Wisła - Cukierki 96:45
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Do euroligi miała przygotować Wisłę obrona grana pressingiem przez całą drugą połowę, praktycznie cały czas pierwszą piątką. Dla mnie to było trochę chore, że w zespole, który prowadzi różnicą 30 punktów na ławce siedzi młoda Monika Krawiec czy Kasia Kenig i oglądają jak pierwsza piątka śrubuje wynik.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Adam pisze:Do euroligi miała przygotować Wisłę obrona grana pressingiem przez całą drugą połowę, praktycznie cały czas pierwszą piątką. Dla mnie to było trochę chore, że w zespole, który prowadzi różnicą 30 punktów na ławce siedzi młoda Monika Krawiec czy Kasia Kenig i oglądają jak pierwsza piątka śrubuje wynik.
To się przyda w kontekście późniejszych meczów Euroligi....
Na Węgrzech myśle że Wisła ma szanse spokojnie wygrać co da jej pewien oddech i dobrą sytuacje w grupie.
Okradzioną przez krakowskich "statystów" z dwóch bloków Martynę Koc
http://www.kosz.webd.pl/kkforum/viewtopic.php?t=877
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Wisła Can-Pack Kraków - Cukierki Odra Brzeg 96:45
Adam Konarski 28-11-2004 , ostatnia aktualizacja 28-11-2004 17:38
Brzeskie Cukierki zostały rozgromione przez kandydata do tytułu mistrza Polski i uczestnika elitarnej Euroligi - Wisłę Can-Pack Kraków 96:45
- Nie przyjechaliśmy tu, żeby ten mecz wygrać - przypominał po spotkaniu trener Odry Krzysztof Kubiak. - Te drużyny dzieli przepaść. Wisła ma walczyć o zaszczyty, a my o utrzymanie w Brzegu ekstraklasy - dodał Kubiak.
Początek meczu nie zapowiadał jednak pogromu brzeżanek, które od pierwszych minut śmiało zaatakowały. Niestety, niecelne rzuty wykorzystywała Wisła, wyprowadzając szybkie kontry. Głównie dzięki nim i dobrej skuteczności w rzutach za trzy punkty gospodynie szybko wyszły na kilkunastopunktowe prowadzenie. Jeszcze w drugiej kwarcie, dzięki dobrej grze w ataku, brzeżanki zmniejszyły straty do siedmiu punktów - 24:31.
- Mimo walki pod koniec drugiej kwarty trzeba przyznać, że dziewczyny za bardzo przestraszyły się przeciwnika - mówił Kubiak. - Ten mecz miał nas przygotować do ważniejszego spotkania z Ostrovią, które już za tydzień w Brzegu. Nie wiedziałem jednak, że możemy grać tak słabo jak na początku trzeciej kwarty - dodał Kubiak.
Przywołany przez szkoleniowca okres będzie mu się śnił jeszcze długo. Jego podopieczne w ciągu siedmiu minut straciły 23 punkty, nie zdobywając żadnego. Zaskoczone mocną obroną na całym boisku, miały przez długi czas problem z wyprowadzeniem piłki ze swojej połowy. Trener gospodyń, mimo że jego zespół prowadził ponad 30 punktami, nie dawał odpocząć swoim podstawowym zawodniczkom.
- Ten mecz wykorzystaliśmy na szkolenie przed euroligowym pojedynkiem z Sopronem - mówił po spotkaniu trener Wisły i selekcjoner reprezentacji Polski Arkadiusz Koniecki. - Moje dziewczyny stać na jeszcze lepszą grę, szczególnie w obronie - dodał Koniecki.
Wisła Can-Pack Kraków - Cukierki Odra Brzeg 96:45
kwarty: 26:9 17:17 30:4 23:15
Wisła: Perovanović 23, Smith 15, Czepiec 16, Johnson 11, Kenig 10, Kress 9, Burczyk 7, Trafimava 5, Krawiec.
Odra: Pietraszek 11, Koc 6, Drozd 6, Babicka 5, Kędzior 4, Hołowczyc 4, Chełczyńska 3, Pietrzak 3, Proszczenko 3, Dąbkowska.
źródło: Gazeta Wyborcza
Adam Konarski 28-11-2004 , ostatnia aktualizacja 28-11-2004 17:38
Brzeskie Cukierki zostały rozgromione przez kandydata do tytułu mistrza Polski i uczestnika elitarnej Euroligi - Wisłę Can-Pack Kraków 96:45
- Nie przyjechaliśmy tu, żeby ten mecz wygrać - przypominał po spotkaniu trener Odry Krzysztof Kubiak. - Te drużyny dzieli przepaść. Wisła ma walczyć o zaszczyty, a my o utrzymanie w Brzegu ekstraklasy - dodał Kubiak.
Początek meczu nie zapowiadał jednak pogromu brzeżanek, które od pierwszych minut śmiało zaatakowały. Niestety, niecelne rzuty wykorzystywała Wisła, wyprowadzając szybkie kontry. Głównie dzięki nim i dobrej skuteczności w rzutach za trzy punkty gospodynie szybko wyszły na kilkunastopunktowe prowadzenie. Jeszcze w drugiej kwarcie, dzięki dobrej grze w ataku, brzeżanki zmniejszyły straty do siedmiu punktów - 24:31.
- Mimo walki pod koniec drugiej kwarty trzeba przyznać, że dziewczyny za bardzo przestraszyły się przeciwnika - mówił Kubiak. - Ten mecz miał nas przygotować do ważniejszego spotkania z Ostrovią, które już za tydzień w Brzegu. Nie wiedziałem jednak, że możemy grać tak słabo jak na początku trzeciej kwarty - dodał Kubiak.
Przywołany przez szkoleniowca okres będzie mu się śnił jeszcze długo. Jego podopieczne w ciągu siedmiu minut straciły 23 punkty, nie zdobywając żadnego. Zaskoczone mocną obroną na całym boisku, miały przez długi czas problem z wyprowadzeniem piłki ze swojej połowy. Trener gospodyń, mimo że jego zespół prowadził ponad 30 punktami, nie dawał odpocząć swoim podstawowym zawodniczkom.
- Ten mecz wykorzystaliśmy na szkolenie przed euroligowym pojedynkiem z Sopronem - mówił po spotkaniu trener Wisły i selekcjoner reprezentacji Polski Arkadiusz Koniecki. - Moje dziewczyny stać na jeszcze lepszą grę, szczególnie w obronie - dodał Koniecki.
Wisła Can-Pack Kraków - Cukierki Odra Brzeg 96:45
kwarty: 26:9 17:17 30:4 23:15
Wisła: Perovanović 23, Smith 15, Czepiec 16, Johnson 11, Kenig 10, Kress 9, Burczyk 7, Trafimava 5, Krawiec.
Odra: Pietraszek 11, Koc 6, Drozd 6, Babicka 5, Kędzior 4, Hołowczyc 4, Chełczyńska 3, Pietrzak 3, Proszczenko 3, Dąbkowska.
źródło: Gazeta Wyborcza
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

