Wisła Kraków - Lotos Gdynia 88:70, 56:73 (1-1)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Fiesta dla Mistrza
Rywalizacja o złoty medal pomiędzy Wisłą Can-Pack Kraków a Lotosem Gdynia rozpoczyna się już w ten weekend.
Jest o co walczyć.
Tytuł Mistrza Polski, medale i okazały puchar to nie wszystko, co czeka zwycięską drużynę. Najlepszy zespół koszykówki kobiet otrzyma również najnowszy model Forda Fiesty ufundowany przez Partnera Tytularnego rozgrywek – Dom Samochodowy Germaz.
www.plkk.pl
nie no to jest kur...... de skandal
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Oooo jaka subtelna zgryźliwośćmania pisze:fearless pisze:E, nie jest źle. Zawsze zagraniczne zawodniczki potrzebują samochodu. Nie trzeba będzie jednego wypożyczać.
to Wam troche wiecej tych samochodów by sie przydalo

Mikey pisze:Oooo jaka subtelna zgryźliwośćmania pisze:fearless pisze:E, nie jest źle. Zawsze zagraniczne zawodniczki potrzebują samochodu. Nie trzeba będzie jednego wypożyczać.
to Wam troche wiecej tych samochodów by sie przydaloNie ważne ile tych samochodów im potrzebne, ważne zeby po pijaku nikt nimi nie jeździł w czym celowały poniektóre gwiazdunie...
Raz się zdażyło i od razu taka afera się zrobiła
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Wywiad: Krzysztof Koziorowicz: Zdobyć tytuł
- Jedziemy do Krakowa nie tylko po to, by rozegrać dwa spotkania, ale zamierzamy się bić o zwycięstwo. Mam nadzieję, że choć jeden mecz na gorącym krakowskim parkiecie rozstrzygniemy na naszą korzyść – zapowiada Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu Gdynia.
Panie trenerze, Wisła ma przewagę własnego parkietu, ale czy będzie to wystarczający atut, by pokonać Lotos?
- Spotkania sezonu zasadniczego mogą na to wskazywać, gdyż ulęgliśmy zarówno w Krakowie, jak i w Gdyni. Jednak my jedziemy do Krakowa nie tylko po to, by rozegrać dwa spotkania, ale zamierzamy się bić o zwycięstwo. Mam nadzieję, że choć jeden mecz na gorącym krakowskim parkiecie rozstrzygniemy na naszą korzyść.
Czy uważa pan, że Wisła jest faworytem tego pojedynku?
- Jak już wspomniałem, mecze sezonu zasadniczego mogą na to skazywać, jednak play-offy rządzą się swoimi prawami i tu wszystko może się wydarzyć. My jednak nie zamierzamy poddać się łatwo.
Jak pan sądzi, ile spotkań wyłoni mistrza kraju?
- Nie chciałbym dywagować, bo trudno określić ile tych spotkań będzie. W play-offach liczy się każdy pojedynczy mecz. Obyśmy to my ich wygrali więcej.
Czy ma pan do dyspozycji wszystkie zawodniczki?
- Odpukać wszystkie są zdrowe.
Jakie elementy pana zdaniem zadecydują o zdobyciu mistrzostwa Polski?
- Myślę, że będą się liczyły indywidualne umiejętności poszczególnych zawodniczek. My będziemy chcieli zatrzymać obwód Wisły, zwłaszcza Annę De Forge i Jelenę Skerowic. Dużym wzmocnieniem dla Wisły jest tez Kara Braxton. Ale my również mamy swoje atuty i zamierzamy zatrzymać Wisłę.
Wielu twierdzi, że będzie to najlepszy finał od wielu lat w lidze kobiecej. Czy jest pan tego samego zdania?
- Rzeczywiście może to być bardzo ciekawy finał. W końcu zmierzą się w nim dwa wyrównane zespoły i oba mają szanse na zdobycie mistrzostwa.
Jeżeli to jednak Wisłą je zdobędzie, wicemistrzostwo będzie dla pana satysfakcjonujące?
- Oczywiście, że nie. Nie ukrywam, że zamierzamy zdobyć tytuł mistrza Polski!
Rozmawiał Scottie
e-basket.pl
Magdalena Leciejewska: Wyrównane mecze
- Każdy zespół przeżywa wzloty i upadki, tak też było z nami, jednak w decydującym momencie potrafiłyśmy się zmobilizować – mówi Magdalena Leciejewska, zawodniczka Lotosu Gdynia, która wraz ze swoim zespołem już jutro rozpocznie batalię o mistrzostwo Polski.
