Gorzów: Od dziś myślmy o medalu
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
Wypowiedz niektórych w tym temacie mnie przerazaja...jesli cos wiecie o wzmocnieniach Gorzowskiego klubu to napiszcie, wszyscy chetnie sie dowiedzą. A rozważania na temat czy Żurowska była lepsza czy nie tez sa nie na miejscu. Cięzko oceniac Age poniewaz nie zagrała całego sezonu. Natomiast Justyna była najjaśniejszym punktem całego gorzowskiego zespołu
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
-
Kibic MRKS-U
- Amator
- Posty: 179
- Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 16:34
- Lokalizacja: Pabianice
- Kuba92
- Nowy na forum
- Posty: 40
- Rejestracja: 11 kwietnia 2006, 19:06
- Lokalizacja: Brzeg
- Kontaktowanie:
Wydaje mi się że drużyna z Gorzowa osiągnęła bardzo dużo w tym sezonie. Jeżeli drużyna myśli o zajęciu w przyszłym sezonie miejsca w pierwszej "czwórce" to musi się postarać o jedną lub dwie zawodniczki, bo na wygranie w sezonie zasadniczym z Wisła,Lotosem,Polfą czy CCC tym składem byłoby bardzo ciężko.
-
Marcin1010
- Amator
- Posty: 152
- Rejestracja: 07 grudnia 2005, 21:00
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
W Gorzowie jak narazie podpisano kontraktu z wszystkimi (poza Żyłą) zawodniczkami z zeszłego sezonu. Do tego doszła Aleksandra Chomać. Poszukiwane są tez zawodniczki zagraniczne. W najblizszym czasie testy przejdzie amerykanka, która miałaby grac na pozycji rozgrywajacej. Rozważane jest także zakontraktowanie jakiejs azjatki.

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
Aleksandra Chomać - wzmocnienie AZS PWSZ Sowood godne czwórki
Gorzowskie koszykarki rozpoczęły zbrojenia. Na co najmniej dwa lata zawodniczką naszej drużyny została utalentowana środkowa 21-letnia Aleksandra Chomać.
Trener Dariusz Maciejewski nie ukrywał, że jeśli gorzowska drużyna chce dalej robić postęp i walczyć o czołowe miejsca w ekstraklasie to musi się wzmocnić. Od razu zapowiedział jednak, że jeśli postawi na nowe krajowe zawodniczki to tylko takie, które gwarantują reprezentacyjny poziom i rozwój zespołu. Szkoleniowiec właśnie odkrył pierwszą nową, mocną kartę.
Nie na wszystkie nas stać
Z Lotosu Gdynia przechodzi do Gorzowa Aleksandra Chomać. Związała się z naszym klubem na co najmniej dwa lata. Młoda koszykarka jest młodzieżową mistrzynią Europy. Współpracowała z Maciejewskim m.in. na ubiegłorocznej Uniwersjadzie. Ma być dużym wzmocnieniem AZS PWSZ Sowood w walce pod koszami. W minionym sezonie była wypożyczona z Lotosu do Meblotapu Chełm. Wystąpiła w tym klubie w siedmiu meczach. Grała średnio 29 minut. Zdobywała średnio 12 pkt i miała sześć zbiórek. Trapiła ją też kontuzja. - Ola jest już zupełnie zdrowa i gotowa do podjęcia wyzwania - powiedział trener Maciejewski. - Losy tej zawodniczki śledziłem od dawna i zawsze widziałem ją w naszej drużynie. Musiałem jednak uszanować jej wybory, gdy najpierw decydowała się na występy w SMS, a potem w Lotosie. W końcu, po długiej rozmowie, wybrała AZS PWSZ. Ostatnio nie grała regularnie, ale myślę, że po mocno przepracowanym okresie przygotowawczym, pokaże pełnię swoich możliwości.
