Koziorowicz trenerem kadry
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
bo ja wiem czy takiego dziwnego, prawde powiedziawszy wcale bym się nie zdziwiła. bardzo dobry sezon miala i w Polsce i w Euro.
a wracając do tematu, to życzę powodzenia p.Koziorowiczowi!
a wracając do tematu, to życzę powodzenia p.Koziorowiczowi!
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Koziorowicz: Nobilitacja i wyzwanie
- Na pewno jest to dla mnie wielka nobilitacja, ale zarazem też duże wyzwanie. Zdaję sobie sprawę, jak ważne czeka mnie zadanie i będę się starł mu sprostać – mówi Krzysztof Koziorowicz, nowo wybrany trener reprezentacji Polski kobiet.
Spodziewał się pan nominacji na głównego trenera reprezentacji Polski kobiet?
- Na pewno jest to dla mnie wielka nobilitacja, ale zarazem też duże wyzwanie. Zdaję sobie sprawę, jak ważne czeka mnie zadanie i będę starł się mu sprostać.
Czy będzie pan kontynuatorem pracy i pomysłów pana poprzednika - trenera Konieckiego?
- Oczywiście, że będę korzystał z jego doświadczenia i pomysłów. Jednocześnie mam swoją wizję prowadzenia reprezentacji i będę realizował również swoje pomysły.
Czy kandydatury dwóch asystentów – Dariusza Maciejewskiego i Romana Skrzecza były z panem konsultowane, czy związek postawił pana przed faktem dokonanym?
- Oczywiście, że tak, sam zgłosiłem obie kandydatury. Znamy się z oboma panami od lat, wiele godzin przegadaliśmy o koszykówce, obaj panowie mają już sukcesy na swoim koncie i dobrą trenerską szkołę. Myślę, że będzie się nam dobrze współpracowało.
Czy będzie się pan starał ściągnąć ze Stanów Zjednoczonych Małgorzatę Dydek i Agnieszkę Bibrzycką, by pomogły reprezentacji?
- Zrobimy wszystko, by zagrały i wierzymy, że tak się stanie. Ich obecność w kadrze jest sprawą ważną.
Czy ta nominacja osładza nieco gorycz porażki w mistrzostwach Polski?
- Ja nie czuję goryczy porażki. Uważam, że moje dziewczyny zagrały bardzo dobre mecze, walczyły do końca, ale to jest sport i musimy uznać wyższość Wisły w tym sezonie. Ale mogę powiedzieć, że naprawdę jestem dumny z postawy mojej drużyny.
Czy związek postawił przed panem jakieś cele?
- Na pewno cel, jaki wszyscy sobie stawiamy to awans do mistrzostw Europy, zaś w dłuższej perspektywie awans do igrzysk olimpijskich w Pekinie w 2008 roku.
Dużo więc pracy przed panem. Kiedy zaczyna pan pracę z kadrą?
- Dziś jeszcze zrobię sobie odpoczynek, ale od jutra biorę się ostro do pracy.
Scottie/e-b
- Na pewno jest to dla mnie wielka nobilitacja, ale zarazem też duże wyzwanie. Zdaję sobie sprawę, jak ważne czeka mnie zadanie i będę się starł mu sprostać – mówi Krzysztof Koziorowicz, nowo wybrany trener reprezentacji Polski kobiet.
Spodziewał się pan nominacji na głównego trenera reprezentacji Polski kobiet?
- Na pewno jest to dla mnie wielka nobilitacja, ale zarazem też duże wyzwanie. Zdaję sobie sprawę, jak ważne czeka mnie zadanie i będę starł się mu sprostać.
Czy będzie pan kontynuatorem pracy i pomysłów pana poprzednika - trenera Konieckiego?
- Oczywiście, że będę korzystał z jego doświadczenia i pomysłów. Jednocześnie mam swoją wizję prowadzenia reprezentacji i będę realizował również swoje pomysły.
Czy kandydatury dwóch asystentów – Dariusza Maciejewskiego i Romana Skrzecza były z panem konsultowane, czy związek postawił pana przed faktem dokonanym?
- Oczywiście, że tak, sam zgłosiłem obie kandydatury. Znamy się z oboma panami od lat, wiele godzin przegadaliśmy o koszykówce, obaj panowie mają już sukcesy na swoim koncie i dobrą trenerską szkołę. Myślę, że będzie się nam dobrze współpracowało.
Czy będzie się pan starał ściągnąć ze Stanów Zjednoczonych Małgorzatę Dydek i Agnieszkę Bibrzycką, by pomogły reprezentacji?
- Zrobimy wszystko, by zagrały i wierzymy, że tak się stanie. Ich obecność w kadrze jest sprawą ważną.
Czy ta nominacja osładza nieco gorycz porażki w mistrzostwach Polski?
- Ja nie czuję goryczy porażki. Uważam, że moje dziewczyny zagrały bardzo dobre mecze, walczyły do końca, ale to jest sport i musimy uznać wyższość Wisły w tym sezonie. Ale mogę powiedzieć, że naprawdę jestem dumny z postawy mojej drużyny.
Czy związek postawił przed panem jakieś cele?
- Na pewno cel, jaki wszyscy sobie stawiamy to awans do mistrzostw Europy, zaś w dłuższej perspektywie awans do igrzysk olimpijskich w Pekinie w 2008 roku.
Dużo więc pracy przed panem. Kiedy zaczyna pan pracę z kadrą?
- Dziś jeszcze zrobię sobie odpoczynek, ale od jutra biorę się ostro do pracy.
Scottie/e-b
Coz, mozna sie bylo tego spodizewac. Nie jestem jakims wielkim zwolennikiem Koziorowicza, ale ma swoje zalety. Postawa Lotosu w meczach finałowych mogła zaimponowac. Mam nadzieje ze uda mu sie doprowadzic nasze panie na IO.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Czy będzie pan kontynuatorem pracy i pomysłów pana poprzednika - trenera Konieckiego?
- Oczywiście, że będę korzystał z jego doświadczenia i pomysłów.
może jednak niekoniecznie
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
mania pisze:ann pisze:Czy będzie pan kontynuatorem pracy i pomysłów pana poprzednika - trenera Konieckiego?
- Oczywiście, że będę korzystał z jego doświadczenia i pomysłów.
może jednak niekoniecznie
ja tam slowa te odbieram bardziej jako kurtuazyjne, oby
dlaczego tylko "kurtuazyjne" - przecież doświadczenie jest równie ważne dobre jak i złe - wie dokładnie czego unikać i jakich pomysłów zaniechać
Krzysztof Koziorowicz trenerem reprezentacji polskich koszykarek
Dotychczasowy szkoleniowiec Lotosu Gdynia objął wreszcie wakujące stanowisko, ale nie opuszcza drużyny wicemistrzyń Polski. Będzie jednak realizował także program "Pekin 2008"
Koszykówka
Koziorowicz był ostatnio asystentem Arkadiusza Konieckiego, który zamiast reprezentacji wybrał pracę asystenta w bogatym Spartaku Moskwa. Dotychczasowy trener Lotosu zajmie jego miejsce i będzie musiał realizować ambitne plany... swojego dotychczasowego klubowego prezesa z Gdyni Mieczysława Krawczyka. Krawczyk jest bowiem członkiem zarządu Polskiego Związku Koszykówki i właśnie on forsował kandydaturę swojego trenera na pierwszego szkoleniowca kadry. Ale oprócz trenera przeforsował także plan odbudowy nadszarpniętego wizerunku polskiej kadry.
- Stworzyliśmy podwaliny programu "Pekin 2008". Najważniejsza jest teraz organizacja. Z finansami jest krucho i trzeba sprzedać widowisko koszykarskie, jakim są mecze reprezentacji Polski. Wierzę, że pojedziemy na olimpiadę - deklaruje Krawczyk, ale po pytaniu o medalowe plany od razu się denerwuje, twardo stąpa po ziemi. - Na razie musimy znaleźć sponsorów - podkreśla.
Trener Koziorowicz podchodzi do nowej pracy z wielkim optymizmem. Część kadrowiczek (Agnieszka Bibrzycka, Ewelina Kobryn, Paulina Pawlak i coraz bliższa stałego miejsca w kadrze Magdalena Leciejewska) pracuje z nim na co dzień w Gdyni. Niewykluczone, że w przyszłym sezonie Lotos wzmocnią kolejne. W polskiej ekstraklasie trener pracuje zresztą od 2001 roku, więc rozeznanie ma znakomite. Wierzy, że wszystkie koszykarki będą chciały grać w kadrze, choć wcześniej, głównie ze względów finansowo-organizacyjnych, różnie z tym bywało.
