Akt I detronizacji. Bezbłędna Wisła.
Wisła Can-Pack Kraków potwierdziła, że umie grać z Lotosem Gdynia i w czwartym meczu tych drużyn w tym sezonie, po raz czwarty zwyciężyła.
Sobotni pojedynek obydwu drużyn rozpoczął serię finałowych spotkań. Wiślaczki podeszły do meczu z ogromną determinacją i od pierwszych minut przycisnęły Lotos do obrony. Imponowała szczególnie
Anna DeForge, która kilkoma niekowencjonalnymi podaniami otworzyła koleżankom drogę do kosza, sama natomiast rzuciła 25 punktów.
Pierwsze dwie kwarty nie zapowiadały łatwej wygranej, bowiem Lotos, głównie za sprawą duetu
Ewelina Kobryń i
Agnieszka Bibrzycka, nawiązał równorzędną walkę z gospodarzami. W trzeciej odsłonie meczu Wislaczki poprawiły defensywę, gra w obronie podpopiecznych
Elmedina Omanicia stała się bardziej agresywna, co pozwoliło wyprowadzać punktowanne kontry. Przy stanie 69:54, bośniacki szkoleniowiec Wisły, pewny już zwycięstwa, rozpoczął ekperymenty ze składem.
Ostatnia kwarta to właściwie kontrolowanie gry przez Wiślaczki. Również Gdynianki skupiły się na zachowaniu sił na niedzielną konfrontację. Tuż po ostatniej syrenie, na szczelnie wypełnionych trybunach zapanowała euforia. W opinii niemal 1 400 widzów, Wisła uczyniła pierwszy krok ku złamaniu hegemonii Lotosu.
Wisła Can-Pack Kraków - Lotos Gdynia 88:70 (23:22, 20:16, 26:16, 19:16)
Wisła Can-Pack: Anna De Forge 25, Natalia Trafimawa 13, Kara Brown-Braxton 12, Iva Perovanovic 9, Jelena Skerovic 9, Tiffani Johnson 6, Maryna Kress 6, Magdalena Skorek 4, Magdalena Radwan2, Dorota Gburczyk 2, Edyta Błaszczak 0, Agnieszka Wilk 0.
Lotos : Ewelina Kobryn 15, Agnieszka Bibrzycka 13, GordanaKovacevic 11, Magdalena Leciejewska 8, Rankica Sarenac 8, Temeka Johnson 7, Chelsea Newton 4, Paulina Pawlak 2, Irina Riuchina 2,Marta Urbaniak 0.
S.O.
--------------------------------------------------------------------
Wisła Can Pack Kraków - Lotos Gdynia 88:70 (wypowiedzi)
Wisła Can-Pack Kraków wygrała pierwszy finałowy pojedynek z Lotosem Gdynia 88:70. Wiślaczki nie popadły w euforię, myślą już o niedzielniej konfrontacji .
Dorota Gburczyk (koszykarka Wisły Can-Pak Kraków): "Cieszymy się ze zwycięstwa, ale musimy pamiętać, że w niedzielę jest następny mecz. To kolejne spotkanie będzie trudniejsze. Musimy przystąpić do niego jeszcze bardziej skoncentrowane."
Natalia Trafimowa (koszykarka Wisły Can-Pack Kraków): "Wygrana cieszy, ale jutro gramy kolejny mecz. Dziś zagrałyśmy dobrze i chciałybyśmy to powtórzyć w niedzilelę, ale to moze być całkiem inny mecz."
Paulina Pawlak (koszykarka Lotosu Gdynia): "Zagrałyśmy bardzo słabo, popełniałyśmy bardzo dużo błędów w defensywie, w ataku byłyśmy nieskuteczne. Jeśli jutro tak zagramy, znów nie zdobędziemy punktu."
Ewelina Kobryn (koszykarka Lotosu Gdynia): " Z tej porażki trzeba wyciągnąć wnioski przed niedzielnym meczem. W pierwszej połowie w Wiśle rzucały głównie zawodniczki obwodowe, w drugiej w zdobywanie punktów włączyły się środkowe, których nie potrafiłyśmy zatrzymać. To przesądziło o wysokiej porażce."
(źródło:
www.sportowefakty.pl )