Chomać jest w szerokiej kadrze narodowej seniorek, w której Maciejewski asystuje pierwszemu szkoleniowcowi Krzysztofowi Koziorowiczowi. W tej chwili AZS PWSZ ma już w reprezentacji cztery zawodniczki. Także Justynę Żurowską, Aleksandrę Karpińską i Katarzynę Czubak. - A może będzie jeszcze piąta - mówi tajemniczo Maciejewski, ale nie chce zdradzić szczegółów.
AZS PWSZ rozmawiał z innym reprezentantkami Polski, ale jak się okazało, gorzowski klub nie jest jeszcze w stanie spełnić wszystkich oczekiwań finansowych zawodniczek, które chętnie widziałby w naszej drużynie. - Nie zamykamy się zatem tylko na rynek krajowy i intensywnie poszukujemy nowych graczy, także z zagranicy - powiedział Maciejewski. - Klucz jest jednak ciągle ten sam. To mają być wzmocnienia, a nie uzupełnienie składu.
Wkrótce na testy do Gorzowa ma przyjechać zawodniczka z USA. Nie będzie to gracz bardzo znany, ale podobno utalentowany.
Jedne odchodzą, inne zostają
Trener Maciejewski zdecydował już także kogo nie zobaczymy w AZS PWSZ Sowood w przyszłym sezonie. Gorzowski klub nie przedłużył kontraktu z Martą Żyłczyńską. 25-letnia zawodniczka wróciła do miasta, w którym się wychowała, gdy AZS PWSZ awansował do ekstraklasy. Pomagała zespołowi przez dwa lata. Teraz prawdopodobnie zagra w jednym z zagranicznych klubów.
Nowe umowy nie zostały także zaproponowane Dagmarze Mroczek i Joannie Semerdzie. - Przy ciągłej przebudowie zespołu zmiany kadrowe są nieuniknione - powiedział Maciejewski. - A my chcemy, w coraz silniejszym składzie, piąć się wyżej i wyżej.
Pozostałe koszykarki, które stanowiły o sile naszej drużyny w miniony sezonie, zostają w Gorzowie. Obok czterech reprezentantek Polski w AZS PWSZ Sowood zagrają też Joanna Czarnecka, Magdalena Kozdroń, Barbara Kaszewska i utalentowana juniorka Joanna Zalesiak.
Bardzo ważna wiadomość: z gorzowskim klubem nadal będzie związana Agnieszka Szott. Jedna z najlepszych koszykarek naszego kraju wciąż leczy poważną kontuzję i wzmocni AZS PWSZ Sowood prawdopodobnie pod koniec roku.
Pracują nad rozwojem
Gorzowskim koszykarkom właśnie skończyły się urlopy. Zespół przez najbliższe sześć tygodni czeka ciężka praca. - Nie możemy sobie pozwolić, aby nic nie robić przez kilka miesięcy - powiedział trener Maciejewski. - To jest najlepszy okres na spokojne poprawienie braków technicznych i pracę nad ogólnym rozwojem. Młode zawodniczki, właśnie teraz, mają szansę zrobić kolejny duży postęp.
Na początku czerwca do drużyny AZS PWSZ Sowood dołączy Chomać, który wraz z koleżankami z Gdyni pojechała na kilka dni do Chicago. Zaprosiły je Amerykanki z Lotosu - Chelsea Newton i Temeka Johnson. Ola ma tam m.in. spotkać się z Agnieszką Bibrzycką i zobaczyć jedno ze spotkań kobiecej ligi zawodowej WNBA. W lipcu gorzowskie koszykarki czekają wyzwania w reprezentacjach kraju w różnych kategoriach wiekowych. Nasz zespół na kolejnych zajęciach spotka się na początku sierpnia. Wtedy rozpoczną się przygotowania do sezonu 2006/07.
Liga będzie większa?
