Rozmowa z Agnieszką Pazur, koszykarką Meblotapu AZS PWSZ Chełm.
* Krzysztof Basiński: Po dwóch i pół roku wróciła Pani do gry w ekstraklasie. Gdy z powodu kontuzji rozstawała się z parkietem, była najskuteczniejszą zawodniczką Meblotapu, teraz po 8. kolejkach rozgrywek ponownie jest najlepszą koszykarką w zespole. Dzięki 22 punktom zdobytym w ostatnim meczu w Pabianicach awansowała także na 7. miejsce w klasyfikacji ligowych snajperek!
Agnieszka Pazur: Z tą najlepszą koszykarką w zespole to bym nie przesadzała. Jestem podstawową zawodniczką w drużynie.
* Po kontuzji nie ma już śladu? Gra Pani na sto procent swoich możliwości?
Kolano zachowuje się jak barometr. Najbardziej daje mi się we znaki przy zmianie pogody. Co do mojej gry, to nie jestem w stuprocentowej formie. Oceniam ją na 60-70 procent.
* I rzuca Pani w meczu przeciwko wicemistrzyniom Polski 22 punkty!
To nie chodzi o punkty. Na boisku nie czuję się tak pewnie jak przed kontuzją. Do tego nie ta wydolność i wytrzymałość. Nadal jestem jeszcze na etapie rehabilitacji, mam np. indywidualny program siłowy.
* Za Panią i koleżankami z drużyny już osiem tygodni rozgrywek i tylko jedno zwycięstwo.
Przystąpiłyśmy do ligi z marszu i te dwa miesiące to dla nas był okres przygotowawczy. Rozgrywki tak naprawdę rozpoczynają się dopiero teraz. Widać to było chociażby w ostatnim meczu w Pabianicach, który przegrałyśmy dopiero po dwóch dogrywkach.
* Meblotap ma strasznego pecha, trzy razy na wyjeździe uległ rywalkom różnicą zaledwie dwóch punktów.
To powinny być zwycięstwa. Dlaczego tak się nie stało? Trudno wygrywać grając po wyjściu prosto z autokaru, po nawet 500 km.
* Po meczu w Pabianicach trener Meblotapu Todor Mołłow ogłosił, że zrezygnuje z prowadzenia drużyny!
To znakomity szkoleniowiec, bardzo impulsywny. Nie wyobrażam sobie, że mógłby nas zostawić, ale z drugiej strony nie dziwię się, że ma dość. Nie chodzi o porażki, bo gramy coraz lepiej i wkrótce będą zwycięstwa, ale o atmosferę w chełmskiej hali. Nie tego się spodziewałam. Wierzyłam, że jak wrócę do gry to kibice będą z zespołem na dobre i złe. A tu gwizdy, obelgi, nieprzyjazne teksty na samochodach. Trenerom Mołłowowi i Depcie nie dano nawet szansy, nie pozwolono spokojnie pracować. Te nieprzyjemne sytuacje uderzają w całą drużynę. Kibice, poprawcie się.
* Zmieńmy temat. Trwa 43. plebiscyt na 10 najlepszych i najpopularniejszych sportowców Lubelszczyzny. Pani dwa razy znalazła się w złotej dziesiątce...
...ale zawsze bawię się z wami, wypełniam kupon już od wielu lat. W tym roku na pierwszym miejscu umieściłam klubową koleżankę Darię Cybulak, na kolejnych pozycjach znalazły się: Paulina Barzycka, Sabina Włodek, Grzegorz Sposób, Anna Jakubczak, Dariusz Jabłoński, Joanna Skowrońska, Piotr Bronowicki, Magalena Chemicz i Barbara Przybylska. Wielu kibiców dostrzeże z pewnością w mojej dziesiątce kilku pechowców. Chyba wiedzą dlaczego.
Krzysztof Basiński Kurier Lubelski




