Mati - a gdzie Ty u nas miałeś tak wiele meczy "o pietruszkę"???

Trzy, cztery gdzie walki było trochę mniej to wiele...
MINUSY z mojego punktu widzenia (związane z naszą grupą, bo trudno mówić o pozostałych, jeśli się ich nie oglądało):
- sędziowanie... tu niestety było zle, a miejscami tragicznie
- zamieszanie z terminarzem... wqrzały mnie częste zmiany terminów, przekładanie meczy, a najbardziej to, że grupa ta liczyła nieparzystą liczbę zespołów i ktoś zawsze musiał pauzować... o przejrzystości tabeli można było zapomnieć.
- trochę mało tych meczy w sezonie.
- najważniejszy minus - nikt nie wie, co będzie za rok:( Obojętnie, jakby obecny system rozgrywek oceniano, to, co ma nastąpić w przyszłym sezonie powinno być wiadome wczesniej - zwłaszcza jesli chodzić ma o "okrojenie" ligi... to powinno decydować się na boisku, a nie przy zielonym stoliku
PLUSY...
- sporo ciekawych meczy, zaciętych do ostatniej sekundy - np Olimpii z MUKSem na Promienistej:)
- wysoki dość poziom sportowy naszej grupy (nie zgodzę się, że "liczyły sie tylko dwa zespoły" - reszta u siebie zwłaszcza często mocno zachodziła za skórę faworytkom).
- w dużej mierze dzięki możliwosci gry "młodych" w tak silnej lidze złote i srebrne medale mistrzostw Polski juniorek starszych powędrowały do zespołów z naszej właśnie grupy - Olimpii i AZSu Gorzów... rozwinęły się znacznie talenty takich zawodniczek jak np Weronika Idczak czy Joanna Zalesiak.
Nie podejmę się póki co oceniać, która strona (plusy czy minusy) przeważa moim zdaniem... muszę poczekać do końca sezonu:) Na pewno za dużo chaosu było w tym wszystkim...
Pozdrowionka