadal uważam, że użyłeś pojęcia "wszyscy" :-P. No, może nie 'wszyscy', bo tylko użyłeś liczby mnogiej. Ale nie uszczegółowiłeś, że wyskoczył jeden a dwóch czy trzech podłapało przez chwilę text.

No, ale do cytatu. Jeśli wtedy faktycznie użyłam liczby mnogiej (a jest to wielce prawdopodobne) to sorry. No właśnie tak jest z tym uogólnianiem. Muszę się tego wystrzegać, proste.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 marca 2006, 12:41

Szymon pisze:To nie oto w tym chodzi.
Mnie osobiście nie przeszkadza że ktoś sobie bluzga. Nie potnę się z tego powodu, bo bluzgi nie robią na mnie większego wrażenia. Niech sobie "kibice" z Gdynii bluzgają ile wlezie, tylko niech później w necie nie robia z siebie świętych. Mało razy można było przeczytać z ich strony, że Wisła, ŁKS, Odra czy my jesteśmy wulgarni a oni jako jedyni są pożądnymi i kulturalnymi kibicami :?: :?: (...)
To ja mam tylko jedno pytanie: udowodnij mi, że gdyniacy (ale kibice kosza, a nie jacyś gówniarze, co to do neta się dorwali) pisali, że sa kulturalni. Bo to, że są najlepsi - a i owszem, pisali. Ale tak tesh pisali/piszą np brzeżanie.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 27 marca 2006, 12:44

Edzia pisze:Ale nie uszczegółowiłeś, że wyskoczył jeden a dwóch czy trzech podłapało przez chwilę text.


Nie odnoszę się do zajścia bo i g. o nim wiem i g. mnie obchodzi - muszę Cię Edzia jednak... uświadomić? (jakbyś nie wiedziała...), że właściwie 100% piosenek czy okrzyków kibicowskich zaczyna się tak, że "wyskakuje" jeden - a reszta podłapuje tekst.

W zasadzie nie rozumiem czego Mikey nie "uszczegółowił" i co jeszcze da się wymyślić, by udacznie kota ogonem odwrócić...

udowodnij mi, że gdyniacy (ale kibice kosza, a nie jacyś gówniarze, co to do neta się dorwali)


Obawiam się, żę aby uniknąć nieporozumień i umożliwić adwersarzowi udzielenie akceptowalnej odpowiedzi musisz najpierw sprecyzować wykładnię pojęć: "udowodnij", "gdyniacy", "kibice kosza", "nie gówniarze" i "dorwanie się do neta"... :lol: :wink:
Ostatnio zmieniony 27 marca 2006, 12:48 przez simon, łącznie zmieniany 2 razy.

Zagloba
Żak
Posty: 335
Rejestracja: 17 czerwca 2004, 01:20
Lokalizacja: BoraBora

Postautor: Zagloba » 27 marca 2006, 12:46

Bicie piany o niczym dalej...
Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 27 marca 2006, 12:48

Edzia pisze:
Szymon pisze:To nie oto w tym chodzi.
Mnie osobiście nie przeszkadza że ktoś sobie bluzga. Nie potnę się z tego powodu, bo bluzgi nie robią na mnie większego wrażenia. Niech sobie "kibice" z Gdynii bluzgają ile wlezie, tylko niech później w necie nie robia z siebie świętych. Mało razy można było przeczytać z ich strony, że Wisła, ŁKS, Odra czy my jesteśmy wulgarni a oni jako jedyni są pożądnymi i kulturalnymi kibicami :?: :?: (...)
To ja mam tylko jedno pytanie: udowodnij mi, że gdyniacy (ale kibice kosza, a nie jacyś gówniarze, co to do neta się dorwali) pisali, że sa kulturalni. Bo to, że są najlepsi - a i owszem, pisali. Ale tak tesh pisali/piszą np brzeżanie.



Jeeezuuu.... ja nie mam akurat w takich sprawach "pamięci absolutnej".
Hmm.... wydaje mi się że przy okazji tematów związanych z meczami Wisły z Gdynią, osoby które głównie udzielaja się na tym drugim - "środowiskowym" forum potępiali Wiślaków za wulgaryzmy i chamskie zachowanie, pisząc jednocześnie, że oni są kulturalni itd.itp
Może Marco będzie pamiętał dokładnie o które tematy chodzi :?: :?:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 marca 2006, 12:56

simon pisze:
Edzia pisze:Ale nie uszczegółowiłeś, że wyskoczył jeden a dwóch czy trzech podłapało przez chwilę text.


