Krach finansowy w ŁKS
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Krach finansowy w ŁKS
jw 03-04-2006 , ostatnia aktualizacja 03-04-2006 18:52
Oddajcie moje pieniądze - takie wołanie było słychać wczoraj w budynku klubowym przy al. Unii. Autorem słów był Zdzisław Komorowski najstarszy pracownik ŁKS
Stowarzyszenie ŁKS ma ogromne kłopoty finansowe. Wszystkie konta są zablokowane przez komorników, a pracownicy nie dostają pensji. Wczoraj wypłaty domagał 62-letni Zdzisław Komorowski, który w klubie z al. Unii zatrudniony jest od 1963 roku. - Budowałem tutaj niemal wszystko, teraz jestem traktowany niczym pies - żalił się.
Komorowski zarabia niewiele, bo 1300 zł brutto. Ale od 14 miesięcy nie widział wypłaty. - Moja żona jest ciężko chora - opowiadał. - Potrzebuję pieniędzy na lekarstwa, żeby nie umarła.
Nie chce jednak odejść z klubu, bo - jak mówi - kocha ŁKS. Pamięta czasy, kiedy na stadionie przy al. Unii była meta Wyścigu Pokoju. - To był najlepszy okres naszego klubu - wspomina wzruszony.
Inni wierzyciele ŁKS, jak były dyrektor klubu Tadeusz Koszalski czy koszykarka Daiva Jodeikaite, postanowili odzyskać swoje należności z pomocą sądu. Oboje wygrali sprawy, a pieniądze ma ściągać komornik. Koszalskiemu klub winny jest ponad 50 tys zł. Jodeikaite nie chce ujawnić wysokości długu. - Mam nadzieję, że odzyskam choć część pieniędzy - powiedziała.
Roman Stępień, prezes ŁKS, nie chce rozmawiać o kłopotach finansowych klubu. - Służbowo przebywam w Anglii. Wracam pod koniec tygodnia. Być może wtedy wrócimy do sprawy - stwierdził tylko.
Przypominamy, że w ubiegłym tygodniu Zakład Elektrociepłowni w Łodzi odciął dostawę ciepłej wody do budynków klubowych. ŁKS jest mu bowiem winny ponad 200 tys. zł. Przed meczem ze Świtem Nowy Dwór udało się wpłacić jedną ratę zadłużenia, dlatego spotkanie zostało rozegrane.
gazeta.pl
Oddajcie moje pieniądze - takie wołanie było słychać wczoraj w budynku klubowym przy al. Unii. Autorem słów był Zdzisław Komorowski najstarszy pracownik ŁKS
Stowarzyszenie ŁKS ma ogromne kłopoty finansowe. Wszystkie konta są zablokowane przez komorników, a pracownicy nie dostają pensji. Wczoraj wypłaty domagał 62-letni Zdzisław Komorowski, który w klubie z al. Unii zatrudniony jest od 1963 roku. - Budowałem tutaj niemal wszystko, teraz jestem traktowany niczym pies - żalił się.
Komorowski zarabia niewiele, bo 1300 zł brutto. Ale od 14 miesięcy nie widział wypłaty. - Moja żona jest ciężko chora - opowiadał. - Potrzebuję pieniędzy na lekarstwa, żeby nie umarła.
Nie chce jednak odejść z klubu, bo - jak mówi - kocha ŁKS. Pamięta czasy, kiedy na stadionie przy al. Unii była meta Wyścigu Pokoju. - To był najlepszy okres naszego klubu - wspomina wzruszony.
Inni wierzyciele ŁKS, jak były dyrektor klubu Tadeusz Koszalski czy koszykarka Daiva Jodeikaite, postanowili odzyskać swoje należności z pomocą sądu. Oboje wygrali sprawy, a pieniądze ma ściągać komornik. Koszalskiemu klub winny jest ponad 50 tys zł. Jodeikaite nie chce ujawnić wysokości długu. - Mam nadzieję, że odzyskam choć część pieniędzy - powiedziała.
Roman Stępień, prezes ŁKS, nie chce rozmawiać o kłopotach finansowych klubu. - Służbowo przebywam w Anglii. Wracam pod koniec tygodnia. Być może wtedy wrócimy do sprawy - stwierdził tylko.
Przypominamy, że w ubiegłym tygodniu Zakład Elektrociepłowni w Łodzi odciął dostawę ciepłej wody do budynków klubowych. ŁKS jest mu bowiem winny ponad 200 tys. zł. Przed meczem ze Świtem Nowy Dwór udało się wpłacić jedną ratę zadłużenia, dlatego spotkanie zostało rozegrane.
gazeta.pl
- mati
- Kadet
- Posty: 1704
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
- Kontaktowanie:
No na pewno to przykre. Ale nie tylko w Łodzi tak jest a praktycznie wszędzie.