- Reprezentacja to przede wszystkim honor dla każdej zawodniczki. Myślę więc, że to stanowi drugoplanowy problem - bagatelizuje. Na razie cieszy się z wyróżnienia. - Spełniło się jedno z moich zawodowych marzeń. Nigdy nie dostąpiłem zaszczytu gry w reprezentacji Polski jako zawodnik, ale teraz zostałem trenerem. To wyróżnienie nie tylko dla mnie, ale również całego gdyńskiego koszykarskiego środowiska i zawodniczek Lotosu - dodaje nowy trener kadry.
Asystentami Koziorowicza będą Dariusz Maciejewski (ostatnio AZS PWSZ Gorzów) i Roman Skrzecz (Arcus SMS PZKosz Łomianki). Kibice Lotosu nie muszą się jednak martwić, bo trener nie musi rezygnować z prowadzenia klubowej drużyny, której nie chciał zostawić nawet w najtrudniejszych dla niego momentach. Trzy lata temu, leżąc w szpitalu (problemy z sercem,) mimo zakazu lekarzy nasłuchiwał w radiu wieści z parkietu. Bo jego zespół grał w finale mistrzostw Polski...
Najbliższe ważne mecze reprezentacja rozegra we wrześniu, kiedy weźmie udział w eliminacjach do mistrzostw Europy. Rywalami biało-czerwonych będą Niemcy, Chorwacja i Szwecja. Do ME awansują dwa zespoły, więc Polki nie powinny mieć z tym problemu.
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Dotychczasowy szkoleniowiec Lotosu Gdynia objął wreszcie wakujące stanowisko, ale nie opuszcza drużyny wicemistrzyń Polski. Będzie jednak realizował także program "Pekin 2008"
Koszykówka
Koziorowicz był ostatnio asystentem Arkadiusza Konieckiego, który zamiast reprezentacji wybrał pracę asystenta w bogatym Spartaku Moskwa. Dotychczasowy trener Lotosu zajmie jego miejsce i będzie musiał realizować ambitne plany... swojego dotychczasowego klubowego prezesa z Gdyni Mieczysława Krawczyka. Krawczyk jest bowiem członkiem zarządu Polskiego Związku Koszykówki i właśnie on forsował kandydaturę swojego trenera na pierwszego szkoleniowca kadry. Ale oprócz trenera przeforsował także plan odbudowy nadszarpniętego wizerunku polskiej kadry.
- Stworzyliśmy podwaliny programu "Pekin 2008". Najważniejsza jest teraz organizacja. Z finansami jest krucho i trzeba sprzedać widowisko koszykarskie, jakim są mecze reprezentacji Polski. Wierzę, że pojedziemy na olimpiadę - deklaruje Krawczyk, ale po pytaniu o medalowe plany od razu się denerwuje, twardo stąpa po ziemi. - Na razie musimy znaleźć sponsorów - podkreśla.
Trener Koziorowicz podchodzi do nowej pracy z wielkim optymizmem. Część kadrowiczek (Agnieszka Bibrzycka, Ewelina Kobryn, Paulina Pawlak i coraz bliższa stałego miejsca w kadrze Magdalena Leciejewska) pracuje z nim na co dzień w Gdyni. Niewykluczone, że w przyszłym sezonie Lotos wzmocnią kolejne. W polskiej ekstraklasie trener pracuje zresztą od 2001 roku, więc rozeznanie ma znakomite. Wierzy, że wszystkie koszykarki będą chciały grać w kadrze, choć wcześniej, głównie ze względów finansowo-organizacyjnych, różnie z tym bywało.
- Reprezentacja to przede wszystkim honor dla każdej zawodniczki. Myślę więc, że to stanowi drugoplanowy problem - bagatelizuje. Na razie cieszy się z wyróżnienia. - Spełniło się jedno z moich zawodowych marzeń. Nigdy nie dostąpiłem zaszczytu gry w reprezentacji Polski jako zawodnik, ale teraz zostałem trenerem. To wyróżnienie nie tylko dla mnie, ale również całego gdyńskiego koszykarskiego środowiska i zawodniczek Lotosu - dodaje nowy trener kadry.
