Podsumowanie sezonu 2005/06

Jeśli Twój zespół nie ma jeszcze osobnego podforum, pokaż w tym dziale, że na to zasługuje!

Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Podsumowanie sezonu 2005/06

Postautor: Greebo » 04 maja 2006, 16:49

To był wspaniały sezon dla naszych koszykarek. Po 18-latach przerwy, stolica żeńskiego basketu znów znajduje się pod Wawelem.

Przed sezonem w kadrze zespołu nie zaszły jakieś radykalne zmiany. Pozostał serbsko-białoruski kwartet, pozostały wszystkie Polki. Zmieniły się natomiast obie Amerykanki: egoistycznie grającą Shannon Jonhson zastąpiła Ann DeForge, a na pozycji centra pojawiła się Kara Brown-Braxton. Skład uzupełniono młoda Edyta Błaszczak. Najwięcej kontrowersji wzbudziła jednak wymiana na pozycji głównego trenera. Co prawda odejścia Downar-Zapolskiego było raczej przesądzone, ale można się było spodziewać jakiegoś trenera „z nazwiskiem”. Tymczasem wybór szefostwa klubu padł na mało znanego Bośniaka, Elmedina Omanica, któremu do pomocy dano Martę Starowicz. Cel postawiony przed zespołem był jasny od początku: podwójna korona w Polsce na 100-lecie klubu oraz wyjście z grupy w rozgrywkach euroligowych.

Duet trenerski na początku sezonu nie miał komfortowych warunków pracy: wszystkie nasze europejskie staranieri długo przebywały na zgrupowaniu swoich reprezentacji, a amerykanki dojechały jeszcze później, tuz przed rozpoczęciem sezonu ligowo-pucharowych. Nie było czasu na zgrywanie i wpajanie im nowych zagrywek, rozgrywki trzeba było zacząć z marszu. I początki były dość trudne. Najpierw wymęczone zwycięstwo nad Gorzowem, potem bolesna porażka na własnym parkiecie z zespołem z Neapolu. Na szczęście potem było już coraz lepiej.

W pierwszej części sezonu zawodniczki musiały łączyć rozgrywki ligowe z pucharowymi. Wychodziło to ogólnie mówiąc średnio. W lidze Wisła wygrywała praktycznie wszystko i to z reguły wysoko lub bardzo wysoko. W sezonie zasadniczym zanotowała tylko jedna porażkę, w Pabianicach, która na dodatek nie miała większego znaczenia. Zapewniło nam to bilans 17-1 i oczywiście pierwsze miejsce przed PO.

Dużo gorzej – zwłaszcza jeśli chodzi o wyniki – było w eurolidze. Udało się tam wygrać jedynie 2-krotnie z najsłabszym z rywali, Cero Koszce. Pozostałe 10 meczy zakończyło się porażkami naszego zespołu. Warto jednak zauważyć, ze praktycznie tylko 2 z tych meczy oddaliśmy bez większej walki: wyjazd do Valenicennes i mecz na własnym parkiecie z Bourges, już w 1/8 PO. W pozostałych spotkaniach nasze zawodniczki długo dotrzymywały kroku rywalkom, często jeszcze w 3 czy 4 kwartach wynik był na styku. Czego brakowało? Głownie wartościowych zmienniczek dla Skery i Ann a także doświadczenia w meczach na tym poziomie – tu mam na myśli głownie Omanica. Tak czy inaczej – z euroligi odpadliśmy dość szybko i można było całe siły skupić na rozgrywkach na własnym podwórku.

Warto zaznaczyć ze w końcówce sezonu doszło do kilku zmian personalnych w naszym zespole. Z zespołem pożegnały się Katarzyna Kenig, Liliana Latinovic a także Kara, Brown-braxton, która po przerwie świątecznej postanowiła nie wracać do Kraka. W ich miejsce udało zakontraktować się Tiffany Jonhson oraz Eweline Gunevą.

Rozgrywki w fazie PO zostały poprzedzone tygodniowym obozem przygotowawczym oraz turniejem finałowym o PP. Turniej ten zakończył się – jak dla mnie dość niespodziewanym – sukcesem naszej drużyny. Niespodziewanym, bo do końcowego sukcesu potrzebne nam było ogranie dzien. po dniu dwóch głównych krajowych rywali, Polfy i Lotos,. Znając nasze problemy ze zmienniczkami nie sadziłem ze damy rade wygrać zwłaszcza ten drugi mecz, zważywszy ze dzien. wcześniej Lotos miał grę treningowa z Toruniem a my musieliśmy wyląc sporo potu by ograć Polfe. Co więcej – w meczu finałowym z Lotosem dość szybko kontuzji nabawiła się Iva Perovanovic, co mocno ograniczało nasze pole manewry, zarówno w tym meczu, jak i w pierwszych rundach PO. A jednak udało się. Nasze zawodniczki zdobyły pierwszy w tym sezonie sukces, wywożąc PP z jaskini lwa, co było dobra zapowiedzią przed meczami w fazie PO.