Być może już w najbliższy poniedziałek AZS PWSZ Sowood przybędzie rywalek w ekstraklasie. 22 maja okaże się czy Polska Liga Koszykówki Kobiet zostanie powiększona do 12 drużyn. Koszykarska centrala koniecznie chce, aby z najlepszymi ogrywały się młode zawodniczki SMS Łomianki. Tym bardziej, że coraz mniej polskich zawodniczek ma stałe miejsce w swoich drużynach. AZS PWSZ Sowood jest tutaj chlubnym wyjątkiem. Obok Łomianek w Ford Germaz Basket Lidze miałaby zagrać także drużyna Dudy Gąsior Leszno, która minimalnie przegrała w I lidze walkę o awans z Novą Trading VIII LO Toruń.
Gorzowianie są za powiększeniem elity, ale: - Konieczne jest, aby kluby udowodniły, że mają odpowiednią halę, pieniądze i składy do gry w ekstraklasie - powiedział "Gazecie" wiceprezes AZS PWSZ Ireneusz Madej. - Rozumiem, że nowa drużyna musiałaby też wykupić tzw. dziką kartę i dzięki temu odciążyłaby inne kluby elity od pewnych kosztów. Jeśli te warunki będą spełnione to czemu nie. Dla promocji kobiecej koszykówki to bardzo dobrze, aby rywalizacja była jeszcze atrakcyjniejsza.
Związek chce także wzmocnić w klubach pozycję polskich zawodniczek. Jest pomysł, aby każda drużyna ekstraklasy musiała mieć przez cały czas na parkiecie przynajmniej jedną krajową koszykarkę. Takie rozwiązanie ma jednak bardzo nikłą szansę na akceptację.
Ireneusz Klimczak Gazeta Wyborcza
Gorzowskie koszykarki rozpoczęły zbrojenia. Na co najmniej dwa lata zawodniczką naszej drużyny została utalentowana środkowa 21-letnia Aleksandra Chomać.
Trener Dariusz Maciejewski nie ukrywał, że jeśli gorzowska drużyna chce dalej robić postęp i walczyć o czołowe miejsca w ekstraklasie to musi się wzmocnić. Od razu zapowiedział jednak, że jeśli postawi na nowe krajowe zawodniczki to tylko takie, które gwarantują reprezentacyjny poziom i rozwój zespołu. Szkoleniowiec właśnie odkrył pierwszą nową, mocną kartę.
Nie na wszystkie nas stać
Z Lotosu Gdynia przechodzi do Gorzowa Aleksandra Chomać. Związała się z naszym klubem na co najmniej dwa lata. Młoda koszykarka jest młodzieżową mistrzynią Europy. Współpracowała z Maciejewskim m.in. na ubiegłorocznej Uniwersjadzie. Ma być dużym wzmocnieniem AZS PWSZ Sowood w walce pod koszami. W minionym sezonie była wypożyczona z Lotosu do Meblotapu Chełm. Wystąpiła w tym klubie w siedmiu meczach. Grała średnio 29 minut. Zdobywała średnio 12 pkt i miała sześć zbiórek. Trapiła ją też kontuzja. - Ola jest już zupełnie zdrowa i gotowa do podjęcia wyzwania - powiedział trener Maciejewski. - Losy tej zawodniczki śledziłem od dawna i zawsze widziałem ją w naszej drużynie. Musiałem jednak uszanować jej wybory, gdy najpierw decydowała się na występy w SMS, a potem w Lotosie. W końcu, po długiej rozmowie, wybrała AZS PWSZ. Ostatnio nie grała regularnie, ale myślę, że po mocno przepracowanym okresie przygotowawczym, pokaże pełnię swoich możliwości.
Chomać jest w szerokiej kadrze narodowej seniorek, w której Maciejewski asystuje pierwszemu szkoleniowcowi Krzysztofowi Koziorowiczowi. W tej chwili AZS PWSZ ma już w reprezentacji cztery zawodniczki. Także Justynę Żurowską, Aleksandrę Karpińską i Katarzynę Czubak. - A może będzie jeszcze piąta - mówi tajemniczo Maciejewski, ale nie chce zdradzić szczegółów.
