Todor nie rezygnuj
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Todor nie rezygnuj
Todor nie rezygnuj
Felieton Wiesława Pawłata
Właściwie przegrana koszykarek Meblotapu z Polfą Pabianice nie jest żadną niespodzianką. Przed meczem wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że tak się stanie. Powszechnie wiadomo, że drużyna z Chełma została sklecona w ostatniej chwili, więc wszystkie atuty były w rękach pabianiczanek. Przecież one jeszcze w tym sezonie w lidze nie przegrały, poza tym występowały na własnym parkiecie i były znacznie wyższe od zawodniczek Meblotapu. Na dodatek oba zespoły doskonale znały swoją wartość, bo kilka dni wcześniej rozegrały, także w Pabianicach, mecz pucharowy, który oczywiście zakończył się wygraną Polfy.
Po raz kolejny jednak okazało się, że sport jest taką dziedziną, w której nigdy nie ma nic pewnego. Malutki zarówno w przenośni, jak i w rzeczywistości zespół z Chełma, mimo porażki 83:85 wykazał olbrzymi hart ducha. Drużyny trenera Todora Mołłowa nie załamała nawet kontuzja najwyższej zawodniczki - Ludmiły Zdziesińskiej, która do Pabianic wcale nie pojechała i Meblotapowi przyszło grać w siódemkę. Poza tym rzadko się w naszej lidze zdarza, aby do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były aż dwie dogrywki, a tak w tym przypadku było.
Wydaje mi się, że wielką zasługę w tym, że chełmianki dobierają się do skóry najlepszym ma trener Mołłow. Wprawdzie ten charyzmatyczny szkoleniowiec nigdy w swojej bogatej karierze trenerskiej nie prowadził zespołu żeńskiego, ale bardzo szybko zdołał znaleźć z zawodniczkami wspólny język. On strasznie nie lubi przegrywać i stara się wpajać tę cechę swoim zawodniczkom. Na razie nie przynosi to jeszcze efektów, ale czas pracuje dla niego. Trener chełmianek jest niesłychanie ambitny i po porażce w Pabianicach, niezadowolony z pracy sędziów, chciał się nawet podać do dymisji. Nadal głęboko to rozważa, bo oprócz działania sił zewnętrznych daleko jest do profesjonalizmu w samym klubie. Mam tylko nadzieję, że trener da się przekonać, a działacze mu stworzą godne warunki i atmosferę do pracy. Przed jego zespołem jeszcze wiele spotkań i myślę, że wreszcie zwycięskich, bo piękne porażki, których już w tym sezonie było kilka z pewnością nikomu, a szczególnie Mołłowowi, satysfakcji nie przynoszą.
Wiesław Pawłat (Gazeta Wyborcza)
Felieton Wiesława Pawłata
Właściwie przegrana koszykarek Meblotapu z Polfą Pabianice nie jest żadną niespodzianką. Przed meczem wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że tak się stanie. Powszechnie wiadomo, że drużyna z Chełma została sklecona w ostatniej chwili, więc wszystkie atuty były w rękach pabianiczanek. Przecież one jeszcze w tym sezonie w lidze nie przegrały, poza tym występowały na własnym parkiecie i były znacznie wyższe od zawodniczek Meblotapu. Na dodatek oba zespoły doskonale znały swoją wartość, bo kilka dni wcześniej rozegrały, także w Pabianicach, mecz pucharowy, który oczywiście zakończył się wygraną Polfy.
Po raz kolejny jednak okazało się, że sport jest taką dziedziną, w której nigdy nie ma nic pewnego. Malutki zarówno w przenośni, jak i w rzeczywistości zespół z Chełma, mimo porażki 83:85 wykazał olbrzymi hart ducha. Drużyny trenera Todora Mołłowa nie załamała nawet kontuzja najwyższej zawodniczki - Ludmiły Zdziesińskiej, która do Pabianic wcale nie pojechała i Meblotapowi przyszło grać w siódemkę. Poza tym rzadko się w naszej lidze zdarza, aby do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były aż dwie dogrywki, a tak w tym przypadku było.
Wydaje mi się, że wielką zasługę w tym, że chełmianki dobierają się do skóry najlepszym ma trener Mołłow. Wprawdzie ten charyzmatyczny szkoleniowiec nigdy w swojej bogatej karierze trenerskiej nie prowadził zespołu żeńskiego, ale bardzo szybko zdołał znaleźć z zawodniczkami wspólny język. On strasznie nie lubi przegrywać i stara się wpajać tę cechę swoim zawodniczkom. Na razie nie przynosi to jeszcze efektów, ale czas pracuje dla niego. Trener chełmianek jest niesłychanie ambitny i po porażce w Pabianicach, niezadowolony z pracy sędziów, chciał się nawet podać do dymisji. Nadal głęboko to rozważa, bo oprócz działania sił zewnętrznych daleko jest do profesjonalizmu w samym klubie. Mam tylko nadzieję, że trener da się przekonać, a działacze mu stworzą godne warunki i atmosferę do pracy. Przed jego zespołem jeszcze wiele spotkań i myślę, że wreszcie zwycięskich, bo piękne porażki, których już w tym sezonie było kilka z pewnością nikomu, a szczególnie Mołłowowi, satysfakcji nie przynoszą.
Wiesław Pawłat (Gazeta Wyborcza)
A ja uważam ,że rezygnacja Mołłowa byłaby w chwili obecnej bardzo niekorzystna dla Meblotapu.Bo kto byłby jego następcą?-Depta?
Chyba że taki scenariusz był przewidziany wcześniej.
Obiektywnie rzecz biorąc dwupunktowe porażki w ostatnich meczach wynikają raczej z braku w zespole prawdziwej doświadczonej liderki która w decydujących momentach potrafi wziąć ciężar gry na siebie oraz oczywiście z krótkiej ławki a raczej wartościowych zmienniczek.
Inną sprawą są sprawy organizacyjne w klubie,a mianowicie brak warunków treningowych w lublinie ,chciaż w Chełmie stoi hala z należytym zapleczem do dyspozycji koszykarek,itp.Zresztą te kwestie poruszane były na ostatniej konferencji prasowej.
Z tego też względu muszę się zgodzić z Mołłowem,że jest to mało profesjonalny zespół, i odnoszę wrażenie że działaczom zależy raczej na utrzymywaniu takiego stanu niż budowaniu w pełni profesjonalnego zespołu który powalczyłby o coś więcej niż utrzymanie się w lidze.
Chyba że taki scenariusz był przewidziany wcześniej.
Obiektywnie rzecz biorąc dwupunktowe porażki w ostatnich meczach wynikają raczej z braku w zespole prawdziwej doświadczonej liderki która w decydujących momentach potrafi wziąć ciężar gry na siebie oraz oczywiście z krótkiej ławki a raczej wartościowych zmienniczek.
Inną sprawą są sprawy organizacyjne w klubie,a mianowicie brak warunków treningowych w lublinie ,chciaż w Chełmie stoi hala z należytym zapleczem do dyspozycji koszykarek,itp.Zresztą te kwestie poruszane były na ostatniej konferencji prasowej.
Z tego też względu muszę się zgodzić z Mołłowem,że jest to mało profesjonalny zespół, i odnoszę wrażenie że działaczom zależy raczej na utrzymywaniu takiego stanu niż budowaniu w pełni profesjonalnego zespołu który powalczyłby o coś więcej niż utrzymanie się w lidze.
- mati
- Kadet
- Posty: 1704
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
- Kontaktowanie:
Wydaje mi się, że porażki dwu punktowe to poprostu brak szczęścia! Zespół Meblotapu jest poukładany. Z tak wybitnym szkoleniowcem jak Mołłow może ten zespół zajść daleko. Tutaj jest coś takiego jak w Ostrovii. Wydaje mi się, że dziewczyny muszą chcieć pracować! Jak będą się angażowały będzie dobrze!
-
kibicka
Mollow to jest gosc. Nie wiem jaki trener potrafilby z przecietnych zawodniczek bez przygotowan przed sezonem zbudowac zespol, ktory walczy na rowni z innymi druzynami w lidze, wtym tak mocnymi jak Polfa. A ze przegraly paroma punktami, niestety tak to w sporcie czasem bywa...dwa bledy, dwa gwizdki i po meczu. A jesli odejdzie to ktos nowy bedzie budowal na nowo, forsowal swoja koncepcje, zrobi sie zamieszanie i...sezon sie skonczy.
-
ciekawy
kibicka pisze:Mollow to jest gosc. Nie wiem jaki trener potrafilby z przecietnych zawodniczek bez przygotowan przed sezonem zbudowac zespol, ktory walczy na rowni z innymi druzynami w lidze, wtym tak mocnymi jak Polfa. A ze przegraly paroma punktami, niestety tak to w sporcie czasem bywa...dwa bledy, dwa gwizdki i po meczu. A jesli odejdzie to ktos nowy bedzie budowal na nowo, forsowal swoja koncepcje, zrobi sie zamieszanie i...sezon sie skonczy.
No ciekawe jak miał to zrobić skoro pokazuje się raz w tygodniu na treningu. A po drugie spojrz na tabelę - czerwona latarnia
-
Gosc Niedzielny
-
hehe
kibicka pisze:Mollow to jest gosc. Nie wiem jaki trener potrafilby z przecietnych zawodniczek bez przygotowan przed sezonem zbudowac zespol, ktory walczy na rowni z innymi druzynami w lidze, wtym tak mocnymi jak Polfa. A ze przegraly paroma punktami, niestety tak to w sporcie czasem bywa...dwa bledy, dwa gwizdki i po meczu. A jesli odejdzie to ktos nowy bedzie budowal na nowo, forsowal swoja koncepcje, zrobi sie zamieszanie i...sezon sie skonczy.
Przeciętne? Dwie Amerykanki, reprezentantka Białorusi, reprezentantka Ukrainy (MME), dwie zawodniczki rzucające powyżej średniej w lidze w poprzednich sezonach (Szyćko i Pazur) i wygrać jeden mecz w lidze (bardzo szczęsliwie zresztą) grając większość spotkań u siebie to faktycznie geniusz z tego Mołłowa
-
gość
spokojnie - forum nie jest "nasze" personalnie - tylko "nasze" w sensie kibiców koszykówki kobiet. Ja tam się cieszę, że jego popularność wzrasta i witam wszystkich bez wyjątku!
Nie dam złego słowa powiedzieć, jeśli wpisy będą rzeczowe - pozbawione bezpodstawnych oszczerstw i zwykłego "bicia piany" na ślepo...
Mikey - wyluzuj i rozmawiajmy o koszykówce
pozdrawiam
Nie dam złego słowa powiedzieć, jeśli wpisy będą rzeczowe - pozbawione bezpodstawnych oszczerstw i zwykłego "bicia piany" na ślepo...
Mikey - wyluzuj i rozmawiajmy o koszykówce
pozdrawiam
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
gość pisze:Mikey pisze:widze ze nawyki ze starego forum wracają...anonim za anonimem... ciekawe ze akurat w wątku poswięconym Meblotapowi...
Nie musisz tego czytać, przecież to wolny kraj
Dokładnie Mikey - nie pasuje ci to nie czytaj - coś ty ostatnio taki bojowy się zrobił
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości




