Metro: Z komórką do trumny
2006-04-07 06:44
...i proszę pochować mnie z telefonem - właściciele zakładów pogrzebowych wróżą nowemu zwyczajowi, który przywędrował do nas z Zachodu, wielką przyszłość, twierdzi "Metro".
Tego jeszcze nie było! Przynajmniej nie w Polsce. W podróż na tamten świat zabieramy telefony komórkowe. Zakłady pogrzebowe coraz częściej spełniają takie prośby rodziny lub wypełniają ostatnią wolę zmarłego.
- Niedawno przyszła rodzina zmarłego 48-latka. Przynieśli ubranie, w którym miał być pochowany, i jego telefon komórkowy z ładowarką - opowiada Tadeusz Porożyński, właściciel firmy pogrzebowej z Chojnic koło Bydgoszczy. - Całkiem poważnie wyjaśnili: żeby do nas dzwonił, jak już będzie w niebie. Pracownica zakładu dopilnowała, by włączona komórka znalazła się w trumnie. - Na szczęście nie zadzwonił podczas uroczystości pogrzebowej, choć miał zasięg - dopowiada Porożyński.
Moda dotarła do nas z Zachodu. W Irlandii telefony trafiły na pierwsze miejsce elektronicznych przedmiotów zabieranych "na drugi świat". W Belgii już nawet rodzina pozwała zakład pogrzebowy za to, że komórka zaczęła dzwonić podczas ceremonii i część gości uciekła ze strachu.
(PAP)
Źródło: www.o2.pl
Z komórką do trumny
Moderator: Moderatorzy
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