AZS PWSZ rozmawiał z innym reprezentantkami Polski, ale jak się okazało, gorzowski klub nie jest jeszcze w stanie spełnić wszystkich oczekiwań finansowych zawodniczek, które chętnie widziałby w naszej drużynie. - Nie zamykamy się zatem tylko na rynek krajowy i intensywnie poszukujemy nowych graczy, także z zagranicy - powiedział Maciejewski. - Klucz jest jednak ciągle ten sam. To mają być wzmocnienia, a nie uzupełnienie składu.
Wkrótce na testy do Gorzowa ma przyjechać zawodniczka z USA. Nie będzie to gracz bardzo znany, ale podobno utalentowany.
Jedne odchodzą, inne zostają
Trener Maciejewski zdecydował już także kogo nie zobaczymy w AZS PWSZ Sowood w przyszłym sezonie. Gorzowski klub nie przedłużył kontraktu z Martą Żyłczyńską. 25-letnia zawodniczka wróciła do miasta, w którym się wychowała, gdy AZS PWSZ awansował do ekstraklasy. Pomagała zespołowi przez dwa lata. Teraz prawdopodobnie zagra w jednym z zagranicznych klubów.
Nowe umowy nie zostały także zaproponowane Dagmarze Mroczek i Joannie Semerdzie. - Przy ciągłej przebudowie zespołu zmiany kadrowe są nieuniknione - powiedział Maciejewski. - A my chcemy, w coraz silniejszym składzie, piąć się wyżej i wyżej.
Pozostałe koszykarki, które stanowiły o sile naszej drużyny w miniony sezonie, zostają w Gorzowie. Obok czterech reprezentantek Polski w AZS PWSZ Sowood zagrają też Joanna Czarnecka, Magdalena Kozdroń, Barbara Kaszewska i utalentowana juniorka Joanna Zalesiak.
Bardzo ważna wiadomość: z gorzowskim klubem nadal będzie związana Agnieszka Szott. Jedna z najlepszych koszykarek naszego kraju wciąż leczy poważną kontuzję i wzmocni AZS PWSZ Sowood prawdopodobnie pod koniec roku.
Pracują nad rozwojem
Gorzowskim koszykarkom właśnie skończyły się urlopy. Zespół przez najbliższe sześć tygodni czeka ciężka praca. - Nie możemy sobie pozwolić, aby nic nie robić przez kilka miesięcy - powiedział trener Maciejewski. - To jest najlepszy okres na spokojne poprawienie braków technicznych i pracę nad ogólnym rozwojem. Młode zawodniczki, właśnie teraz, mają szansę zrobić kolejny duży postęp.
Na początku czerwca do drużyny AZS PWSZ Sowood dołączy Chomać, który wraz z koleżankami z Gdyni pojechała na kilka dni do Chicago. Zaprosiły je Amerykanki z Lotosu - Chelsea Newton i Temeka Johnson. Ola ma tam m.in. spotkać się z Agnieszką Bibrzycką i zobaczyć jedno ze spotkań kobiecej ligi zawodowej WNBA. W lipcu gorzowskie koszykarki czekają wyzwania w reprezentacjach kraju w różnych kategoriach wiekowych. Nasz zespół na kolejnych zajęciach spotka się na początku sierpnia. Wtedy rozpoczną się przygotowania do sezonu 2006/07.
Liga będzie większa?
Być może już w najbliższy poniedziałek AZS PWSZ Sowood przybędzie rywalek w ekstraklasie. 22 maja okaże się czy Polska Liga Koszykówki Kobiet zostanie powiększona do 12 drużyn. Koszykarska centrala koniecznie chce, aby z najlepszymi ogrywały się młode zawodniczki SMS Łomianki. Tym bardziej, że coraz mniej polskich zawodniczek ma stałe miejsce w swoich drużynach. AZS PWSZ Sowood jest tutaj chlubnym wyjątkiem. Obok Łomianek w Ford Germaz Basket Lidze miałaby zagrać także drużyna Dudy Gąsior Leszno, która minimalnie przegrała w I lidze walkę o awans z Novą Trading VIII LO Toruń.
Gorzowianie są za powiększeniem elity, ale: - Konieczne jest, aby kluby udowodniły, że mają odpowiednią halę, pieniądze i składy do gry w ekstraklasie - powiedział "Gazecie" wiceprezes AZS PWSZ Ireneusz Madej. - Rozumiem, że nowa drużyna musiałaby też wykupić tzw. dziką kartę i dzięki temu odciążyłaby inne kluby elity od pewnych kosztów. Jeśli te warunki będą spełnione to czemu nie. Dla promocji kobiecej koszykówki to bardzo dobrze, aby rywalizacja była jeszcze atrakcyjniejsza.
Związek chce także wzmocnić w klubach pozycję polskich zawodniczek. Jest pomysł, aby każda drużyna ekstraklasy musiała mieć przez cały czas na parkiecie przynajmniej jedną krajową koszykarkę. Takie rozwiązanie ma jednak bardzo nikłą szansę na akceptację.
Ireneusz Klimczak Gazeta Wyborcza
-
silentbob1
- Nowy na forum
- Posty: 3
- Rejestracja: 19 maja 2006, 11:19
AZS PWSZ szuka zawodniczek w USA i Chinach
Trzon gorzowskiego zespołu już jest. Z AZS PWSZ Sowood dogadała się także Agnieszka Szott. Teraz szukamy zagranicznych wzmocnień, które pozwolą nam skutecznie zaatakować najlepszą czwórkę ekstraklasy.
Nowe zawodniczki mogą być egzotyczne, dzięki temu niezbyt drogie, ale klasą odpowiednie na poziom polskiej elity. Na razie pewne jest, że AZS PWSZ Sowood wzmocni środkowa Aleksandra Chomać, a w naszej drużynie nie zobaczymy już Marty Żyłczyńskiej, Dagmary Mroczek i Joanny Semerdy. Inne ważne koszykarki, które widzieliśmy w gorzowskim zespole w ostatnim sezonie, przedłużyły umowy.
Jeden krajowy strzał
- Zaraz po zakończeniu sezonu sporządziliśmy listę zawodniczek z rynku polskiego, które nas interesowały - opowiadał trener gorzowskiej drużyny Dariusz Maciejewski. - Były to koszykarki tylko na poziomie reprezentacji. Pomyślnie sfinalizowaliśmy negocjacje z Olą Chomać, która powinna być dużym wzmocnieniem w walce pod koszami. Rozmawialiśmy z Emilią Lamparską, ale ona przedłużyła umowę w Pabianicach. Ta półka finansowa jeszcze była dla nas za wysoka.
Gorzowianie kolejny raz zapraszali także do AZS PWSZ Sowood Białorusinkę Natalię Marczankę. Koszykarka, po dwóch latach występów w polskiej lidze w drużynie z Chełma, teraz wybrała rosyjską Superligę. - Oferty z Rosji przebije w tej chwili niewielu - powiedział Maciejewski. - To nie koniec naszych poszukiwań. Musimy zespół jeszcze wzmocnić, bo chcemy powalczyć o magiczną pierwszą czwórkę, do której można się dostać tylko z odpowiednio mocnym składem.
Co pokaże Secrett
Na początku czerwca do Gorzowa przyjedzie na testy Amerykanka Secrett Stubblefield. Pewnie to nazwisko nic fanom koszykówki nie mówi. Zawodniczkę z USA zna jednak bardzo dobrze Urszula Smolarek, rzecznik prasowy Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Ula kilka lat temu, m.in. wraz z trenerem Maciejewskim i Agnieszką Szott, zdobywała w barwach Stilonu mistrzostwo Polski juniorek. Potem grała dalej w koszykówkę i studiowała w Stanach Zjednoczonych. Tam poznała Secrett. - Nigdy wcześniej nie spotkałam nikogo, kto tak bezgranicznie kocha koszykówkę - opowiadała Ula Smolarek. - Secrett praktycznie rozstawała się z piłką. Kozłowała ją w drodze na zajęcia, rzucała do kosza w każdej wolnej chwili. Stylem gdy przypomina Allena Iversona, a z naszych zawodniczek Asię Zalesiak. Szybka, super wyszkolona, z niekonwencjonalnymi podaniami, chętnie atakująca kosz, z rzutem z dystansu. Gdy usłyszałam, że szuka koszykarskiego kontaktu w Polsce, nie mogłam uwierzyć, że o nią chodzi. Jestem przekonana, że poradzi sobie w naszej lidze, a jej serce do basketu bardzo się AZS PWSZ przyda.
