Więcej pokory kibice z Pabianic.
Lotos Gdynia - PZU Polfa Pabianice (mecz 3 i 4)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Gratulacje Lotos....a Polfa do roboty...teraz trzeba wygrać z CCC...i uważać, żeby nam znowu nie sprzątnęły medali z przed nosa...jak w zeszłym roku
Ostatnio zmieniony 02 kwietnia 2006, 16:42 przez Iza, łącznie zmieniany 1 raz.
....::::Baby can you listen to me::::....
....:::No metter who you like, love is more important::::....
....:::No metter who you like, love is more important::::....
Kaziu pisze:Juniorki LOTOSU ograły wielki Włókniarz.
Więcej pokory kibice z Pabianic.![]()
![]()
WPIS ROKU!!!!
Ps. Prosiłbym na ograniczenie reakcji na zacytowany wpis do zdrowego śmiechu, na jaki zasługuje:)))))))) I nie zaczynanie następnych wojen, po takim podjudzającym, kompletnie pozbawionym SENSU wpisie
Ostatnio zmieniony 02 kwietnia 2006, 16:43 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
STATY
6 minut Karli
Zero punktów w 26 minut Sylwii... tylko dwa oddane rzuty... Wygląda na to (po statach), że walkę dziś podjęła tylko druga Brazylijka
W Lotosie prawie cały mecz na parkiecie Kobryn.. i prawie 100% skuteczności...
To teraz czekamy na drugiego finalistę;)
6 minut Karli
To teraz czekamy na drugiego finalistę;)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Uch, a sam pisałem żeby Herkt dał więcej czasu do gry Sylwii
. No cóz nie udalo się, nie pozostaje nic innego jak pogratulować zwycięstwa Lotosowi. Może gdyby grała Panti wynik rywalizacji byłby inny... z drugiej strony gdyby babcia miała wąsy... Szkoda, byle tylko Włókniarki nie poddały się i powalczyły o brązowy medal bo maja na niego duże szanse. Z CCC lekko nie będzie, ale czas zrewanżowac się za zeszły rok!
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
No cóż szkoda, ale tzreba było wykorzystać sytuację póki była sprzyjająca. Po dzisiejszym wyniku widać ze z wolą walki tez coś nie bardzo, jeśli w tzreciej kwarcie jest -25 to ładną padaczkę musiał Włókniarz grać-żenada i zawód. Nie wiem jak to odczytać i czy postawienie tezy ze najwyraźniej zespół nie ma charakteru i nie potrafi dać sobie rady w sytuacji z nożem na gardle w meczach z silnym przeciwnikiem jest słuszne, chwalić jednak Włokniarza nie ma za co-paczkę ma conajmniej na srebrny medal tymczasem nie wiadomo czy będzie jakikolwiek.

- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Znów jestem, musiałem się tylko napić
Można powiedzieć, że skończyło się jak zwykle..... duże nadzieje, p... o szansach, o tym że mamy teraz dobry skład, itd.itp. Jednak życie kolejny raz wszystko zweryfikowało.
I myslę że czas powiedzieć otwarcie: jesteśmy jedynie "papierowym tygrysem". W Pabianicach są zakontraktowane (w większości) przeciętne koszykarki
Tym co teraz napiszę zapewne się narażę wielu osobom, ale ta drużyna NIE MA CHARAKTERU
Ta drużyna nie zasługuje by mówić o niej Włókniarz, Włókniarki
Bo WŁÓKNIARZ miał charakter, walczył zawsze do końca i się nie poddawał
Zapewne kilka osób pamięta finały w 1992 roku. Po dwóch meczach w Krakowie 0-2... i co z tego, WŁÓKNIARKI w kolejnych dwóch meczach w Pabianicach wyszły na parkiet z podniesionymi głowami i wygrały oba mecze. Mało tego, pojechały do Krakowa na piąty mecz i też go wygrały
Tylko że to była drużyna z charakterem
W przeciwieństwie do obecnej drużyny..... Przecież ja już nie pamiętam kiedy ten zespół wygrał jakiś ważny mecz wyjazdowy
Gdynia wtopa, Kraków wtopa, Polkowice wtopa.... jeszcze trochę i wszystkie mecze wyjazdowe będą kończyły się porażkami
Rozsmieszają mnie tłumaczenia niktórych, że gdyby była Pantelejeva..... Taaa.... w Polkowicach, w Krakowie oraz w zeszłym sezonie Pantelejeva grała i guzik to dało. Jedna zawodniczka nie zmieni losów spotkania jeśli nie ma pomocy u reszty koszykarek. Gdyby grała teraz jestem niemal pewien że i tak nic by to nie dało. Bo kto ją by wspomógł
Lamparska?? Krupska?? Krystofova?? Toma?? a może Karka?? Hmm... patrząc na dzisiejsze statystyki jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić.
Sezon się jeszcze nie skończył, wciąż mamy szanse na medal, choć szczerze mówiąc..... ehhh..... nie dokończę.
Mimo to uważam, że działacze powinni się już zacząć zastanawiać nad tym co dalej. Przed tym sezonem wiele osób (w tym i ja) było zaskoczonych że jest zrobiona czystka w składzie. Hmm.... kto wie, ale byc może należy "przewietrzyć" ten zespół jeszcze bardziej
Czy jest sens jeszcze inwestować w obecne koszykarki
Śmiem twierdzić, że drużyna w tym składzie osobowym nic wielkiego już nie osiągnie.
Co dalej
Ja osobiście coraz bardziej przekonuję sie do teorii, że z obecnego składu należy pozostawić 3-4 zawodniczki i zacząć budować nową druzynę. Na spektakularne transfery zapewne nie będzie nas stać, czyli co
Postawmy na młode, ambitne koszykarki, które wychodząc na parkiet będą walczyły do upadłego
Sądzę że jeśli by dobrze poszukać, to takich młodych "żądnych krwi" koszykarek w Polsce jest sporo
Kiedys pan Langierowicz napisał, że "twierdza Pabianice padła, bo broniło jej zaciężne wojsko". Kto wie czy coś w tym stwierdzeniu nie jest na rzeczy
A teraz
Znów w Pabianicach na topie będzie kawał: Pzu Polfa w finale Mistrzostw Polski - hahahahahahaha
Oby po meczach o brąz na topie nie był inny kawał
Można powiedzieć, że skończyło się jak zwykle..... duże nadzieje, p... o szansach, o tym że mamy teraz dobry skład, itd.itp. Jednak życie kolejny raz wszystko zweryfikowało.
I myslę że czas powiedzieć otwarcie: jesteśmy jedynie "papierowym tygrysem". W Pabianicach są zakontraktowane (w większości) przeciętne koszykarki
Tym co teraz napiszę zapewne się narażę wielu osobom, ale ta drużyna NIE MA CHARAKTERU
Sezon się jeszcze nie skończył, wciąż mamy szanse na medal, choć szczerze mówiąc..... ehhh..... nie dokończę.
Mimo to uważam, że działacze powinni się już zacząć zastanawiać nad tym co dalej. Przed tym sezonem wiele osób (w tym i ja) było zaskoczonych że jest zrobiona czystka w składzie. Hmm.... kto wie, ale byc może należy "przewietrzyć" ten zespół jeszcze bardziej
Co dalej
Ja osobiście coraz bardziej przekonuję sie do teorii, że z obecnego składu należy pozostawić 3-4 zawodniczki i zacząć budować nową druzynę. Na spektakularne transfery zapewne nie będzie nas stać, czyli co
Kiedys pan Langierowicz napisał, że "twierdza Pabianice padła, bo broniło jej zaciężne wojsko". Kto wie czy coś w tym stwierdzeniu nie jest na rzeczy
A teraz
Oby po meczach o brąz na topie nie był inny kawał
Ostatnio zmieniony 02 kwietnia 2006, 17:48 przez Szymon, łącznie zmieniany 1 raz.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Czekamy na CCC w finale
A co do dzisiejszego meczu to ponownie beznadziejne sędziowanie
A co do dzisiejszego meczu to ponownie beznadziejne sędziowanie
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Ja także gratuluję (choć nie będę na tyle "twardzielem" żeby "ja" utożsamiać z "Łódź"...) - w sumie Lotos już w tej chwili może być zadowolony z sezonu - jakby nie patrzeć jest on udany - nawet bardzo, bo oprócz sukcesów przyniósł sporo nauki dla gdyńskich działaczy - takie są fakty... - oczywiście walka o złoto dopiero przed nim.
Włókniarz tylko udowodnił to - o czym właściwie prawie każdy wiedział - nie gra dobrze na wyjazdach - a bez tego trudno myśleć o walce o złoto. Mecz zaczyna się nie po pierwszym gwizdku sędziego - tylko dużo, dużo wcześniej w głowach zawodniczek. Ta świadomość u pabianiczanek jak sądzę "nakręca" sama siebie - a rywalki tylko wyposaża w atut pewności siebie.
Już w pierwszym meczy z Lotosem, Włókniarz zaprzepaścił to, co wywalczył w pocie czoła przez całą pierwszą rundę. Właściwie to można zaryzykować twierdzenie, że porażka swój początek miała w zlekceważeniu AZS Poznań - tak myślę. Za takie błędy się płaci - i dziś nastąpił właśnie przepływ "walorów".
Jeśli (jak sądzę) dziś poznamy 2 finalistę to Włókniarz pozostaje dla mnie zdecydowanym faworytem meczy o brąz, a Lotos...
Włókniarz tylko udowodnił to - o czym właściwie prawie każdy wiedział - nie gra dobrze na wyjazdach - a bez tego trudno myśleć o walce o złoto. Mecz zaczyna się nie po pierwszym gwizdku sędziego - tylko dużo, dużo wcześniej w głowach zawodniczek. Ta świadomość u pabianiczanek jak sądzę "nakręca" sama siebie - a rywalki tylko wyposaża w atut pewności siebie.
Już w pierwszym meczy z Lotosem, Włókniarz zaprzepaścił to, co wywalczył w pocie czoła przez całą pierwszą rundę. Właściwie to można zaryzykować twierdzenie, że porażka swój początek miała w zlekceważeniu AZS Poznań - tak myślę. Za takie błędy się płaci - i dziś nastąpił właśnie przepływ "walorów".
Jeśli (jak sądzę) dziś poznamy 2 finalistę to Włókniarz pozostaje dla mnie zdecydowanym faworytem meczy o brąz, a Lotos...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 145 gości