W pierwszej rundzie zmierzyliśmy się w meczach bez historii z drużyna z Chełma. Gładkie 3-0, mimo oszczędzania najlepszych zawodniczek mówi samo za siebie. Potem nie było już tak przyjemnie. W meczach półfinałowych naszym rywalem był zespół z Polkowic, trenowany przez dobrze nam znanego Andrzeja Nowakowskiego. I już w pierwszych dwóch meczach ten „stary lis” pokazał swoja klasę. Jego zawodniczki wygrały łatwo w sobotę, a w niedziele przegrały dość pechowo. Duży wkład w nasze zwycięstwo w tym meczu miał powrót do drużyny Kary Brown-Braxton, która przeprosiła się z działaczami. Bilans 1-1 przed 2 wyjazdami na Dolny Śląsk mógł jednak trochę niepokoić, zwłaszcza ze rywal był naprawdę dobrze dysponowany a w pieszym z wyjazdowych meczy mięliśmy sobie radzić bez naszego trenera, którego PZK-osz ukarał za jego zachowanie w meczu z Polkowicami w Krakowie. Tym razem strach miał jednak wielkie oczy. Oba mecze zakończyły się naszymi zwycięstwami i awans do finału stał się faktem.

A w finale przyszło nam się zmierzyć z Lotosem, mocno podrażnionym tym nieudanym dla niego sezonem. I trzeba przyznać gdyniankom, ze za wyjątkiem pierwszego meczu bardzo wysoko postawiły poprzeczkę. Lotos walczył o każda piłkę, by jego dominacja w Polskiej lidze nie została przerwana. Zgodnie z przewidywaniami rywalki starały się zamęczyć Jelene Skerovic. Kryjące je na przemian Jonhson i Pawlak cały czas grały bardzo agresywnie. I ta taktyk a przynosiła pożądany skutek. Oba zwycięstwa Lotosu w Gdyni to efekt wymęczenia naszej rozgrywającej. Niewiele brakowało, aby podobnie było i w decydującym spotkaniu.. Na szczęście własna hala i doping kibiców pomogły Jelenie wydobyć resztki sił i doprowadzić nas do upragnionego tytułu.

Co dalej? W przyszłym sezonie cele w lidze i PP pewnie pozostaną te same. Spodziewać się można natomiast ze w gore powędruje poprzeczka w rozgrywkach pucharowych. Celem zapewne będzie awans do najlepszej ósemki a może nawet i do F4.

Subiektywna ocena zawodniczek oraz moje zadnie na temat ich przydatności do drużyny w przyszłym sezonie:

Ann DeForge – MVP rozgrywek. Przyszła niejako w miejsce Shannon Jonhson, ale to zupełnie inny typ zawodniczki. Nie jest prowadząca grę a typową snajperką, świetnie pracująca na nogach, potrafiącą rzucać seryjnie z każdej pozycji. I co nie mniej ważne – w przeciwieństwie do Pee Wee nie grała egoistycznie, nie wybierała sobie tez meczy, w których jej się chciało grac. Mimo ze to dopiero jej pierwszy sezon w naszym klubie, to już dołączyła do panteonu naszych gwiazd. Bardzo dobrze się stało ze działaczom udało się zatrzymać ja w Krakowie na kolejny sezon.

Jelena Skerovic – druga z naszych gwiazd. Zamiana Jonhson na DeForge wyszła jej na dobre. Teraz mogła pokazać, co potrafi, będąc zarazem mózgiem jak i motorem napędowym drużyny. W końcówce sezonu zaczęła łapać zadyszkę, ale trudno się dziwić gdyż nie miała wartościowej zmienniczki wiec w ważnych meczach praktycznie nie schodziła z parkietu, co rywalki starały się wykorzystać bardzo mocno ja pilnując. Przedłużenie jej pobytu w Krakowie na kolejny sezon cieszy nie mniej – a może bardziej – niż w przypadku Ann DeForge. A to z tego powodu ze o ile dość łatwo znaleźć klasowe zawodniczki spoza europy, to sprowadzenie czołowych koszykarek naszego kontynentu do Krakowa wydaje się być bardzo trudne.

Natalia Trafimova – cichy bohater finałów Za wyjątkiem spotkania numer 2 praktycznie wyłączyła z gry, Bibe, która zdobywała mało punktów, grając na dodatek na bardzo niskiej skuteczności. Do tego Natalia zdobywała tez swoje punkty w ataku, grając dużo pewniej niż w ostatnim sezonie. Zasłużyła sobie na pozostanie w drużynie.

Maryna Kress – najlepiej rzucająca za 3 zawodniczka ligi, wyróżnienie wyjątkowe jak na centra. Na dystansie radziła sobie dużo lepiej niż w akcjach podkoszowych, zwłaszcza granych tyłem do kosza. W porównaniu z poprzednim sezonem zaczęła tez grac dużo inteligentniej, miała mniej strat i nieprzemyślanych podań, dlatego tez wart oby ja zatrzymać na kolejny sezon w Kraku.