W Ostrowie również głośno się mówi o zadłużeniach jednego z najstarszych klubów KS Stal. Niestety wszystko wymaga poświęcenia.
Ja niestety wiem jak trudno na przykładzie Ostrovii namówić kogokolwiek do wejścia do zarządu, społecznego działania. Ani w tych lepszych czasach (1liga, 1 rok w e-klasie), ani w tych gorszych (2 rok w ekstraklasie), ani w tych stabilnych (obecna sytuacja).
przykre to ale prawdziwe 
W Ostrowie również głośno się mówi o zadłużeniach jednego z najstarszych klubów KS Stal. Niestety wszystko wymaga poświęcenia.
Ja niestety wiem jak trudno na przykładzie Ostrovii namówić kogokolwiek do wejścia do zarządu, społecznego działania. Ani w tych lepszych czasach (1liga, 1 rok w e-klasie), ani w tych gorszych (2 rok w ekstraklasie), ani w tych stabilnych (obecna sytuacja).
Kolegium prezydentów zdecydowało o anulowaniu długów Łódzkiego Klubu Sportowego za użytkowanie terenów przy ul. Pogonowskiego, Ogrodowej i al. Unii.
Według władz miasta uzbierało się tego ponad 200 tys. zł. - W ramach pomocy finansowej łódzkim klubom chcemy uregulować zaległości ŁKS - mówi wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski. Według niego, na tę sumę składa się 109 tys. zł za użytkowanie obiektów, 107 tys. zł odsetek i 3 tys. zł kosztów sądowych.
W ŁKS są zadowoleni z takiego rozwiązania, ale... - Pan prezydent podjął męską decyzję w sprawie, która dawno powinna być załatwiona - komentuje Mirosław Wróblewski, wiceprezes ŁKS. - Mam całą teczkę pism, które ja i moi poprzednicy wysyłaliśmy do władz miasta z prośbą o skreślenie długów. Spraw w sądzie w tej sprawie też było bez liku. Jeszcze prezydent Panas obiecywał, że zaległości zostaną anulowane, ale słowa nie dotrzymał. Decyzja władz oznacza dla nas tyle, że mamy mniej długów. Większych zysków nam nie przynosi.
Według szefów klubu z al. Unii, zaległości powstały w latach 1999-2003, kiedy obiekty były własnością miasta, a ŁKS tylko je użytkował. Potem tereny zostały wydzierżawione i od tego czasu opłaty są regulowane na bieżąco.
Według władz miasta uzbierało się tego ponad 200 tys. zł. - W ramach pomocy finansowej łódzkim klubom chcemy uregulować zaległości ŁKS - mówi wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski. Według niego, na tę sumę składa się 109 tys. zł za użytkowanie obiektów, 107 tys. zł odsetek i 3 tys. zł kosztów sądowych.
W ŁKS są zadowoleni z takiego rozwiązania, ale... - Pan prezydent podjął męską decyzję w sprawie, która dawno powinna być załatwiona - komentuje Mirosław Wróblewski, wiceprezes ŁKS. - Mam całą teczkę pism, które ja i moi poprzednicy wysyłaliśmy do władz miasta z prośbą o skreślenie długów. Spraw w sądzie w tej sprawie też było bez liku. Jeszcze prezydent Panas obiecywał, że zaległości zostaną anulowane, ale słowa nie dotrzymał. Decyzja władz oznacza dla nas tyle, że mamy mniej długów. Większych zysków nam nie przynosi.
Według szefów klubu z al. Unii, zaległości powstały w latach 1999-2003, kiedy obiekty były własnością miasta, a ŁKS tylko je użytkował. Potem tereny zostały wydzierżawione i od tego czasu opłaty są regulowane na bieżąco.
Nie neguję, że masz rację z działaczami - ale przy okazji tego wątku może małe sprostowanie - owe "anulowane długi" to nie były istotne zadłużenia wobec Skarbu Państwa, ZUS czy nawet podmiotów gospodarczych - tylko czysto teoretyczne długi wynikające z bałaganu i opieszałości urzędniczej podczas procedury ustanawiania dzierżawy wieczystej nieruchomości - błędy te (bo takie "naprawienie" zaplanowano od początku ich powstania) już dawno miały zostać wymazane poprzez anulowanie nieistniejących długów - ale oczywiście, po co zajmować się czymś z czego nie ma kaski - i dopiero teraz aktualnej ekipie udało się dokończyć to, co zaczęte było już dawno...
