sobotni mecz na C+ to był kompletny kabaret!! nawet nie wiem kto z Michałowiczem to komentował?? po jakiemu ta pani mówiła??

po co oni takie niemowy do komentowania zapraszają?? fatalna dykcja i jakieś bezsensowne powtarzanie po M. ...
a teraz o meczu - Mercury zagrało to czego się spodziewałem, czyli kiche, ale jak się zatrudnia takie drewno jak Miller

początek miały świetny ale od stanu 14 - 1 zaczęły grać Monarchs, Brunson z Powell - rewelacja, Buscher to szalała i pod koniec dostała szczała i ją zcieło

... ale gra Sacramento może się naprawde podobać, grało 12 zawodniczek i to nie ogony czy symboliczne wejścia ale naprawde długo!! super się to ogląda, a że jeszcze akcje są szybsze to już miodzio!! jak jeszcze zapanują nad tym chaosem to będzie git!!
najlepszy był faul Taurasi na Yolandzie... hehe przeorała ja ostro!!
nie spodziewałem się ze Indiana sobie poradzi z Detroit, to są tak różne zespoły, w Detroit 5 środkowych w indianie żadna nie ma 190 cm a mimo to wygrały zbiórki 42-32!! w następnym meczu to pewnie gruba bedzie grała na centrze a za Smith - Tylor na 3 wskoczy Tamika i będzie dobrze!! Andzia fajnie!! oby tak dalej!!
słabo Ruth

pewnie się Greebo cieszy że jego faworyta lepiej zagrała!!
jeśli ktoś nie pamięta kto nam w meczach z Cheti robił największą krzywdę, to warto sobie przypomnieć Bridget Pettis nr 32 w zespole Mercury, po 30 pkt zdobywała ... stara ale jara!!