Kara Brown-Braxton- ehh.. i co można o niej napisać? Ogromny potencjał, predysponujący ja do bycia gwiazda światowej koszykówki. I odpowiedzialność – zarówno na boisku jak i poza nim – na poziomie przedszkola. Po prostu taki ogromny, leniwy, ale cholernie zdolny dzieciak. Trudno mi powiedzieć czy jest sens przedłużać z nią kontrakt, wolałbym raczej jakaś bardziej ustabilizowaną zawodniczkę, z najwyższej światowej polki. Tylko czy nas na to stać?

Iva Perovanovic – na początku sezonu grzała lawę, jednak wraz z wyjazdem Kary zaczęła grać coraz więcej i coraz lepiej. Niestety kontuzja której doznała w meczu z Lotosem w PP praktycznie wykluczyła ja z gry aż do meczów finałowych, w których tez była daleka od swojej optymalnej dyspozycji (choć na pewno swoje zrobiła). Mam nadzieje ze zostanie.

Tiffany Jonhson – powtórzyła casus Isaac Tillis – najlepszy mecz na Reymonta zagrała w barwach rywalek w eurolidze. U nas przeplatała mecze słabe z bardzo słabymi. Tej pani już dziękujemy.

Ewelina Guneva – ogromny zawód :/ Po jej pierwszym występie byłem zachwycony – potem było już coraz gorzej. Główna wada tej zawodniczki jest fatalnie ułożony, „urywany” rzut. Nie ma sensu jej dłużej trzymać w klubie.

Liliana Latinovic – była krótko, nie spełniła się w roli zmienniczki Skery, miała spore problemy z prowadzeniem piłki. Szybko o niej zapomnimy..

No a teraz Polki ;-)

Monika Krawiec – sezon zasadniczy był dla niej udany. Wreszcie się przełamała (zwłaszcza w lidze) i do dobrej obrony dołączyła także zdobycze punktowe. Najlepszy mecz rozegrała chyba w meczu z Polkowicami u siebie, kiedy to była chyba najlepsza zawodniczka na parkiecie. A potem znów przytrafiła jej się kontuzja :/ Wróciła dopiero na 3 ostatnie mecze z Lotosem, będąc dość dobra zmienniczka dla Trafimovej przy pilnowaniu Biby. Ja cały czas jestem zwolennikiem jej talentu, który mam nadzieje ze rozkwitnie już w następnym sezonie. Potrzeba „tylko” 2 rzeczy- zdrowia i przełamania się w meczu euroligowym. Powinna zostać.

Magdalena Radwan – chyba czas na pożegnanie z ta panią. W tym sezonie była próbowana głownie jako zmienniczka Skery i w tej roli była tragiczna. Lepiej – choć nie rewelacyjnie wypadała grając na pozycjach 2-3. Sadze ze osiągnęła swój szczyt możliwości – przynajmniej w naszym klubie.

Dorota Gburczyk – Zawodniczka bardzo dobra w meczach ze słabszymi, całkowicie nieprzydatna w grach o wysoką stawkę. W obronie ogrywana bez problemu, niewykanczajaca rzuty w ataku. Nie ma sensu jej trzymać w Wiśle – nas nie zbawi, a w słabszych klubach może być gwiazda – tak jak:

Katarzyna Kenig w ŁKS. Identyczny typ gracza co Doris. U nas nieprzydatna, w ŁKS-ie robi za gwiazdę. Szkoda.

Patrycja Czepiec – to już był chyba ostatni sezon na parkiecie naszej pani kapitan. Bardzo się cieszę ze swoja karierę zakończyła zdobyciem MP z klubem w którym się wychowała. Zasłużyła na to. Mam nadzieje ze zostanie w klubie – choć już nie jako zawodniczka.

Magdalena Skorek i Edyta Błaszczak obie młode, obie utalentowane, choć jeszcze bez umiejętności pozwalających na grę w eurolidze. Żeby nie stanąć w rozwoju musza więcej grac – dlatego widzę dwa rozwiązania. Albo trener zdecyduje ze będzie na nie stawiał, także w meczach o najwyższa stawkę, w wymiarze przynajmniej ok. 10 minut, albo należy je wypożyczyć (CCC?) Oczywiście podpisując wcześniej gdzie 3-letnie kontrakty. Bo już za 2-3 latka powinniśmy mieć z nich ogromny pożytek.

Agnieszka Wilk, Angelika Miszkiel, Karolina Zając, Katarzyna Gawor – za mało ich występów widziałem <zawstydzony> by moc rzetelnie ocenić. Tym niemniej w tych fragmentach, w których Edo wpuszczał ja na parkiet, robiły bardzo dobre wrażenie. Powinny zostać i grac spokojnie w rezerwach, dostjac szanse na kilkuminutowe wystepy w meczach ze słabszymi rywalami.

Tak wiec w składzie na przyszły rok widzę: Perovanovic, Kress, Trafimovą, DeForge, Skerovic i Krawiec, „warunkowo” Skorek i Błaszczyk oraz młode wilczki. Powinniśmy pozyskać klasowego centra (gwiazda made in USA), silna skrzydłowa (Wielebna?), skrzydłową (optimum – Biba, nie pogardzę tez Elą Międzik) i rezerwową rozgrywającą (Marczanka?)