Także proszę ani nie przeceniać "gestu" władz miasta - ani też nie doszukiwać się w tym działaniu jakiś znamion "dobrodziejstwa" z jednej strony - a żerowania na swych "dobrodziejach" z drugiej.
Także proszę ani nie przeceniać "gestu" władz miasta - ani też nie doszukiwać się w tym działaniu jakiś znamion "dobrodziejstwa" z jednej strony - a żerowania na swych "dobrodziejach" z drugiej.
- steku
- Żak
- Posty: 312
- Rejestracja: 07 stycznia 2005, 15:54
- Lokalizacja: Z miasta włókniarzy
- Kontaktowanie:
KOSZYKÓWKA Koszykówka silniejsza w ŁKS
Niedługo ma zostać zarejestrowane w Sądzie Rejestrowym w Łodzi nowe ogniwo sportowe pod nazwą: Stowarzyszenie Basketball Women ŁKS.
Tomasz Rosset (prezes sekcji koszykówki żeńskiej): - Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi sponsorami, którzy są skłonni finansować rozwój koszykówki, z priorytetowym uwzględnieniem interesów pierwszej drużyny. Nie podaję nazw firm, dopóki nie podpiszemy z nimi umów. A umowy możemy zawrzeć dopiero po rejestracji naszego Stowarzyszenia w Sądzie Rejestrowym. Mogę powiedzieć, że w swym działaniu mamy daleko idące wsparcie ze strony władz miasta, szczególnie wiceprezydenta Marka Michalika. Zanosi się na to, że w tym sezonie koszykówka żeńska ŁKS będzie już funkcjonować w oparciu o solidne podstawy finansowe.
Mirosław Trześniewski (trener drużyny): - Będziemy mieli znacznie silniejszy zespół.
Rozpocząłem rozmowy transferowe z koszykarkami, które mogą stanowić duże wzmocnienie naszej drużyny. Są to nie tylko zawodniczki doświadczone, ale także te z młodszego pokolenia. W tym gronie są też koszykarki z górnej półki. Chcemy zmontować drużynę, która będzie zdolna podjąć skuteczną walkę o miejsce w pierwszej czwórce ekstraklasy. Za dwa lata ŁKS będzie przecież obchodzić 100-lecie istnienia.
(m.st.) - Express Ilustrowany
Niedługo ma zostać zarejestrowane w Sądzie Rejestrowym w Łodzi nowe ogniwo sportowe pod nazwą: Stowarzyszenie Basketball Women ŁKS.
Tomasz Rosset (prezes sekcji koszykówki żeńskiej): - Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi sponsorami, którzy są skłonni finansować rozwój koszykówki, z priorytetowym uwzględnieniem interesów pierwszej drużyny. Nie podaję nazw firm, dopóki nie podpiszemy z nimi umów. A umowy możemy zawrzeć dopiero po rejestracji naszego Stowarzyszenia w Sądzie Rejestrowym. Mogę powiedzieć, że w swym działaniu mamy daleko idące wsparcie ze strony władz miasta, szczególnie wiceprezydenta Marka Michalika. Zanosi się na to, że w tym sezonie koszykówka żeńska ŁKS będzie już funkcjonować w oparciu o solidne podstawy finansowe.
Mirosław Trześniewski (trener drużyny): - Będziemy mieli znacznie silniejszy zespół.
Rozpocząłem rozmowy transferowe z koszykarkami, które mogą stanowić duże wzmocnienie naszej drużyny. Są to nie tylko zawodniczki doświadczone, ale także te z młodszego pokolenia. W tym gronie są też koszykarki z górnej półki. Chcemy zmontować drużynę, która będzie zdolna podjąć skuteczną walkę o miejsce w pierwszej czwórce ekstraklasy. Za dwa lata ŁKS będzie przecież obchodzić 100-lecie istnienia.
(m.st.) - Express Ilustrowany
- Belfer
- Żak
- Posty: 420
- Rejestracja: 27 kwietnia 2005, 14:03
- Lokalizacja: blisko coraz bliżej, przedmieścia
No jeśli sam trener M.T. obiecuje budowę bardzo silnej ekipy na ten piękny jubileusz to już powinniście się ... obawiać o przyszłość.
"...moja wiara to wszystko co mam... WŁÓKNIARZ..."
O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska
O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Belfer pisze:No jeśli sam trener M.T. obiecuje budowę bardzo silnej ekipy na ten piękny jubileusz to już powinniście się ... obawiać o przyszłość.
Hehehehe...... oj masz rację, masz rację....
Pamietasz obietnice i zapowiedzi M.T., że w Pabianicach będą takie super zawodniczki, że Fijalkowski nawet na ławkę się nie będzie łapała
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 92 gości





