Roman Ludwiczuk (Prezes PZKosz): "Finały były wspaniałym widowiskiem. Dobrze, w drugiej połowie siódmego meczu Lotos odrobił straty i do końca spotkanie było zacięte i bardzo ciekawe. Wspaniała publiczność, zarówno tu w Krakowie, jak w Gdyni to kolejny atut i plus tych finałów. Gratuluję sukcesu Wiśle, ale na pochwałę zasłużył również Lotos, nie tylko za walkę, ale i za to, że startując z niższej pozycji doszedł tak wysoko."
Wiesław Zych (prezes PLKK): "Wygrał zespół lepszy, bo swoją wyższość udowodnił w siódmym meczu. Obydwie drużyny stworzyły niepowtarzalny spektakl. Był to pierwszy tak dramatyczny finał w historii PLKK, która 17 maja będzie obchodzić piąte urodziny. Jestem dumny i szczęśliwy, że zarządzam tak wspaniałą organizacją".
Agnieszka Bibrzycka (koszykarka Lotosu): "Gratuluje zespołowi Wisły. W pierwszej połowie grałyśmy chaotycznie, byłyśmy przestraszone. Jednak gdyby mecz trwał trzy minuty dłużej, to mogło być różnie. Chciałabym podziękować wszystkim, którzy wspierali nas przez cały sezon. Na pewno jest niedosyt, może za rok będzie lepiej, liczymy na rewanż."
Anna De Forge (koszykarka Wisły Can-Pack): "Gdy przychodziłam tutaj było wiadomo, że celem jest Puchar Polski i mistrzostwo Polski. Grałyśmy ostatni mecz u siebie i to wykorzystałyśmy".
Ktos we wladzach PzKosz nas docenil
Edzia nie trac sil na skierowanie dyskuji na chamow z Krakowa bo to i tak nic nie da , bo wstydzic to sie teraz powini kibice Lotosu za swojego prezesa. Ciekawym czy sie "pochwalą" tym co robil i jak sie zachowywal.
gulldarek alez to niemozliwe oni zawsze sa uprzejmi i mili, a my szukamy tylko hakow i prowokacji wobec nich.
Nawet "bandyci" w szalikach ustepuja miejsca kobiecie.
I wogole to gratuluję kibicom Lotosu przesylania iformacji do postronnych osob byle b tylko szybko cala Polska sie dowiedziala jacy to kibice sa w Krakowie.
Nastepnym razem niech jedzie tlyko jedna osoba i niech sle sms-y zebyscie sie mogli wyzyc na wislakach. Dobrze ze na tym forum sa jeszcze osoby trzezwo myslace.