A na ich czele powinien stać Elmedin Omanic. Trener który jak dla mnie bardzo sensownie prowadził zespół. Najpierw zgrywał pierwsza piątkę , potem coraz bardziej rotował w składzie no i co najważniejsze – wygrał to co miał wygrać. Ba, w trakcie sezonu pokazał ze potrafi uczyć się na błędach, co najlepiej obrazuje fakt ze w meczu nr 5 to on uspokajał Marte Starowicz a nie na odwrót. Mam nadzieje ze zdobyte w tym roku doświadczenie przyda mu się w przyszłorocznych meczach w eurolidze. Wtedy ładne porażki nie będą już mnie zadowalać.

Na koniec chciałbym podziękować wszystkim zawodniczkom, sztabowi szkoleniowemu, wszystkim działaczom z prezesem Miettą-Mikołajewiczem na czele oraz wszystkim sponsorom za ten wspaniały sezon uwieńczony podwójną koroną. Dziękuje!
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 04 maja 2006, 19:16

bardzo fajne podsumowanie sezonu, z wieloma sprawami i ocenami zgadzam się w 100 %, jednak trzeba poruszyć pare innych aspektów.
Nie wiem jaki jest stosunek łysego do polskich zawodniczek, pytam dlatego, że trener przyjechał w zasadzie na gotowy skład a jego "transfery" Latinovic, Guneva i TJ to kompletne pudła. Jak łysy bedzie komplrtował druzynę na następny sezon, może już kogoś ma na oku :wink: , Elce i Niuni skończyły się kontrakty z Namur i ja z wielką chęcią widziałbym je w Kraku. Mozna by było tez spróbować ściągnąć więcej polek ze stanów, np Meloszyńską - bo PRAWDZIWEGO centra nam trza!! takiego dużego i silnego :lol: coś ala Sarenac ( ona mimo dobrych gier w tym zesonie będzie coraż słabsza - nadwaga i orteza na prawym kolanie o tym świadczą).
Z obecnego składu zostawiłbym ( oprócz Skery i Andzi, które już podpisały konkrakty na następny sezon?? ) Manie z Tofikiem i Ive + Centra ze stanów, ja bym poszedł tropem Detroit - czyli do 3 razy sztuka i spróbował namówić na grę u nas Ruth Railey :oops: czyli 6 stranieri + 6 polek, z obecnego składu widze 3 : MAdzie Skorek, Edyte i Monike.
przy nich najchętniej bym widział Anke z Elką + doświadczoną rozgrywajke ( ja np. naprawde dobrze wspominam Monike Sibore, może to nie ten kaliber i juz nie ten wiek ale na 10 min w meczu doświadczenie by pomogło ) Bo z tą trójką młodych jest jeden problem, ani Magda ani Monika tym bardziej Edyta to nie są prawdziwe 1. Monika to się boi rozgrywać, Edyta nie umie ( ale za to świetnie walczy na tablicach ) a Magda to tylko u nas grała jako 1 ( ani w łkesie ani w esemesie nie grała na tej pozycji to tez typowa 2 ).
W tym sezonie mogło się wydawać ze było wiele zawodniczek na pozycje 1 i 2 a grały tylko 2, nie wolno popełnić takiego błędu, dlatego Radwan won!! żadna zawodniczka nie wzbudzała u mnie takiej palpitacji serca jak ona przy piłce, pewnie Ann napisze , że magda jest niezłym obrońcą :wink: ale po cholere ją trzymać :?

w zasadzie jestem urodzonym sceptykiem i marudą i pisanie co będzie za kilka miesięcy może się okazać bezcelowe jeżeli sponsor zrezygnuje i trza będzie grać z Radwan to sie nie zabiję... w końcu w tym samym czasie do Wisły przszliśmy :lol:

A teraz cenzurki po kolei : zacznę od postaci wg mnie najważniejszych i meczów , które z ich udziałem najlepiej zapamiętałem

1. Skera - jak na generała jej przypadło prowadzenie tej drużyny i jak bez Andzi sobie Ją wyobrażam to bez Tlenionej absolutnie NIE!!
Mecz z Dynamem i Triple Double - takich akcji się nie zapomina :D

2. Andzia , ktoś napisał GALAKTYCZNA, nic więcej nie dodam
Pierwszy mecz Andzia miała 0/7 z gry hihi a mimo to podobało się jej energiczne reagowanie pokrzykiwanie na reszte mobilizowanie... :D to się naprawde lubi i docenia!!

3. Mania, zbierała i rzucała za 3, w pod koszem totalna panika :wink: hehe oj Mania
Mecz chba z Dynamem gdzie zebrała 15 piłek. tak to by mogła grać zawsze i mecz ostatni z Lotosem za beret na Sarence i tą TRÓJKE!!

4. Kara, oj co tu pisać... z Greebem się zgadzam duże dziecko, a jej meczów to w ogóle nie pamiętam.. :? chyba że te straty

5. Monia - dobra obrona, wcześniej to było z tym gorzej, szkoda że się tak bała rzucać choć wyskok ma naprawde ładny
tez mecz z dynamem gdzie parokrotnie wkręciła Taurasi :wink:

6. Tofik - grała chyba tylko w meczach z Lotosem ale za to jak!!

7. Iva - Świetna w ataku, te jej manewry i zbiórki, szkoda ze w obronie tak nie zbiera!!
Mecz z USVO gdzie grała 40 minut i naprawde super grała przeciw Bobie Tuvić.

8. Dorota - zupełnie nie rozumiem jej gry z chełmem super potem padaka... Pani kapitan chyba już nie zobaczymy na Reymonta

9. Skoriusz - a niech z niej zrobią porządną 1 bo jak ma rozgrywać w reprezentacji Pawlak to chyba nie bedzie za wesoło
Mecze z Chełmem, bo chyba tylko wtedy grała :wink:

8. Radwan - niech ją ktoś z tąd zabierze, mecz z gorzowem gdzie miała rozgrywać :roll:

10 TJ = porażka której się spodziwałem, ale wszystkie środkowe grające przeciw Karze w tym roku spisywały się znakomicie :shock:

11. Latinowić, no następna porażka która nie umiała wyprowadzić piłki z własnej połowy

12. Kaśka Kenig - kontuzje ją zjadły i nie pograła za dużo

13. Gunewa - myslałem że po meczu z Brzegiem będzie tylko lapiej... no cóż

14. Patrycja - jakoś nie wierzyłem że pogra do końca sezony - ale ja z jej ciążą nie mam nic wspólnego :lol: 8)
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 04 maja 2006, 20:53

Tak, Edo ma na oku taką jedną byłą Wiślaczkę co się Kobryn nazywa :wink: , tyle tylko,że ta ma kontrakt jeszcze na rok w Gdyni,zresztą kto wie czy chciałaby wracać :wink:

to może ja też coś od siebie napiszę o zakończonym już niestety sezonie.
Początek średni jak zauważył Greebo, ale cóż trzeba było trochę czasu na zgranie zespołu.Później było już tylko lepiej o czym świadczy choćby zdobycie Pucharu Polski. Nie to,że nie wierzyłam w dziewczyny,ale znając rywali z półfinałów( my Polfa, Lotos-Toruń) wydawało mi się,że dziewczyny nie dadzą rady kondycyjnie.Ale jak już wiadomo skończyło się bardzo dobrze dla nas i pierwsze trofeum na 100- lecie klubu Nasze :wink:
Później I runda PO i tutaj trzy łatwe zwycięstwa z drużyną z Chełma, mecze bez historii okazja dla naszych młodych.
W II rundzie było już gorzej, zwłaszcza w pierwszym meczu, ojj zaskoczyły na Polkowice :wink:. ale poźniej trener i dziewczyny odrobili "zadanie domowe" i na wyjeździe wszytsko wróciło już do normy :D
Nadszedł czas wielkiego finalu. Pierwszy mecz niespodziewanie łatwe zwycięstwo Białej Gwiazy, w drugim natomiast role się odwróciły. I wtedy już było wiadomo,że Lotos łatwo mistrzostwa nie odda.
Trzeba było 7 spotkań, aby koszykarki Białej Gwiazdy po 18 latach wywalczyły 18 Mistrzostwo Polski :D

Teraz coś o każdej z naszych mistrzyń :wink:

Anna DeForge - niekwestionowana liderka drużyny spod Wawela. Genialna zawodniczka, najlepsza jaka ostatnimi czasy pojawiła się na polskich parkietach. Tytuł MVP jak najbardziej zasłużony.Widać było,że Anka jest z tą drużyną i jak jej bardzo zależy. Mam nadzieję,że to co wczoraj ogłosił kierownik drużyny to pewne i Ania w następnym sezonie również będzie bronić barw Białej Gwiazdy!

Jelena Skerović- druga z liderek naszej drużyny. Moim zdaniem przy Omanicu bardzo się rozwinęła. Mózg drużyny, dlatego jak jej nie szło to koniec.Na szczęście mało było takich meczy w których Skera by zawiodła. Jak dla mnie jedna z najlepszych europjeskich jedynek! Podobnie jak w przypadku Ani Bardzo ucieszyła mnie wiadomość,że zostaje!

Kara Braxton- Niezwykle sympatyczna dziewczyna, jednak bardzo nieodpowiedzialna. Potencjał ma niesamowity, gdyby tylko chciała go wykorzystać, naprawdę może być już wkrótce najlepszą zawodniczką WNBA.Tylko nie bardzo wierzę w to,że szybko spoważnieje. Na pewno Kara zrobiła to co do niej należy w półfinałach i finałach i za to jej chwała. Prezes Mietta mówi,że kontraktu z nią nie przedłuży.

Marina Kress-świetna w obronie, świetna na tablicach, doskonała za 3 a przy tym niezwykle sympatyczna!! Jak to napisał Osesek gorzej tyłem do kosza. uważam jednka,że jak najbardziej w Wiśle powinna zostać!

Natalia Trafimava- zawodniczka końcówki sezonu :wink: .To co ta dziewczyna robiła w obronie w meczach finałowych to mistrzostwo.Dodatkowo świetna z dystansu i bardzo waleczna. Brawo Tofi! Moje zdecydowane tak dla niej w Wiśle!

Iva Perovanović- początek sezonu kiepski, po odejściu Kary w końcu zaczęłą grać tak jak w poprzednim sezonie. szkoda tej kontuzji na PP w Gdyni, bo po tym już do pełnej sprawności nie wróciła.Mam jednak dużą nadzieję,że przez wakacje :wink: dojdzie do pełni sił i będziemy ja oglądać w Wiśle w następnym sezonie!

Tiffani Johnson- duży zawód, choć szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się po niej cudów, po tym jak widziałam ją jeszcze w Koszycach. Tam byłą liderką drużyny, więc nawrzucała nam zdaję się 2razy po 20 i coś koło 10 zbiórek w obu meczach. U nas dobrze zagrała w PP, gdzie w dużej mierze ograniczyła poczynania Serenac.

Evelina Guneva- niestety nie widziałam tego jej dobrego meczu.Później było już tylko gorzej. Podobnie jakw przpadku Tiffani nie daję jej szans na pozostanie w Wiśle.

Monia Krawiec- ogromny potencjał,świetna w obronie, dysponuje dobrm rzutem, bardzo skoczna. początek sezonu świetny!! szkoda dwumiesiecznej przerwy spowodowanej kontuzją.Monia powinna zostać w Wiśle!!!

Dorota Gburczyk- zapewne byłaby gwiazdą w gorszym zespole i myślę,że dla swojego dobra powinna klub zmienić.Waleczna zawodniczka, w obronie gorzej, rzut jak siedzi to wszystko, ajk nie to nic :wink:

Magda Radwan- echhh... początek sezonu miała naprawdę dobry.Tak Osesek uważam,że jest dobrym obrońcą;),ale absolutnie nie jedynką. Mam sentyment do tej zawodniczki, myślę jednak,że zabraknie dla niej miejsca w Wiśle.

Pati Czepiec- nigdy nie ukrywałam ogromnej sympati i szacunku jakim dażę Patrycję. Zapewne ostatni jej sezon an parkietach koszykarskich i też bardzo się cieszę,że zakończyła swoją karierę zdobciem złotego medalu.Zawsze całym sercem z drużyną.Mam nadzieję,że zostanie w Wiśle, ale już w innym charakterze. Powodzenia Pati!! :D

Edyta Błaszczak i Madzia Skorek, Andżelika Miszkiel, Karo Zając, Aga Wilk, Kasia Gawor- młode, zdolne, niezwykle waleczna.Zyczę im, aby ich talenty się rozwinęły.Wisła może mieć z nich duży pożytek za 2- 3 lata!

Elmedin Omanić- świetny szkoleniowiec, cały czas żył tym co się dzieje na parkiecie, czasem może i zbyt żywiołowo regował :wink: .
Zdobył to co powinien, co najważniejsze dla szefostwa klubu ,a wśród kibiców zyskał olbrzymią sympatię!
Jeśli Wisła ma być liczącym się zespołem w Europie to zmiana trenera zdecydowanie nie wskazana!

Na koniec dzięki dla naszych koszykarek za naprawdę świetny sezon!!!
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

kwassek
Młodzik
Posty: 687
Rejestracja: 01 maja 2006, 10:34
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontaktowanie:

Postautor: kwassek » 04 maja 2006, 22:35

A ja mam taka cicha nadzieje ... ze jesli nasz zespol dokona jakis dobrych zakupow i bedziemy walczyc o cos wiekszego w Eurolidze, to zwiekszy sie frekwencja w sezonie zasadniczym. Odnosnie podsumowania od strony kibicowskiej -> przez caly sezon srednio... poza meczami z czolowka tabeli. Jesli chodzi o Play Offy bylo juz lepiej... a final po prostu marzenie.
Zaliczylismy rowniez 2 wieksze i wazne dla nas wyjazdy (na innych rowniez byli nasi kibice jednak w mniejszej liczbie)... Polkowice -ok. 30 osob, Gdynia okolo 25 osob.

Podsumowanko zawodniczek:

Ania DeForge: w przekroju calego sezony zasluzyla na tytul MVP. Byla prawdziwa liderka naszego zespolu i mozna sie tylko cieszyc ze klub przedluzyl z nia kontrakt. Fenomenalna pod kazdym wzgledem => jako jedna z nielicznych wykazuje sportowa zlosc jesli druzynie nie idzie!!!

Jelena Skerovic: kolejny wazny element druzyny Mistrza Polski. W mojej opini najlepsza rozgrywajaca w przekroju calego sezony w naszej lidze. Pod koniec sezonu zmeczenie dawalo o sobie znac (grala praktycznie przez 40 minut w wiekszosci meczow). Rowniez cieszy ze klub podpisal z nia kolejny kontrakt

Kara Braxton: Jej podejscie do sportu wcale mnie nie przekonuje ... porusza sie bardzo leniwie po boisku, juz nie mowie o tym ze bez dziecka sie nigdzie nie rusza (nawet na treningi)... Jednak zdobywala dosc wazne punkty dla naszej druzyny. Nie wroze jej swietlanej przyszlosci w naszej druzynie.