Nie odnoszę się do zajścia bo i g. o nim wiem i g. mnie obchodzi - muszę Cię Edzia jednak... uświadomić? (jakbyś nie wiedziała...), że właściwie 100% piosenek czy okrzyków kibicowskich zaczyna się tak, że "wyskakuje" jeden - a reszta podłapuje tekst.

No dobra, źle się wyraziłam. Ale dobrze wiesz, co miałam na myśli :P.




simon pisze:W zasadzie nie rozumiem czego Mikey nie "uszczegółowił" i co jeszcze da się wymyślić, by udacznie kota ogonem odwrócić...

Nie odwracam żadnego kota !! !! !! Koleś wyskoczył z głupim tekstem i to nie podlega dyskusji !! !! !!
Spieram się jedynie o formę, sposób zaprezentowania tej sytuacji.

Hmm... i chyba Zagloba ma rację...



Dalszą część Twej wypowiedzi pominę milczeniem :P :P :P.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 27 marca 2006, 14:27

Polfie należa się duże gratuclacje.
w ciągu 5 dni rozegrała 3 spotkania o wszystko.
W niedziele grała o życie i potrafiła wygrać.A wiadomo jaka wtedy jest presja.
Wynik 1-1 nie jest aż tak zły dla jednej i drugiej strony..Jeżeli Polfa utrzyma forme to wynik jest otwarty jesli nie to będzie musiała się zadowolić walką o 3 miejsce.Nie skreślałbym ani Polfy ani Lotosu.

Awatar użytkownika
Maryjan
Nowy na forum
Posty: 76
Rejestracja: 26 marca 2006, 23:29
Lokalizacja: Łódź - Pabianice
Kontaktowanie:

Kibicowanie i Kae...

Postautor: Maryjan » 27 marca 2006, 14:27

Tak sie czytam te posty dotyczace kibicowania i mysle ze ta rozmowa na forum ktorzy kibice sa "dobrzy" a ktorzy sa "zli" nie ma najmniejszego sensu i zaczyna to przypominac debate sejmowa w ktorej jedni obrzucaja blotem drugich.Najlepiej zaczac od siebie.Pomine kibicow Lotosu ktorzy krzyczeli co krzyczeli, kazdy slyszal, nie zdziwilem sie tez jak np.Nasi kibice po akcji w ktorej Sylwia sprowokowala amerykanke i wywalczyla dla nas pilke uslyszelismy gromkie wypierdalaj.O ile inaczej byloby gdyby kibice podziekowali Sylwii za ta akcje skadujac Jej imie.Mysle ze wtedy:po pierwsze cala sala przylaczyla by sie do Was i pokazalibyscie naprawde co sie dla Was liczy.A po drugie wytracilibyscie wszystkie argumenty stronie przeciwnej.Mimo wszystko ogromny szacunek dla Was!

Co do gry Kae to golym okiem widac ze jest to najbardziej ofensywna zawodniczka obecnie w Polfie i 100% swoich umiejetnosci pokaze nam wtedy jak trener zacznie bardziej to wykorzystywac.Bo narazie jest tak ze zostala wrzucona do zespolu w ktorym nie jest dane jej pokazac co tak naprawde umie zrobic w grze jeden na jeden i w zespole gdzie taktyka ukruca indywidualnosci.

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 27 marca 2006, 14:59

Szymon pisze:Może Marco będzie pamiętał dokładnie o które tematy chodzi :?: :?:


Nie bede wam zasmiecal tematu :)

Edzia mowisz o uogolnianiu?? a kto uogólnia wszytsko na temat Wisly??? Ty i banda przyjaciol z Gdynii. Nie bede przegladal archiwum bo nie mam czasu na udawadnianie Ci rzeczy oczywistych. Piszesz odpowiedzi tak aby Ci pasowaly do sytuacji, niestety obrazują to twoja dwulicowosc na co sa przyklady.

Na basketamnii wogole mnie nie ma wiec do archiwum tez nie mam dostepu.

Moge dyskutowac o tym w temacie o Wisle.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 113 gości