Asystentami Koziorowicza będą Dariusz Maciejewski (ostatnio AZS PWSZ Gorzów) i Roman Skrzecz (Arcus SMS PZKosz Łomianki). Kibice Lotosu nie muszą się jednak martwić, bo trener nie musi rezygnować z prowadzenia klubowej drużyny, której nie chciał zostawić nawet w najtrudniejszych dla niego momentach. Trzy lata temu, leżąc w szpitalu (problemy z sercem,) mimo zakazu lekarzy nasłuchiwał w radiu wieści z parkietu. Bo jego zespół grał w finale mistrzostw Polski...
Najbliższe ważne mecze reprezentacja rozegra we wrześniu, kiedy weźmie udział w eliminacjach do mistrzostw Europy. Rywalami biało-czerwonych będą Niemcy, Chorwacja i Szwecja. Do ME awansują dwa zespoły, więc Polki nie powinny mieć z tym problemu.
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Na dwa fronty
Trener Krzysztof Koziorowicz będzie pracował na dwóch frontach. W poniedziałek zarząd Polskiego Związku Koszykówki podjął decyzję o powołaniu go na stanowisko na stanowisko trenera głównego kadry narodowej kobiet. Jednocześnie gdyński szkoleniowiec nadal będzie prowadził koszykarki Lotosu.
- Zarząd Basketball Investments SSA wyraził zgodę na podjęcie przez trenera Koziorowicza pracy z reprezentacją - powiedział nam prezes Mieczysław Krawczyk. Asystentami Koziorowicza w reprezentacji będą, trener ligowej drużyny AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. Dariusz Maciejewski i szkoleniowiec Arcus SMS PZKosz Łomianki Roman Skrzecz.
Oczekiwania wobec kobiecej reprezentacji Polski są jasno określone. Nasze koszykarki powinny zakwalifikować się do finałów przyszłorocznych mistrzostw Europy we Włoszech, a na nich wywalczyć awans do igrzysk olimpijskich w Pekinie.
- Wierzę, że oba te cele uda nam się osiągnąć - powiedział nam zaraz po otrzymaniu nominacji trener Koziorowicz. We wrześniu polskie koszykarki rozpoczną eliminacje do mistrzostw Europy. Ich przeciwniczkami w grupie będą reprezentacje: Niemiec, Chorwacji i Szwecji. Bezpośredni awans wywalczy najlepsza drużyna z grupy oraz cztery zespoły z drugich miejsc spośród pięciu grup eliminacyjnych. Polki są faworytkami rozgrywek grupowych, jeśli będą grały z Małgorzatą Dydek i Agnieszką Bibrzycką w składzie. Problem polega na tym, że obie te koszykarki będą w tym czasie uczestniczyły w rozgrywkach WNBA. - Liczę, że w eliminacjach będziemy mogli grać w najsilniejszym składzie z "Bibą" i "Ptysiem" - twierdzi gdyński szkoleniowiec. Czy uda mu się przekonać do takiego rozwiązania właścicieli amerykańskich klubów polskich koszykarek, to już inny sprawa. Bez wsparcia ze strony PZKosz szanse ma znikome.
W tym tygodniu Bibrzycka zdecyduje, czy pozostanie w Lotosie na przyszły sezon. Trenerskie nominacje PZKosz świadczą o zwycięstwie koncepcji oparcia reprezentacji Polski o zawodniczki Lotosu, Gorzowa i SMS Łomianki. Trener Koziorowicz nie lubi rozmawiać o personaliach. Na pytanie, czy do Gdyni powrócą Dydek i Joanna Cupryś odpowiada tajemniczo - Rozmowy trwają.
Nominacja trenera głównego kadry mężczyzn zostanie ogłoszona na konferencji prasowej w piątek 12 maja o godz. 12. Prawdopodobnie powołanie otrzyma szkoleniowiec Anwilu Włocławek, Andriej Urlep.
Eliminacje ME 2007
06.09 Niemcy - Polska
09.09 Polska - Chorwacja
13.09 Polska - Szwecja
16.09 Polska - Niemcy
20.09 Chorwacja - Polska
23.09 Szwecja - Polska
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
Trener Krzysztof Koziorowicz będzie pracował na dwóch frontach. W poniedziałek zarząd Polskiego Związku Koszykówki podjął decyzję o powołaniu go na stanowisko na stanowisko trenera głównego kadry narodowej kobiet. Jednocześnie gdyński szkoleniowiec nadal będzie prowadził koszykarki Lotosu.
- Zarząd Basketball Investments SSA wyraził zgodę na podjęcie przez trenera Koziorowicza pracy z reprezentacją - powiedział nam prezes Mieczysław Krawczyk. Asystentami Koziorowicza w reprezentacji będą, trener ligowej drużyny AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. Dariusz Maciejewski i szkoleniowiec Arcus SMS PZKosz Łomianki Roman Skrzecz.
Oczekiwania wobec kobiecej reprezentacji Polski są jasno określone. Nasze koszykarki powinny zakwalifikować się do finałów przyszłorocznych mistrzostw Europy we Włoszech, a na nich wywalczyć awans do igrzysk olimpijskich w Pekinie.
- Wierzę, że oba te cele uda nam się osiągnąć - powiedział nam zaraz po otrzymaniu nominacji trener Koziorowicz. We wrześniu polskie koszykarki rozpoczną eliminacje do mistrzostw Europy. Ich przeciwniczkami w grupie będą reprezentacje: Niemiec, Chorwacji i Szwecji. Bezpośredni awans wywalczy najlepsza drużyna z grupy oraz cztery zespoły z drugich miejsc spośród pięciu grup eliminacyjnych. Polki są faworytkami rozgrywek grupowych, jeśli będą grały z Małgorzatą Dydek i Agnieszką Bibrzycką w składzie. Problem polega na tym, że obie te koszykarki będą w tym czasie uczestniczyły w rozgrywkach WNBA. - Liczę, że w eliminacjach będziemy mogli grać w najsilniejszym składzie z "Bibą" i "Ptysiem" - twierdzi gdyński szkoleniowiec. Czy uda mu się przekonać do takiego rozwiązania właścicieli amerykańskich klubów polskich koszykarek, to już inny sprawa. Bez wsparcia ze strony PZKosz szanse ma znikome.
W tym tygodniu Bibrzycka zdecyduje, czy pozostanie w Lotosie na przyszły sezon. Trenerskie nominacje PZKosz świadczą o zwycięstwie koncepcji oparcia reprezentacji Polski o zawodniczki Lotosu, Gorzowa i SMS Łomianki. Trener Koziorowicz nie lubi rozmawiać o personaliach. Na pytanie, czy do Gdyni powrócą Dydek i Joanna Cupryś odpowiada tajemniczo - Rozmowy trwają.
Nominacja trenera głównego kadry mężczyzn zostanie ogłoszona na konferencji prasowej w piątek 12 maja o godz. 12. Prawdopodobnie powołanie otrzyma szkoleniowiec Anwilu Włocławek, Andriej Urlep.
Eliminacje ME 2007
06.09 Niemcy - Polska
09.09 Polska - Chorwacja
13.09 Polska - Szwecja
16.09 Polska - Niemcy
20.09 Chorwacja - Polska
23.09 Szwecja - Polska
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
GRATULACJE dla nowych trenerów!
... a swoją drogą jestem bardzo ciekaw, co będzie jeśli - ODPUKAĆ!!!! - naszym dziewczynom się nie powiedzie... jak wtedy bedzie pracować "propaganda sukcesu", bo większość osób chyba zdaje sobie tu sprawę, że taki dobór trenerów MUSI być (obojętnie od wyniku) sukcesem PZKoszu... jeśli więc wynik byłby nieciekawy, wtedy pewnie się zacznie... np "przecież Luksemburg przegrał z Chorwacją wyzej niż my"
Oby "fałszowanie rzeczywistosci" nie było potrzebne, a sukces był po prostu SUKCESEM (awansem, medalem itp).
... a swoją drogą jestem bardzo ciekaw, co będzie jeśli - ODPUKAĆ!!!! - naszym dziewczynom się nie powiedzie... jak wtedy bedzie pracować "propaganda sukcesu", bo większość osób chyba zdaje sobie tu sprawę, że taki dobór trenerów MUSI być (obojętnie od wyniku) sukcesem PZKoszu... jeśli więc wynik byłby nieciekawy, wtedy pewnie się zacznie... np "przecież Luksemburg przegrał z Chorwacją wyzej niż my"
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