Trener Maciejewski szuka gracza o koszykarskich zaletach, które podobno ma Stubblefield. - Jest to zawodniczka na pozycje rozgrywającej i rzucającego obrońcy - opowiadał szkoleniowiec. - Bardzo waleczna, która potrafi zdobywać punkty. Potrzebna nam koszykarka, która będzie potrafiła wziąć na siebie rozwiązywanie trudnych sytuacji na boisku. Nie będzie bała się spojrzeć w stronę kosza. Pod tym kątem będziemy testować Amerykankę. Jeśli się sprawdzi to natychmiast podpiszemy z nią umowę.
Chińska ścieżka
Gorzowianie jako pierwsi w kraju będą w czerwcu przecierać szlak chiński. Do Chin na duży turniej koszykówki kobiet wybiera się szkoleniowiec AZS PWSZ Sowood. - Teoretycznie lecę, ale formalności, które muszę jeszcze załatwić jest jeszcze bardzo dużo - opowiadał Maciejewski. - To na pewno będzie wielka wyprawa, ale mam nadzieję, że też bardzo pożyteczna. Taki klub jak nasz, który nie może wydawać olbrzymich funduszy na graczy, musi szukać różnych sposobów na pozyskanie wartościowych zawodniczek. Dlatego korzystamy z wszelkich kontaktów, aby wyłowić perełki, za pieniądze, na które nas stać. Nawet na najbardziej egzotycznych rynkach.
Chińskie koszykarki nie grają w Polsce, nie znaczy to jednak, że nie poradziłyby sobie w naszej lidze. - Nie jadę tam w ciemno - mówił Maciejewski. - Oglądałem płytki z meczami z chińskiej ligi i naprawdę jestem pod wrażeniem bardzo dobrego poziomu. Mam świadomość, że sprowadzenie do nas jednego, czy dwóch graczy będzie bardzo dużym wyzwaniem. Trzeba jednak spiąć się i próbować, bo ten wysiłek może nam wszystkim bardzo się opłacić.
Gorzowski trzon
Polujący na zagraniczne wzmocnienia trener Maciejewski dodaje natychmiast, że wizja budowy drużyny nie zmieniła się i drużyna w dalszym ciągu będzie opierana na gorzowiankach. Nie ma obawy, że postawimy kiedyś tylko na graczy obcych - powiedział szkoleniowiec. - Przecież składanie zespołu na przyszły sezon najpierw zaczęliśmy od rozmów z naszymi zawodniczkami. Posiłki, także zagraniczne, muszą jednak być, abyśmy mogli stawiać sobie najwyższe cele.
Obok nowej Chomać, z ważnych naszych zawodniczek w ostatnich rozgrywkach, w AZS PWSZ Sowood zostały: Justyna Żurowska, Katarzyna Czubak, Aleksandra Karpińska, Joanna Czarnecka, Magdalena Kozdroń, Barbara Kaszewska i Joanna Zalesiak. - Polki i gorzowianki zawsze będą u nas w zdecydowanej przewadze - dodał Maciejewski.
W Gorzowie za kilka miesięcy zagra także - po wyleczeniu kontuzji - kolejna nasza wychowanka, zawodniczka europejskiego formatu, Agnieszka Szott. Nieprawdziwe są informacje, pojawiające się na koszykarskich forach internetowych, że "Pysia" wraca z wypożyczenia do Lotosu Gdynia. - Agnieszce właśnie skończył się kontrakt w Gdyni i domówiliśmy się, że będzie naszą zawodniczką na kolejne dwa lata - powiedział trener Maciejewski. - Mam jednak nadzieję, że zostanie z nami o wiele dłużej i wraz z gorzowską drużyną będzie się biła o największe koszykarskie cele.
Ireneusz Klimczak Gazeta Wyborcza
Trzon gorzowskiego zespołu już jest. Z AZS PWSZ Sowood dogadała się także Agnieszka Szott. Teraz szukamy zagranicznych wzmocnień, które pozwolą nam skutecznie zaatakować najlepszą czwórkę ekstraklasy.
Nowe zawodniczki mogą być egzotyczne, dzięki temu niezbyt drogie, ale klasą odpowiednie na poziom polskiej elity. Na razie pewne jest, że AZS PWSZ Sowood wzmocni środkowa Aleksandra Chomać, a w naszej drużynie nie zobaczymy już Marty Żyłczyńskiej, Dagmary Mroczek i Joanny Semerdy. Inne ważne koszykarki, które widzieliśmy w gorzowskim zespole w ostatnim sezonie, przedłużyły umowy.
Jeden krajowy strzał
- Zaraz po zakończeniu sezonu sporządziliśmy listę zawodniczek z rynku polskiego, które nas interesowały - opowiadał trener gorzowskiej drużyny Dariusz Maciejewski. - Były to koszykarki tylko na poziomie reprezentacji. Pomyślnie sfinalizowaliśmy negocjacje z Olą Chomać, która powinna być dużym wzmocnieniem w walce pod koszami. Rozmawialiśmy z Emilią Lamparską, ale ona przedłużyła umowę w Pabianicach. Ta półka finansowa jeszcze była dla nas za wysoka.
Gorzowianie kolejny raz zapraszali także do AZS PWSZ Sowood Białorusinkę Natalię Marczankę. Koszykarka, po dwóch latach występów w polskiej lidze w drużynie z Chełma, teraz wybrała rosyjską Superligę. - Oferty z Rosji przebije w tej chwili niewielu - powiedział Maciejewski. - To nie koniec naszych poszukiwań. Musimy zespół jeszcze wzmocnić, bo chcemy powalczyć o magiczną pierwszą czwórkę, do której można się dostać tylko z odpowiednio mocnym składem.
Co pokaże Secrett
Na początku czerwca do Gorzowa przyjedzie na testy Amerykanka Secrett Stubblefield. Pewnie to nazwisko nic fanom koszykówki nie mówi. Zawodniczkę z USA zna jednak bardzo dobrze Urszula Smolarek, rzecznik prasowy Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Ula kilka lat temu, m.in. wraz z trenerem Maciejewskim i Agnieszką Szott, zdobywała w barwach Stilonu mistrzostwo Polski juniorek. Potem grała dalej w koszykówkę i studiowała w Stanach Zjednoczonych. Tam poznała Secrett. - Nigdy wcześniej nie spotkałam nikogo, kto tak bezgranicznie kocha koszykówkę - opowiadała Ula Smolarek. - Secrett praktycznie rozstawała się z piłką. Kozłowała ją w drodze na zajęcia, rzucała do kosza w każdej wolnej chwili. Stylem gdy przypomina Allena Iversona, a z naszych zawodniczek Asię Zalesiak. Szybka, super wyszkolona, z niekonwencjonalnymi podaniami, chętnie atakująca kosz, z rzutem z dystansu. Gdy usłyszałam, że szuka koszykarskiego kontaktu w Polsce, nie mogłam uwierzyć, że o nią chodzi. Jestem przekonana, że poradzi sobie w naszej lidze, a jej serce do basketu bardzo się AZS PWSZ przyda.
Trener Maciejewski szuka gracza o koszykarskich zaletach, które podobno ma Stubblefield. - Jest to zawodniczka na pozycje rozgrywającej i rzucającego obrońcy - opowiadał szkoleniowiec. - Bardzo waleczna, która potrafi zdobywać punkty. Potrzebna nam koszykarka, która będzie potrafiła wziąć na siebie rozwiązywanie trudnych sytuacji na boisku. Nie będzie bała się spojrzeć w stronę kosza. Pod tym kątem będziemy testować Amerykankę. Jeśli się sprawdzi to natychmiast podpiszemy z nią umowę.
Chińska ścieżka
Gorzowianie jako pierwsi w kraju będą w czerwcu przecierać szlak chiński. Do Chin na duży turniej koszykówki kobiet wybiera się szkoleniowiec AZS PWSZ Sowood. - Teoretycznie lecę, ale formalności, które muszę jeszcze załatwić jest jeszcze bardzo dużo - opowiadał Maciejewski. - To na pewno będzie wielka wyprawa, ale mam nadzieję, że też bardzo pożyteczna. Taki klub jak nasz, który nie może wydawać olbrzymich funduszy na graczy, musi szukać różnych sposobów na pozyskanie wartościowych zawodniczek. Dlatego korzystamy z wszelkich kontaktów, aby wyłowić perełki, za pieniądze, na które nas stać. Nawet na najbardziej egzotycznych rynkach.
Chińskie koszykarki nie grają w Polsce, nie znaczy to jednak, że nie poradziłyby sobie w naszej lidze. - Nie jadę tam w ciemno - mówił Maciejewski. - Oglądałem płytki z meczami z chińskiej ligi i naprawdę jestem pod wrażeniem bardzo dobrego poziomu. Mam świadomość, że sprowadzenie do nas jednego, czy dwóch graczy będzie bardzo dużym wyzwaniem. Trzeba jednak spiąć się i próbować, bo ten wysiłek może nam wszystkim bardzo się opłacić.
Gorzowski trzon
Polujący na zagraniczne wzmocnienia trener Maciejewski dodaje natychmiast, że wizja budowy drużyny nie zmieniła się i drużyna w dalszym ciągu będzie opierana na gorzowiankach. Nie ma obawy, że postawimy kiedyś tylko na graczy obcych - powiedział szkoleniowiec. - Przecież składanie zespołu na przyszły sezon najpierw zaczęliśmy od rozmów z naszymi zawodniczkami. Posiłki, także zagraniczne, muszą jednak być, abyśmy mogli stawiać sobie najwyższe cele.
Obok nowej Chomać, z ważnych naszych zawodniczek w ostatnich rozgrywkach, w AZS PWSZ Sowood zostały: Justyna Żurowska, Katarzyna Czubak, Aleksandra Karpińska, Joanna Czarnecka, Magdalena Kozdroń, Barbara Kaszewska i Joanna Zalesiak. - Polki i gorzowianki zawsze będą u nas w zdecydowanej przewadze - dodał Maciejewski.
W Gorzowie za kilka miesięcy zagra także - po wyleczeniu kontuzji - kolejna nasza wychowanka, zawodniczka europejskiego formatu, Agnieszka Szott. Nieprawdziwe są informacje, pojawiające się na koszykarskich forach internetowych, że "Pysia" wraca z wypożyczenia do Lotosu Gdynia. - Agnieszce właśnie skończył się kontrakt w Gdyni i domówiliśmy się, że będzie naszą zawodniczką na kolejne dwa lata - powiedział trener Maciejewski. - Mam jednak nadzieję, że zostanie z nami o wiele dłużej i wraz z gorzowską drużyną będzie się biła o największe koszykarskie cele.
Ireneusz Klimczak Gazeta Wyborcza
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
-
Kibic MRKS-U
- Amator
- Posty: 179
- Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 16:34
- Lokalizacja: Pabianice
Dobrze wymyśliłeśDon Igłata pisze:No to jeszcze pozostało Gorzowowi podpisanie kontraktu z Darkiem Szczerbą na prowadzenie decydujących meczyków - ... i medal gotowy!!!![]()
![]()
![]()
Niezwyciężone niebiesko-biało zielone !
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 146 gości