Adam Wall: Podczas sezonu Lotos miał wzloty i upadki, jednak w decydującej fazie rozgrywek udało się wam zmobilizować, wygrywając rywalizację z Polfą Pabianice.
Magdalena Leciejewska: Chyba każdy zespół w lidze przeżywa czasem wzloty i upadki - ma taki moment, kiedy gra gorzej lub na bardzo wysokim poziomie. Taki jest sport, nie da się cały czas grać na równym, wysokim poziomie. Lotos też czasami miał gorsze mecze, ale najbardziej cieszy to, że w odpowiednim momencie potrafiłyśmy się zmobilizować i wygrać pojedynek z Polfą.
W obecnym sezonie twoja drużyna dwukrotnie walczyła z Wisłą i dwukrotnie kończyła spotkania na tarczy. Czy więc zła passa może się odwrócić w finale?
- Rzeczywiście grałyśmy w tym sezonie trzy razy z Wisłą, z czego dwa spotkania były bardzo wyrównane. Mecze były na styku, grałyśmy jak równy z równym, jednak z parkietu schodziłyśmy z opuszczoną głową. Myślę, że w finale będzie podobnie, jednak liczę na to, że spotkania zakończą się tym razem na naszą korzyść.
Rok temu razem z koleżankami z SMS-u wiodłaś spokojne życie w Łomiankach. Teraz występujesz w drużynie aktualnego mistrza Polski Lotosu Gdynia, a na swoim koncie masz kilka udanych występów w Eurolidze. Czy łatwo było ci się przestawić na nowy tryb życia?
- Jeśli chodzi o grę, to na pewno jest spora różnica między grą w I lidze, a ekstraklasą i Euroligą. Na początku trudno było mi się przestawić, ale z czasem przyzwyczaiłam się do twardej, no i przede wszystkim siłowej gry w ekstraklasie czy Eurolidze.
Z kim najlepiej dogadujesz się w zespole?
- Staram się ze wszystkimi koleżankami z zespołu utrzymywać jak najlepszy kontakt. Pewną przewagę nad pozostałymi ma tutaj jednak Marta Urbaniak, z którą znam już się parę lat - w końcu przez ostatnie lata cały czas gramy w jednej drużynie.
Wracając teraz do twojej byłej drużyny, SMS ponownie walczy o ekstraklasę. Jak oceniasz szansę na awans tej drużyny do najwyższej klasy rozgrywek?
- Uważam, że SMS powinien już w tym sezonie grać w ekstraklasie. Niestety tak się nie stało, dlatego bardzo mocno trzymam kciuki, aby dziewczyny w tym sezonie wywalczyły ten upragniony awans. Myślę, że naprawdę mają duży potencjał i stać je na to.
Czego można Ci życzyć na zakończenie naszej rozmowy?
- Hmm...chyba przede wszystkim powodzenia w meczach z Wisłą Kraków.
Adam Wall
e-basket.pl
- Jedziemy do Krakowa nie tylko po to, by rozegrać dwa spotkania, ale zamierzamy się bić o zwycięstwo. Mam nadzieję, że choć jeden mecz na gorącym krakowskim parkiecie rozstrzygniemy na naszą korzyść – zapowiada Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu Gdynia.
Panie trenerze, Wisła ma przewagę własnego parkietu, ale czy będzie to wystarczający atut, by pokonać Lotos?
- Spotkania sezonu zasadniczego mogą na to wskazywać, gdyż ulęgliśmy zarówno w Krakowie, jak i w Gdyni. Jednak my jedziemy do Krakowa nie tylko po to, by rozegrać dwa spotkania, ale zamierzamy się bić o zwycięstwo. Mam nadzieję, że choć jeden mecz na gorącym krakowskim parkiecie rozstrzygniemy na naszą korzyść.
Czy uważa pan, że Wisła jest faworytem tego pojedynku?
- Jak już wspomniałem, mecze sezonu zasadniczego mogą na to skazywać, jednak play-offy rządzą się swoimi prawami i tu wszystko może się wydarzyć. My jednak nie zamierzamy poddać się łatwo.
Jak pan sądzi, ile spotkań wyłoni mistrza kraju?
- Nie chciałbym dywagować, bo trudno określić ile tych spotkań będzie. W play-offach liczy się każdy pojedynczy mecz. Obyśmy to my ich wygrali więcej.
Czy ma pan do dyspozycji wszystkie zawodniczki?
- Odpukać wszystkie są zdrowe.
Jakie elementy pana zdaniem zadecydują o zdobyciu mistrzostwa Polski?
- Myślę, że będą się liczyły indywidualne umiejętności poszczególnych zawodniczek. My będziemy chcieli zatrzymać obwód Wisły, zwłaszcza Annę De Forge i Jelenę Skerowic. Dużym wzmocnieniem dla Wisły jest tez Kara Braxton. Ale my również mamy swoje atuty i zamierzamy zatrzymać Wisłę.
Wielu twierdzi, że będzie to najlepszy finał od wielu lat w lidze kobiecej. Czy jest pan tego samego zdania?
- Rzeczywiście może to być bardzo ciekawy finał. W końcu zmierzą się w nim dwa wyrównane zespoły i oba mają szanse na zdobycie mistrzostwa.
Jeżeli to jednak Wisłą je zdobędzie, wicemistrzostwo będzie dla pana satysfakcjonujące?
- Oczywiście, że nie. Nie ukrywam, że zamierzamy zdobyć tytuł mistrza Polski!
Rozmawiał Scottie
e-basket.pl
Magdalena Leciejewska: Wyrównane mecze
- Każdy zespół przeżywa wzloty i upadki, tak też było z nami, jednak w decydującym momencie potrafiłyśmy się zmobilizować – mówi Magdalena Leciejewska, zawodniczka Lotosu Gdynia, która wraz ze swoim zespołem już jutro rozpocznie batalię o mistrzostwo Polski.
Adam Wall: Podczas sezonu Lotos miał wzloty i upadki, jednak w decydującej fazie rozgrywek udało się wam zmobilizować, wygrywając rywalizację z Polfą Pabianice.
Magdalena Leciejewska: Chyba każdy zespół w lidze przeżywa czasem wzloty i upadki - ma taki moment, kiedy gra gorzej lub na bardzo wysokim poziomie. Taki jest sport, nie da się cały czas grać na równym, wysokim poziomie. Lotos też czasami miał gorsze mecze, ale najbardziej cieszy to, że w odpowiednim momencie potrafiłyśmy się zmobilizować i wygrać pojedynek z Polfą.
W obecnym sezonie twoja drużyna dwukrotnie walczyła z Wisłą i dwukrotnie kończyła spotkania na tarczy. Czy więc zła passa może się odwrócić w finale?
- Rzeczywiście grałyśmy w tym sezonie trzy razy z Wisłą, z czego dwa spotkania były bardzo wyrównane. Mecze były na styku, grałyśmy jak równy z równym, jednak z parkietu schodziłyśmy z opuszczoną głową. Myślę, że w finale będzie podobnie, jednak liczę na to, że spotkania zakończą się tym razem na naszą korzyść.
Rok temu razem z koleżankami z SMS-u wiodłaś spokojne życie w Łomiankach. Teraz występujesz w drużynie aktualnego mistrza Polski Lotosu Gdynia, a na swoim koncie masz kilka udanych występów w Eurolidze. Czy łatwo było ci się przestawić na nowy tryb życia?
- Jeśli chodzi o grę, to na pewno jest spora różnica między grą w I lidze, a ekstraklasą i Euroligą. Na początku trudno było mi się przestawić, ale z czasem przyzwyczaiłam się do twardej, no i przede wszystkim siłowej gry w ekstraklasie czy Eurolidze.
Z kim najlepiej dogadujesz się w zespole?
- Staram się ze wszystkimi koleżankami z zespołu utrzymywać jak najlepszy kontakt. Pewną przewagę nad pozostałymi ma tutaj jednak Marta Urbaniak, z którą znam już się parę lat - w końcu przez ostatnie lata cały czas gramy w jednej drużynie.
Wracając teraz do twojej byłej drużyny, SMS ponownie walczy o ekstraklasę. Jak oceniasz szansę na awans tej drużyny do najwyższej klasy rozgrywek?
- Uważam, że SMS powinien już w tym sezonie grać w ekstraklasie. Niestety tak się nie stało, dlatego bardzo mocno trzymam kciuki, aby dziewczyny w tym sezonie wywalczyły ten upragniony awans. Myślę, że naprawdę mają duży potencjał i stać je na to.
Czego można Ci życzyć na zakończenie naszej rozmowy?
- Hmm...chyba przede wszystkim powodzenia w meczach z Wisłą Kraków.
Adam Wall
e-basket.pl
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 150 gości