Marina Kress: Naprawde fenomenalna choc niepozorna zawodniczka. Dalej jestem pod wrazeniem jej osoby. Bardzo sie ciesze ze zdobyla tytul dla najlepiej rzucajacej za 3 punkty.. gdyz wlasnie dzieki niej mozemy cieszyc sie z MISTRZA :)

Iva Perovanovic: Kolejna utalentowana zawodniczka, nieszczesliwa kontuzja pod koniec sezonu ... jednak naprawde wartosciowy gracz dla naszego zespolu. Swietna gra tylem do kosza.

Tiffani Johnson: Od poczatku jej nie lubialem. Nic wielkiego nie pokazala, w porownaniu do Kary o 100 razy gorsza :) ... Nie chce jej widziec w kolejnym sezonie przy Reymonta.

Evelina Guneva: Wbrew pozorom zawodniczka wywarla na mnie ogromne wrazenie. Niejednokrotnie bywalem na treningach i naprawde jej praca i zaangazowanie oraz procent celnych rzutow przemawiaja za nia. Niestety nie miescila sie z skladzie z powodu zbyt duzej liczby obcokrajowcow, jednak dla mnie to podstawa zeby dziewczyne zostawic na nastepny sezon.

Natalia Trafimava: Swietna zawodniczka. Bardzo dobrze rzucajaca z dystansu i poldystansu. Swietnie poradzila sobie z wylaczeniem Biby w meczach finalowych. Choc poczatek sezonu moze taki nie rewelacyjny, koncowka wrecz wysmienita.

Monia Krawiec: Bardzo ambitna mloda zawodniczka, rowniez borykajaca sie z urazami, jednak w mojej opini nic wielkiego nie pokazala. Jednak zostawilbym ja w klubie :)

Dorota Gburczyk: Swietna mecze z slabszymi rywalami, dobry rzut zza lini 6,25 ... jednak gdy gra o wyzsza stawke zupelnie sobie nie radzi. Chyba jej czas w Wisle dobiegl konca.

Madzia Radwan: Podobnie jak Monia Krawiec, probowana wielokrotnie, wiele nie pokazala... Przy tak dobrym skladzie jak obecnie ma WISLA i wzmocnieniach przed kolejnym sezonem, chyba nie znajdzie swojego miejsca w Grodzie Kraka.

Patrycja Czepiec: To prawdziwy duch zespolu. Bardzo doswiadczona zawodniczka, choc nie grala za duzo, WISLA zawdziecza jej naprawde wiele wiele ... :) Obecnie nasza ex kapitan spodziewa sie dzidziusia ... i chyba w kolejnym sezonie rozpocznie swoja nowa przygode z WISLA pelniac jakas odpowiedzialna funkcje w klubie :)

Edyta Blaszczak: Zdolna dziewczynka, widac w niej sportowa zlosc -> jedyna tak waleczna mloda zawodniczka (no moze jeszcze AGA WILK). Zostawilbym ja na 100% w klubie

Madzia Skorek: Oj to bedzie dluga wypowiedz .. moja IDOLKA wkoncu :) Bardzo sympatyczna, urodziwa i wogole wspaniala dziewczyna. Dobry duszek w zespole. W drugiej druzynie wraz z Karolina Zajac tworzyla podstawe druzyny. Na miejscu trenerow dawalbym jej o wiele wiecej szans w sezonie zasadniczym.... wkoncu mozemy wygrywac roznica 10ciu punktow a nie koniecznie 30tu.. natomiast niech moja IDOLKA sie ogrywa w naszej EKSTRAKLASIE :)

Angela Miszkiel: Rowniez bardzo utalentowana zawodniczka. Za 2 latka bedziemy mieli z niej duzy pozytek.

Karolina Zajac: Oj to rowniez jedna z moich ulubienic z zespolu juniorskiego. Naprawde prze zdolna dziewczyna. Nie wspomne o jej debiucie i od razu rzut za 3 punkty. Bardzo dobra zawodniczka, swietnie ulozony rzut. Rowniez dawalbym jej wiecej szans w pierwszym zespole. I ten wymarzony rzut z polowy w ostatniej sekundzie meczu z CHARLEROI w turnieju juniorskim -> cos pieknego !!!!

Agnieszka Wilk: Oj to prawdziwy walczak. Widac w niej sportowa zlosc. Bardzo utalentowana, ciezko pracujaca na boisku... choc jesli nie idzie druzynie, czasem sie poddaje -> nad tym musi jeszcze popracowac. Jednak beda z niej ludzie ... i wroze jej swietlana przyszlosc :)

Katarzyna Gawor: Moim zdaniem to typ rasiaka .... takie drewienko na boisku. Dobrze sie zaslania, duzo zbiorek.. jednak z jej dyspozycja rzutowa jest bardzo ciezko...

ELMEDIN OMANIC- bardzo wporzadku koles... ma dobry pomysl na gre i organizacje zespolu ... za bardzo impulsywny... jednak walczy o swoje i otwarcie mowi to co chce powiedziec. ( juz nie powiem jakie cyrki koziorowicz wyprawial w finale za co z 3 dachy spokojnie mogl dostac). Jednak wydaje mi sie ... obym sie mylil... ze klub nie przedluzy z nim umowy :/

Marta Starowicz- W sumie to za wiele nie mogla zdzialac gdyz Omanic mial swoj zamysl jak prowadzic druzyne. Jednak gdy nasz trenero byl na trybunach bardzo dobrze poradzila sobie z prowadzeniem druzyny. Bardzo mila osobka ... mysle ze ich wspolpraca ukladala sie bardzo dobrze.



na koniec napisze jeszcze
MISTRZ MISTRZ NASZ TS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ostatnio zmieniony 05 maja 2006, 09:40 przez kwassek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 04 maja 2006, 23:28

Nie wiem jak moglibyśmy kompletować skład bez Jeleny Skerovic. Ta zawodniczka może nie jest najlepszą zawodniczką ligi, ale nie wiem czy jednak nie jej należał się tytuł MVP. Gdyby nie końcówka sezonu, mecze z CCC i Lotosem, gdzie widać było po niej zmęczenie, pewnie nie miałbym wątpliwości co do przyznanie nagrody. Tak jak ktoś napisał. Zastąpić Anię, za słuszne pieniądze, ktoś z WNBA by się znalazł. Ale jeśli istnieje szansa na kolejny sezon zawodniczki sprawdzonej, którą znamy, i która zna zespół, to rewelacja!

Właściwie trudno dodać coś nowego. Generalnie zgadzam się z oceną wystawioną juz wcześniej. Ciekawe jest to, że większość sezonu Anka grała na trójce, a kiedy kontuzji doznała Monia, dopiero na dwójce. Różnie z jej grą w obronie było.

Jeżeli chodzi o zawodniczki z Europy... Praga pokazała, że pomimo małego doświadczenia na parkietach Euroligi można sciągnąć zawodniczkę dużego kalibru: LeDrean... Wiadomo już, ze Palau odchodzi z Bourges, więc wymarzonym transferem europejskim byłoby sciągniecie Godin... Zresztą, będzie ciekawie. Poczekajmy, zobaczymy. Ciekawe w ogóle jaki kształt będzie miała Euroliga.

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 04 maja 2006, 23:37

fearless pisze:Nie wiem jak moglibyśmy kompletować skład bez Jeleny Skerovic. Ta zawodniczka może nie jest najlepszą zawodniczką ligi, ale nie wiem czy jednak nie jej należał się tytuł MVP. Gdyby nie końcówka sezonu, mecze z CCC i Lotosem, gdzie widać było po niej zmęczenie, pewnie nie miałbym wątpliwości co do przyznanie nagrody. Tak jak ktoś napisał. Zastąpić Anię, za słuszne pieniądze, ktoś z WNBA by się znalazł. Ale jeśli istnieje szansa na kolejny sezon zawodniczki sprawdzonej, którą znamy, i która zna zespół, to rewelacja!

Właściwie trudno dodać coś nowego. Generalnie zgadzam się z oceną wystawioną juz wcześniej. Ciekawe jest to, że większość sezonu Anka grała na trójce, a kiedy kontuzji doznała Monia, dopiero na dwójce. Różnie z jej grą w obronie było.

Jeżeli chodzi o zawodniczki z Europy... Praga pokazała, że pomimo małego doświadczenia na parkietach Euroligi można sciągnąć zawodniczkę dużego kalibru: LeDrean... Wiadomo już, ze Palau odchodzi z Bourges, więc wymarzonym transferem europejskim byłoby sciągniecie Godin... Zresztą, będzie ciekawie. Poczekajmy, zobaczymy. Ciekawe w ogóle jaki kształt będzie miała Euroliga.


cos cię kolego ta Godin widze pociąga..znaczy jej gra..ale juz po ptokach Elodie podpisała kontrakt z USVO.. polecam stronke fiby tam piszą szeroko o ruchach w europie...z resztą piszą tez o końcu hegemoni lotosu :wink:

http://www.fibaeurope.com/Default.asp?cid={A440F8BD-44CB-4159-9FC6-547E93455FE2}&compID={B751A3B2-1D28-42B5-8BDE-9D01F3BD1F23}
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

M4dZi4_TSW
Nowy na forum
Posty: 2
Rejestracja: 20 stycznia 2007, 11:41
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: M4dZi4_TSW » 02 maja 2007, 16:16

heh kwassek ładnie to podsumowałeś,jednakże dzięki Bogu to nie do Ciebie należy ostatnie słowo apropo tego
kto zostanie a kto opuści szeregi Wisły Can Pack ;]
*~~ Z Ust Ludzi Zwykłych Słowa Te Błyszczą Mamy Swój Skarb Największy Który Nazywa Się WISŁA *~~

TS_1906
Nowy na forum
Posty: 49
Rejestracja: 29 kwietnia 2005, 09:14
Lokalizacja: Kraków

Postautor: TS_1906 » 03 maja 2007, 13:55

a ja ciekaw jestem bardzo podsumowań po tym, kończącym się sezonie, bo było nie mniej ciekawie i zapewne wiele jeszcze zależy od dzisiejszego meczu i (miejmy nadzieję) sobotniego
jedno już można stwierdzić - bez Amerykanek ta drużyna leży (ale odkrycie nie? :lol: )
Obrazek


Wróć do „Inne kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość